Dodaj do ulubionych

MOJE HASHIMOTO

07.01.10, 21:40
Witam. Ciekawa jestem Waszych opinii na temat moich wyników. Zdiagnozowano u mnie hashimoto, czy mogłybyście zerknąć? Dwóch niezależnych endokrynologów uważa, że jeszcze nie muszę brać hormonów. Ja czytam wszystkie fora o tarczycy i sama już nie wiem, co robić.
TSH - 1,97 (w kwietniu było 3,0, we wrześniu 1,79)
FT3 3,11 (2-4,4)
FT4 1,09 (0,93-1-7
Anty tpo 203,4 (34)
anty TG - 4,22 norma tylko jedna: 40
Wynik USG:
Wymiary płata prawego: 1,9 x1,8x4,6
lewego: 1,9 x 1,4 x 4,1

Tarczyca niepowiększona, dwupłatowa, położona typowo. Echogenność miąższu (chyba)obniżona, niejednorodna. Obecne hypogenne obszary, nieunaczynione, nieregularne - największy w górnym biegunie lewego płata 1,3 x0,7 x 1,0.
Po drugim porodzie (2 lata temu) zaczęłam się źle czuć. Drętwienie nóg, wieczne niedospanie (choć można to wytłumaczyć dzieckiem). Od marca tego roku jest gorzej: Nie mogę sie obudzić rano, jestem okropnie zmęczona, mam nerwicę, leczę się już nawet u psychitary i terapeuty. Mam 30 lat. Często, ale nie przez cały czas mi zimno, uczucie zmęczenia nóg, napady lęku, duszności, oj mozna wymieniać..
Ja na recepcie od endo mam euthyrox 25 raz dziennie. Brać??? Bo ta endokrynolog się mnie zapytała, czy chcę się leczyć (dziwne, prawda?), bo ona by właściwie nie przepisywała tych tabletek.
Morfologia krwi:
Leukocyty 7,3tys/µl 3,8 10,0 N
Erytrocyty 4,22 mln/µl 3,70 5,10 N
Hemoglobina 13,0 g/dl 12,0 16,0 N
Hematokryt 39 % 37 47 N
MCV 92 fl 80 99 N
MCH 31 pg 27 35 N
MCHC 33,5 g/dl 32,0 37,0 N
Płytki krwi 181 tys/µl 140 440 N
Limfocyty % 30 % 20 45 N
Inne(Eo,Bazo,Mono) % 6 %3 14 N
Neutrofile % 65 % 40 70 N
Limfocyty # 2,2 tys/µl 1,4 3,5 N
Inne(Eo,Bazo,Mono) # 0,4tys/µl 0,0 1,8 N
Neutrofile # 4,70 tys/µl 2,50 7,00 N
RDW-CV 14 % 12 15 N
PDW 14 fl 9 17 N
MPV 11 fl 9 13 N
P-LCR 33 % 13 43 N
Rozmaz krwi Gran. segmentowane 58% 40 70 N
Gran. kwasochłonne 1% 1 5 N
Limfocyty 36 % 20 45 N
Monocyty 5 % 3 8 N
Wapń całkowity 2,44 mmol/l 2,20 2,65 N
Ferrytyna 9,60 µg/l 15,00 150,00 L

Sód 136,5 - dolna granica normy
B12 211, dolna granica 174
Mój ojciec ma zdiagnozowaną niedokrwistość złośliwą.
Candida albicans, średnio liczne, wrażliwe na wszystko...
…………………………………………………………
Glukoza na czczo 87 mg/dl 74 106 N
Glukoza po 1 godz. 94 mg/dl ? ?
Glukoza po 2 godz. 99 mg/dl ? ?
Coś tu chyba nie gra, dobrze myślę? Chociaż gdzieś wyczytałam, że jak się biega między pobraniami, to wynik może być zaburzony, to prawda? Ja w przerwach byłam u dwóch lekarzy, zrobiłam zakupy...

Z góry dziękuję smile
Dodam jeszcze, że wczoraj byłam u 2 endo, który zanim mi nakaże brać euthyrox, chce zrobić dodatkowe badania.
Obserwuj wątek
    • junkersica Re: MOJE HASHIMOTO 08.01.10, 13:48
      Czy jeśli się zbije przeciwciała (gdzieś przeczytałam, że jak sie jest w euthyrozie to przechodzą w stan uśpienia)to hashimoto staje w miejscu? Mi lekarze mówią, że nie mam zniszczonej tarczycy, czy mogę tym nie dopuścić do jej zniszczenia?
      • prenatka Re: MOJE HASHIMOTO 08.01.10, 16:18
        Masz dosyć niskie hormony tarczycy FT4 20.78% [wynik 1.09, norma (0.93 -
        1.7)]FT3 46.25% [wynik 3.11, norma (2 - 4.4)]Ft3 wyszło wyższe od ft4, stąd masz
        objawy niedoczynnościowe. Objawy niedoczynności się pojawiły. Niestety,
        najprawdopodobniej będą się pogłębiać a poziom hormonów będzie dalej się
        zmieniał na niekorzyść, natomiast tsh będzie rosło. Jeżeli nie chcesz ryzykować
        od razu 25 (choć to niewielka dawka) spróbuj wziąć połówkę przez jakiś czas,
        potem całą 25. Niestety, niektórzy lekarze leczą wyniki a nie pacjenta.Twoje
        objawy są nieważne. Ważny jest papierek ze stemplem laboratorium. Jeżeli
        wszystko się mieści w normie to radzą czekać z suplementacją hormonu. Na co
        czekac? Prosta sprawa. Aż Ci tsh skoczy ponad normę, kiedy prawdopodobnie
        będziesz się podpierała nosem o podłogę (nie życzę Ci tego), wtedy Ci każą brać.
        Musisz przemyśleć sprawę, to Twoje zdrowie.



        • junkersica Re: MOJE HASHIMOTO 11.01.10, 22:17
          Myślę, ze trafiłam na dobrego lekarza (jest w bazie na forum chor. tarczycy i hashimoto), właśnie po to chce mnie wziąć pod skrzydełka, żeby zrobić komplet badań i zacząć leczenie smile
          Ja ciągle nie rozumiem, tej zależności między Ft3 a ft4. Mówisz, że to źle że ft3 jest wyższe od ft4?? Czy któraś z Was mogłaby mi jasno wytłumaczyć, jaki ten stosunek hormonów powinien być? Pozdrawiam.
          • marsjanka1999 Re: MOJE HASHIMOTO 12.01.10, 00:40
            powinny być mniej więcej w tym samym przedziale norm - i to najlepiej powyżej 50%

            dlatego dla ułatwienia liczymy sobie procenty

            w organizmie T4 jest przekształcane w T3 i dopiero T3 jest wykorzystywane w
            różnych narządach

            jeśli FT3 jest wyższe niż FT4 (i to sporo) oznacza to niedoczynność - jeśli się
            leczymy przyjmujemy zazwyczaj syntetyczny hormon T4

            jeśli FT4 jest sporo wyższe niż FT3 - oznacza to kłopoty z przemianą hormonów,
            spowodowane najczęściej niedoborami np. żelaza - żeby poprawić przemianę
            suplementujemy żelażo (najlepiej po zbadaniu poziomu ferrytyny), i/lub selen

            jeśli to nie wystarcza do leczenia włącza się leki zawierające oba hormony (i
            T4, i T3)

            jeśli coś pokręciłam to proszę o naprostowanie tongue_out
    • junkersica WYNIKI 28.01.2010 28.01.10, 20:45
      Dziś odebrałam nowe wyniki, nie wiem, co mam mysleć - jeszcze nie biore euthyroxu, a one skaczą jak...
      ferrytyna: -5.18% [wynik 5.9, norma (13 - 150) ]
      TSH: 33.84% [wynik 1.6, norma (0.27 - 4.2) ]
      FT3 3,7 (1,5-4,10)
      FT4 1,28 (eutyreoza 0,3 – 1,7 - w tej normie robiłam wyliczenia, dobrze?
      Hipotyreoza <0,08
      Hipertyreoza > 1,93)
      FT3 84.62% [ wynik 3.7, norma (1.5 - 4.1)] –
      FT4 70% [ wynik 1.28, norma (0.3 - 1.7)]
      INR 0,97 (0,8-1,2)
      FIB-C 2,8 (2,0-4,0)
      Transferyna 3,21 (2,0-3,6)
      Żelazo 56 (50-160)
      TIBC 347 (250-440)
      P/c p-jądrowe ANA całkowite 0,5 (wynik ujemny <1,5, dodatni >=1,5 .Wykrywane przeciwciała: dsDNA, Ro (SS-A), La (SS-B), RNP/Sm, Scl-70, Jo-1, centromery (CENP-B), anty-mitochondrialne.
      Estradiol 91,73 faza folik. 12,5-165 Faza owul. 85,6 – 498 Faza lut. 43,8-211
      FSH 5,32 faza f. 3,5-12,5, faza. owul. 4,7-21,5, lutealna 1,7-7,7
      LH 6,56 folik. 2,4-12,6, owul. 14-95,6, lutealna: 1,0-11,4
      Badania robiłam w 35 dniu cyklu (okres dostałam 36 dnia).
      Biopsja: Rozpoznanie histopatologiczne: wole wieloguzowate tarczycy. Komórek nowotworowych złośliwych nie stwierdza się. Komórki szeregu limfoidalnego.
      USG: Daruje sobie rozszyfrowanie.
      ANCA, komórki okładzinowe i czynnik Castle'a, kwas wanilio-migdałowy oraz jeszcze jeden wynik za 3 tygodnie.
      Hormony mi się nagle same z siebie poprawiły, czy co??
      FT3 3,11 (2-4,4) Ft3=46% (14.12.09)
      FT4 1,09 (0,93-1-7) Ft4=20,8% (14.12.09)
      tsh: 72.50% [wynik 3.01, norma (0.4 - 4) ] (28.04.09)
      tsh: 41.98% [wynik 1.92, norma (0.27 - 4.2) ] (14.12.2009)
      TSH: 33.84% [wynik 1.6, norma (0.27 - 4.2) ] (18.01.2010)
      Będę wdzięczna za opinie.
      • junkersica Re: WYNIKI 28.01.2010 29.01.10, 08:43
        Wszystkie wyniki z poprzedniego postu, obok których nie ma daty (prawie cała strona) są zrobione 18.01.2010 (miałam ich bardzo dużo), a odebrane 28.01.10.
        Pierwsze, podane w pierwszym poście były zrobione 14.12.2009.
        • apraw Re: WYNIKI 28.01.2010 29.01.10, 20:11
          Witajsmile
          Wiele lat przed tym, zanim dowiedziałam się, że mam hashi, moje wyniki z tygodnia na tydzień skakały tak, że raz miałam blisko dolnej, a raz górnej normy. Dziś to dla mnie oczywiste, że miałam Hashimoto. I bardzo bardzo bardzo żałuję, że dopiero po wielu latach włączono mi leczenie...
          Oczywiście, nie powiem Ci, że musisz brać tyroksynę już teraz, ale zapewne i tak zaczniesz ją brać w wyniku rozwoju choroby. Kto wie, jaki poziom hormonów będzie za miesiąc?
          Pozdrawiamsmile
          • junkersica Re: WYNIKI 28.01.2010 29.01.10, 20:19
            Czy możesz mi wytłumaczyć, dlaczego tak się dzieje? Wiesz, gdybym wzięła przepisane mi 25 ethyroxu, pomyślałabym że to oczywiste, że mi podskoczyły. Czy ciągle jestem w niedoczynności? Bo głupieję z dnia na dzień i nie wiem, czy w końcu powinnam brać lek, czy nie. Od 10 dni biorę żelazo, sorbifer 200 na dobę, może ono ma coś z tym wspólnego?
            Już się pogodziłam z chorobą (do pewnego stopnia)i z wynikami, a tu takie wysokie COŚ... Teraz nie wiem, czy tabletka nie wpędzi mnie w nadczynność. Jeśli potrafisz, tłumacz smile
            • apraw Re: WYNIKI 28.01.2010 29.01.10, 20:32
              Nie potrafię. Wiem, jak to było u mnie, kiedy jeszcze miałam tarczycę (bo teraz mam prawie całą zżartą przez przeciwciała).A może nie wiem, tylko tak mi się wydaje? Ale wracając do tematu, moja tarczyca reagowała na życiowe i zawodowe zawirowania; powiem nawet więcej, coś, co po kimś spływalo jak po kaczce, nie spływało po mnie- i wtedy miałam wyrzut hormonów. Na zewnątrz tego stresu nie było widać, ja go także (tak myślałam) nie odczuwałam, ale odczuwała moja tarczyca. Doszłam do tego po latach, kiedy dokładnie przeanalizowałam wyniki i to, co się wówczas w moim życiu działo. Ale pewnie ja tak mam i powinnam żyć na wyspach szczęśliwych albo już być w raju (tylko kto ten raj dawink).

