Dodaj do ulubionych

Dla Woman...

22.12.08, 19:17

wczoraj stroiłam choinkę świątecznie
i było tak sielankowo
że o mały włos
sie na niej nie powiesiłam

samodzielnie

dla dziecka ten kicz
bo przecież nam już dawno
zaświeciła gwiazda
z napisam "FUCK" zamiast
betlejemskiego światełka

Ale nie ma to jak
wesołe i radosne Święta

Dziś zamiast obiadu-
zamiast karpia-
choinkę wpierdol

ty gnoju
Obserwuj wątek
    • aidka Re: Dla Woman... 22.12.08, 19:33
      fantastyczne.
      bardzo mi się podoba.
      chyba najbardziej z tego, co pisałaś tu Olgo_w_oknie.
      • olga_w_oknie Re: Dla Woman... 22.12.08, 19:43
        aidka napisała:

        Lubię Woman nie zawsze,lubię siebie...nie zawsze.
        • aidka Re: Dla Woman... 22.12.08, 19:51
          to fajnie masz.
          ja z rzadka spoglądam na siebie łaskawiej, a o lubieniu mowy nie ma.
          • crysstiano Re: Dla Woman... 22.12.08, 20:11
            dziupla

            snie sie kobiecie to chyba slabe
            ona wepchla slowa w miejsce po zebie
            ulepila sztuczny ząb jak z chleba nosi go dumnie
            jej syn malo rosnie malo grubnie odpycha
            wyszed z brzucha niebieski jak plastelina

            wczoraj zsikalem się w posciel to był cudowny moment

            ząb prawdziwy wyrwala w 9 miesiącu niedalo się
            pan przyszedl chirurg a tam drut siedzial i trzymal
            płod szarpal sie w srodku ze strachu
            • olga_w_ogrodzie Re: Dla Woman... 22.12.08, 20:24
              wciąż mnie zaskakujesz ostatnio, Kris.
              uwielbiam takie zaskoczenia.
            • hell.ga Re: Dla Woman... 22.12.08, 21:41
              ciebie tez mozna pokochac...
              Crysstiano. szkoda, ze miloscia bez nadzieji :)
              sercem zawsze z Toba. Ja.
              • crysstiano Re: Dla Woman... 22.12.08, 22:54
                ..........
                kto to "Ja?"
                niewykumam chyba.ja mnie zna??
                • hell.ga Re: Dla Woman... 22.12.08, 23:04
                  e tam zna od razu :) to ja po prostu :) ta co sobie obiecala, ze never na tym forum :) i znowu z geby cholewa :)
                  • crysstiano Re: Dla Woman... 22.12.08, 23:10
                    aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

                    ja naprawde tepy jestem;)
                    • hell.ga Re: Dla Woman... 22.12.08, 23:18
                      nie jestes. to ja sie zamieszalam...
    • of.woman.born To twoje? 23.12.08, 13:26
      olga_w_oknie napisała:

      Bo jeśli nie, to chętnie zapoznałabym się z autorem "wiersza"/wiersza? - nie
      znam autora, nie wiem czy mogę się odnieść- czy to nikogo nie urazi (chciałabym
      np wiedzieć, czy autor jest żywy czy martwy) czy byłoby to niepoprawnie
      politycznie czy co najgorsze uraziłabym jakiegoś twórczego forumowicza z depresją.

      Powiem krótko- nigdy nie zacytowałabym tego w kontekście własnych odczuć, nawet
      gdyby to była sama Osiecka. Oczywiscie masz prawo mieć wrażenie, że to moja
      poetyka- ale ten wiersz brzmi jak surowy kawał mięcha rzucony na grill i
      pozostawiony sam sobie, aż do zwęglenia.

      ale miło, że o mnie pomyślałaś

      serdeczne pozdrowienia świąteczne

      Agata
      • olga_w_oknie Moje. 23.12.08, 17:43
        of.woman.born napisała:

