Dodaj do ulubionych

dieta kopenhaska

IP: 82.160.39.* 12.05.04, 14:32
wkrotce zaczynam kopenhaską. mam kilka pytan. moga sie wydawac smieszne ale
chcialabym zeby wszystko bylo jasne. kostka cukru to mala lyzeczka, tak?
lubie kawe, bardzo, ale slaba, zawsze pije mniej wiecej z malej lyzeczki, ma
to jakies znaczenie? co ile godzin maja byc spozywane poszczegolne posilki?
co trzy? np. sniadanie o 9, lunch o 12 i obiad o 15? a potem juz tylko
woda?!! Boze.... ile tych brokul? czy ktos mi moze powiedziec? kilka? czy
jakos na wage? gotowane w wodzie? bez soli? Boze po raz drugi... a co to jest
1 kromka (grzanka)? bialy chleb? tostowy? ja nie mam w domu tostera?!! a ile
tej salaty? cala salata? olej normalny czy oliwa? co to jest mala puszka
kompotu owocowego? a 1 kurczak? caly?!!! i nie mam jak zrobic tego
grillowanego miesa? ale slyszalam ze moze byc pieczony
prosze napiszcie mi jak to robiliscie w praktyce
nie wiem dokladnie kiedy zaczne bo w sobote ide na grillowa impreze z
chlopakiem i raczej nie bede tam pila tylko wody....
zaczelabym w poniedzialek siedemnastego
jak ktos by sie chcial przylaczyc to dajcie znac, zrobmy to razem i dzielmy
sie tym co i jak to moze bedzie latwiej
Obserwuj wątek
    • vega7 Re: dieta kopenhaska 12.05.04, 14:54
      Wiesz co,
      wlasnie jestem na etapie przymierzania sie do tej diety i mam te same pytania i
      watpliwosci. Tylko u mnie nie ma kurczaka a befsztyk, nie ma brokul tylko
      szpinak.
      Czy ta dieta ma jakies medyczne zalozenia, czy nie jest szkodliwa dla
      zdrowia?...bo kawa na czczo??? Zapytalam o to na forum DIETY, ale zadko tak
      ktos zaglada i nie dowiedzialam sie niczego. To jest dieta regulująca przemianę
      materii, ale jak to zachodzi i dlaczego mozna ja powtorzyc po dwoch latach??
      Jakies mi sie to wydaje nielogiczne.
      Chcialam zacząć od tego poniedziałku, ale najpierw muszę rozwiać watpliwosci.
      Fune....moze nam ktoś pomoze kto juz tą dietę zna i ma jakies doswiadczenia.
      Bardzo tez jestem ciekawa opinii o niej lekarzy.
      thx
      • Gość: barbara Re: dieta kopenhaska IP: *.myslenice.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.04, 12:30
        Trzy lata temu przeprowadziła ta dietę tylko u mnie tez składała się ona z
        befsztyków i szpinaku ( o brokułach nic nie słyszałam) i schudłam bodajże 5
        kilo. Chciałabym rozpocząć ta diete ponownie, ale niestety ja zgubiłam:( Czy
        moglibyście mi ją podać? Byłabym bardzo wdzięczna!!! Tylko lepiej ta opierającą
        się ba befsztykach i szpinaku. mój e - mail: ellida@poczta.onet.pl Z góry
        dziekuje!
    • Gość: ewa Re: dieta kopenhaska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.04, 15:34
      Przechodziłam przez tą dietę, ale nie wiem czy wszystko zrobiłam jak trzeba.
      Kostka cukru to 1 mała łyżeczka. Z tego co wiem, to "moc" kawy nie ma większego
      znaczenia. Śniadanie może być o 9, lunch nie wcześniej niż o 12, obiad nie
      później niż o 18. Brokuły można stosować zamiennie ze szpinakiem. Zamiast
      grilowanego mięsa jadłam pieczone. Oliwa jest na pewno lepsza niż olej. Chleb
      jadłam zwykły lub tostowy. Myślę, że pewnie lepszy byłby jakiś ciemny, ale te
      które są u mnie w sklepach są "oszukane". Co do brokułów, to wydaje mi się, że
      chodzi o taki cały świeży, ale ja ich nie jadłam bo nie cierpię. Soli
      generalnie jak najmniej. Wogóle z przypraw tylko sól i pieprz. Gdzieś
      wyczytałam, że zamiast tego kompotu można zjeść 1 duży owoc. A w szóstym dniu
      rzeczywiście jest cały kurczak, ale i tak nie zjesz całego zapewniam :) Jak
      mówiłam nie wiem czy wszystko zrobiłam tak jak trzeba, ale jakieś efekty są.
      Nie zaleca się na pewno picia większej ilości kawy, a bez ograniczeń tylko
      woda, ewentualnie zielona herbata. I koniecznie podczas stosowania diety brać
      jakieś witaminy!!!!
      Ja to przeszłam ponad miesiąc temu, schudłąm około 6 kg i na razie nie
      przytyłam. Chociaż trochę bardziej się pilnuję niż przedtem, taz. nie jem
      słodyczy i staram się nie podjadać między posiłkami, a jak już to jakieś
      marchewki itp.
      powodzenia!!!
      • Gość: brumbak Re: dieta kopenhaska IP: *.crowley.pl 12.05.04, 20:38
        - dAJCIE se spokój z ta koepnhaska
        to taka plotkarska dieta
        w ogóle nie wymyślona w żadnym szpitalu w kopenhadze
        - jednym z tricków służacych do NABIERANIA na ta dietę( poźniej z reguły jo-jo)
        jest słynne MAGICZNE stwierdzenie w reklamie diety:

        : Jeżeli przestrzega sie dokładnie diety kopenhaskiej to pożniej przez rok
        można jeśc ile się chce i co się chce a sie nie utyje"

        dieta szkodliwa dla zdrowia , wyrabiajaca złe nawyki żywieniowe
          • vega7 Re: dieta kopenhaska 12.05.04, 21:37
            Gość portalu: are napisał(a):

            ...ta dieta to jakies bzdury, takie
            > zalecenia sa nienaturalne i szkodliwe.


            Bardzo dużo ludzi ją stosuje, jest dość znana i popularna. A fany i ja
            rowniez ,chcemy wiedzieć o niej wiecej. Mnie interesuje również opinia medyka,
            najlepiej dietetyka lub innego lekarza, który mogłby wytłumaczyc nam czy jej
            stosowanie nie jest szkodliwe dla zdrowia.
            Thx
          • alfabetty Re: dieta kopenhaska 04.07.04, 21:57
            witam! Stosowałam tą dietę już dwa razy. Już po 7 dniach widac było efekty.Za
            pierwszym razem przerwałam ją po 11 dniach. To była późna jesień, czułam się
            ogólnie osłabiona a ta dieta dodatkowo sprawiała, że nie mogłam normalnie
            funkcjonować. Poza tym było mi ciągle zimno. Bez gorącej herbaty nie mogłam
            wytrzymać. Drugi raz stosowałam ją w kwietniu tego roku. Tym razem wytrwałam do
            końca. schudłam ok. 5 kg. Niestety szybko wróciłam do swojej poprzedniej wagi.
            Wprawdzie pod koniec diety modyfikowałam ją, ale myślę, że to nie była główna
            przyczyna efektu jo-jo. Zwyczajnie sądzę, że nie jest to doskonała dieta. Gdyby
            taka w ogóle istniała to grubasów na świecie by nie było. Myślę, że jeśli
            odstawię pieczywo i ziemniaki to efekt znikania zbędnych kg też osiągnę.
            Pozdrawiam wszystkich, którzy stosują dietę aktualnie i tych, którzy mają
            zamiar spróbować swoich sił.:-)
    • Gość: magda Re: dieta kopenhaska IP: *.mikkeli.fi 13.05.04, 13:02
      Popularna moze i jest, ale efekt jo-jo murowany- wiem z doswiadczenia. Teraz
      juz bym sie nie dala nabrac.
      Trzeba sobie odpowiedziec na pytanie, czy sie chce zlikwidowac przyczyny
      ewentualnej nadwagi czy tylko skutki. Jezeli przyczyny, to zastanowmy sie co
      powoduje nadwage i nie liczmy na trwaly efekt po krotkiej diecie, ktora zaleca
      na sniadanie "kubek kawy, kostke cukru"! Nie mozna sie odchudzac jedzac cukier!
      Ja na tej diecie bylam glodna przez caly czas. Schudlam 6 kg, ktore odzyskalam
      b. szybko + 3 gratis. Nie polecam.
      Polecam za to metode Montignac jesli chcecie skutecznie schudnac.
      • vega7 Re: dieta kopenhaska 13.05.04, 13:20
        Gość portalu: magda napisał(a):

        > Polecam za to metode Montignac jesli chcecie skutecznie schudnac.