              Rozumiem, że boisz się nadczynności. Może więc, jeśli zaczynać, to od 12,5? Sama nie wiem...
              • apraw Re: WYNIKI 28.01.2010 29.01.10, 20:41
                Myślę, że żelazo mogło wpłynąć na lepszą przemianę T4 w T3 (zmniejszyła się różnica między nimi - to dobrze). Ale czy podniosło poziom hormonów? Nie wiem.
                Rozumiem twoje rozterki, bo niejedna z nas chciałaby mieć teraz Twoje wyniki (ja np. mam FT3 na poziomie 13%, a FT4 - 38%, oczywiście na Euthyroxie).
                • junkersica Re: WYNIKI 28.01.2010 29.01.10, 21:03
                  Żeby samopoczucie jeszcze się poprawiło znacząco... to by było coś...
                  Czyli, jeśli żelazo pomaga w przemianie i za jakiś czas czas hormony będą na równym poziomie, nie ma sensu brać euthyroxu, dobrze rozumiem?
                  Dziękuję za odpowiedzi. Dziś od rana już czekam na jakiś komentarz i jak na złość jest mało osób na forach smile
                  • aleksandra_01 Re: WYNIKI 28.01.2010 29.01.10, 21:21
                    czasem jest tak, że ktoś ma nieco zwichrowane Hashimoto,
                    objawiające się na przemian niedoczynnością i nadczynnością.
                    W prawdzie jest mało takich przypadków, ale są. Poszukaj
                    w wyszukiwarce forumowej.

                    skoro Twój opis tarczycy jest taki jaki jest,
                    to nie można mieć wątpliwości co do Twojego Hashimoto.

                    myślę, że powinnaś za miesiąc znów zbadać hormony, żeby
                    wiedzieć czy wzrosły czy spadły. tsh możesz sobie darować.

                    a.
                  • apraw Re: WYNIKI 28.01.2010 29.01.10, 21:22
                    Jestem dobra tylko w jednej odpowiedzi: nie wiem. Poczekaj na bardziej doświadczone dziewczyny (tak to jest, że w piątek i w weekend jest mniejszy ruch- wiem, bo zwykle sama "odnawiam" wątek w weekend-odbieram swoje wyniki w piątek lub w sobotę).

                    Chyba jednak poczekałabym 4 tygodnie - kolejne wyniki i decyzja.
                    Pozdrawiamsmile
                    • wierka-5 Re: WYNIKI 28.01.2010 30.01.10, 17:37

                      Przeczttała gdzies w poradach dla chorych,że hashimoto przypomina jazdę na rowerze tam i spowrotem- od niedoczynnosci do nadczynnoscii nadczynnosci do niedoczynności.Euthyrox zapobiega temu. Dlatego nawet Ci endokrynolodzy, którzy sugerują się Tsh coraz częściej przypisują eythyrox gdy jest stwierdzone hashimoto.
                      • junkersica Re: WYNIKI 28.01.2010 30.01.10, 17:48
                        Dzięki, Wierka!
                        W takim razie ja na dzień dzisiejszy jestem "tam" smile Serce mi wali, głowa boli, nerwy biorą...
                        Na razie postanowiłam, że za tydzień, dwa, powtórzę badania - będę miała 3 do porównania i jakiś obraz całości. Wtedy podejmę decyzję.
                        Jakbyś sobie przypomniała, gdzie to wyczytałaś, daj znać. Pozdrawiam.
                        • rosteda Re: WYNIKI 28.01.2010 01.02.10, 00:45
                          junkersica 01.02.10, 00:29 Odpowiedz
                          Rostedo, mam przepisane zastrzyki B12, mój tato ma anemię A.-B. Moja witamina
                          jest na poziomie 211 (norma od 174). Jednak ciągle mam obawy przed ich wzięciem.
                          Powód: rak powszechny w rodzinie i wzmianka (gdzieś wyczytana), że B12 (moja
                          endo twierdzi, ze wszystkie wit. z grupy B) powoduje rozrost komórek rakowych.
                          Do tej pory (pytałam w swoich postach) nikt nie potrafił mi do końca powiedzieć,
                          jak to w końcu jest. Drążę temat, bo bardzo się tego raka boję. Głupio to brzmi
                          i dziecinnie, ale po prostu od małego temat jest obecny i siedzi we mnie do
                          dzisiaj.
                          • rosteda Re: WYNIKI 28.01.2010 01.02.10, 00:54
                            rosteda napisała:

                            > junkersica 01.02.10, 00:29 Odpowiedz
                            > Rostedo, mam przepisane zastrzyki B12, mój tato ma anemię A.-B. Moja witamina
                            > jest na poziomie 211 (norma od 174). Jednak ciągle mam obawy przed ich wzięciem
                            > .

                            Na obawy nie mam rady.

                            > Powód: rak powszechny w rodzinie i wzmianka (gdzieś wyczytana), że B12 (moja
                            > endo twierdzi, ze wszystkie wit. z grupy B) powoduje rozrost komórek rakowych.

                            A pokazal Ci ktorykolwiek lekarz artykul, ksiazke medyczna czy tez badania
                            naukowe na ten temat ze to jest udowodnione?
                            Ja nigdzie nie trafilam na takie opracowanie, a czytam dosc duzo.
                            Jedynie sa wzmianki jakoby witaminy B mialy powodowac rozrost komorek rakowych u
                            osob chorych na raka.
                            Ale zeby wywolywaly???

                            > Do tej pory (pytałam w swoich postach) nikt nie potrafił mi do końca powiedzieć
                            > ,
                            > jak to w końcu jest.

                            Ja tez nie umie wszystkiego do konca. Jestem tylko czlowiekiem.

                            > Drążę temat, bo bardzo się tego raka boję.

                            Bez brania witamin B ludzie tez zachorowuja na raka.
                            No to czekaj na raka az bedziesz miala pelne objawy niedoboru witaminy B12 to
                            zobaczymy co wtedy powiesz.
                            Poczytaj moje stare posty na ten temat.

                            > Głupio to brzmi
                            > i dziecinnie, ale po prostu od małego temat jest obecny i siedzi we mnie do
                            > dzisiaj.
                            • junkersica Re: WYNIKI 28.01.2010 01.02.10, 01:14
                              Czytam po kolei wszystko na forach i powoli układam w całość. Ale czasem coś utkwi człowiekowi w głowie - tak jak mnie z tym rakiem -i mimo wszelkich racjonalnych przesłanek i wskazań oraz pozytywnych skutków (a nawet mimo wykupionej B12) ma wątpliwości. Dlatego zwróciłam się do Ciebie - czytam Twoje posty i widać gołym okiem, że masz ogromna wiedzę.
                              Jasne, że nie musisz wiedzieć wszystkiego i na moje strachy lekarstwa mi nie przepiszesz, ale pytać warto.
                              A objawy, owszem, mam - mrowienia, drętwienia, zmiany w MR..
                              Dzięki za szybki odzew.
                              Pozdrawiam, j.
                        • wierka-5 Re: WYNIKI 28.01.2010 01.02.10, 14:30
                          Witaj
                          Podobnie jak Ty czytam dużo różnorodnych rzeczy na temat hashimoto i niedoboru
                          B12.Nie mogę znależć tego linka. Były to ogólne porady dla pacjentów na
                          stronach angielskich i nie zapisywałam. Nie znam na tyle angielskiego, korzystam
                          z tłumacza. Spodobało mi się to określenie i zapamiętałam.
                          • junkersica Re: WYNIKI 28.01.2010 01.02.10, 16:05
                            Ciekawostka: Właśnie zorientowałam się, że jest pełnia (sobota, niedziela) Całkiem więc możliwe, że mój nastrój był/jest właśnie nią spowodowany. Zwróciła mi na to uwagę moja koleżanka-czarownica smile, kiedy (jak się okazało właśnie w czasie pełni) powiedziałam jej, że pokłóciłam się strasznie z mężem. Skwitowała to szybko: eeee, to od pełni. To było latem ubiegłego roku. Od tamtej pory obserwuję emocje w tym czasie i się zgadza - co miesiąc mój organizm nerwowo nie wytrzymuje. Zobaczymy, czy mi minie smile
                            Wierka, dzięki za fatygę smile
    • junkersica Nie rozumiem 12.02.10, 20:08
      Jutro jadę do Wrocławia z dzieciakami (hematolog). Zaczęłam szukać w papierach historii morfologii A. i.... znalazłam swoje badanie z 2003 roku:
      Endometrium jednorodne (6,9 mm) druga faza.
      Jajnik lewy; Kilka pęcherzyków bez dominującego.
      Jajnik prawy
      Kilkanaście pęcherzyków ułożonych ? bez dominującego.
      Obraz jajników odpowiada zespołowi PCO.
      Zdębiałam, słuchajcie. Dobrze pamiętam tą wizytę, facet (endo-gin) był bardzo nieprzyjemny, nie odpowiadał na pytania, jedyne co powiedział, to to, że jest OK. OK! Zaraz poleciałam do innego gin. i... no właśnie. Usg mam robione regularnie od lat, ostatnie kilka tygodni temu . Jak to możliwe, że tylu lekarzy później nie zobaczyło tego??? Czy to samo ustępuje w niektórych przypadkach? Na razie nic nie czytałam na ten temat, przede mną nerwówka z Addisonem-B i insulinoopornością. Wiem tylko tyle, że można być niepłodnym - ale mnie to nie dotyczy, urodziłam żyjąc w niewiedzy córeczkę.
      Co to jest to endometrium jednorodne? I czym różni się endometrium od endometriozy? Może Wy wiecie coś na ten temat.
      Zwariować można!!!!
      Dodam jeszcze, że dzwoniłam do gin., która mi powiedziała, że to nie ma znaczenia, bo dzieci już mam, symptomów androgennych i hirsutyzmu u mnie nie widzi, więc o mi chodzi? Twierdzi, że tego się nie leczy, chyba, że chce się zajść w ciążę. Więc jej powiedziałam, że dzwonię dlatego, że robiła mi tyle razy USG i nic takiego nie stwierdziła, co mnie dziwi (szczególnie, że 2x straciłam ciąże 10 lat temu, a synek ledwo był donoszony - ur. się w 36 tygodniu, maleńki i swoje przeżył). Kobieta jednak nie widzi problemu.
      Czy serio się tego nie leczy u kobiet, które urodziły dzieci?

      I jeszcze pytanie o wzrok. Wylądowałam u okulisty z zapaleniem spojówek, a wyszłam z receptą na okulary, stwierdzonym zwyrodnieniem (które podonoć pojawia się w 60 roku życia)i przemieszczeniem plamki żółtej. Rzeczywiście ostatnio gorzej widzę, mam takie czarne śmieci przed oczami... Już więcej nie idę do żadnego specjalisty, bo od każdego wychodzę z nową chorobą.
      I na koniec coś pozytywnego:
      Mam wynik badania ANCA: 0,6 (do 7 ujemny)!!!!!!!!!!!! Aż mi się żyć zachciało! Czyli toczeń wykreślam z listy nocnych koszmarów.
      Jeśli potraficie odpowiedzieć na moje pytania, pomóżcie proszę. Pozdrawiam.
      • psychofinka Re: Nie rozumiem 12.02.10, 20:19
        I czym różni się endometrium od endometriozy? Może Wy wiecie coś na ten temat.

        Endometrium to błona śluzowa macicy złuszczająca się podczas miesiączki.
        Endometrioza to bardzo nieprzyjemna choroba polegająca na nieprawidłowym
        zagnieżdżaniu się endometrium poza jamą macicy, często daje koszmarne objawy.

        Tylko tyle mogę Ci rzec, sama jestem na etapie diagnozowania/wykluczania
        endometriozy.
        • junkersica Re: Nie rozumiem 12.02.10, 20:24
          Dzięki. U mnie też było podejrzenie endometriozy - na ranie po cesarskim cięciu zrobiła się taka bolesna kulka. Ale jesli to było to, prawdopodobnie za drugim razem mi ją wycięto i nie wnikałam.
      • mariaelenaa Re: Nie rozumiem 12.02.10, 22:47
        Hej! Endometrium to poprostu śluzówka macicy, w zależnosci od wieku
        i facy cyklu ma różną grubość. Norm nie znam.
        Ale czego nie rozumiesz?

        czemu badałas sie w kierunku tocznia???
        I na jakim etapie jestes z Addisonem? ja oddałam krew wczoraj na
        pzreviwciała... mam czekac 21 dni. !?
        a niby Poznań... hmmm boję sie.
        • junkersica Re: Nie rozumiem 12.02.10, 22:51
          Nie rozumiem, dlaczego jeden lekarz widzi i diagnozuje na podstawie usg PCO(S), a pięciu innych przez 6 następnych lat nie widzą tego. Nie wiem, czy mam to schorzenie, czy nie.

