dotera
13.02.24, 07:14
W edukacji przywiązywano dużą rolę do umiejętności posługiwania się językiem i mowa. Zaczynam to rozumieć w czasach gdy poziom gadulstwa rośnie odwrotnie proporcjonalnie do przekazywanych treści. Ludzie umieją przez godzinę lać wodę powtarzajac jedna myśl zdanie po zdaniu. Im bardziej teoretycznie wyedukowani tym bardziej to się nakręca. Do 19 wieku ludzie wyedukowani mówili mądrze i jasno. Później nastąpiło szaleństwo. Postawiono bełkoczace słupy przed ludem żeby zakryć za ich plecami swoje machlojki