        > olga_w_oknie napisała:
        >
        > Bo jeśli nie, to chętnie zapoznałabym się z autorem "wiersza"/wiersza? - nie
        > znam autora, nie wiem czy mogę się odnieść- czy to nikogo nie urazi (chciałabym
        > np wiedzieć, czy autor jest żywy czy martwy) czy byłoby to niepoprawnie
        > politycznie czy co najgorsze uraziłabym jakiegoś twórczego forumowicza z depres
        > ją.
        >
        > Powiem krótko- nigdy nie zacytowałabym tego w kontekście własnych odczuć, nawet
        > gdyby to była sama Osiecka. Oczywiscie masz prawo mieć wrażenie, że to moja
        > poetyka- ale ten wiersz brzmi jak surowy kawał mięcha rzucony na grill i
        > pozostawiony sam sobie, aż do zwęglenia.
        >
        > ale miło, że o mnie pomyślałaś
        >
        > serdeczne pozdrowienia świąteczne
        >
        > Agata



        Mnie się ten wiersz nie podoba i żałuję,że go wkleiłam,powstał rok temu o tej porze i dotyczył mnie,teraz też mnie dotyczy.
        On miał brzmieć jak kawał mięcha.
        Serdeczne życzenia świąteczne dla Ciebie.
        0lga.
        • of.woman.born Re: Moje. 23.12.08, 17:58
          olga_w_oknie napisała:

          >
          Wczoraj brzmiał mi inaczej, ale wczoraj to było wczoraj, a dzisiaj jest dzisiaj.
          Typowa świąteczna, żeby nie powiedzieć-borderlainowska sinusoida. Wczoraj
          złapał mnie za serce, ale przecież nie będę szlochać publicznie więc jeśli
          liczyłoby się pierwsze wrażenie to dałaś radę. Ale jutro dzień próby, więc nie
          mogę być taka rozplaćkana i muszę jakoś reagować na wyrazy. Wprawiam się, jutro
          dzień próby.
          Ja też się lubię nie zawsze, luz(eufemizm).

          Dzięki, wiem, ze miałaś dobre intencje

          pozdrawiam nie złośliwie: -)
          The Truth the Dead Know
          • of.woman.born Re: Moje. 23.12.08, 18:39
            of.woman.born napisała:

            Ja w realu też mówię to co myślę, więc to nie jest kwestia ukrywania się za
            nickiem tym samym anonimowością, najbardziej korci na proszonych imprezach (do
            takich zaliczam Wigilię). To nie kwestia odwagi, po prostu czuję, że jak zacznę
            udawać kogoś kim nie jestem to się uduszę. Jutro będę próbowała dojechać do rana
            na zaciągniętym hamulcu. Cały dzień na zaciągniętym hamulcu- czuję, że się
            wyłożę. Autopsja. Najgorsze jest dzielenie się opłatkiem/jajkiem- to moja
            największa trauma - ludzie, których nie znasz (a zaliczam do nich wszystkich, z
            którymi nie odbyłam nigdy szczerej rozmowy) poklepują cię po plecach i plotą
            farmazony nazywane zbożnie życzeniami. A jutro jakaś 20 mnie oklepie. We mnie
            słowo- życzenia wywołuje większe mdłości niż w większości z was- pozdrowienia.
            Kolędy luz, prezenty luz, choinka luz- ale składanie życzeń działa na mnie jak
            płachta na byka, albo osłabiająco, w zależnosci od tego, na którym akurat
            biegunie jestem. Wszystkiego naj, naj, naj od ciotki, którą widzę tylko przy
            okazji choinki i jajka (nie wspominam o wirtualnych naj, naj, naj, bo one mnie
            tylko śmieszą). Gdyby nie córka, która jest dla mnie wszystkim a uwielbia tę
            imprezę (wiadomo, nie trzeba uzasadniać)jutro najchętniej wyłączyłabym telefon i
            włączyła dopiero 2 stycznia.

            Poza tym nie lubię ani karpia, ani makowca, ani kutii, ani zupy grzybowej, ani
            kompotu ze śliwek, ani barszczu.

            Jedyne co lubię to dawanie prezentów w sensie książek. To, że dostanę kilka i
            kilka wręczę pozwala mi się odrobinę cieszyć jutrzejszym dniem.

            książki są odkażające


            za 5 minut będe żalowała ze to napisałam, ale skoro już napisałam to wyślę na
            pohybel
        • olga_w_ogrodzie Re: Moje. 23.12.08, 19:22
          olga_w_oknie napisała:

          > On miał brzmieć jak kawał mięcha.
          > Serdeczne życzenia świąteczne dla Ciebie

          mnie on się podoba właśnie dlatego, że tak brzmi.
          • of.woman.born Re: Moje. 23.12.08, 19:27
            olga_w_ogrodzie napisała:

            > olga_w_oknie napisała:
            >
            > > On miał brzmieć jak kawał mięcha.
            > > Serdeczne życzenia świąteczne dla Ciebie
            >
            > mnie on się podoba właśnie dlatego, że tak brzmi.