        Tez myslę o tej metodzie ale jak na razie nie moge się połapać.
        Załozenia niby jasne, a w praktyce jak to ma wygladać?
        Wiesz może gdzie znaleźć gotowe przyklady jadlospisów....?
        Bez tego nie ruszę ;-((
        • Gość: magda Re: dieta kopenhaska IP: *.mikkeli.fi 14.05.04, 08:56
          Do vega7

          Ja mam ksiazke "Montignac nad Wisla"- ksiazka z przepisami. Wiem, ze jest
          jeszcze jakas, ale nie pamietam tytulu. Sama korzystalam z ksiazki tylko na
          poczatku, potem sama improwizowalam. Zasady latwo wchodza w nawyk i potem sie
          instynktownie unika "zabronionych" produktow.
          To jest naprawde przyjemny sposob na schudniecie, o ile sie tego naprawde chce.
          Mozna zapomniec o ciaglych wyrzeczeniach i jesc do syta- bo jesli sie je
          zdrowo, to ilosc nie ma znaczenia. Tak samo jak kalorie.
          Zanim sie zacznie te "diete", czy raczej metode, trzeba koniecznie przeczytac
          ksiazke ("Jesc, aby schudnac") zeby zrozumiec te podstawowe rzeczy, z ktorych
          czesto nie zdajemy sobie sprawy, czyli dlaczego tyjemy, o szkodliwosci cukru,
          jakie sa powody do schudniecia itp.

          vega7 , ciesze sie, ze myslisz o tej metodzie, nie zawiedziesz sie.

          Szczupla, mam nadzieje, ze bedzisz tego samego zdania za pare miesiecy.
          Ja tez bedac na kopenhaskiej unikalam wszelkich informacji o tym, ze jest
          nieskuteczna, bo przeciez "MNIE sie uda". Nie udalo sie. Ale powodzenia.

          • vega7 Re: dieta kopenhaska 14.05.04, 13:32
            Bardzo Ci dziękuje Magda, postaram sie kupic te książki.
            Ja myślalam o kopenhaskiej a potem, żeby uniknąć jojo przejść na Montignaca,
            ale za malo jeszcze wiem o tych metodach więc zbieram informacje.
            Ta kopenhaska to glodówka jednak.........nie przekonuje mnie, a na montignacu
            to nie bedzie tak szybko efektu pewnie, ale bedę probóbowac bo cos trzeba
            robić :-(
            Pozdrawiam
    • Gość: szczuplejsza Re: dieta kopenhaska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.04, 14:30
      hmm, jestem w dziesiatym dniu, czuje sie swietnie, spadlo 4 kg, ale co
      najwazniejsze- wcale nie jestem glodna.. mysle, ze to ma duze znaczenie przy
      ewentualnym jojo. moim zdaniem ta dieta daje ci mozliwosc wgladu w to ile
      musisz zjesc, zeby nie byc glodna. tzn. odkrylam "straszna" rzecz dzieki tej
      diecie ;) otoz wystarcza mi CALKOWICIE gdzies 1/5 tego, co jadlam przed dieta..
      upppss ;))) sporty uprawiam roznorodne i prawie codziennie, a energii mi nie
      brakuje.

      krytykujac wezcie pod uwage jeden "szczegolik", setki ludzi niezadowolonych z
      diety X i setki zachwyconych. jakie wnioski: ludź ludziem, ale dwoch takich
      samych jednostek osobniczych nie znajdziesz, tak wiec nie dla kazdego jest
      dobre to samo :P
      idac dalej- dla mnie kopenhaska= wymarzona, dla ciebie= jesli rozczarownie,
      szukaj takiej ktora zadziala..
      pozdr.
      • Gość: madziaa Re: dieta kopenhaska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.04, 22:15
        a ja jestem dzis pierwszy dzien po diecie- wytrzymalam :) na poczatku bylo
        strasznie, wszedzie widzialam, czulam, slyszalam jedzenie..ale po 4 dniach to
        minelo, pod koniec diety doszlo nawet do tego, ze musialam sie zmuszac do
        zjedzenia okreslonej ilosci pokarmu (kurczak-udko). teraz waze 7 kg mniej,
        jestem szczesliwa, chodze jak na skrzydlam..i chociaz zaniepokoily mnie
        negatywne opinie o MOJEJ DIECIE to jednak odwaze sie ja polecic kazdemu, nawet
        po to by osiagnac cel i udowodnic sobie,ze sie da.pozdrawiam!!! :)
      • brumbak nieźle odwodniona - 4kg w 10 dni to bzdura 05.06.04, 20:49
        Gość portalu: szczuplejsza napisał(a):

        > hmm, jestem w dziesiatym dniu, czuje sie swietnie, spadlo 4 kg, ale co
        > najwazniejsze- wcale nie jestem glodna.. mysle, ze to ma duze znaczenie przy
        > ewentualnym jojo. moim zdaniem ta dieta daje ci mozliwosc wgladu w to ile
        > musisz zjesc, zeby nie byc glodna. tzn. odkrylam "straszna" rzecz dzieki tej
        > diecie ;) otoz wystarcza mi CALKOWICIE gdzies 1/5 tego, co jadlam przed
        dieta..
        > upppss ;))) sporty uprawiam roznorodne i prawie codziennie, a energii mi nie
        > brakuje.
        >
        > krytykujac wezcie pod uwage jeden "szczegolik", setki ludzi niezadowolonych z
        > diety X i setki zachwyconych. jakie wnioski: ludź ludziem, ale dwoch takich
        > samych jednostek osobniczych nie znajdziesz, tak wiec nie dla kazdego jest
        > dobre to samo :P
        > idac dalej- dla mnie kopenhaska= wymarzona, dla ciebie= jesli rozczarownie,
        > szukaj takiej ktora zadziala..
        > pozdr.
    • Gość: noether Re: dieta kopenhaska IP: 158.75.30.* 14.05.04, 13:50
      takze planuje rozpoczac kopenhaska od poniedzialku. sugerujac sie propozycjami
      porownalam ja z montignackiem. ta, to dopiero katorga! zadnej kawy? z woda
      ostroznie? od kiedy ryz tuczy!? makaron zamiast ryzu?eeeeeeee i malo konkretna.
      jaki wskaznik IG jest wysoki. od jakiej wartosci nie wolna laczyc z tluszczem?
      z reszta, gdybym miala sie sugerowac BMI, to mam niedowage i sklonnosc do
      anoreksji..buu
      stawiam na kopenhaska-jakie beda efekty-zobaczymy
      pozdrawiam i wszystkim, niezalznie od tego jaka diete stosuja zycze sukcesow i
      zadowolenia
      • Gość: magda Re: dieta kopenhaska IP: *.mikkeli.fi 14.05.04, 14:50
        Chyba niedokladnie przeczytalas ksiazke :(
        W pierwszej fazie chodzi o to, zeby weglowodanow o IG wyzszym niz 22 nie laczyc
        z tluszczami (dokladna tabelka), woda raczej niegazowana, ryz bialy tuczy- o
        tym chyba wie kazdy. Ale makaron zamiast ryzu??? Nie przypominam sobie.
        Ja pije kawe, ale rzadko- bo jej jakos nie potrzebuje. Nie jestem zreszta
        zmeczona w ciagu dnia, bo nie jem cukru, wiec zadnye "pobudzacze" nie sa
        konieczne.
        Dlaczego uwazasz, ze malo konkretna? Dlatego, ze nie ma ile czego mozna zjesc?
        Czy, ze nie ma dokladnego jadlospisu na kazdy dzien? Ta metoda uczy myslec,
        daje duza swobode i jest naprawde dobra.
        Jezeli masz niedowage- po co ci kopenhaska? Nie szkodz sobie, z szacunku dla
        wlasnego metabolizmu :)
        Pozdr
    • fune Re: dieta kopenhaska 14.05.04, 14:45
      dziekuje wszystkimza posty. wczoraj mialam w pracy dwie zmiany i nie mialam
      dostepu do internetu.
      spedzilam troche czasu dowiadujac sie o tej diecie, na roznych stronach i forach
      polecam wszystkim zzainteresowanym forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=342&w=846917&a=846917 i forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=342&w=12227049
      uwazam ze w koncu znalazlam odpowiednia diete dla mnie, bo ja musze sie
      radykalnie za siebie zabrac, bo inaczej nie dam rady, a wlasnie zalezy mi na
      zmianie nawykow zywieniowych. Od kiedy biore tabletki antykon. (od 3,5 mies)
      mam apetyt jak nigdy wczesniej, moglabym jesc bez konca, zwlaszcza niepokoi
      mnie moja ochota na slodycze, wczesniej tego nie mialam. poza tym zalezy mi na
      szybkich efektach, nie jest to moze zdrowe dla organizmu, ale raz na jakis czas
      nie zaszkodzi, zreszta tyle osob stosowalo te diete i zyje. chodzi i to by byc
      rozsadnym, dlatego podczas bede brala dodatkowo witaminy i mikroelementy, a
      wiadomo ze jak po takiej restrykcyjnej diecie sie rzuci na jedzenie to bedzie
      efekt jojo jak sie patrzy. zreszta nie jest az tak restrykcyjna bo osoby ktore
      ja stosuja mowia ze w pozniejszych dniach jak juz sie zolodek przyzwyczai i
      zmniejszy to posilki wystarczaja zeby nie byc glodnym
      musze powiedziec ze siedzenie w necie zmniejszylo moje watpliwosci i znalazlam
      odpowiedzi na szereg moich pytan

      do vegi7 : jest zarowno kurczak jak i befsztyk, a brokuly mozna zamieniac ze
      szpinakiem jak kto lubi
      czemu befsztyk to jogger gdzies tlumaczyl dlaczego na poczatku jest wolowina a
      potem kurczak czy ryba, ma to znaczenie. zreszta jogger jest dla mnie ekspertem
      od tej diety (nie tylko dla mnie) nie tylko dlatego ze ja stosuje ale dlatego
      ze ma duza wiedze na temat diety, odzywiania, metabolizmu i roznych takich

      do ewy: dzieki gdzies czytalam ze zarowno kawa jak i ten cukier ma znaczenie,
      cukier bo daje energie a kawa tez jakos dziala, chyba na metabolizm
      co do porcji to podobno maja byc takie zeby sie najesc ale nie przejesc
      brokuly mozna gotowac a co do kompotu to tez slyszalam ze moze byc owoc i
      odetchnelam

      do brumbaka: "Jeżeli przestrzega sie dokładnie diety kopenhaskiej to pożniej
      przez rok można jeśc ile się chce i co się chce a sie nie utyje"
      to akurat nie jest zadne odkrycie wiadomo ze jak sie czlowiek obzera to nie
      bedzie to bez wplywu na jego sylwetke czy zdrowie (chociaz znam tez ludzi
      ktorzy jedza ile chca, smieciowe jedzenie, slodycze i inne pelne kalorii i sa
      bardzo szczupli, niektorzy chca barzdo przytyc a nie moga, to chyba zalezy tez
      od indywidualnego metabolizmu, genow itp
      nie sadze tez zeby wyrabiala zle nawyki zywieniowe, zle nawyki to ja mam teraz
      i tez nie jest taka niezdrowa, w koncu przeprowadza sie ja tylko 13 dni,
      zreszta mozna tez ja traktowac jako diete przeczyszczajaca, mysle ze sa diety o
      wiele gorzej wplywajace na organizm
      ja chce teraz przeprowadzic kopenhaska, a potem mam nadzieje ze sie uda,
      odzywiac normalnie ale rozsadnie
      a co do nazwy to wiadomo ze jest umowna ze jest znana w roznych krajach pod
      roznymi nazwami, ja nazywam ja kopenhaska bo pod taka nazwa jest najbardziej
      znana w Polsce

      do are: jezeli na podstawie mojego postu wyrobilas sobie opinie to chyba nie za
      bardzo slusznie to nie byl opis diety tylko szczegolowe bardzo pytania do tej
      diety, dla osob ktore juz sie orientuja troche w temacie
      rozumiem ze dla kogosa kot nie slyszal jeszcze o tej diecie wydaja sie wrecz
      smieszne, przynajmniej mi by sie wydawaly

      do magdy: mi sie wydaje ze efekt jojo to przede wszystkim nierozsadne
      odzywianie sie po. uwazam ze po zakonczeniu diety przez najblizszy okres trzeba
      szczegolnie uwazac nad czym co sie je i ile. a co do cukru to nie ma on
      odchudzac tylko dac Ci energie na caly dzien. nie jest tego oczywiscie duzo ale
      zawsze
      a co do diety M. - ja jednak wole kopenhaska, szukalam takiej ktora jest w
      miare zrozumiala, malo skomplikowana i tania
      a cukier tez jest organizmowi potrzebny (powiedzialabym ze nawet bardzo bo o
      ile pamietam poziom glukozy we krwi wplywa na prace mozgu) oczywiscie nie
      nalezy przesadzac, ja np w ogole nie uzywam cukru do kawy czy herbaty dlatego
      ze jest to niezdrowe, a teraz juz po prostu poslodzone mi nie smakuje, dlatego
      picie slodkiej kawy bedzie dla mnie BARDZO trudne

      do dagi - to ile sie schudnie zalezy w duzym stopniu od tego ile sie ma nadwagi
      i tez od tego czym jest ona spowodowana
      bo jak genetycznie lub np po tabletkach anttykon. to wtedy sie tak latwo nie
      schudnie

      do szcuplejszej: calkowicie sie z Toba zgadzam, drugi akapit - nic dodac nic
      ujac

      podsumowujac - tak czy owak od poniedzialku zaczynam. co bedzie to bedzie, nie
      bede wiedziala zanim nie sprobuje
      noether - badzmy w kontakcie
      vega7 moze sie zdecydujesz, w kazdym razie zapraszam
      pierwszy post byl troche wynikiem mojego malego szoku i dezorientacji, teraz
      czuje sie o wiele pewniej
      pozdrawiam wszystkich i zycze milego dnia
      uffff.......troche sie rozpisalam :)
      • fune Re: dieta kopenhaska 14.05.04, 14:48
        powtarzam linki bo tamte nie zapisaly sie dobrze

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=342&w=846917&a=846917
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=342&w=12227049

        i polecam jeszcze forum na www.sfd.pl i ogolnie caly ten portal
        • fune Re: dieta kopenhaska 14.05.04, 15:30
          dla takich leniwych jak ja co chca klikac i stronka ma sie otwierac:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=342&w=846917&a=846917
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=342&w=12227049
          www.sfd.pl
          (ps. wcale sie nie nudze:)
    • Gość: agatkakun@o2.pl Re: dieta kopenhaska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.04, 15:01
      3 lata temu stosowałam tę cudowną dietę, po której miałam być lżejsza od 7 do
      20 kilogramów. Nie chcę nawet pamiętać szczegółów tej drogi przez mękę,
      szczególnie utkwił mi w pamięci jeden dzień, kiedy na śniadanie jest nic, a
      potem tylko woda. Słabłam, brakowało mi powietrza, było mi gorąco, pomimo, że
      był to luty. Jeśli masz w sobuie tyle samozaparcia, żeby próbować schudnąć, to
      szczerze polecam dietę 1000 kalorii+ ćwiczenia. Przyjemniej, smaczniej (bo jak
      tu jeść szpinak i pomidory bez soli?) i bardziej syto, a przy odrobinie sprytu
      można całkiem przyjemnie się najadać.
      • fune Re: dieta kopenhaska 14.05.04, 15:24
        to chyba mialas ta stara kopenhaska ktora krazyla po Polsce
        dzisiajsza jest troszke zmodyfikowana
        nie ma takich glupstw jak na sniadanie nic a potem tylko woda
        i mozna uzywac soli czy pieprzu, chociaz ja z tym bede ostrozna, przez kilka
        dni moge sie przemeczyc i zjesc bez soli, nic mi sie nie stanie
        nawet zasluzylam na taka kare biorac pod uwage moje ostatnie rozpustne
        odzywianie
        ta dieta tez mozna sie najesc, je sie takie porcje zeby sie najesc ale nie
        przejesc, zreszta po kilku dniach zoladek nie potrzebuje tak duzo
        wiadomo ze nie schudnie sie z 20 kilo, to troche przesada
        pozdrawiam
      • fune Re: dieta kopenhaska 14.05.04, 15:26
        zreszta przyznaje ze jestem zbyt leniwa zeby sie bawic w jakies liczenie
        kalorii w posilkach i w ogole
        ja naleze do osob ktore musza miec wszystko napisane co i jak, i zeby to nie
        bylo zbyt pracochlonne ani skomplikowane
        chce teraz sie troche pomeczyc a potem mam nadzieje ze przestawie sie na
        optymalne odzywianie
      • fune Re: dieta kopenhaska 14.05.04, 17:40
        Z tego co się orientuje najlepsza jest wolowina na poczatku bo ma najwiecej l-
        karnityny wiec lepiej wplywa na spalanie tluszczu
        dostalam wczoraj rade ze najlepiej rozbic, troche oliwy, mozna z natka
        pietruszki koperkiem majerankiem do smaku, w folie i do piekarnika na 20-25 min
        smazone najgorzej, mozna ugotowac, ale to nie jest zbyt dobre w smaku
        pozdrawiam
        • blodymarry Re: dieta kopenhaska 17.05.04, 18:54
          Witam,
          ja generalnie jestem za ograniczeniem ilościowo-jakościowym spożywanych
          produktow i dużą ilością ruchu!! Jedak wiem jak czasem "się zapuszczę" i nie
          mogę odzwyczaić od słodkości itp. wtedy sięgam po kopenhaską, aby powrócić do
          zdrowego żywienia. Nigdy nie mialam skutkow ubocznych. Raz owszem miałam jojo
          (schudlam 5kg z czego 3 wrocilo), ale to z własnej winy... Tak to generalnie
          tracę na tej dievie ok. 4 kg, oczyszczam sobie w ten sposób organizm... a potem
          wracam do zdrowego żywienia, bo zgadzam się z przedmowcami, że sniadanie to
          najważniejszy posiłek dnia to raczej śniadanie powinno się zjesc zamiast
          kolacji ... pozdrawiam
        • vega7 fune żyjesz??? 18.05.04, 22:40
          Cześć fune
          Proszę napisz jak czujesz sie po dwóch dniach stosowania diety kopenhaskiej.
          Jestem bardzo ciekawa.
          Trzymaj się
          Pozdrawiam
          • blodymarry Żyje :) 19.05.04, 11:27
            Żyje i czuję się bardzo dobrze :). Brakuje mi sniadanek, więc rano chodzę
            glodna, dzisiaj było lepiej, bo była grzanka. W poniedziałek byłam osłabiona,
            ale pracowałam 12 godzin, więc to chyba normalne. Ale ogólnie czuję się lekko,
            rano o wiele lepiej mi sie wstaje (a wstaje o 5:00), wogole jak na razie jest
            super :).
            Pozdrawiam :)
    • Gość: noether Re: dieta kopenhaska IP: 158.75.30.* 19.05.04, 11:48
      Fune, a jak rozwiazac problem pory posilkow. Siedze w pracy od 9tej do 17ej bez
      mozliwosci wyjscia, wiec nie wiem jak to pogodzic z kopenhaska...a zamierzam
      wziac sie do dziela w poniedzialek. musze wrocic do mojej starej wagi, czulam
      sie wtedy najlepiej. jest to jakies 4kg mniej...
      pozdrawiam
    • Gość: mika Re: dieta kopenhaska IP: *.telzas.com.pl / *.com.pl 20.05.04, 15:11
      właśnie czwarty dzień się katuję. Pierwszy dzień był super nie byłam głodna,
      świetnie się czułam,kupiłam nawet swoim chłopakom pączki i ciasteczka i nic, ja
      taki łasuch i nie poczułam żadnej zazdrości, kiedy konsumowali te słodkości.
      Wczoraj było fatalnie, dobija mnie zwłaszcza szpinak, który tak w ogóle to
      bardzo lubię, no ale w czystej postaci jest straszny. Poza tym jest mi słabo,
      boli mnie głowa i czuję, że mój organizam nie funkcjonuje zupełnie normalnie.
      Ale moim marzeniem jest być chociaż szczuplejszą.
      Rozpoczynając dietę miałam dokładnie takie same wątpliwości co FUNE i nadal je
      mam, w związku ztym całkiem możliwe, że dieta nie zadziała, ale wtedy to bym
      się zupełnie załamała, tyle poświęceń.
      • blodymarry Re: dieta kopenhaska 20.05.04, 20:22
        Witaj :),
        po pierwsze nie musisz jeść szpinaku, można go zastąpić brokułami. Trzymaj się
        dzielnie, jeżeli czujesz się słabo koniecznie zażywaj jakieś witaminki, to moze
        być reakcja na odtruwanie organizmu, jednak jeżeli te objawy nie przejdą to
        proponowalabym wzbogacic dietę jeszcze o więcej posilkow. I nie podchodz do
        tego jak do katowania się :). pomyśl, że rovbisz to dla siebbie :), że będziesz
        laseczka. Skoro masz nadwagę to pewnie sama o nią zadbalaś, jak my
        wszystkie :)) i teraz warto zrobić coś dla siebie. A kopenhaską traktuj nie jak
        kurację odchudzającą a wstęp do zdrowego żywienia :). Pozdrawiam cieplutko i
        życzę powodzenia!!! :))
        • Gość: mika Re: dieta kopenhaska IP: *.telzas.com.pl / *.com.pl 21.05.04, 08:31
          dzięki za słowa otuchy, bo jakoś nikt nie może uwierzyć w moje silne
          postanowienie wytrwania w tej diecie do końca, a tym bardziej nie wierzą, że
          mogę być laseczką. Właśnie schrupałam marchewkę. Jestem trochę głodna i od
          dwóch dni marzy mi się kromka chleba z masłem. Wczoraj kiedy robiłam kolacyjkę
          mojemu synkowi-chleb z masełkiem i miodkiem akacjowym, tak jakoś otarłam się o
          ten miodek i potarłam sobie usta, super przeżycie, po tych wszystkich
          szpinakach i jajkach na sucho. Cieszy mnie fakt, że szpinak można zastąpić
          brokułami. A może wiesz czy zamiast tych befsztyków (które w ogóle mi nie
          wchodzą) można zjeść fileta z kurczaka.
          Pozdrawiam
          • blodymarry Re: dieta kopenhaska 21.05.04, 08:48
            Musisz wierzyć w siebie :) i w to że wytrawasz. Polecam częste zaglądanie na
            różne fora o odchudzaniu, to naprawde bardzo pomaga, taka wspolna motywacja. Ja
            juz trochę sie odchudzam i wierzę, że z kluseczki może zrobić się fajna
            laska :)... w sumie zgubilam jakies 25kg, ale do laseczki to jeszcze troche mi
            brakuje ;)... w kazdym razie juz blizej jak dalej :).
            Oj o pokusach nie musisz wspominac, ale zawsze staraj sie myśleć o tym jaki
            masz cel :), polecam tez gazetkę "super linia" ja w ciężkich chwilach sięgam
            wlasnie po nią :).
            Z|ajrzyj tutaj, tu chyba jest wszystko na temat tej diety
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=342&w=846917
            Można jeść oczywiście fileta z kurczaka, a jajka nie koniecznie trzeba na
            twardo, mogą byc na miekko lub w formie jajecznicy :).
            Powodzenia :), uda się tylko mocno się trzymaj i zaglądaj a będziemy cie
            wspierać :)
            • Gość: mika Re: dieta kopenhaska IP: *.telzas.com.pl / *.com.pl 21.05.04, 10:36
              te 25 kg to prawda? Ja właśnie tyle powinnam schudnąć, żeby ważyć tyle ile
              ważyłam w najlepszym swoim okresie (szkoła, studia.
              mam jeszcze ostatnie pytanie (bo jestem przekonana, że mam do czynienia z
              osobą, która wie wszystko na temat tej i innych diet) Przede mną sobota w
              diecie jest mowa o kurczaku, czy to może być kurczak z rożna???
              • blodymarry Re: dieta kopenhaska 21.05.04, 11:10
                Tak jak najbardziej prawda :), z tym, że nie było to w "13 dni" ;). Do tego
                trzeba dużo silnej woli i uporu :).. co nie oznacza, że zawsze byłam niazłamana.
                Wszystkiego nie wiem na pewno :), ale dosyć dużo. Jeżeli chodzi o tego kurczaka
                to nie wiem, w diecie pisze, że gotowany i raczej tak bym polecała, a jeżeli
                koniecznie chcesz z rożna to bez skory, bo w niej jest dużo tłuszczu
      • zanahoria Re: dieta kopenhaska 22.05.04, 17:35
        czesc jestem tu nowa, poczytalam i zdecydowalam sie na kopenhaska. teraz jestem
        na kapuscianej i mam dosyc. wczoraj spotkalam kolezanke po diecie kopenhaskeij
        mowila ze te 13 dni byly trudne ale warto. wyglada swietnie ja tez tak chce.
        zycze wam powodzenia i sobie tez. czekam na informacje na temat papierosow.
      • asia.s Re: dieta kopenhaska 01.06.04, 10:21
        Czytając różne wpisy zastanawiam się ile kto ważył przed dietą. Piszesz, że
        schudłaś 8 kg, a ile ważyłaś wcześniej? Dziewczyny piszą, że schudły 10, 12 kg.
        Zastanawiam się, czy to jest możliwe przy wadze poniżej 65kg? Jak było u
        Ciebie? Pozdrawiam serdecznie, Asia :)
        • Gość: vitronetka Re: dieta kopenhaska IP: *.inds.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 12:16
          i mamy I dzień dietki. jest ciężko ale jakoś dajemy radę. największy kryzys
          miałyśmy rano. rzeczywiście nie jeść rano śniadanka jest bardzo ciężko ale...
          wytrwamy. co do pytań dotyczących witamin i innych takich pierdół trzeba się
          zastanowić co kto chce osiągnąć. jeśli masz nadciśnienie nie pij kawy tylko
          zieloną herbatę. anemii też się nie nabawicie bo w tym co się je jest dużo
          żelaza. a porcje na lunch są tak duże że wystarczają z palcem w ... ;)
          pozdrawiam wszystkich którzy zaczynają i proszę dzielcie się tym co was boli.
          razem napewno będzie łatwiej. my właśnie z współlokatorką zjadłyśmy lunch i
          jest nam teraz super. jesteśmy najedzone i szczęśliwe. poza tym łyknęłyśmy
          witaminki, a ponieważ obie mamy małych brzdąców i niedawno skończyłyśmy karmić
          piersią wcinamy dobre witaminki(pozostałości po ciąży i karmieniu). napewno
          niczego nam nie zabraknie w organiźmie. trzymajcie się wszyscy i wytrwałości.
          na efekty czekamy z niecierpliwością. narazie 69 i 70kg mamy na karku ale
          napewno podzielimy sie wynikami.
    • Gość: Lili Re: dieta kopenhaska IP: *.ls.net.pl 23.05.04, 09:45
      Mam pytanie do Magdy ktora widze ze sie zna troche na Montignacu.Ja na razie
      jeszcze nie kupilam jego ksiazki jedyne co to na internecie znalazlam duzo
      informacji ale wciaz jeszcze mam ich za malo.Chcialam sie zatem zapytac czy w
      tej diecie mozna jesc pieczywo chrupkie i jesli tak to czy wolno go mieszac z
      serem bialym odtluszczonym?Jeszcze jedno pytanie czy na obiad odpowiednie jest
      zestawienie gotowanego miesa z dowolnymi warzywami(oprocz tych zabronionych w
      stylu ziemniaki buraki)?No i gdybys mogla mi odpowiedziec to juz tak na
      marginesie czy musli bez cukru z jogurtem owocowym odtluszczonym owocami i
      otrebami tez jest odpowiednim posilkiem?
      • Gość: magda Re: dieta kopenhaska IP: *.mikkeli.fi 24.05.04, 09:53
        Czesc!
        Najlepiej jesc tzw. pieczywo z pelnego przemialu, ale raczej trudno je dostac i
        prawde mowiac- nigdy nie mozna byc pewnym co ma w skladzie, jezeli nie ma
        dokladnej inf. na opakowaniu. Powiem z wlasnego doswiadczenia: ja w fazie I
        jadlam czarny chleb pelnoziarnisty, ktory mial 14% blonnika na 100g, a dopiero
        w II fazie (czyli po ok. 4 mies.) pozwalalam sobie na chleb chrupki (ten mial w
        skladzie tylko make pelna). Mozna jesc chleb z odtluszczonym bialym serem-
        b.zdrowe. Ja dodaje pomidorka, salate i ogorka- pycha.
        Generalnie mozna laczyc mieso z warzywami, ktorych IG < 35, a najlepiej 22.
        Musli musi byc koniecznie bez cukru, bez dodatku platkow kukurydzianych,
        dmuchanego ryzu, itp. Nie powinno byc tez rodzynek ( ja jadlam jednak z
        rodzynkami i chudlam bez przeszkod). Zwroc uwage, czy jogurt nie zawiera cukru,
        najlepiej jesc naturalny.
        Otreby- jak najbardziej, a owoce jesli swieze- to 20-30 min. przed posilkiem, a
        jesli suszone do jogurtu- to tez musza byc bez cukru.
        Ciesze sie, ze oprocz zwolenniczek kopenhaskiej sa tez osoby, ktore naprawde
        chca schudnac :)
        Moja rada: badz wymagajaca wobec siebie, ale nie zalamuj sie nawet, jesli zjesz
        cos niedozwolonego. Jesc trzeba sie nauczyc, a to wymaga czasu i zrozumienia.
        Przeczytaj ksiazke koniecznie i powodzenia!
        • Gość: Lili Re: dieta kopenhaska IP: *.ls.net.pl 24.05.04, 23:18
          Dziekuje Madziu za te informacje:) pewnie jednak kupie sobie ksiazke Montignaca
          bo ciekawe sie to wydaje ale widze ze w swojej diecie duzo przejelam z tego ale
          stosuje chyba te druga faze:| ale i tak chudne bo jem mniej kalorii i duzo
          cwicze a poza tym nigdy wczesniej nie jadlam brokulow ani otrab!! a mysle ze sa
          one przydatne dzieki jeszcze raz i na razie!
    • blodymarry Re: dieta kopenhaska 24.05.04, 09:27
      A ja pass :).. odpadłam w sobote jak zobaczylam piekne, pyszniutkie , czerwone
      truskawy ;), no i zatęsknilam za pachnącym ogoreczkiem, pomidorkiem :)..
      powrociły mi własciewe myśle nawyki zywieniowe, wiec jak dla mnie dieta
      spelnila zadanie, a zgubilam 2kg, pozdrawiam i zyczę powodzenia tym
      ktorzy "walczą" :)
        • vega7 Re: dieta kopenhaska 24.05.04, 13:00
          Mozecie przy tej diecie truskaweczek jeść do oporu, byle -tak jak pisala Magda,
          poł godz przed głównym posilkiem.
          Po przeanalizowaniu za i przeciw obu diet
          zdecydowalam sie na Monti. Sa problemy na poczatku, ale walczę.
          Wpadnijcie na forum prywatne DIETA MONTIGNAKA mozna sie tam o stosowaniu tej
          diety wiele nauczyc. Są tez linki do innych stron.
          Pozdrówki
          V
          • Gość: mika Re: dieta kopenhaska IP: *.telzas.com.pl / *.com.pl 24.05.04, 14:06
            a ja też zjadłam truskaweczki, pyszne były, ale czy to nie jest świeży owoc?
            Poza tym moja dieta chyba już przestała przypominać dietę kopenhaską. W sobotę
            opuściłam lunch (musiałam wyjechać i zapomniałam zabrać jajek i marchewki).
            Poza tym jem połowę mniej niż jeść się powinno, nie jem sałaty i szpinaku. Dla
            mnie sałata bez jogurtu się nie liczy. Mimo to wytrwam do soboty z menu
            kopenhaskim. Schudłam 4 klio, ale prawie wszyscy straszą mnie efektem jo jo.
            No i nadal tęsknię za chlebkiem z masełkiem, co mnie dziwi, bo jestem
            prawdziwym super łasuchem i powinnam zatęskinić za cukiereczkiem.
        • blodymarry Re: dieta kopenhaska 26.05.04, 06:50
          Wytrwałam 5 dni, nie licząc soboty, kiedy stosowałam w sumie dietę tylko
          zamiast sałaty zjedlam truskawy :). Teraz stosuję zasadę:
          ŚNIADANIE ZJEDZ SAM, OBIADEM PODZIEL SIĘ Z PRZYJACIELEM, A KOLACJĘ ODDAJ
          WROGOWI ;)
          takze pyszne sniadanko, leciutki obiad, a na kolacje porcja ćwiczeń :)...
          skuteczne, bo od soboty 1,5 mniej! Pozdrawiam i życze sukcesów nie zależnych od
          wybranej metody ;)
          • margotbell Re: dieta kopenhaska 09.06.04, 21:41
            Wlsanie poczytalam sobie listy was wszystkich "kopenhagowiczow", to swietne
            okreslenie. Stosowalam te diete 3 lata temu, bardzo rygorystycznie. Z 57 kg
            schudlam do 52. Ale potem tez bardzo uwazalam, liczylam kalorie i dzieki temu
            nie mialam zadnego jojo. I co najwazniejsze - moja waga juz taka zostala, czasem
            nawet spadala do 50 kg.
            Mysle, ze ta dieta jest dobra, dla mnie przynajmniej taka byla.
            Teraz tez chcialam ja powtorzyc, ale teraz jestem mama 8-miesiecznego
            chlopczyka, jezdze codziennie rowerem na intensywny kurs jezykowy. I to
            zasadnicza roznica. Po siodmym dniu, kiedy juz kolejny dzien budzilam sie z
            drzacymi rekoma, z uczuciem, ze nie dojde do jego lozeczka i z obijaniem sie o
            sciany ze zmeczenia i z powodu zawrotow glowy, spasowalam. Ale i tak juz
            schudlam 4 kg.
            To jest dieta dla tych, ktorzy maja duzo czasu na odpoczynek. I tyle. Zaluje, ze
            nie moglam jej kontynuowac, ale to tym razem przekraczalo moje sily.
            Ale dla wytrwalych - uwierzcie w siebie i sprobujcie.
            Powodzenia.
      • Gość: magda Re: dieta kopenh-do Lili i vega7 IP: *.mikkeli.fi 25.05.04, 10:40
        Oj, jak sie ciesze, ze sie zdecydowalyscie na madra diete!! :)
        To oznacza, ze walczycie z przyczyna (zle zywienie), a nie ze skutkiem (nadmiar
        kg), a to juz duzo.
        Truskawki, jagody, porzeczki itp, zawierajace malo cukru, mozna jesc nawet
        bezposrednio po posilku, bo nie fermentuja w zoladku i nie powoduja wzdec- jak
        inne swieze owoce.
        Nie trzeba liczyc kalorii stosujac te metode- wystarczy dobrze komponowac
        posilki. Inaczej niepotrzebnie zmusimy organizm do zmniejszenia zapotrzebowania