          Na wyniki czeka się standardowo 21 dni sad. Mi został jeszcze ok. tydzień i będę znać odpowiedź. Fajnie, że się odezwałaś smile
            • junkersica Re: Nie rozumiem 12.02.10, 23:04
              Lekarz zrobił mi dosyć szerokie spektrum badań - miedzy innymi właśnie po to, żeby wykluczyć najgorsze autoimmunologiczne choroby, do których toczeń należy. A właściwie o co pytasz? Chcesz wiedzieć co to za choroba? Jeśli tak, wpisz u dra Googla smile bo ja tu nie chcę paniki zasiać smile
              • mariaelenaa Re: Nie rozumiem 12.02.10, 23:14
                nie, nie... wiem co to toczeń, aczkolwiek nie chce sie wczytywac.
                Pytałam, bo myslałam,ze miałas jakies objawy.
                To chyba rzadkie podejscie lekarza, wykluczanie innych chorób
                autoimmun.
                Chyba nie miałabym siły i odwagi odfajkować wszystkie po kolei sad
                • junkersica Re: Nie rozumiem 12.02.10, 23:22
                  Wiesz co, gdybym tego nie zrobiła, pewnie chodziłby mi po głowie. Wolę wykluczyć i przestać się zamartwiać. Dopiero uczę się spokojniej podchodzić do swojego zdrowia, jeszcze to trochę potrwa - w końcu przez dwa lata chodziłam po ścianach nie znając przyczyny swojego samopoczucia- wynajdowałam sobie najgorsze choroby - bo lekarz twierdzili, ze jestem okazem zdrowia i wysyłali mnie zgodnym chórem do psychiatry. Także cieszę się, że trafiłam na lekarza, który mi przyładował tyle badań smile
                  • beautiful1 Re: Nie rozumiem 13.02.10, 00:36
                    Jeśli chodzi o Twoj wzrok, to napisałaś, że widisz czarne śmieci
                    przed oczami. Prawdpodobnie masz zmętnienie ciałka szklistego oka,
                    czyli symptom degeneracji szklistki w oku, ktore zazwyczaj pojawia
                    się u osob starszych, spowodowane jest bowiem odklejaniem się ciałka
                    szklistego od siatkowki. Młode osoby tez mogą mieć mety, czyli
                    czarne lub szare smieci w postaci plamek, kropek, linii, zygzakow.
                    Nie ma na to lekarstwa a jest to dosyć uciazliwe i zaslania
                    widzenie, ja na przykład mam problem z czytaniem tego forum własnie
                    przez to swinstwo. Napisz dlaczego masz problemy z plamką zołtą
                    (odpowiedzialną za centralne widzenie). Moze jak przyjmiesz leki na
                    zapalenie spojowek, jakoś te mety się uciszą. Zyczę Ci tego.
                    • junkersica Re: Nie rozumiem 13.02.10, 10:14
                      beautiful1 napisała:

                      > Jeśli chodzi o Twoj wzrok, to napisałaś, że widisz czarne śmieci
                      > przed oczami. Prawdpodobnie masz zmętnienie ciałka szklistego oka,
                      > czyli symptom degeneracji szklistki w oku, ktore zazwyczaj pojawia
                      > się u osob starszych, spowodowane jest bowiem odklejaniem się ciałka
                      > szklistego od siatkowki.
                      Opis lekarza:
                      OPL: odc. przedni w normie.
                      Dno OP: t.n. II w normie. Plamka w normie, nieco przemieszczona ku dołowi. Obwód siatkówki w normie.

                      Młode osoby tez mogą mieć mety, czyli
                      > czarne lub szare smieci w postaci plamek, kropek, linii, zygzakow.
                      > Nie ma na to lekarstwa a jest to dosyć uciazliwe i zaslania
                      > widzenie, ja na przykład mam problem z czytaniem tego forum własnie
                      > przez to swinstwo. Napisz dlaczego masz problemy z plamką zołtą
                      > (odpowiedzialną za centralne widzenie). Moze jak przyjmiesz leki na
                      > zapalenie spojowek, jakoś te mety się uciszą. Zyczę Ci tego.
                      Dziękuję - od tygodnia wkraplałam sobie dexamethazon, ale piekły mnie oczy i przedwczoraj wylądowałam na sorze. Od tamtej pory kropię tobradex i jest tylko lepiej smile
                      Co do tych moich śmieci, wystąpiły ok. 2-3 miesiące temu. Najgorzej jest rano i kiedy patrzę w jasne miejsca. Chyba to wszystko nie prowadzi do utraty wzroku?? Pozdrawiam i dziękuję za odzew.
    • junkersica Re: MOJE HASHIMOTO 15.02.10, 19:13
      P/c. p. czynnikowi wewnętrznemu Castle'a i p. komórkom okładzinowym żołądka (APCA)
      P/c. p. czynnikowi wewnętrznemu Castle'a ujemny u
      P/c. p. komórkom okładzinowym żołądka (APCA) dodatni
      Dziewczyny co to znaczy? Proszę o szybką odpowiedź...
      • junkersica Apca 15.02.10, 19:49
        Jeśli wiecie, odpowiedzcie proszę. Jedno badanie dodatnie, drugie ujemne, jak mam to rozumieć? Czy to anemia złośliwa?
          • wierka-5 Re: Do Wierki 15.02.10, 21:38
            Cześć
            Pytałam o eutyrox, bo to właśnie nieleczona tarczyca powoduje ciągle nowe dolegliwości. Miedzy innymi nadwrażliwość oczu na światło, zapalenia, pieczenia, a także zaburzenia widzenia i pogorszenie widzenia o zmierzcu. Nie wiem co jeszcze. Napisz w google i szukaj.
            Oczy to mój wiodący objaw (endokrynolog nie widzi związku, dobrze,że okulista widzi).
            I tu bym jeszcze raz drązyła temat. Inne badania też są ważne i warto sprawdzić.

            Przeciwciała przeciwko czynnikowi wewnwtrznemu jeśli występują to wtedy trzeba brać B12 w zastrzykach do konca życia.
            TYch nie masz.

            Przeciwciałą przeciwko komórkom okładzinowym żołądka powodują,że witamina B12 sie nie wchłania i trzeba brać zastrzyki
            Czy też do konca życia - nie wiem

            Zaburzenia wchłaniania B12 powodują też przeciwciała przeciw tarczycowe i wtedy również witamina się nie wchłania. Jeśli wychodzą niskie wyniki B12, albo jeśli morfologia na to wskazuje również trzeba uzupełnić.
            Z tą morfologią jest róznie i nie zawsze można sie na niej opierać. Niedawno była taka dyskusja to sobie poczytasz.
            • junkersica Re: Do Wierki 15.02.10, 21:54
              Nie biorę euthyroxu dlatego, ze pierwsze wyniki (grudzień 2009) wskazują na niedoczynność:
              FT3 3,11 (2-4,4) Ft3=46% (14.12.09)
              FT4 1,09 (0,93-1-7) Ft4=20,8% (14.12.09)
              Drugie, zrobione po miesiącu wyglądają zupełnie inaczej:
              Tsh 1,6
              FT3 84.62% [ wynik 3.7, norma (1.5 - 4.1)] –
              FT4 70% [ wynik 1.28, norma (0.3 - 1.7)]



              Czyli nie mam anemii zlośliwej, tak? smile To bomba.
              W takim razie powinnam pewnie uzupełnić diagnostykę o gastroskopię i inne badania... Musżę poszukać jakie. Wierka, dziękuję za odpowiedź. Serdecznie dziękuję.

              i idąc za waszymi radami czekam żeby je znowu powtórzyć (boję się, ze wpadnę w nadczynność)
              • junkersica Re: Do Wierki 15.02.10, 21:55
                i idąc za waszymi radami czekam żeby je znowu powtórzyć (boję się, ze wpadnę w nadczynność)

                to powinno być oczywiście pod wynikami hormonów.
                • junkersica Re: Do Wierki 15.02.10, 21:58
                  Aha i jeszcze jedno jeśli chodzi o wzrok. Ponieważ do okulisty poszłam już z zapaleniem, o którym nie wiedziałam, to jak ona mi mogła okulary przepisać? Dziś dzwoniłam do 2 innych okulistek i obie powiedziały, że to był błąd i że może się okazać, że nie mam takiej wady, tylko mniejszą.
                  • wierka-5 Re: Do Wierki 16.02.10, 08:53
                    Z tym tymi okularami to bym się wstrzymała.
                    Co do B12 to wyczerpującej odpowiedzi udzieliła Ci Rosteda.
                    Sama czytałam,że przyczyną anemii złośliwej są przeciwciała przeciwtarczycowe
                    przeciwciała przeciw kpmórkom okładzinowym żołądka
                    przeciwciała przeciwko czynnikowi wewnętrzenu Castela.
                    Nie ważna nazwa choroby niedobór B12 brzmi lepiej niż anemia.
      • junkersica Uśmiałam się. Do łez. 16.02.10, 22:38
        Wybraliśmy się z mężem do hematologa. Sprawa wielka, bo pani dr ma specjalizację endokrynologiczną, jest również diabetologiem.
        Najpierw przysłuchiwałam się jak interpretuje wyniki Junkersa - i pomyślałam, że chyba zabawimy u niej na dłużej.
        Niestety sprawa się posypała, kiedy dowiedziałam się, że:
        1. Mam brać żelazo, bo od niego mam wszystkie swoje nieszczęścia.
        2. Badać wyłącznie Tsh, reszta do kosza.
        3. Brać jodid 200 (na co ja , że jak to, przecież szkodzi, a ona, ze w Jeleniej Górze co druga osoba choruje na tarczyce z braku jodu - to akurat prawda) więc przy hashi tym bardziej trzeba go suplementować...) i teraz najlepsze:
        4. hashimoto to ja już mam za sobą, to przeszłość. Zapalenie już miałam, jestem zdrowa. Tego jeszcze nie grali...

        Co do Apca, twierdzi, ze nie ma się czym przejmować i czego leczyć. Może za 30 lat będę mieć anemię złośliwą. I że moja historia jest niespójna, wobec czego jak już przestane brać żelazo, żadnych innych metod leczenia nie ma mi do zaproponowania.

        To bardzo skrótowo. Siedzieliśmy tam ponad godzinę, Junkersem się strasznie podpaliła, bo to ciekawy przypadek. W związku z tym nie wzięła od nas ani grosza, ale kazała mu koniecznie do siebie wrócić. Jeśli chodzi o mnie, to nie czułam wyrzutów sumienia, mimo, że przesiedziała z nami do 21.
        Aha. Znów mnie za to postraszyła stwardnieniem rozsianym...
        Szukałam odpowiedzi na pytanie dlaczego właściwie jod nam szkodzi, ale nie znalazłam. Może Wy mi w skrócie wyjaśnicie?


        W czwartek gastroskopia, w sobotę gastrolog.
        • aleksandra_01 Re: Uśmiałam się. Do łez. 17.02.10, 00:11
          > 3. Brać jodid 200 (na co ja , że jak to, przecież szkodzi, a ona, ze w Jeleniej
          > Górze co druga osoba choruje na tarczyce z braku jodu - to akurat prawda)

          ale przecież, leczenie niedoczynności z niedoboru jodu
          i leczenie niedoczynności z niedoboru tarczycy to dwie całkiem
          odmienne rzeczy, mimo iż nazywają się podobnie.
          uważaj na ta panią doktor, bo ona... cóż myli podstawowe kwestie.
          może ludziom z niedoczynnością z braku jodu zaleca euthyrox ?

          > 4. hashimoto to ja już mam za sobą, to przeszłość. Zapalenie już miałam, jestem
          > zdrowa. Tego jeszcze nie grali...

          to taki bardzo duży skrót myślowy. Jeśli proces autoimmunologiczny
          się zakończył, a hormony są wyrównane - to nie ma choroby, stanu chorobowego.
          jesteś zdrowym człowiekiem,
          tyle że nie posiadasz tarczycy. Trochę tak jak ktoś miał gnijącą nogę,
          odcięli mu ją - więc jest zdrowy, tyle że bez nogi.

          Może za 30
          > lat będę mieć anemię złośliwą.

          to stwierdzenie jest bardzo niepokojące, bo oznacza, że
          ona coś podejrzewa, ale ma to gdzieś - bo lepiej leczyć
          niż zapobiegać, za zapobieganie chorobom jej nie płacą.

          > Szukałam odpowiedzi na pytanie dlaczego właściwie jod nam szkodzi, ale nie znal
          > azłam. Może Wy mi w skrócie wyjaśnicie?

          znam dwa powody:
          1. bo chorzy z zanikającą tarczycą mają nie sprawne
          "Zjawisko ucieczki od fenomenu Wolffa-Chaikoffa".
          mówiąc w skrócie, jak zjesz za dużo jodu to organizm
          sobie z nim nie poradzi, ani nie przetworzy na hormony
          [bo i jak skoro nie ma komu przetwarzać] ani nie "ucieknie"
          od jego nadmiaru, co będzie nie korzystne dla organizmu.
          coś w rodzaju przeładowania jodem.

          2.jod aktywizuje tarczycę do pracy [nawet jej resztki].
          aktywna tarczyca uaktywnia zanikające przeciwciała
          [bo przecież trzeba zniszczyć tarczycę tak aby nie działała],
          zatem zaostrza proces autoimmunologiczny.

          ja też po sobie zauważyłam ostatnio, że nad morzem puchnę,
          ale nie wiem z czego bezpośrednio to wynika.

          a.
          • mariaelenaa mi się chce za to płakać jak to czytam 17.02.10, 08:30
            Bo tez czekam na wynik pzreciwciał pzreciw "castel'owi" i komórkom
            okładzinowym i tez moje telefoniczne starcie z hamatologiem było
            chyba namiastką cyrku jaki będzie 15 marca. Pani hematolog juz pzrez
            tel zbagatelizowała moje obawy, i sparwiła ze miałam ochotę ją
            udusić.
            W jakim kraju my żyjemy.
            • junkersica Re: mi się chce za to płakać jak to czytam 17.02.10, 10:30
              Ja nie mam dolegliwości żołądkowych póki co. Liczyłam na radę, jak traktować swój żołądek, taką małą profilaktykę.
              Mam nadzieję, że w Twoim przypadku potraktują Cię bardziej serio smile a przede wszystkim, że przeciwciała wyjdą ujemne. Jeśli masz już wątpliwości co do hematologa, może jest jeszcze czas, by poszukać innego?
          • junkersica Re: Uśmiałam się. Do łez. 17.02.10, 10:27
            Aleksandro, poszłam tam głównie z mężem, bo w moim mieście nie ma innego hematologa, a ponieważ ma również specjalizację endo i jest diabetologiem (nota bene moja płaska krzywa cukrowa jest wg fantastyczna i żadnej insuliny badać już nie muszę) miałam nadzieję że wpadnę w dobre ręce a pani doktor potraktuje mnie całościowo. Mąż się ucieszył, bo konkretna była do bólu, a ja już wiem, że mnie leczyć nie będzie smile
            Moja tarczyca jeszcze nie jest bardzo zniszczona - ma poj. 13 ml więc nie sądzę, że przeciwciała już uznały, ze można mnie zostawić w spokoju...
            Dziękuję za info o jodzie. Wiesz, najsmutniejsze jest to, że "kończą" mi się jeleniogórscy specjaliści. Jak tak dalej pójdzie bęrdę musiała przenieść się do Wrocławia - jestem tam częstym gościem. Pozdrawiam!
    • junkersica WYNIKI 25.02.2010 25.02.10, 09:38
      Mam nowe wyniki. Dla przypomnienia wpisuję poprzednie.

      Grudzień 2009
      Ft3=46% FT3 3,11 (2-4,4)
      Ft4=20,8% FT4 1,09 (0,93-1-7)
      Styczeń 2010

      FT3 84.62% [ wynik 3.7, norma (1.5 - 4.1)] –
      FT4 70% [1,28 (eutyreoza 0,3 – 1,7 - w tej normie robiłam wyliczenia, dobrze?]
      Luty 2010

      FT3 34.17% [ wynik 2.82, norma (2 - 4.4)]
      FT4 23.38% [ wynik 1.11, norma (0.93 - 1.7)]

      Nic nie rozumiem, jak zwykle. Choć zastanawia mnie jedna sprawa. Grudniowe i lutowe wyniki są robione w laboratorium Diagnostyka, nie na czczo, około godziny 12. Styczniowe w Szpitalu Wojskowym we Wrocławiu, na czczo. Czy możliwe jest, że któreś z nich źle robi badania? A może jednak ważny jest zjedzony posiłek? Nie wiem, czy nie powtórzyć badań w jeleniogórskim szpitalu dzisiaj - jeśli będą inne, to zwariuję. Od wczoraj nic się w poziomach hormonów nie powinno zmienić, dobrze mówię? Od kilku dni dłużej śpię, poza tym na razie tragicznego samopoczucie nie mam.
      Później dopiszę hormony płciowe - jeszcze w kompie nie wyświetliły mi się normy. Jeśli macie jakieś sugestie, czekam niecierpliwie.
      Maja.
      • wierka-5 Re: WYNIKI 25.02.2010 25.02.10, 09:50

        Witaj
        Dzisiaj dla sprawdzenia zrobiłam wyniki (FT3 tylko ze względu na kasę)
        w dużym lab. diagnostycznym, w którym je robiłam dotychczas i w lab.
        przyszpitalnym,w którym od miesiąca mam zlecane badania bo zapisałam się do endo
        na NFZ. Napisze jak wyszły.
      • hashi-tess Re: WYNIKI 25.02.2010 25.02.10, 10:27
        czy to znaczy, że o 12 nie brałaś jeszcze tyroksyny
        czy byłaś już na tyroksynie.
        Bo nie bardzo rozumiem, uściślisz?
        Dopisz jeszcze dawki.
        Dla przypomnienia - badania robimy rano, przed śniadaniem
        i przed zażyciem tabletki.
        Poza tym w ciągu dnia poziomy hormonów się zmieniają.
        Dlatego tak ważne jest oddanie krwi do badania rano.
        • junkersica Re: WYNIKI 25.02.2010 25.02.10, 10:35
          Ja jeszcze nie biorę tyroksyny. Właśnie chciałam uzyskać jakąś krzywą moich wyników, bo w grudniu była niedoczynność, czekałam na badania, które zlecił mój endo, wiec nie brałam. W styczniu ładnie same z siebie skoczyły, więc postanowiłam jeszcze poczekać i te są trzecie, po których miałam zdecydować o wzięciu euthyroxu.
          • junkersica Hormony płciowe 25.02.10, 17:58
            FSH 5,95 (3,5-12,5)
            LH 5,74 (2,4-12,6)
            Estradiol 37,28 (12,5-166) 22,74 grudzień
            Progesteron 0,5 (0,2-1,5) 0,5 grudzień
            Pogrubione wyniki są z grudnia 2009, oba robione w fazie pęcherzykowej.

            Następna zagadka. Badania robię, ponieważ od listopada opóźniał mi się okres, o jakieś 6-7 dni, przez dwa kolejne cykle miałam plamienia w połowie cyklu, w tym miesiącu pierwszy raz okres przyszedł jak trzeba, po 30 dniach.
          • hashi-tess Re: WYNIKI 25.02.2010 25.02.10, 20:33
            jednego nie rozumiem.
            W styczniu masz pierwsze w tym wątku wpisy, które mówią o niedoczynności, kończy
            się luty, a Ty jeszcze zastanawiasz się nad wdrożeniem leczenia.
            Twoje problemy z @ są objawem niedoczynności bo gospodarka hormonalna to
            naczynia połączone. Wystarczy, że jedno żle pracuje, a pozostałe padają jak
            klocki domina.
            Masz szansę nie wejść w głęboką niedoczynność i nie korzystasz z niej, szkoda.
            • junkersica Re: WYNIKI 25.02.2010 25.02.10, 20:53
              W styczniu ( w okresie przed badaniami 28.01) zaczęłam się o wiele lepiej czuć. I tak jest do dzisiaj. Patrząc na wyniki, pomyślałam, że skoro hormony same tak skoczyły, to może tarczyca podjęła pracę i rzeczywiście nie ma potrzeby włączenia leczenia na tym etapie. Właśnie dlatego wstrzymałam się i po miesiącu (wczoraj) ponowiłam badania. No i bałam się również, że przy ft3 85% po euthyroxie wpadnę w nadczynność.
              Teraz dodatkowo zastanawiam się nad jeszcze inna kwestią. Oba (grudniowe i lutowe) badania były robione w jednym labie, w południe, po posiłku. Styczniowe (wysokie) na czczo w szpitalu wrocławskim. Czy to mogło mieć wpływ na poziomy? Tak, czy owak, ciągle mam różnicę między hormonami ok. 15 %, więc chyba czas na tabletkę nadszedł.
                  • junkersica 26.02.2010 wyniki w róznych lab. 26.02.10, 21:20
                    Dziś, godz. 10.10, szpitalne laboratorium:
                    FT3 59.30% [ wynik 5.64, norma (3.95 - 6.8)] pmol
                    FT4 24.50% [ wynik 14.45, norma (12 - 22)] pmol
                    Różnica: 34,8%

                    Dziś, godz. 10.29, laboratorium Diagnostyka:
                    FT3 53.75% [ wynik 3.29, norma (2 - 4.4)] pg/ml
                    FT4 19.48% [ wynik 1.08, norma (0.93 - 1.7)] ng/dl
                    Różnica 34,27%
                    Wczoraj:
                    FT3 34.17%
                    FT4 23.38%
                    Różnica: 10,79%

                    Czyli porównywalne smile Choć drastycznie różne niż wczorajsze... ) Nie zrozumiem chyba tego, dzień różnicy, hormony rosną...
                    To, że jednostki są inne nie ma znaczenia, prawda?
                    Cóż, przyszła chyba pora na tabletkę...
                    I teraz pytanie, jaka dawka?
                    Wiecie, chyba liczyłam na cud. Wierzyłam, że jeszcze mnie to nie dotyczy...

                    Przy okazji: Mg, Wapń OK, K blisko górnej granicy normy, Na blisko dolnej. Wiecie, co to może oznaczać?
                    • wierka-5 Re: 26.02.2010 wyniki w róznych lab. 26.02.10, 22:55
                      Na poziom potasu ma wpływ pobieranie krwi to znaczy,że moze sie zdarzyć iz w wyniku tego sztucznie wzrośnie. Jest w normie więc dobrze. Moze masz jakieś inne wyniki to sprawdż jak było kiedys.
                      FT4 we wszystkich badaniach ma zbliżona wartość - jest niskie.
                      Czytałam,ze poziom Ft3 jest mniej stabilny niż FT4.

                      Twoje wyniki zmieniają sie w czasie i jest to spowodowane przeciwciałami. U ludzi zdrowych trzymają sie na jednakowym poziomie, ale tez nie cały czas tylko 1-2 lata. Oczywiście nie zwsze tak jest.

                      Nie czytam całego postu, ale wydaje mi sie ze masz problemy z B12.
                      Jesli tak to niedobór tej witaminy ma duzy wpływ na pracę tarczycy.
                      Wkleiłam tłumaczenie do postu witamina B12 --poczytaj.
                      • junkersica Re: 26.02.2010 wyniki w róznych lab. 26.02.10, 23:01
                        Jestem właśnie po serii 5 zastrzyków B12 smile i po gastroskopii z wycinkami, zobaczymy, na jakim tle ta witaminka jest u mnie taka niska.
                        Potas zawsze miałam wysoki, a sód bardzo niski, nie wiem o co chodzi z tym jodem i nie znalazłam info w necie.
                        Ja wiem, że poziomy się zmieniają, ale żeby z dnia na dzień tak drastycznie?
                        O B12 dużo czytałam, mój Tato ma anemię złośliwą, więc trochę jestem w temacie. Dzięki serdeczne za odpowiedź. Maja.
    • junkersica Zapalenie błony śluzowej żołądka. 03.03.10, 15:39
      Mam wynik gastroskopii.
      Gastritis chronica pylori medii gradus.
      Czyli zanikowe zapalenie błony śluzowej żołądka.
      Oto cała informacja. Czy w wycinku (trzon żołądka, antrus) zobaczyliby celiakię? Myślałam, że coś więcej napiszą.
      Czy to oznacza, że nie mam anemii złośliwej?
          • milaemalka Re: Zapalenie błony śluzowej żołądka. 04.03.10, 12:02
            Nie masz zanikowego zapalenia (autoimmunoplogicznego) ale masz i są te
            przeciwciała.Trzeba bedzie to sprawdzac .W tej chwili-nie zalezmie od tego co
            wywołało stan zapalny-musisz zadbac o zołądek.Zelazo spróbuj załatwić w
            zastrzykach.Dieta .Unikaj wszystkiego co ostre i co moze podrażniac
            zołądek.Czekolada też podraznia i kawa.Zadnego alkocholu.Posiłków wiecej ale
            małych .lepsze sa potrawy gotowane niz smażone.pomarancze mandaryki
            odpadaja.Uważaj na tabletki.Lepiej cierpiec niz zjesć ibuprom
              • wierka-5 Re: Zapalenie błony śluzowej żołądka. 04.03.10, 14:21
                Może to już jest jasne dla Ciebie, ale ja rozumiem to tak:
                można mieć zapalenie długotrwałe żołądka i to moze doprowadzić do zanikowego
                zapalenia żołądka, a to z kolei do anemii, bo stan taki spowoduje również
                zniszczenie czynnika IF i witamina B12 nie będzie się wchłaniać.
                Można mieć zapalenie na tle autoimunologicznym i wtedy bedą obecne przeciwciała
                przeciwko komórkom okładzinowym i czynnikowi IF, bądzi tylko przeciwko komórkom
                okładzinowym i wcale nie musi być od razu widoczny w gastroskopii zanik błony
                śluzowej bo to trwa lata zanim zmiany będą widoczne.
                Jeśli są przeciwciała tylko przeciwko komórkom okładzinowym to mogą być wynikiem
                innych schorzeń np Hashimoto z ptzeciwciałami ant TPO.
                Tylko w około 50% takich przypadków można zdiagnozować pełnoobrazową anemmię
                potwierdzoną badaniami hematologicznymi ( to z tymi 50% gdzieś czytałam jak
                znajdę podeślę link) Dużo na ten temat jest w podpiętym linku o B12 tam chyba na
                ostatniej pozycji podałam dobry adres strony.
                Jeśli nie ma zanikowego zapalenia i przeciwciał przeciwko czynnikowi IF to
                według mnie nie może być anemii. Mogą być niedobory B12.

                Anemia złośliwa nie rozwija się w młodym wieku. Wyjątkiem jest dziedziczenie
                wadliwego IF i innych rzeczy związanych z wchłanianie B12. Jest to dziedziczenie
                autosomalne recesywne czyli trzeba dostać od ojca i matki po jednym wadliwym
                allelu tego samego genu. Rodzice nie muszą być chorzy mogą być nosicielami (
                gdy mają tylko jeden wadliwy allel choroba u nich nie występuje bo dziedziczenie
                recesywne, a nie dominujące)
                Gdy ma się przeciwciała przeciwko czynnikowi IF, te odziedziczone też nic nie
                wskaże gastroskopia, bo zmian zanikowych nie ma.
                Nie ma też typowej anemii widocznej w wynikach. Witamina słabo się wchłania i
                trwa to do jakiegoś krytycznego okresu gdy jej zaczyna wyrażnie brakować. Wtedy
                często jako pierwsze występują objawy neurologiczne, a krew nadal może być dobra
                i witamina również może być w normie. Metody oznaczenia witaminy nie są dokładne.
                Wyniki krwi mogą być fałszowane przez nadmiar kwasu foliowego.
                • junkersica Re: Zapalenie błony śluzowej żołądka. 04.03.10, 14:38
                  wierka-5 napisała:

                  > Może to już jest jasne dla Ciebie, ale ja rozumiem to tak:
                  > można mieć zapalenie długotrwałe żołądka i to moze doprowadzić do zanikowego
                  > zapalenia żołądka, a to z kolei do anemii, bo stan taki spowoduje również zniszczenie czynnika IF i witamina B12 nie będzie się wchłaniać.
                  Nic nie jest dla mnie na razie jasne sad. Czy mam rozumieć to tak, że leczone zapalenie może mnie uchronić przed zanikowym?
                  > Można mieć zapalenie na tle autoimunologicznym i wtedy bedą obecne przeciwciał a przeciwko komórkom okładzinowym i czynnikowi IF, bądzi tylko przeciwko komórkom okładzinowym i wcale nie musi być od razu widoczny w gastroskopii zanik błony śluzowej bo to trwa lata zanim zmiany będą widoczne.
                  Mam przeciwciała przeciwko komórkom, castla nie mam, nie wiem, co to IF
                  > Jeśli są przeciwciała tylko przeciwko komórkom okładzinowym to mogą być wynikiem innych schorzeń np Hashimoto z ptzeciwciałami ant TPO.
                  Mam A-TPO 200
                  Tylko w około 50% takich przypadków można zdiagnozować pełnoobrazową anemmię potwierdzoną badaniami hematologicznymi ( to z tymi 50% gdzieś czytałam jak znajdę podeślę link) Dużo na ten temat jest w podpiętym linku o B12 tam chyba na ostatniej pozycji podałam dobry adres strony.
                  Jeśli nie ma zanikowego zapalenia i przeciwciał przeciwko czynnikowi IF to według mnie nie może być anemii. Mogą być niedobory B12.
                  Anemia złośliwa nie rozwija się w młodym wieku. Wyjątkiem jest dziedziczenie wadliwego IF i innych rzeczy związanych z wchłanianie B12. Jest to dziedziczenie autosomalne recesywne czyli trzeba dostać od ojca i matki po jednym wadliwym allelu tego samego genu. Rodzice nie muszą być chorzy mogą być nosicielami gdy mają tylko jeden wadliwy allel choroba u nich nie występuje bo dziedziczenie recesywne, a nie dominujące)
                  Ojciec ma anemię złośliwą.
                  >Gdy ma się przeciwciała przeciwko czynnikowi IF, te odziedziczone też nic nie wskaże gastroskopia, bo zmian zanikowych nie ma.
                  > Nie ma też typowej anemii widocznej w wynikach. Witamina słabo się wchłania i trwa to do jakiegoś krytycznego okresu gdy jej zaczyna wyrażnie brakować. Wtedy często jako pierwsze występują objawy neurologiczne, a krew nadal może być dobra i witamina również może być w normie. Metody oznaczenia witaminy nie są dokładne.
                  Wzięłam 5 zastrzyków po 1000, dalej nie wiem czy i jak dawkować, mam receptę na 100 raz w miesiącu, wypisane na moją prośbę przez endo.
                  >Wyniki krwi mogą być fałszowane przez nadmiar kwasu foliowego.
                  Rozumiem, że mam sprawdzić kwas foliowy.
                  Wierka, dziękuję za obszerne wyjaśnienia!
                  Czy wiesz co powoduje zapalenie (to moje, nie zanikowe)? Mam hashi i chyba pozostaje mi mieć nadzieję, że te przeciwciała są związane z hashi, przejść na dietę i wierzyć, że mnie nie zjedzą. Pozdrawiam, Maja.
                  • wierka-5 Re: Zapalenie błony śluzowej żołądka. 04.03.10, 16:14
                    Sama jestem od niedawna na forum, wydaje mi sie że razem z Tobą. Mam problem w rodzinie z czynnikiem Castela (IF).
                    Nie wiem czy mam wystarczajaco duzo wiedzy aby Ci podpowiadać- weż to pod uwagę.
                    Sam ojciec to za mało do dziedziczenia recesywnego. ( Napisz jakie miał przeciwciała, czy te co TY) W kazdym razie ma chorobę imunologiczną i zachorowlnści w takich rodzinach na te choroby jest wieksza. U mnie w rodzinie wystepuje kolagenoza i cukrzyca. Ja mam hashimoto, więc cos w tym jest. Zresztą z tym akurat zgadzaja się endokrynolodzy.

                    Dawkowanie B12 jest napisane na ulotce, ale dotyczy anemii.
                    Ja brałam 5 zastrzyków co tydzień po 1000.
                    Potem po miesiacu przerwy zrobiłam badanie- wyszło 45% i wzięłam jeszcze 5 co 2 dzień. Mój wijściowy poziom 17% tyle ze przedtem brałam tabletki z witaminą, a to ponoć fałszuje wyniki.


                    Nie robiłam badań przeciwciał przeciwko komórkom i Castelwi, bo mam wysokie anty tpo i uznałam,ze to wystarczajacy powód do zaburzenia wchłaniania. Miałam zaburzenia neurologiczne niepewny chód, zaburzenia równowagi, cierpnięcie rąk no i łomotanie serca.

                    Mam juz w miarę wyregulowane hormony i
                    teraz mam zamiar zrobić przeciwciała p.k. okładzinowym i IF to zobaczę co dalej z tą witaminą.
                    Kwasu foliowego teraz po zastrzykach nie ma sensu robić, bo zapotrzebowanie na niego bardzo wzrasta w czasie leczenia B12( tak mówił mi lekarz).
                    Zapalenie błony śluzowej żołądka może byc spowodowane nadmiernym wydzielaniem HCL i bierze się leki alkalizujace najczęściej inchibitory pompy protonowej, które zaburzają wchłanianie B12 więc dobrze,że ją uzupełniasz no i dieta jest ważna.

                    Nie martw sie dobrze,ze nie masz zapalenia zanikowego.
                    Sam niedobór B12 zwiazany ze brakiem wchłaniania jeśli nie jeszcze innych zmian łatwo się leczy. Najwazniejsze to byc tego świadomym.


                    • wierka-5 Re: Zapalenie błony śluzowej żołądka. 04.03.10, 16:32
                      Na sąsiednim forum jest napisane,ze masz stwierdzoną niedokwaśność.
                      Czy to prawda?
                      Nie czytam tamtego wątku i nie wiedziałam o rozpoznaniu i pisałam o zapaleniu spowodowanym nadmiarem Hcl.
                      Jeśli masz niedokwaśność to jest powód złego wchłaniania B12.
                      • wierka-5 Re: Zapalenie błony śluzowej żołądka. 04.03.10, 16:47
                        www.onmeda.de/krankheiten/magenschleimhautentzuendung-ursachen-typ-a-(autoimmungastritis)-1360-4.html
                        To adres niemieckiej strony z opisem róznych typów zapaleń żołądka.
                        Wpisz w google zkopiowane niemieckie zdanie to wyskoczy Ci adres strony z tłumaczem.
                    • junkersica Re: Zapalenie błony śluzowej żołądka. 04.03.10, 16:51
                      wierka-5 napisała:

                      > Sama jestem od niedawna na forum, wydaje mi sie że razem z Tobą. Mam problem w rodzinie z czynnikiem Castela (IF).
                      > Nie wiem czy mam wystarczajaco duzo wiedzy aby Ci podpowiadać- weż to pod uwagę.
                      OK smile
                      Sam ojciec to za mało do dziedziczenia recesywnego. ( Napisz jakie miał przeciwciała, czy te co TY)
                      Nie wiem, i on też nie wie - badali, co chcieli, nawet wyników nie może znaleźć.


                      Miałam zaburzenia neurologiczne niepewny chód, zaburzenia równowagi, cierpnięcie rąk no i łomotanie serca.
                      Mam podobnie, z naciskiem na cierpnięcie nóg i rąk.
                      Mam juz w miarę wyregulowane hormony i teraz mam zamiar zrobić przeciwciała p.k. okładzinowym i IF to zobaczę co dalej z tą witaminą.
                      > Kwasu foliowego teraz po zastrzykach nie ma sensu robić, bo zapotrzebowanie na niego bardzo wzrasta w czasie leczenia B12( tak mówił mi lekarz).
                      Czyli po prostu brać.
                      Zapalenie błony śluzowej żołądka może byc spowodowane nadmiernym wydzielaniem HCL i bierze się leki alkalizujace najczęściej inchibitory pompy protonowej, które zaburzają wchłanianie B12 więc dobrze,że ją uzupełniasz no i dieta jest ważna.

                      Sam niedobór B12 zwiazany ze brakiem wchłaniania jeśli nie jeszcze innych zmian łatwo się leczy. Najważniejsze to byc tego świadomym.
                      A za to uświadamianie jeszcze raz Ci dziekuję!

                      • junkersica Jeszcze kilka pytań o zapalenie 04.03.10, 17:00
                        Czy nie lepiej przejść na tyroksynę w kroplach?
                        Czy odstawić sorbifer i przejść na zastrzyki?
                        I czy ogólnie tabletki (biorę, póki co wspomniane + skrzypo-vitę, omega3 forte, tabletki z luteiną na oczy) powinnam sobie odpuścić?
                        Kupiłam siemię (tarte i w ziarnie) - czy muszę je pić, czy wystarczy, że np. posypię nim kanapki?

                        A co do niedokwaśności - Oktisek użył alternatywnej nazwy tej choroby, przynajmniej tak zrozumiałam.
                        Maja.
                        • wierka-5 Re: Jeszcze kilka pytań o zapalenie 04.03.10, 19:13
                          Nie ma alternartywnej nazwy:
                          -jest zapalenie błony śluzwej żoładka typu A- na tle autoimunologicznym z bezkwaśnością, które moze doprowadzić do zmian zanikowych.
                          - jest zapalenie spowodowane nadmiernym wydzielaniem kwasu solnego ipowoduje nadżerki, wrzody, zgagę i o tym pisałam,że leczy sie środkami alkalizujacymi.
                          - jest jeszcze zapalenie spowodowane srodkami chemicznymi, lekami
                          O tyn wszystkim jest napisane w polecanym przeze mnie niemieckim artkule.
                          Nie wiem jakie zapalenie masz? i nie potrafię w związku z tym odpowiedzieć na pytania.
                          Pisze w sąsiednim forum ale po łacinie i nie potrafie tego przetłumaczyć.
                          Co powiedział Ci gastrolog?
                          Masz przecierz prawo wiedzieć co wykazała gastroskopia.
                          • junkersica Re: Jeszcze kilka pytań o zapalenie 04.03.10, 19:47
                            To jest to, co mi przetłumaczono telefonicznie:
                            przewlekłe zapalenie błony śluzowej odźwiernika żołądka stopnia średniego.
                            U gastrologa będę 13 marca, więc nic więcej nie wiem.
                            Obok opisu było jeszcze: [M43000] I tyle. Nic więcej.
                            • wierka-5 Re: Jeszcze kilka pytań o zapalenie 04.03.10, 20:23
                              Niestety nie potrafie pomóc i ja.
                              Zapalenie u nas okreslone było jak przewlekłe i był napisany +
                              Zrozumiałam,ze średnie to ++, i cięzsze to +++.
                              Też sie nad tym sporo zastanawiałam, ale takiego na jeden + nie leczy się (ewntualnie dietą) i było po problemie.
                              W kazdym razie dobrze,że nie ma zaniku błony śluzowej.
                              Masz jakieś objawy tego zapalenia?
                              Poczekaj do tego 13 to już niedaleko. Jeśli nie masz niepokjacych objawów to nic nie zmieniaj w tym leczeniu.
                              Idż do gastrologa również z wynikami przeciwciał. Moze cos poradzi. Powiedz o hashimoto, moze trafisz na oświeconego.Nasz gastrolog nie widział potrzeby robienia przeciwciał, a gotowy dodatni wynik Castela też nie wiele mu chyba mówił, bo na podstawie dobrych wyników krwi stwierdził,ze anemmii nie widzi i nie przepisał witaminy. Wszyscy więc mamy pecha, krecimy się w kółko, bo lekarze szukają pełnoobjawowych anemii, które są rzadkością, a zmiany we krwi w 3 na 4 przypadki poprzedzają zaburzenia neurologiczne.
                              To tak dla pocieszenia piszę. Nie jesteś sama.
                              Czytasz forum to wiesz,ze osoby z hashimoto maja czesto niedobory B12.

                              Kwas foliowy jeśli przyjmujesz już witaminę B12 nie zaszkodzi.
                              Natomiast jeśli nie bedziesz z jakiegoś powodu jej brać to wtedy nie wolno go zażywać, bo może maskować niedobór B12.
                              Wiec w dalszej perspektywie warto go oznaczyć.

                              Czytałam,że zarówno w nadkaśności jak i w niedokwaśności dobrze robi miód. Siemie lniane działa osłonowo i jak jest dobrze zmielone nadaje sie do posypywania jedzenia.
                              Pozdrawiam
                              • junkersica Re: Jeszcze kilka pytań o zapalenie 08.03.10, 19:32
                                Witaj Wierko smile
                                > W kazdym razie dobrze,że nie ma zaniku błony śluzowej.
                                > Masz jakieś objawy tego zapalenia?
                                Dopiero po wyniku gastroskopii doszłam do wniosku, że jednak mam jakieś objawy. A dokładnie uczucie pełności po jedzeniu, dziwne burczenie w brzuchu, czasem boli żołądek i stolce nie są prawidłowe.
                                Dziś byłam u gastrologa, który robił mi badanie. Mówi, ze normalnie dałby panzol, ale w związku z przeciwciałami nie potrafi mnie leczyć. No i przewiduje niestety rozwój choroby ( w zanikowy). Pytałam lekarza o tą niedokwaśność i potwierdził, że zanikowe to właśnie taka choroba, w uproszczeniu oczywiście.
                                Kazał zrobić test wchłaniania żelaza (bo odstawiłam) i jak będzie dobrze, wrócić do tabletek. Chyba to obciąża żołądek, prawda?
                                Co do diety, to szukam i szukam (dla żołądka, bezcukrowąi bezglutenową) i wychodzi na to że nic nie mogę jeść sad
                                W ramach ciekawostki trafiłam na strony dzieci autystycznych, których mamy (i ich lekarze) twierdzą, że na takiej diecie są ogromne postępy dzieciaków w terapii smile smile
                                > Czytałam,że zarówno w nadkaśności jak i w niedokwaśności dobrze robi miód. Siem
                                > ie lniane działa osłonowo i jak jest dobrze zmielone nadaje sie do posypywania
                                > jedzenia.
                                Kupiłam smile

                                Wierko, jeszcze jedno. Patrzyłam na Twoje wyniki:
                                potas -4,7( 3,5 -5,1)
                                sód - 136 (136 - 145)
                                Mam bardzo podobne i przycisnęłam lekarza w tej sprawie. Powiedział, że to moze być coś z nadnerczami. Czy Ty już drążyłaś ten temat?
                                Pozdrawiam serdecznie.


                                • wierka-5 Re: Jeszcze kilka pytań o zapalenie 08.03.10, 21:09
                                  Junkersica
                                  <Mam bardzo podobne i przycisnęłam lekarza w tej sprawie. Powiedział, <że to
                                  moze być coś z nadnerczami.
                                  To dobre wyniki i nie ma czego drążyć.Jeden człowiek nie może mieć tyle chorób.

                                  >uczucie pełności po jedzeniu, dziwne burczenie w brzuchu, czasem b
                                  > oli żołądek i stolce nie są prawidłowe.
                                  Takie objawy to i ja miewam przy zaostrzeniu niedoczynności. (U mnie Tsh nigdy
                                  nie przekroczyło 2,5, a hormony też zawsze miesciły się w normie) Przeszło mi po
                                  zwiększeniu dawki.
                                  Oczywiście nie można generalizować. W kazdym razie miałam takie objawy i mogą
                                  takowe występować w niedoczynności jest to spowodowane zwolnieniem pracy
                                  przewodu pokarmowego.
                                  Czytałam,ze przeciwciała przeciwko komórkom okładzinowym są mniej swoiste od
                                  Castela i mogą występować w innych chorobach z autoagresji w tym w hashimoto (
                                  przeczytaj w linku interpretacja przeciwciał w anemii złośliwej.
                                  Nie masz zaniku błony śluzowej i to jest pocieszajace.
                                  Niedobór witaminy B12 jest częsty w naszym schorzeniu i dobrze że dostałaś
                                  zastrzyki.
                                  Przeciwciała mogą doprowadzić zaniku błony, ale nie zawsze osoby z obecnymi
                                  przeciwciałami i zaburzeniem wchłaniania b12 mają również zanik błony śluzowej.
                                  Może faktycznie zrób ten test wchłanialności żelaza.
                                  Nie martw się. Ja już po trochu godzę się z tymi chorobami, przecież gorzej
                                  byłoby nie wiedzieć.

    • junkersica Złe samopoczucie. 20.03.10, 23:09
      Witam Was.
      Coś się ze mną zaczyna dziać. Już drugi raz pod rząd w nocy nogi mi odmówiły posłuszeństwa i się złożyłam, upadłam (jak kiedyś). Wróciły drętwienia, w dodatku znów mam takie zawroty głowy, zaczynam być słaba, bez refleksu i jakbym żyła we śnie.
      Hormon biorę od 21 dni. Pierwsze 11 brałam 12,5, następne 9 - 25. Nie miałam bólu głowy ani objawów opisywanych na forum. Te moje wydają mi się nietypowe - już się tak kiedyś czułam, to jest okropne. W dodatku jest mi niedobrze - trochę mnie mdli.
      Nie chcę od początku przechodzić przez tą całą jazdę, można jakoś temu zapobiec?
      I z innej beczki:
      Ponieważ ze względu na żołądek odstawiłam żelazo, mam pytanie - jak się dawkuje Fe w zastrzykach? Będę miała receptę, ale nie sądzę, żeby pediatra moich dzieci się na tym znał. Takie samo pytanie mam odnośnie Lixinu, na który czekam. Czy ten lek jest dostępny w jednym stężeniu?
      • hashi-tess Re: Złe samopoczucie. 21.03.10, 18:50
        25mg to dawka wprowadzająca, którą,
        sądząc po objawach, powinnaś podnieść o następne 12,5mg.
        1 kropla lixinu to 5mg tyroksyny.
        Zażywam i wiem, że 1 kropla ma silniejsze działanie
        niż 5mg tyroksyny w tabl.
        DLAtego wprowadzaj go b. ostrożnie.
        Fe w zastrzykach można brać codziennie,
        co 2 dzień. Czy jest inna strategia
        nie wiem.
        • junkersica Re: Złe samopoczucie. 21.03.10, 18:58
          Witaj Hashi-tess.
          Dziękuję za rady.
          Miałam zamiar odczekać jeszcze 3 tygodnie i zrobić poziom hormonów, po 4 tygodniach na dawce - już wprowadzać większą?
          Ten lixin jest dla mojego synka - pisałam w innym wątku o moich dzieciach - on nie potrafi połknąć tabletki. Jak już go dostanę, poproszę Cię o dokładne wskazówki smile
          Jutro zamierzam zbadać sobie i synkowi wapń (zjonizowany, czy całkowity?) i witaminę D.
          Ponadto chcę sprawdzić insulinooporność, czy trzeba mi podać insulinę wraz z glukozą (tego w moim mieście nie robią), czy wystarczy w tym czasie badać poziom insuliny we krwi?

          Pozdrawiam, junkersica.
          Do 9 kwietnia pojawią się pierwsze liście na drzewach smile.
          • wierka-5 Re: Złe samopoczucie. 21.03.10, 21:34
            Na podstawie zbadania z jednej próby krwi insuliny i cukru mozna się zorientować co do insulinoopornosci. Czytałam na ten temat jak dawniej robiłam takie badanie, niestety nie pamietam dokładnie jak to sie przeliczało. Wiadomości były w internecie. Wyszła mi bardzo nisko insulina - poniżej normy i nisko cukier - wiec nie drążyłam dalej.
            Wapń zjonizowany to ten aktywny. Jak nie drogo to zrobiłabym ten i ten. Piszesz o witaminie D.
            Mozna na poczatek samą witaminę, ale jak wyszłaby żle lub w dolnej grancy normy koniecznie trzeba wapń i parathormon.
            Z witaminą bardzo niską 4 przy normie od 40 miałam same kłopoty, polegajace na tym,ze nikt nie wiedział co z tym zrobić. Czytałam sama i ja uzupełniamy- za krótko aby coś napisać więcej.
    • junkersica Wyniki 28.04.10+glukoza i insulina. 28.04.10, 18:27

      Witam Oto moje hormony po miesiącu brania dawki 37,5:
      TSH 1,1
      FT3 43.75% [ wynik 3.05, norma (2 - 4.4)]
      FT4 41.56% [ wynik 1.25, norma (0.93 - 1.7)]
      Te hormony mogę uznać za dobre, czy są za niskie?
      Glukoza (75 mg):
      na czczo 93
      po 1h 98
      po 2h 85
      Insulina po obciążeniu 75 mg glukozy:
      na czczo 5,9 (2,6-24,9)
      po 1h 19,5
      po 2h: 28,8
      Czy to insulinoodporność? Czy leczy się ją dożywotnio? I na ile mam
      się bać cukrzycy???
      Jestem trochę zmęczona, towarzyszy mi niepokój, puls w okolicach
      stówy. Ciśnienie raz 110/70, raz 137/90.
    • junkersica Krople z jodem 04.05.10, 10:55
      Witam smile
      Wracam od okulisty, który na moje śmieci i męty przed oczami przepisał mi krople, które mogą mi pomóc. Sęk w tym, że w 1 ml jest 3 mg jodku potasowego i 3 mg jodku sodowego.
      Mam je brać 3x2 krople przez trzy miesiące.
      Pytanie jest oczywiste... Mogę?
        • junkersica Re: Krople z jodem 04.05.10, 18:30
          smile
          Okulista powiedział, że mogę je wykupić po konsultacji z endokrynologiem. Natomiast ja miałam nadzieję, że jeśli krople działają miejscowo, to może warto zaryzykować - bardzo mi przeszkadzają te męty.
          Mam nadzieję, że będzie tak, jak piszesz i nagle mnie po prostu opuszczą... Oby.
          • czupakabra27 Re: Krople z jodem 04.05.10, 18:38
            Junkersica, możesz podać nazwę tego leku? Co prawda też bym go nie mogła brać,
            ale ciekawa jestem na jakiej zasadzie to działa.
            Mętny do mnie przypływają i odpływają. Może to przypadek, ale zauważyłam, że jak
            wystawiam twarz do słońca i naświetlam powieki to mętów mniej. Im więcej
            przyciemnionego sztucznego światła i komputera tym gorzej.
              • junkersica Re: Krople z jodem 04.05.10, 18:56
                Kurczę, już mam odpowiedź:
                Przeciwwskazania i ograniczenia w stosowaniu:
                - stwierdzona w wywiadzie nadwrażliwość na jod
                - nadwrażliwość na inne składniki preparatu
                - zaburzenia czynności tarczycy i wole guzowate
                swiatmetow.fm.interia.pl/vitreolent.htm
                Może jest dla tych kropli jakaś alternatywa? smile
                • julka47 Re: Krople z jodem 02.06.10, 01:20
                  Minął juz prawie miesiąc od Twojego wpisu.
                  czy wyniki tarczycy, które podałaś jako ostatnie, utrzymują sie na
                  tym samym poziomie.
                  Nie jestem ekspertem ale wydaje mnie się, że są ok.
                  A jak z Twoim samopoczuciem ?
                  Czy podczas nasilających sie objawów choroby miałas problemy z
                  utrzymaniem wagi?
                  Pytam, poniewaz szukam możliwie najwięcej odpowiedzi na własne
                  dolegliwości.

                  • junkersica Re: Krople z jodem 02.06.10, 10:31
                    Witaj, JUlka smile
                    Czytałam Twój wątek na sąsiednim forum, skrobne tam coś smile
                    Co do mojego samopoczucia, to od miesiąca łykam 50 i chyba jest ciut lepiej. To znaczy wstaje ok. 9, ciężko, ale bez dramatu. Moja waga maxymalna to 63 kg, od miesiaca 59-60. Mi tez sie hormony wydaja OK, ale wulkanem energii, ktorym byłam całe życie nie jestem. Są wyrównane i to dobrze, ale ciągle niziutkie.
                    Choroba daje mi sie we znaki, każda drobnostka urasta do ogromnego stresu, mam cienką, suchą skórę, wysokie tętno. Poza tym mrowienia rąk i nóg.
                    • junkersica KROPLE DO OCZU BEZ JODU NA MĘTY 08.07.10, 21:20
                      Uwaga smile Nadzieja dla osób z muszkami, pająkami i innymi mętami, które nie dają oczom żyć wink
                      Byłam u innego okulisty i okazuje się, że sa również kropelki bez jodu, które mogą zmniejszyć lub zniszczyć owym mętom. Nazywaja się QUINAX i mam nadzieję, że mi pomogą...
                      Dawkowanie 4x1 (jeśli ktoś nosi soczewki, trzeba wyjąć i założyć po 20 minutach).
    • junkersica Wyniki 15.06.2010 16.06.10, 09:19
      B12 : 11.80% [wynik 246.7, norma (191 - 663) ]
      Ferrytyna: 19.93% [wynik 41.9, norma (15 - 150) ]
      TSH: 0,713 (0,270 – 4,200)
      FT3 48.33% [ wynik 3.16, norma (2 - 4.4)]
      FT4 49.35% [ wynik 1.31, norma (0.93 - 1.7)]
      (Hormony z kwietnia na poziomie 40%)
      Cholesterol: 272 ( do 200)
      Czyli hormony powoli idą do góry, B12 powoli leci na twarz – wzięłam w lutym 5 x po 1000 i potem już ani razu. Czy przy samych dodatnich p/ciałach przeciw komórkom okładzinowym też trzeba brać do końca życia zastrzyki?
      Ferrytyna sukcesywnie się podnosi. Wyniki miałam takie: W grudniu 9,6, w marcu 21, 9 teraz 41,9 i to mimo, ze biorę żelazo nieregularnie, raz na kilka dni
      Cholesterol się trzyma od dwóch lat taki wysoki, myślicie, że powinnam włączyć leczenie? A może jeszcze poczekać?
      Jak z dawką? Od 2 miesięcy jestem na 50. Samopoczucie nie jest złe. W porównaniu do początków mam o wiele więcej siły, choć ciągle nie jestem wulkanem energii i szybko się męczę. Bardzo późno zasypiam, ale najbardziej dokucza mi wysoki puls i… swędzenie skóry… I nie mam pojęcia, skąd się wzięło. Może Wy mi coś podsuniecie.
      Dzięki z góry za wszelkie wskazówki.
      • milaemalka Re: Wyniki 15.06.2010 16.06.10, 10:02
        Zanikowe zapalenie błony śluzowej zoładka jest jedna z przyczyn anemii
        złośliwej.Komórki okładzinowe produkują miedzy innymi czynnik Castlea.Jeżeli sa
        zniszczone nie mogą produkowac lub produkują za mało,Dawke na Twoim miejscu
        podniosłabym o 6,25 i zobaczyła jak sie zmieni samopoczucie
        • junkersica Re: Wyniki 15.06.2010 16.06.10, 10:10
          Dziekuję, Milaemalko.
          Ale u mnie jeszcze nie ma zanikowego. Jest(przynajmniej na razie) przewlekłe zapalenie błony sluzowej, czynnik Castela jest ujemny.
          Czy to coś zmienia?
          I czy mam przyjmować B12? Mam jeszcze 10 zastrzyków po 100.
          • wierka-5 Re: Wyniki 15.06.2010 16.06.10, 11:44
            Na Twoim miejscu przyjmowałabym witaminę B12.Dodam jeszcze,że 100 to mała dawka.
            Masz niski poziom i dodatkowo przewlekłe zapalenie żołądka i chorobę tarczycy.
            Obie te przypadłości zaburzają jej wchłanianie. Przemawia za tym również wysoki
            puls, który może być taki z braku B12.
            Ja mam dodatni wynik Castella, a początkowy wynik witaminy to 17%. Czytałam,że
            oznaczenia tej witaminy nie są dokładne i nie można się tylko nimi sugerować.
            Wiem również,że brak tej witaminy jest powodem odczynów alergicznych, więc może
            stąd to swędzenie.
            Bezwzględny wskazaniem do dożywotniego brania zastrzyków u osób starszych jest
            obecność przeciwciał Castella. U młodszych wymaga to potwierdzenia innymi
            badaniami.
            Natomiast przeciwciała przeciwko komórkom okładzinowym według mnie też zaburzają
            wchłanianie tej witaminy, ale czy znajdziesz lekarza, który się tym zajmie to
            nie wiem, bo ja miałam duże trudności.Normy są dla lekarzy świętością.
            Czekają,aż poziom witaminy spadnie, aż będą zmiany w morfologii. Neurologiczne
            zaburzenia odsyłają do innych specjalistów i nie wiążą ich z brakiem B12. W
            każdym razie zawsze mów,ze Twój ojciec ma anemię.
            Hormony masz ładne,ale może jeszcze trochę za niskie, więc tak jak Milemalka
            radzę podnieść.
            Natomiast odradzam branie leków na obniżenie cholesterolu, poczekaj może po
            dalszym leczeniu tarczycy sam spadnie.
          • milaemalka Re: Wyniki 15.06.2010 16.06.10, 11:53
            Widzisz ,że poziom wit B12 spada czyli komórki okładzinowe produkuja za mało
            czynnika Castlea.Myśle,ze najlepiej byłoby załatwić sprawę definitywnie.Tzn isc
            do gastrologa z wynikami i załatwic zastrzyki wit b12 1000.Jeżeli masz
            przeciwciała przeciwko komórkom to będą one niszczone.Wiesz wpisz sobie
            przeciwciała przeciwko komórkom okładzinowym żołądka i poczytaj na wwwwczytelnia
            medyczna pl/nowa_pediatria262.
            • junkersica Re: Wyniki 15.06.2010 16.06.10, 20:51
              Wierko, dziękuję, będę przyjmować B12.
              A swędzenie pojawiło się ze dwa tygodnie temu, wcześniej nie miałam tego problemu. W piatek ide do dermatologa, zobaczymy, co powie.

              Napisałaś:
              Bezwzględnym wskazaniem do dożywotniego brania zastrzyków u osób starszych jest
              obecność przeciwciał Castella. U młodszych wymaga to potwierdzenia innymi
              badaniami.
              Jakie badania masz na mysli?
              Dobrze, jeszcze jakiś czas się wstrzymam z włączeniem leków obnizających cholesterol, zresztą wcale mi się do nich nie spieszy.
              Milaemalko, mam problem z zastrzykami, bo mi je przepisał wrocławski endo, ale w biegu i nie powiedział jak je przyjmować. Brałam więc te pięć co drugi dzień, a teraz lekarze w moim mieście każą mi do niego jechać po dalsze wskazówki, bo oni niestety nie maja pomysłu na dawkowanie.
              Dziękuję za link i pozdrawiam Was serdecznie.


              junkersica
                • wierka-5 Re: Wyniki 15.06.2010 17.06.10, 10:02
                  Junkersika

                  Podaję Ci stronę z której ja korzystałam
                  translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://www.allergy.org.au/content/view/308/259/&ei=
                  Z tym ,że ja mam dodatni Castel, a te przeciwciała są bardziej swoiste
                  "Pozytywny wynik testu na obecność przeciwciał IF stanowi silne poparcie dla
                  diagnostyki niedokrwistości złośliwej, gdyż wyniki fałszywie dodatnie są
                  rzadkie.Jednak negatywnego wyniku testu nie wyklucza niedokrwistość złośliwą
                  ponieważ prawie 50% pacjentów z niedokrwistością złośliwą nie ma wykrywalnych
                  przeciwciał IF. "

                  Pisałam o tym konkretnym przypadku, a mianowicie,ze u osób starszych
                  przeciwciała IF( Castella) są wskazaniem do dożywotniego przyjmowania
                  iniekcji-to z tłumaczenia powyższego linku. Natomiast u młodszych potrzeba to
                  potwierdzić badaniami. Mówił mi lekarz,ze ocenia się megaloblastozę- badanie
                  szpiku. Z tego co sama doczytałam ważna jest hemoglobina , hematokryt no i te
                  parametry o megaloblastozie świadczące MCV, MCHC,MCH i oczywiście poziom B12.
                  Nie zawsze jest widać anemię w morfologii, może ją maskować za duża ilość kwasu
                  foliowego.
                  U Ciebie jest inaczej, masz przeciwciała przeciwko komórkom okładzinowym,
                  które mogą występować również w autoimunologicznym zapaleniu tarczycy, u
                  krewnych osób z anemią złośliwą(PC), a także u osób zdrowych. Brak IF nie
                  wyklucza jednak anemii i nie było by na razie problemu gdyby nie niski poziom
                  witaminy u Ciebie.
                  Nie wiem jakie masz objawy niedoboru B12. Klasyczna postać PC prowadzi do
                  niedokrwistości megaloblastycznej i uszkodzenia rdzenia, a to do prestazj rąk i
                  nóg. Tak strasznie brzmi, a wygląda to tak,że
                  bardzo nisko podnosi się nogi przy chodzeniu, boli krzyż, nogi są takie
                  niestabilne, palce rąk mało precyzyjne, "niezgrabne" wiec można pomyśleć, ze się
                  takim jest.
                  Nie zawsze mamy wszystkie objawy, czasami neurologiczne wyprzedzają
                  hematologiczne, ale nie zawsze. Poczytaj sobie w przypiętym linku o B12.
                  Lekarze witaminę B12 w celu uzupełnienia niedoboru bierze się przeważnie co 2 -
                  4 dni 10 zastrzyków po 1000, a potem w celu uzupełnienia 1 x w miesiącu.
                  • junkersica Czyżby koszmar wracał? 13.07.10, 11:27
                    Oto, co mnie ostatnio gnębi
                    -budzę się i czuję się, jakbym była pijana, znosi mnie, mam problem z równowagą,
                    - boli mnie palec wskazujący prawej ręki, hm
                    - rano jestem opuchnięta, z dnia na dzień coraz bardziej, oczu mi nie widać
                    - jestem znów bez czucia w nogach i rękach, w nocy wszystko mi drętwieje, znów muszę "ręcznie" układać sobie nogi i zmieniać pozycję.
                    - od wczoraj nic nie widzę, np. nie jestem w stanie odczytać nic na forum, soczewki nie pomagają, jeszcze bardziej podrażniają oczy, które dodatkowo są wrażliwe na światło
                    - do 16 jestem do niczego, potem jest coraz lepiej, zaczynam funkcjonować w miarę normalnie około 19
                    - ciągle późno chodzę spać, coraz później wstaję - a juz udawało mi się wstawać około 8, czy 8.30 i funkcjonować...
                    Martwię się, nie chcę powtórki z tej marnej rozrywki. Badania mogę zrobić dopiero 15, wtedy mijają 4 tygodnie od ostatnich.
                    Aha, ostatnio dostałam zastrzyk B12 1000, mam przyjmować co miesiąc.
                    • madziulaw Re: Czyżby koszmar wracał? 13.07.10, 20:22
                      Porypaly ci sie znowu hormony , bo ja mam wiele podobnych objawów do twoich
                      ----ciekawe, ze i palec wskazujący mamy wspólny, znaczy się problem...
                      zaburzenia równowagi, klopoty z oczami (pieką, źle widzę) + bóle kregosłupa i kolan.

                      ciekawe co pokażą ci badania, bo u mnie oznacza to brak hormonu. mam tez tak
                      przy schodzeniu z dawki.

                      pozdrawiam

                      PS. Junkersica - weź moze skróć jakoś ten twoj wątek, albo załóż nowy, bo
                      kiepsko się otwiera. zanim przelece 2 strony to rezygnuję z czytania normalnie...///
                      • junkersica Re: Czyżby koszmar wracał? 13.07.10, 20:31
                        Madziulaw, bo ja książkę życia piszę smile Tak poważnie, skrócę go, jak tylko będę miała troche więcej siły smile
                        Kręgosłup też mnie pobolewa - głównie w odcinku piersiowym i szyjnym. Jutro, jeśli wstanę, zrobię badania i naturalnie wpiszę je tutaj.
                        • junkersica WYNIKI 15.07.2010 15.07.10, 09:36
                          Tsh: 0,236 (0,270-4,2)
                          FT4 45.45% [ wynik 1.28, norma (0.93 - 1.7)]

                          FT3 55.42% [ wynik 3.33, norma (2 - 4.4)]
                          Tak to wygląda na dzisiej. Troszkę, mimo wszystko, martwi mnie spadek tsh.
                          Jaką dawkę proponujecie, mądre głowy? Do dziś brałam 56,25. Zwiększyć o 6,25, a moze O 12,5?
                          • wierka-5 Re: WYNIKI 15.07.2010 15.07.10, 14:24
                            <Tak to wygląda na dzisiej. Troszkę, mimo wszystko, martwi mnie spadek tsh.
                            <Jaką dawkę proponujecie, mądre głowy? Do dziś brałam 56,25. Zwiększyć o 6,25, a moze O 12,5?

                            Tsh niech Cię nie martywi też mi spadło. Hormony wygladają dobrze. Ja wziełabym 75.
                            • junkersica Serducho 27.07.10, 21:57
                              Witajcie!
                              Piszę ze zbombardowanej jodem nadmorskiej miejscowości
                              Potrzebuję Waszej pomocy. Codziennie budzę się w nastroju całkiem znośnym, biorę prysznic i zaczyna się akcja z sercem. Ponieważ od jakiegoś miesiąca (jakoś tak w każdym razie) mam, jak na siebie obniżone ciśnienie (średnio 117/75), mogę chyba mówić o skoku ciśnienia. Napiszę Wam moje dzisiejsze obserwacje:
                              10.30: 130/82 puls 114
                              10.50: 116/71/98
                              11.30: 144/99/102
                              11.40: 138/79/94
                              14.00: 140.98/105
                              Towarzyszy mi przy tym okropny niepokój i strach. Nic mnie nie cieszy, jestem albo zmęczona, albo pobudzona i nerwowa. Na plazę chodzę najwyżej na godzinę, i ogólnie nie łączyłabym tego stanu z jodem.
                              Biorę teraz 68,75 E i te akcje sercowe są mniej więcej po 2-3 godzinach od wzięcia tabletki. Mam tu byc jeszcze 10 dni, może powinnam jednak zmniejszyć dawkę?
                              Aha, te akcje sercowe zdarzały mi sie już wczesniej, przed wyjazdem, to raz, a dwa normalnie nie mierzę ciśnienia tak często, chciałam unaocznić to, co się dzieje.
                              Biorę od jakiegoś tygodnia magnez (tu pytanie, mogę po 2 h od E? Pytam, bo chcę jak najszybciej uspokoić serce), cały czas żelazo.
                              Mam trochę dosyć, nigdzie prawie nie wychodzę, wściekam się wewnętrrznie o byle co. Może macie jakieś sposoby na nerwy i serducho?
                              • madziulaw Re: Serducho 28.07.10, 14:03
                                jeśli podniosłaś dawkę o 12,5 to zmniejsz i bierz 56, coś tam + 6,25. I to 6,25
                                łykaj sobie około godziny 12-1. I będzie dobrze. Jedz banany - zawarty w nich
                                potas dobrze działa na nerwy i ciśnienie + validol -2 tabletki od razu (jest do
                                ssania).

                                Jak ja sobie przypomnę swój pobyt nad morzem 2 lata temu w Kołobrzegu to mam
                                dreszcze. Tyle, ze ja mialam odwrotną reakcję organizmu od twojej-ustały mi
                                wszystkie funkcje życiowe prawie że. Swiat widzialam jakby przez szybę. Okropność.

                                Dobrego samopoczucia i pobytu życzę. PAaaaa
                                • junkersica Re: Serducho 28.07.10, 15:11
                                  Dziękuję za odpowiedź i radę, skorzystam.
                                  Dziś rano wzięłam o 6,25 mniej niż zwykle, czyli 62,5. Ciśnienie 139/90, puls, zmierzony raz, 95. Ale nie słyszałam swojego serducha i nie telepało mną. Za to senna jestem smile
                                  Te sercowe telepawki miałam już kilka ładnych dni przed wyjazdem, więc to chyba jednak nie jest sprawka jodu.
                                  Teraz: 135/79/107.
                                  • rosteda Re: Serducho 30.07.10, 23:09
                                    Wydaje mi sie ze niepotrzebnie zmniejszalas dawke.
                                    Ostatnie i przedostatnie wyniki wcale nie byly takie wysokie.
                                    16.06.2010
                                    TSH: 0,713 (0,270 – 4,200)
                                    FT3 48.33% [ wynik 3.16, norma (2 - 4.4)]
                                    FT4 49.35% [ wynik 1.31, norma (0.93 - 1.7)]

                                    15.07.2010
                                    Tsh: 0,236 (0,270-4,2)
                                    FT4 45.45% [ wynik 1.28, norma (0.93 - 1.7)]

                                    FT3 55.42% [ wynik 3.33, norma (2 - 4.4)]
                                    Wprawdzie spadlo troszke TSH ale jak widac fT4 sie nie podnioslo co moze byc
                                    przyczyna rzutu choroby i za dwa tygodnie bedziesz w niedoczynnosci.
                                    Tym bardziej ze juz:
                                    "Te sercowe telepawki miałam już kilka ładnych dni przed wyjazdem, więc to chyba
                                    > jednak nie jest sprawka jodu.
                                    > Teraz: 135/79/107."

                                    Jesli cie mecza te nieznaczne skoki cisnienia i przyspieszony puls to popros
                                    lekarza rodzinnego o propranolol i moze wez go jakis czas. Ten lek pomaga czesto
                                    wlasnie przy wprowadzaniu leczenia tyroksyna ale musisz wiedziec ze czasami
                                    podczas jego brania spada troche fT3 we krwi.

                                    Co do wit.B12 to powinnas ja brac regularnie najpierw zeby uzupelnic niedobory
                                    czesto az do osiagniecia wynikow w granicach 50% zakresu normy a pozniej juz
                                    zawsze raz na miesiac jeden zastrzyk.
                                    W twoim przypadku z powodu tych przeciwcial przeciw komorkom okladzinowym
                                    zoladka zelazo raczej powinnas uzupelnic zastrzykami bo tabletkami bedzie trudno.
                                    Zwroc tez uwage na wit.D3.
                                    • junkersica Rostedo 30.07.10, 23:53
                                      Dziękuję za odpowiedź. Spadłaś mi z nieba z tym propranololem. Dostałam od kardiologa (stwierdził minimalne niedomykanie się zastawek) Lokren, czyli również blocker. Już wczoraj wzięłam 1/4 tabetki i serce się uspokoiło. Miałam wątpliwości, czy mogę ten lek brać, pomogłaś mi ich sie pozbyć, za co dziękuję. Biorę go mniej więcej 2 h po E, żeby nie dopuścić do podwyższenia pulsu, mam nadzieję, że ten lek nie koliduje z hormonem. Natomiast mam potem mdłości, juz nie wiem sama, dlaczego.
                                      Co do B12 już jestem po serii 5 zastrzyków i mam zlecenie na cały rok - raz w miesiącu po 1000.
                                      Żelaza uparcie nie chcą mi przepisać w zastrzykach, każdy lekarz mówi o ryzyku podawania żelaza w zastrzyku i przestrzega mnie przed tym nie chcąc brac za to odpowiedzialności.
                                      Mam tu pytanie - czy jesli udaloby mi się dostać Fe w zastrzykach, czy po podniesieniu w taki sposób ferrytyny nie spadałaby więcej?
                                      Do zbadania D3 się przymierzam, czekam na odpowiedni zastrzyk gotówki.
                                      • rosteda Re: Rostedo 31.07.10, 00:05
                                        junkersica napisała:

                                        > Dziękuję za odpowiedź. Spadłaś mi z nieba z tym propranololem. Dostałam od kard
                                        > iologa (stwierdził minimalne niedomykanie się zastawek) Lokren, czyli również b
                                        > locker. Już wczoraj wzięłam 1/4 tabetki i serce się uspokoiło. Miałam wątpliwoś
                                        > ci, czy mogę ten lek brać, pomogłaś mi ich sie pozbyć, za co dziękuję. Biorę go
                                        > mniej więcej 2 h po E, żeby nie dopuścić do podwyższenia pulsu, mam nadzieję,
                                        > że ten lek nie koliduje z hormonem.

                                        O kolidowaniu tego leku z tyroksyna pisalam wyzej. Ale jak sie twoje
                                        dolegliwosci zmniejsza lub ustapia to nie musisz go brac do koca zycia.

                                        > Natomiast mam potem mdłości, juz nie wiem s
                                        > ama, dlaczego.
                                        > Co do B12 już jestem po serii 5 zastrzyków i mam zlecenie na cały rok - raz w m
                                        > iesiącu po 1000.

                                        Bardzo dobrze.

                                        > Żelaza uparcie nie chcą mi przepisać w zastrzykach, każdy lekarz mówi o ryzyku
                                        > podawania żelaza w zastrzyku i przestrzega mnie przed tym nie chcąc brac za to
                                        > odpowiedzialności.

                                        W Niemczech sa zastrzyki ktore przy niedoborych sie podaje dozylnie i one maja
                                        male ryzyko w wystapieniu uczulenia.

                                        > Mam tu pytanie - czy jesli udaloby mi się dostać Fe w zastrzykach, czy po podni
                                        > esieniu w taki sposób ferrytyny nie spadałaby więcej?

                                        Tego nie wiem czy nie bedzie nadal spadala.
                                        Przypuszczam ze jeszcze miesiaczkujesz co jest tez zwiazane z utrata zelaza a i
                                        ono u ciebie wchlania sie gorzej przez te przeciwciala p/kom. okladzinowym.
                                        Czytalam kiedys historie jednej Hashimotki ktora na okraglo dostaje zelazo a
                                        ferrytyne ma i tak ciagle niska. Czy tak bedzie u ciebie tego nie wiem.

                                        > Do zbadania D3 się przymierzam, czekam na odpowiedni zastrzyk gotówki.
                                        To jest wazne zebys nie doprowdzila do osteoporozy.
                                        • junkersica Siniaki. 03.08.10, 14:27
                                          Jeszcze jeden problem się pojawił, niestety.
                                          Mianowicie z tyłu kolana zrobił mi się jakby krwiak, siniak, mały wylew, nie wiem, jak to fachowo określić. Zajmuje to około połowy tej "poduchy". Na pewno sie nie uderzyłam.
                                          To było przedwczoraj. Wczoraj mała zmiana pojawiła się na jednym ramieniu, dziś zauważylam na drugim.
                                          Może wiecie, co to może być? Biorę Mg, Fe, Lokren 1/4 tabletki i euthyrox w łącznej dawce 68,75.
                                          • junkersica WYNIKI 30.08.2010 31.08.10, 18:21
                                            Witajcie.
                                            Odebrałam dziś wyniki, oto one:
                                            FT4 58.44% [ wynik 1.38, norma (0.93 - 1.7)]

                                            FT3 50% [ wynik 3.2, norma (2 - 4.4)]
                                            Tsh - 1,73, co mnie dziwi, bo to sprzed miesiąca wynosiło 0,236.
                                            Wiecie dlaczego?
                                            Sód 138 (136-145)
                                            Potas 4,39 (3,5 - 5,10)
                                            Ferrytyna: 39,5 (15-150)
                                            Monocyty - 1 (3-8) ??
                                            I najbardziej mnie niepokojący kortyzol:
                                            21,38 (godz. 7-10, 6,2-19,4)
                                            Bardzo proszę, o pomoc w interpretacji moich wyników. Kortyzol był pobierany u mnie w domu. Co prawda trochę chodziłam przed badaniem, ale tylko po domu.
                                            • aleksandra_01 Re: WYNIKI 30.08.2010 01.09.10, 21:10
                                              I najbardziej mnie niepokojący kortyzol:
                                              > 21,38 (godz. 7-10, 6,2-19,4)
                                              > Bardzo proszę, o pomoc w interpretacji moich wyników. Kortyzol był pobierany u
                                              > mnie w domu. Co prawda trochę chodziłam przed badaniem, ale tylko po domu.

                                              o której godzinie miałaś pobierany kortyzol rano?
                                              może jednak się stresowałaś, czasem człowiek sobie mówi
                                              "nie stresuje się" a adrenalina i tak rośnie.
                                              Ja miałam też lekko podwyższony poranny kortyzol
                                              i niby to jest ok, bo rano ma być wysoki.
                                              Popołudniowy kortyzol miałam w normie, jednak
                                              dla spokoju zrobiłam jeszcze kortyzol w dobowej
                                              zbiórce moczu i on wyszedł ok. więc ok.
                                              może u Ciebie też dobrym rozwiązaniem byłoby to badanie.

                                              poza tym ft3 i ft4 wyglądają dobrze, choć gdybyś
                                              potrzebowała mogłyby być wyższe. ferrytyna jeszcze niska.
                                              tsh reaguje różnie, od bardzo wielu czynników.

                                              a.
                                              • junkersica Re: WYNIKI 30.08.2010 01.09.10, 21:48
                                                Dziękuję za odpowiedź.
                                                Pobranie miałam 0 9 rano. Olu, ja się zawsze czymś stresuję, więc to u mnie permanentne...
                                                Chciałabym, żeby to był tylko stres.
                                                Ten o 16.20 też wyszedł lekko podwyższony.
                                                Nie napisałam jeszcze, że od jakiegoś czasu (jakieś dwa tygodnie) mam dziwnie wrażliwą głowę. Coś mnie ciśnie, nie jest to ból, czasem mam wrażenie, że jest lodowata, wrażliwa na każdy dotyk. Czasem przebiega mi tam jakby prąd. I się utrzymuje.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka