czekolada_z_orzechami
19.11.08, 20:47
Może to co napisze jest dziwne, ale jakoś powinnam sobie radzić. Nie bardzo tylko wiem jak:/
Zawsze jak mam na popołudnie na uczelnie (jutro na 14) to w domu dostaję szajby. Łażę jak stuknięta i biorę się za to, za co nie powinnam (jedzenie). Nie mam pomysłu co zrobić jeśli wyjdę z domu o 9. Toż to 5 godzin do zajęć:(