            Ja już to wyjaśniłam poniżej.. Hmm.. Tobie to mogę składać życzenia zawsze, bez
            żadnej okazji. Jest duża dysproporcja między takimi bez okazji a okazjonalnymi..
            Tobie mogę składać życzenia codziennie dla samej przyjemności składania.
            • olga_w_ogrodzie Re: Moje. 23.12.08, 19:40
              of.woman.born napisała:

              Ja już to wyjaśniłam poniżej.. Hmm.. Tobie to mogę składać życzenia
              zawsze, bez
              > żadnej okazji. Jest duża dysproporcja między takimi bez okazji a
              okazjonalnymi.
              > .
              > Tobie mogę składać życzenia codziennie dla samej przyjemności
              składania.
              >

              ja to w ogóle nie lubię zwyczaju składania życzeń z jakiejś okazji.
              bo wygląda na to, że dobrze komuś życzę tylko w określone dni.
              a ja , np. Tobie, też życzę dobrze cały czas..

              a ogólnie to jak u Ciebie ? lekka rozwałka świąteczna ?
              wielka rozwała ?
              • of.woman.born Re: Moje. 23.12.08, 19:51
                olga_w_ogrodzie napisała:


                >
                > a ogólnie to jak u Ciebie ? lekka rozwałka świąteczna ?
                > wielka rozwała ?

                sinusoida- między lekką a ciężką. Falowanie i spadanie, ściana przy ścianie.
                • olga_w_ogrodzie Re: Moje. 23.12.08, 19:54
                  acha
                  raz dwa raz dwa raz dwa raz dwa...

                  /współczuję opłatkowania z życzeniami jutro/
                  • of.woman.born Re: Moje. 23.12.08, 19:58
                    olga_w_ogrodzie napisała:

                    > acha
                    > raz dwa raz dwa raz dwa raz dwa...
                    >
                    > /współczuję opłatkowania z życzeniami jutro/

                    Nie współczuj mi- współczuj tym, którzy będą mi je składać. Ja się zamierzam
                    wyłączyć.
                    • olga_w_ogrodzie Re: Moje. 23.12.08, 20:02
                      jak głaz będziesz chłodna, choć pozwalająca się ciotce obcałowywać i
                      mówić banały ?
                      • of.woman.born @ 23.12.08, 20:07
                        i znikam na godzinę
                    • olga_w_oknie Przepraszam, 23.12.08, 20:20
                      trafiłam tu akcydentalnie,przejazdem,na kilka postów jedynie.
                      O kilka postów za dużo było.
                      Idę dalej bo jeszcze mogę
                      Nie jestem martwa. Nie,nie jestem martwa.
                      Wciąż czuję,
                      Wciąż drżę, słysząc muzykę.
                      To boli.
                      Chciałabym, żeby tylko mnie bolało.
                      Chciałabym.
                      Nie jestem martwa..
                      A teraz,oglądajcie to w zwolnionym tempie.
                      Nie wiem czy na zawsze się żegnam
                      Uciekam, nie wiem gdzie przybędę
                      Odchodzę wpatrzona w szybę...
                      • olga_w_ogrodzie Re: Przepraszam, 23.12.08, 20:31
                        olga_w_oknie napisała:


                        Nie wiem czy na zawsze się żegnam
                        > Uciekam, nie wiem gdzie przybędę
                        > Odchodzę wpatrzona w szybę...
                        >

                        szkoda.
                        niech Cię wiodą dobre bogi Olgo w oknie.
                        • olga_w_oknie Re: Przepraszam, 23.12.08, 20:50
                          olga_w_ogrodzie napisała:
                          > szkoda.
                          > niech Cię wiodą dobre bogi Olgo w oknie.



                          Niech wiodą Ciebie też,i Woman i wszystkich nas.


