dotera
25.06.23, 00:08
Dwa wnioski
a) Lenin powiedział , ze kucharka będzie mogła rządzić państwem. Kucharz z zawodu Prigożin pokazał , ze jednak nie za bardzo. Jakiś czas temu oglądałem z nim dłuższy wywiad. Prezenterka wygladała bardziej na modelkę niz dziennikarkę frontową. Gdy słychać było z oddali wystrzal pistoletu cala sie kuliła, a Prigożin smial sie dobrodusznie. Zdaje się jednak ze i on nie wytrzymał napięcia.
b) Cnotą mężćzyzny jest milczenie. Najpierw robić pozniej gadać. Jak chciał wariantu siłowego to mogł dokładnie tak samo jechać na Moskwę tylko nie opowiadac o tym ze wypowiada posłuszenstwo Putinowi. Zaorał tym samym siebie , tych których reprezentował
Już rano wiedziałem ze to absurd. Sadziłem ze to coś ukartowanego przez Putina. Postraszenie oligarchów i może proba jakiś rozgrywej z armią do której Putin nie ma zaufania. a to tylko czynnik irracjonalny