        na energie, a przez to bedziemy glodni! (Takie i inne ciekawostki sa w ksiazce)
        Pozdrawiam!
    • Gość: Lilla23 Re: dieta kopenhaska IP: *.luzyckie.sdi.tpnet.pl 25.05.04, 12:59
      Czesc
      sluchajcie jestem dzis 7 dzien na tej diecie(kopenhaska)schudlam narazie okolo
      3 kg,z tym,ze tez intensywnie cwicze, napiszcie mi czy moge pic cappucino,bo
      nie pijam kawy i zamiast tego pije wlasnie to,poza tym chce mi sie strasznie
      slodkiego,a w zwiazku z tym,ze tam nie mozna ani kawaleczka czekoladki:)
      zastepuje sobie to cappucino, pijam mniej wiecej 3 szklanki dziennie lub kawy
      inki z mlekiem,czy tak mozna? dzis mam w ogole kryzys, chce mi sie czegos
      dobrego:(pozdrawiam
      • Gość: mika Re: dieta kopenhaska IP: *.telzas.com.pl / *.com.pl 25.05.04, 13:57
        nie jestem super specem od tej diety, ale zdaje mi się, że nie można pić tyle
        kawy (dla mnie picie kawy to też nie lada przeżycie bo do tej pory nigdy jej
        nie piłam)W ogóle jest to niezwykle rygorystyczna dieta i należy jej
        przestrzegać punkt po punkcie. Oczywiście nie przestrzegając jej możesz
        schudnąć, ale nie wiem czy będzie ona spełniała swoją funkcję (jest to dieta na
        lepszą przemianę materii) To mój 9 dzień nie miewam już kryzysów, jem połowę
        mniej niż przewiduje to dieta i to też nie dobrze. Jak sobie poczytasz
        pogaduchy na stronie zapropnowanej przez blodymarry to na pewno będziesz
        wiedzieć wszystko. Trzymaj się zostało ci tylko 6 dni.
        • Gość: luna Re: dieta kopenhaska IP: *.cplus.com.pl 27.05.04, 12:45
          Witam i pozdrawiam wszystkich "kopenhagowiczów"! ja jestem dopiero przy drugim
          dniu, więc jeszcze wierzę, że się uda. Fajnie poczytać o zmaganiach innych
          ludzi - nie ma to jak poczuć, że nie jest się jedynym wyczynowcem ;)
          Życzę wszystkim wytrwałości!
      • Gość: Alicja Re: dieta kopenhaska IP: *.udn.pl 05.06.04, 20:04
        Jestem w szóstym dniu diety.Schudłam 4cm w pasie i 4 w biodrach.Czuję się
        nieżle,ale boję się żebym nie zakłociła pracy organizmu.Mam 50 lat i
        nadciśnienie,proszę o kilka rad.Jest to jedyna dla mnie dieta która pomaga i
        jest skuteczna.Stosowałam ją rok temu, ale niestety trochę sobie poluzowałam i
        przytyłam znów.
        • Gość: Krzysiek Re: dieta kopenhaska IP: *.who.vectranet.pl / *.who.vectranet.pl 27.06.04, 13:09
          Boshe, jak masz 50 lat (swoja drogę swietny wiek) to oki, ale dziewczyno ty
          masz nadcisnenie!!!!!!!! w takim przypadku ta dieta to zabójstwo dla
          ciebie!!!!!!!!!natychmist ja rzuć, i zacznij np. 1200 kcal dziennnie,tzn, jedz
          wszytko na co mas zocote tylko licz te nieszczesner kalorie.. i poniewaz sa
          wakacje, codzienie e 2 godzinki na spcerku, lub godzinka rowerkiem i gwarwntuje
          ci ze we wrzesniu bedziez zniczym grecka bogini... pozdrawiam...krzysiek
      • Gość: beyya czy warto??? IP: *.elsat.net.pl / *.elsat.net.pl 15.06.04, 22:40
        jakiś miesiąc temu stosowałam diete kopenhaską, ale po 4 dniach zrezygnowałam
        (pomimo że zaczęłam chudnać), ponieważ wszystkie moje koleżanki zaczęły mnie
        straszyć efektem jo jo , stwierdziły, że nawet dzieci w Somali jedzą więcej, a
        kilogramów mi przybędzie :/ wystraszyłam się i przerwałam kurację, ale
        chciałabym jednak jeszcze raz spróbować. Czy mozna jakoś uniknąć efektu jo jo?
        • Gość: mika Re: czy warto??? IP: *.telzas.com.pl / *.com.pl 18.06.04, 11:23
          moja znajoma po kopenhaskiej schudła 17 kilo (ale miała z czego schudnąć)
          Dzięki tej diecie zyskała lepszą przemianę materii, ale stosowała tę dietę
          bardzo rygorystycznie. Po jej zakończeniu nie przytyła.
          Najważniejsze jest to, aby nie powaracać do złych nawyków żywieniowych.
          • Gość: krzysiek Re: czy warto??? IP: *.who.vectranet.pl / *.who.vectranet.pl 27.06.04, 13:05
            od jutra chce zacząc tę dietę, kopenhaska, (żeby nie było watpliwości), musze,
            bo od września zeszłego ro,iu utyłem jakies 29 kilo, wyglądam jak wieloryb, a
            mieszkam nad morzem, wiec się boję, ze jak się na plazy położe, to przylecą
            ludze z Greenpeace, i mnie do wody wrzucą, a wtedy moja waga wywoał tsunami
            wielkosci pałacu klutury w warszawie, wiec ludzie trzymcie kciukiu, bo dzikei
            wam sie dowiedziałem co i jak!
            • ladyjazz Re: czy warto??? 29.06.04, 10:33
              Stosowałyśmy dietę kopenhaską razem z kolezanką dwa lata temu i schudłyśmy po 8
              kilo każda. Ale teraz znowu utyłyśmy bo zaczęłyśmy jeść na potęgę..wszystko co
              najbardziej kaloryczne!!..pizza, słodycze, hamburgery, cola...fuuuuj.. A co do
              kopenhaskiej to naprawdę daje efekty, ale pod warunkiem, że się jej w 100%
              przestrzega!!! Mięso- 200g i najlepiej kurczak gotowany!! A jeszcze dodatkowe
              ćwiczenia pozwalają na schudnięcie dużo więcej (moja ciocia schudła 14 kilo, bo
              ćwiczyła i piła dodatkowo herbatki odchudzające). My zaczynamy dziś i za 13 dni
              opowiemy Wam o efektach!!!
    • Gość: marudnasz Re: dieta kopenhaska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.04, 11:31
      mozecie mi pomoc??? jestem wlasnie w trakcie diety kopenhaskiej i mam kilka
      pytan... czy mozna uzywac soli?? co mam zrobic, jezli niecierpie ryb!! nie ma
      mowy, zebym przelknela rybe, bez roznicy w jakiej postaci, po porstu nie jem
      ich od urodzenia i tyle. Czym moge ja zastapic?? A i jeszcze wazna rzecz, ile
      nalezy wypic jogurtu naturalnego?? bo w roznych opisach diety kopenhaskiej
      spotkalam rozne wersje: 2-3 szklanki lub 2/3 szklanki :)) pozdro
    • Gość: Adamuss (28) Re: dieta kopenhaska - befsztyk? IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.04, 08:06
      Witam,
      Właśnie zacząłem. Żona wyjechała na 2 tygodnie i chcę Jej zrobić niespodziankę.
      Problemem stał sie jednak befsztyk - kupiłem wołowinę, włożyłem do mikrofali i
      prawie się spaliła a miała konsystencję i smak podeszwy do butów :-( (ale
      zjadłem)
      Co zrobic z wołowiną żeby była jadalna? Niestety, nie mam maszynki do mielenia
      mięsa i zbyt dużo czasu na gotowanie.
      Pozdrawiam,
      Adam
    • Gość: Młoda Re: dieta kopenhaska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.04, 15:21
      Cze wszystkim!!!Jestem na kopenhaskiej już czwarty dzień i troche mi waga
      spadła :)!!Wszystko byłoby fajnie gdyby nie to,że ważąc się kilka razy dziennie
      waga mojego ciała wacha mi sie w granicach 3-4 kilkogramów!!!Raz w górę raz w
      dół :( !!!Za kazdym razem jest inaczej!!!Jestem pewna,że nie jest to wina tego
      urządzenia!!!Ciekawa jestem czy Wy też tak mieliście!! <??> A tak poza tym to
      czuję się dzisiaj w miare dobrze!!!Bywało gorzej!!!I mam jeszcze kilka pytań bo
      widze, że wypowiadają się tutaj eksperci od tej diety!!O co chodzi z tym
      kurczakiem??Mam zjeść całego czy jak??Ugotować,usmażyć,upiec czy co??A trzeba
      jeść takie ilości potraw jak są podane w menu??Bo ja nie jestem w stanie zjeść
      takiego befsztyka!!A czy jest jakiś naprawde dobry przepis na niego bo ja już
      smażylam i piekłam ale nie powiem żeby mi to chetnie przez gardło przechodziło!!
      Nie wiem!!!A dużo ćwiczycie??A!!I jeszcze jestem ciekawa kto ile schudł po 4
      dniach!!!Bardzo proszę o jakieś odpowiedzi!!!Zależy mi !!!Życzę wytrwałości!!
      Pzdrawiam!!! Papa!!!!
      • Gość: Halina Re: dieta kopenhaska IP: *.ip-pluggen.com 03.07.04, 01:39
        Dieta jest autentycznie KOPENHASKA, bo zostala wymyslona w Kopenhadze na
        uzytek Rikshospitalet. W szpitalu tym przeprowadeza sie taka diete wsrod
        pacjentow z duza nadwaga, ktorych sie potem operuje.
        Widzialam audycje, gdzie mloda dziennikarka probowala tej diety. Wybrzydzala
        niesamowicie i w koncu po pieciu dniach te diete przerwala...
        • Gość: sarito Re: dieta kopenhaska IP: 195.116.249.* 03.07.04, 09:51
          Cześć
          Młoda ja też jestem na kopenhaskiej 4dzień spadło 2kg niestety wody i mięśni bo
          takie są efekty przy tego typu dietach cud. Wachania wagi są normalne ale nie o
          4kg, waż sie zawsze rano (wtedy jest najmniej :)) i bez ubrania, a najlepiej to
          mierz efekty centymetrem.
        • Gość: sarito Re: dieta kopenhaska IP: 195.116.249.* 03.07.04, 09:56
          Cześć
          Młoda ja też jestem na kopenhaskiej 4dzień spadło 2kg niestety wody i mięśni bo
          takie są efekty przy tego typu dietach cud. Wachania wagi są normalne ale nie o
          4kg, waż sie zawsze rano (wtedy jest najmniej :)) i bez ubrania, a najlepiej to
          mierz efekty centymetrem.
          Halinko! to nie jest żadna kopenhaska bo rządowy szpital w Kopenhadze
          oficjalnie się odciął od tej diety twierdząc, że nie mają z tym ABSOLUTNIE nic
          wspólnego. Pismo jest w internecie.
          Odezwijcie się jak wam idzie. Ja wyjeżdzam na weekend do znajomych i to będzie
          najcięższa próba- najgorsze to to tłumaczenie się i odmawianie nachalnym brrrr
          • Gość: Młoda Re: dieta kopenhaska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.04, 10:56
            Hej Sarito!!Już przestałam się ważyć "10" razy dziennie bo znajoma, która
            poleciła mi tą dietę powiedziała,że tak naprawde efekty widać dopiero po
            tygodniu!!Dzisiaj jest mój 5 dień!!Zobaczymy co będzie koło wtorku!!Czuję się
            coraz lepiej!!Zaczynam się przyzwyczajać do tego jedzenia!!Ale najgorzej jest
            wtedy kiedy moja rodzina je sobie pyszne obiadziki,brat smaży sobie
            jajecznice,każdy je co chce i kiedy chce!!A ja co??Muszę wychodzić na spacerki
            w tym czasie bo pomimo tego,że mam silną wole to te zapachy działają na mnie w
            taki sposób,że mam ochote to wszystko skończyć!!Wiem,że jeżeli już zaczęłam to
            muszę wytrwać!!Jeszcze tylko 8 dni!!Zobaczysz!!DAME RADE!!!!!!!!!!!!
            Pozdrawiam!!! Papa :D
            P.S.Napisz jak sobie dawałaś radę na wyjeździe!!
          • pia.ed Re: dieta kopenhaska 03.07.04, 11:38
            Audycja, w ktorej dziennikarka probowala tej diety, byla nadana przez
            szwedzka telewizje publiczna i dziennikarka powiedziala, ze dieta zostala
            wymyslona w Rikshospitalet.
            Przypuszczalnie nie jest juz STOSOWANA, bo patrzac na dziennikarke ktora
            probowala te diete pokazac od negatywnej strony, stwierdzilam ze jest dla mnie
            nie do przeprowadzenia.
            Mnie ta dieta wydaje sie bardzo dziwna, a przede wszystkim sprzeczna ze
            zdrowym mysleniem i powaznie zastanawialam sie, jak cos takiego moga stosowac
            w szpitalu.
            • dana351 Re: dieta kopenhaska 04.07.04, 10:51
              Uważam,że dieta jest w porząku,a tylko ten kto musi zgubic "trochę sadełka"
              wymyśla,jakby dalej w tym tkwić.Jestem na diecie 5 dzięń,nie mdleję,nie słabnę/
              a mam ponad 50/,czyli wniosek prosty-na codzien jadłam za dużo,mimo
              przekonania,że jem jak wróbelek.Nie ćwicze,bo na cwiczenia przyjdzie czas
              póżniej,narazie gubię ze skutkiem oponkę.Sprwia mi satysfakcję,że to obrzydłe '
              "oponisko" w pasie jest mniejsze.Całe życie byłam szczupła,przed 10 laty
              rzuciłam palenie w sposób nieumiejętyny i na własne życzenie nabiłam sobie
              kilogramów.Do palenia nie wróciłam,ale wyglądam jak wyglądam.Z rozmiaru 38
              powoli i skutecznie do 44 i nawet więcej czasem.Koszmar.Ciesze się,że
              przekonałam sie do tej diety,do tej pory udaawałam,że tak musi być,jak jest.Ale
              od kiedy zaczęły buntować się stawy/różnica kilogramów do dzwigania/,kiedy
              zaczęłam się bać,że może nie będę się normalnie przemieszczać,nieważne jest to
              czy ta sałata z oliwą jest na miarę moich marzeń.Wiem,że dobrze mi z lżejszym
              oddechem.Wytrwam i co ważniejsze wcale nie chodze tak bardzo głodna,czyli
              to napewno zmieni jeszcze bardziej moje kulinarne przyzzwyczajenie.Boże jak ja
              lubię chałwę......
              Naprawde nie ważne kto i gdzie wymyślił te diete,ważne że wielu osobom
              pomaga.jak sie nie chce to nic nie pomoże.
              • Gość: sarito Re: dieta kopenhaska IP: 195.116.249.* 04.07.04, 13:09
                Cześć dziewczyny cieszę się, że się trzymacie. To jest mój piaty dzień -
                najgorsze było grilowanie wśród znajomych, żadnego piwka kurczaczka - nic.
                Młoda, ciebie naprawdę podziwiam bo jakbym mieszkała z rodziną to... umarł w
                butach . Dla mnie jesteś wielka. Co do diety to nie wiem czy jest mądra czy
                nie - próbowałam to sprawdzić, porównać ale opinie dietetyków są tak skrajnie
                sprzeczne, że nie chce mi się już o tym myśleć. Nie wiadomo co to jest
                racjonalne żywienie jeżeli jedni każą jeść tylko białe pieczywo inni tylko
                czarne itd ze wszystkim. Ja przed kopenhaską stosowałam swoją niezawodną dietę
                Mż mniej żreć. Słodycze raz w tygodniu, zero kolacji, lekki obiad, bez
                naprężeń, wariacji, powolutku zrzuciłam 8kg i w pewnym momencie moja waga się
                zatrzymała dlatego zaczęłam kopenhaską. Potem mam zamiar iść na lody i powrócić
                do swojej diety, chyba, że macie dziewczyny inną przyjemną dietę. Odezwij się
                młoda bo razem jest łatwiej - myślałam o Tobie przy tym grilu.:)
                • Gość: Młoda Do sarito IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.04, 21:39
                  Hejaczek!!7 dzień dobiega końca!!Jakoś zaczynam się przyzwyczajać do tego
                  jedzenia!!Mam nadzieje,że coś mi da ta dieta bo jak nie to się chyba już
                  załame!!Może to głupie co teraz zrobie ale podam na forum mój numer gg -
                  4925673.Jeżeli masz gg i będziesz miala kiedyś ochote to się odezwij!!Pogadamy!!
                  Powspieramy się na wzajem!!Może jakoś razem wytrwamy!! :D Pozdrawiam!! Papa!! :D
                  • Gość: ani Re: dieta kopenhaska do Młodej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 11:12
                    Dziś jest mój 1 dzień. Od nadmiaru wypitej wody - 2 szklanki już mnie boli
                    głowa, za chwilę drobny lanczyk, jeszcze nigdy niczego nie rzucałam papierosów -
                    bo nie paliłam, alkoholu - bo nie piłam w nadmiarze, teraz mogę sobie udowodnić
                    kto tu rządzi mój bandzioch czy ja, postaram się wytrwać. Niestety wczoraj
                    klęska, nie udało mi się kupic brokuła, chyba pół miasta przeszło na kopenhaską.
                    Zastąpię go fasolką szparagową, może nie zaszkodzi.
                    • Gość: Młoda Do Ani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 13:08
                      Droga Ani!!Nie wiem jak to jest z tą fasolką szparagową ale brokuły możesz
                      zastąpić szpinakiem i odwrotnie!!Ja tak zrobiłam tydzień temu ale dzisiaj mam
                      szpinak!!Właśnie go sobie ugotowałam!!Idę papać!!!! Pozdrawiam!!
                      Życzę wytrwałości!!!!
                    • Gość: Młoda :D Koniec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.04, 20:28
                      Właśnie dzisiaj mija mój 13-sty dzień!!Jestem z siebie dumna!!Schudłam 7 kilo,a
                      w pasie ubyło mi 5 cm!!Wprawdzie do idealnej wagi jeszcze mi daleko ale trzeba
                      było od czegoś zacząć!!To była dla mnie wielka próba,którą przetrwałam!!!!
                      Pozdrawiam!!Życzę sukcesów a przedewszystkim wytrwałości!! Warto się trochę
                      pomęczyć!!!! :D
                      • Gość: ili Re: :D Półmetek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.04, 08:53
                        Dziś mój 9 dzień. Schudłam 6 kg (wyjściowa nadwaga 8 kg). Do tej pory nigdy się
                        nie odchudzałam według jakiejkolwiek diety, liczenie kalorii było dla mnie
                        abstrakcją. Nie sądzę, żeby ta dieta była jakąś drakońską. Po tych wyznaczonych
                        posiłkach czułam się najedzona. Najważniejsze jest tu chyba psychiczne
                        nastawienie. Czuję się dobrze. W pierwszym tygodniu bolała mnie czasami głowa,
                        ale być moźe był to wynik niedoboru kawy, którą na co dzień piję w dużych
                        ilościach. Zawroty głowy i osłabienie pojawiają się chyba raczej u osób
                        szczupłych, które stosują tę dietę i nie mają sadełkowych zapasów, aby
                        przetrwać. "Grubaski" znoszą ją dość dobrze. Mam na to przykłady. Przyznam, że
                        wczoraj wieczorem miałam pewien kryzysik - ochota na kawałek chlebka lub
                        kiełbaski, ale się nie dałam. Najgorsza jest ta woda. Wcale nie chce mi się pić
                        a muszę wlewać w siebie te 2 litry. Wolę herbatkę. Na razie jednak przestrzegam
                        rygorystycznie harmonogramu. Pytanie:czy po zakończeniu diety też trzeba pić
                        tyle wody, a może być herbatka? W każdym razie polecam tę dietę wszystkim
                        pocątkującym. Trzymam za was kciuki. Gratulacje dla Młodej.
              • Gość: pia.ed DO DANA 351 IP: *.ip-pluggen.com 04.07.04, 14:06
                Przekonalas mnie. Ta dieta jest dobra na poczatek, potem z pewnoscia pacjent
                zostaje pod opieka dietystki i przeprowadza specjalnie do niego dostosowany
                program treningowy.
                Zreszta ta dieta wiedzie do obnizenia wagi pacjentow ktorzy sa za grubi, aby
                przeprowadzic na nich operacje zmniejszenia zoladka.
                Czesc kilogramow musza zrzucic PRZED i to niemalo...

                Czuje identycznie jak Ty, pare kilogramow nadwagi i czuje sie duzo gorzej.
                Teraz zaniedbalam sie, bo przez pare miesiecy malo wychodzilam z domu z powodu
                alergii ktora mnie niespodziewanie dopadla i na ktora jak dotad niz znaleziono
                skutecznego sposobu.

                Czytajac Wasze wypowiedzi wzielam sie w garsc, stosuje troche mieszana diete,
                ktora jednak daje dobre wyniki, bo obwod brzucha zmniejszyl mi sie o kilka
                centymetrow i moge znow wyjsc na dwor, bo jedna para spodni sie dopina...
                • Gość: Beata Re: DO DANA 351 IP: *.prox.pl / 213.25.15.* 04.07.04, 17:47
                  Początkiem 2ooo roku przy wzroście 176 i wadze 75 (najlepiej wyglądam w 70 kg)
                  zaszłam w ciązę, potem w drugą. Po drugim porodzie w 2002 zostało 90 kg. Przez
                  rok samo się spaliło 5 i waga utrwaliła się na poziomie 85. Ograniczenia itp
                  nie powodowały żadnych trwałych ubytków wagi. W lipcu 2003 przeprowadziłam
                  kopenhaską. Efekt- kolejne 5 kilo mniej. Może byłoby i więcej ale w drugim
                  tygodniu trochę oszukiwałam. Ze strachu przed jojo przeszłam na dietę optymalną
                  Kwaśniewskiego. Ważyłam i liczyłam co trzeba przez ok. miesiąc, póżniej jadłam
                  paraoptymalnie ale uzyskałam efekt utrwalenia wagi. Zawieruchy typu święta
                  dawały dodatkowe kilogramy ale potem te same znikały. Niestety próby
                  odchudzania drogą ograniczenia jedzenia są ciągle nieskuteczne. Dwa tygodnie
                  rozsądnego jedzenia - spadek wagi, dwa dni grzechu (placek z truskawkami, mała
                  kolacyjka - na prawdę mała!) - i powrót do 80-81. A ja wymarzyłam sobie siebie
                  w 70 kg. Dlatego drugi raz sięgnęłam do kopenchaskiej. Dziś jestem po 4
                  obiedzie. "Treść" posiłków mi nie przeszkadza, gdyż odbieram ją jako odmianę w
                  moim, opartym na tłuszczach żywieniu. Jest lato i chude sałaty są o.k. Na razie
                  się nie ważę, ale przymierzam różne ciuchy i wiem, że po kuracji nie będą na
                  mnie za ciasne. A póżniej wracam do diety optymalnej, by utrwalić nową wagę.
                  Trochę mi wstyd, że nie umiem powalczyć o spadek wagi stosując dietę optymalną,
                  ale obiecuję sobie, że po drugiej "edycji" kopenhaskiej wezmę się za optymalną
                  poważniej, nie tylko by chudnąć ale by starzeć się piękniej i uniknąć
                  potencjalnych chorób. Mój 64-letni ojciec jest dziś niemal "optymalnym
                  ortodoksem", po tym jak schudł w pół roku 30 kg bez efektu wiszącej skóry a co
                  ważniejsze wyciągnął się z różnych poważnych dolegliwości i jego posiłki są
                  uboższe o garście zażywanych wcześniej tabletek. Patrzy z niesmakiem na to jak
                  głodzę swój organizm ale twierdzi, że każdy ma prawo do uzewnętrzniania swojej
                  głupoty.Mojej kopenhaskiej towarzyszą efekty uboczne w postaci zawrotów głowy.
                  Nie ma mowy np. o szybkim wstaniu z łóżka, ale jeśli wstaję powoli, myślę jak
                  wstać blokując nieuświadamiany automatym, zawroty głowy nie występują. Jem o 8,
                  12 i 16. Wieczorem czuję lekki głód, ale nie nęci mnie przygotowywana przeze
                  mnie kolacja dla dzieciaków i Ukochanego. Rano wstaję bez uczucia głodu co jest
                  oznaką, że mój organizm palił przez noc zgromadzone zapasy tłuszczu (to wiem z
                  optymalnej i wiem, że to pozytywne zjawisko - jest żle jeśli kładzie się spać i
                  budzi głodnym, bo to świadczy o niedożywieniu organizmu). Nie czuję się
                  osłabiona ani senna, mam energię do życia.
                  A tak na koniec- diety cud dietami cud ale najważniejsza jest trwała zmiana
                  nawyków żywieniowych. A co do alergii - jestem starą alergiczką (pyłkowica).
                  Fakt, że lekarze nie bardzo umieją sobie z nią poradzić, ale sama jestem
                  przykładem na to, że sposób jedzenia wpływa na to czy i jak chorujesz. Mam
                  roczne doświadczenia z dietą optymalną. W moim wykonaniu raczej paraoptymalną,
                  ale w stosunku do tego jak jadłam kiedyś dieta z ostatniego roku była prawdziwą
                  rewolucją. I co? Moja alergia ujawniła się dopiero w połowie czerwca. Zawsze
                  męczyła mnie już od początku maja. Jej objawy są śladowe w porównaniu z tymi z
                  lat ubiegłych. Zawsze spałam na "rusztowaniu" - bardzo wysokiej poduszce przez
                  cały niemal sezon, czyli gdzieś tak do p0ołowy sierpnia. W tym
                  roku "rusztowanie" musiałam stosować przez dwa tygodnie i od paru dni sypiam
                  już ma płaskiej poduszce. Może alergia sama postanowiła mnie opuścić - tak
                  podobno bywa - ale śmiem twierdzić, że pomogła mi jednak dieta optymalna.
                • Gość: beti Re: DO DANA 351 IP: *.elsat.net.pl / *.elsat.net.pl 06.07.04, 21:54
                  mam 19 lat, 165 cm i waże 62 kg! Podobno wyglądam NORMALNIE, ale po ubraniach
                  widzę, że brzuch mi się zaokrąglił i zresztą sama źle się ze sobą czuję :/
                  Nigdy nie byłam superszczupła, ale chciałabym spaść chociaż do 54-55 kg,
                  dlatego mam zamiar skorzystac z nieobecnosci rodziny i od soboty zacząć dietę
                  kopenhaską
                  Macie może jakieś rady?
                  Mam nadzieję, że mi się uda i że waga mi nie wróci. Pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka