dotera
01.08.22, 08:40
Niegdyś rycerze śnili o damach o które będą walczyć jak Don Kichot, a tym czasem ojczyzna umierala.
Dziś i ojczyzna umiera i walka o dame, a sny coraz bardziej dziecinne.
Wokulski wiedział że nie był do końca w swej rycerskości i tu miał rację. Łudził się że przyszłość wyzwoli ludzkość z pradawnych fantazji o kobiecie i tu jej nie mial.
Podczas gdy walczyć powinien do końca o ojczyznę, a kobieta właściwą poszłaby za nim, ta która będzie atrakcją przyszłości a nie snem przeszłości już przezartym molami.
Jak najbardziej zawsze trzeba być rycerzem , tylko w nowych okolicznościach . Średniowiecze tym różni się od nowoczesności że mówi jak jest co nowoczesność chce narcystyczne zataić . Dziś nie wiemy kto jest królem kapitału bo ten woli zderzaki wystawić nazywając to demokracja. Myślimy że jest równość a nierówności rosną do większych rozmiarów niż w czasach faraonów. I przede wszystkim nie rozumiemy świata, teorie są coraz bardziej bełkotliwe. Dawniej ludzie o ekonomii życiu ludzkim uczuciach mówili zrozumiałym językiem zanurzonym w świecie życia.