                          nz.youtube.com/watch?v=ShN8UIk5-mw


                          Boticelli


                          https://www.merry-christmas.com/images/nativity.images/alessandro.botticelli.jpg
                      • of.woman.born Re: Przepraszam, 23.12.08, 20:54
                        olga_w_oknie napisała:

                        Czuję się winna. Nie umiem pisać wierszy ale zadedykuję ci jeden, mojej
                        ulubionej poetki..lepiej brzmi w oryginale,

                        Be careful of words,
                        even the miraculous ones.
                        For the miraculous we do our best,
                        sometimes they swarm like insects
                        and leave not a sting but a kiss.
                        They can be as good as fingers.
                        They can be as trusty as the rock
                        you stick your bottom on.
                        But they can be both daisies and bruises.
                        Yet I am in love with words.
                        They are doves falling out of the ceiling.
                        They are six holy oranges sitting in my lap.
                        They are the trees, the legs of summer,
                        and the sun, its passionate face.
                        Yet often they fail me.
                        I have so much I want to say,
                        so many stories, images, proverbs, etc.
                        But the words aren't good enough,
                        the wrong ones kiss me.
                        Sometimes I fly like an eagle
                        but with the wings of a wren.
                        But I try to take care
                        and be gentle to them.
                        Words and eggs must be handled with care.
                        Once broken they are impossible
                        things to repair.




                        tłumaczenie

                        O słowa należy dbać,
                        nawet o te cudowne.
                        Dla cudownych robimy najwięcej,
                        czasami roją się jak owady
                        i nie żądlą, lecz całują.
                        Potrafią być niegorsze od palców.
                        Potrafią być pewne jak skała,
                        na której nie wahasz się usiąść.
                        Potrafią być stokrotkami, ale i siniakami,

                        Mimo to jestem zakochana w słowach.
                        Są gołębiami spadającymi z sufitu.
                        Są sześcioma nieskalanymi pomarańczami na moich kolanach.
                        Są i drzewami, i kończynami lata,
                        a także słońcem, jego ognistym obliczem.

                        A jednak często mnie zawodzą.
                        Tyle rzeczy chcę powiedzieć,
                        tyle historii, obrazów, przysłów, etc.
                        Lecz słowa nie dość się do tego nadają,
                        całują mnie nie te co trzeba.
                        Czasami wzbijam się jak orzeł
                        ale na skrzydłach strzyżyka.

                        Jednakże staram się uważać
                        i być dla nich miła.
                        Ze słowami i jajkami należy ostrożnie.
                        Gdy się je uszkodzi, nikt ich
                        nie naprawi.

                        Anne Sexton


                        Ja od siebie napisze tylko- nie idź.
                        • olga_w_oknie Re: Przepraszam, 23.12.08, 21:16
                          of.woman.born napisała:
                          > Czuję się winna. Nie umiem pisać wierszy ale zadedykuję ci jeden, mojej
                          > ulubionej poetki..lepiej brzmi w oryginale,

                          Znam aż nadto...

                          Who will forgive me for the things I do?
                          With no special legend of God to refer to,
                          With my calm white pedigree, my yankee kin,
                          I think it would be better to be a Jew.

                          I forgive you for what you did not do.
                          I am impossibly quilty. Unlike you,
                          My Friend, I can not blame my origin
                          With no special legend or God to refer to.

                          They wear The Crucifix as they are meant to do.
                          Why do their little crosses trouble you?
                          The effigies that I have made are genuine,
                          (I think it would be better to be a Jew).

                          Watching my mother slowly die I knew
                          My first release. I wish some ancient bugaboo
                          Followed me. But my sin is always my sin.
                          With no special legend or God to refer to.

                          Who will forgive me for the things I do?
                          To have your reasonable hurt to belong to
                          Might ease my trouble like liquor or aspirin.
                          I think it would be better to be a Jew.

                          And if I lie, I lie because I love you,
                          Because I am bothered by the things I do,
                          Because your hurt invades my calm white skin:
                          With no special legend or God to refer to,
                          I think it would be better to be a Jew.



                          Poszłam...
                          • of.woman.born Re: Przepraszam, 23.12.08, 22:21
                            as the poems go into the thousands you
                            realize that you've created very
                            little.
                            it comes down to the rain, the sunlight,
                            the traffic, the nights and the days of the
                            years, the faces.
                            leaving this will be easier than living
                            it, typing one more line now as
                            a man plays a piano through the radio,
                            the best writers have said very
                            little
                            and the worst,
                            far too much.

                            Ch. Bukowski
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka