19.03.09, 20:16
żyję jeszcze jak widać :)
czasami jednak jestem przepełniony złością
a wtedy nie wiedzieć dlaczego mam ogromną chęć dać w mordę maskowi
pozdrówka dla wszystkich
Obserwuj wątek
    • aurelia_aurita Re: żyję 19.03.09, 20:23
      jeszcze ta depakina Cię nie zeżarła?
      no to iso vs depakina - 1:0. gratulacje
    • lucyna_n Re: żyję 20.03.09, 00:16
      żyjesz, ale czy to życie chociaż aby dobre?
    • kupa.kazi Re: żyję 20.03.09, 06:08
      iso1 napisał:
      a wtedy nie wiedzieć dlaczego mam ogromną chęć dać w mordę maskowi
      hmm wiesz w zyciu jest wazne aby spelniac marzenia
    • dolor Re: żyję 20.03.09, 15:38
      iso1 napisał:

      > czasami jednak jestem przepełniony złością
      > a wtedy nie wiedzieć dlaczego mam ogromną chęć dać w mordę maskowi

      To normalne.
      "Gdy ktoś mnie zapewnia, że obca mu jest uraza, zawsze mnie kusi, by dać mu w
      twarz, żeby mu pokazać, iż się myli." (Cioran)
    • czarna_wolga Re: żyję 22.03.09, 15:35
      To chyba zle wiazac emocje z wirtualnym światem. Ale świat ciekaw jest życia
      gwiażd. Wybitne cierpiące heroiczne jednostki są zatem obrazem utozsamiania się
      w swoich bólach i dzieleniem się swoimi zwycieztwami i porazkami. Każda nowela
      musi miec swój początek ale malo znam te które mają swój koniec. Prosimy wiec o
      kolejny odcinek jakiś optymistyczny moze remisja albo wyzdrowienie. Tłumiona
      złość może być wg maska przyczną naszych dolegliwości.
      • mskaiq Re: żyję 23.03.09, 10:11
        czarna_wolga napisał:
        >Tłumiona złość może być wg maska przyczną naszych dolegliwości.
        Tak nie napisalem Czarna_wolgo. Nie tlumiona zlosc jest zwykle
        przyczyna agresji.
        Zlosc ktorej sie nie kontroluje oznacza brak kontroli samego
        siebie.
        Serdeczne pozdrowienia.
        • gabi_niedzisiejsza Re: żyję 23.03.09, 11:21
          To albo jest złość, albo się emocje kontroluje i złości nie ma, nie
          tak Pan zawsze nauczał Panie Masek?
          • mskaiq Re: żyję 23.03.09, 11:46
            Kontrolowanie siebie oznacza pozbywanie sie emocji ktore odbieraja
            taka kontrole.
            Kiedy pojawi sie zlosc to albo reagujemy na jej impuls i wtedy
            pojawia sie wybuch albo nie reagujemy na taki impuls i wtedy po paru
            minutach zlosc znika. To czy jestesmy w stanie opanowac impuls
            zalezy od naszej emocjonalnosci, naszego ciala. Zaniedbane cialo,
            pozbawione cwiczen fizycznych i nieprawidlowo odzywiane nie pozwala
            opanowac impulsu zlosci.
            Jesli potrafimy opanowac impuls zlosci wtedy mozna ocenic spokojnie
            przyczyne i spokojnie odpowiedziec na nia.
            Wybuch zlosci przynosi zwykle agresja i nieprzemyslany atak ktory
            jest przeciwko osobie ktora stracila panowanie nad soba.
            Serdeczne pozdrowienia.
            • gabi_niedzisiejsza Re: żyję 23.03.09, 12:42
              No popatrz! A moje ciało cherlawe niećwiczone i róznie odżywiane a
              złości jakos nie czuję, ergo różnie to bywa.
              • lucyna_n Re: żyję 23.03.09, 16:25
                nie odczuwasz złości, albo Ci się tak wydaje bo ta złość przedzieżguje się od
                razu w coś innego,
                • nuroip Re: żyję 23.03.09, 18:23
                  mskaiq napisał:
                  >Zlosc ktorej sie nie kontroluje oznacza brak kontroli samego
                  >siebie.

                  > Kontrolowanie siebie oznacza pozbywanie sie emocji ktore odbieraja
                  > taka kontrole.
                  > Kiedy pojawi sie zlosc to albo reagujemy na jej impuls i wtedy
                  > pojawia sie wybuch albo nie reagujemy na taki impuls i wtedy po paru
                  > minutach zlosc znika. To czy jestesmy w stanie opanowac impuls
                  > zalezy od naszej emocjonalnosci, naszego ciala. Zaniedbane cialo,
                  > pozbawione cwiczen fizycznych i nieprawidlowo odzywiane nie pozwala
                  > opanowac impulsu zlosci.
                  > Jesli potrafimy opanowac impuls zlosci wtedy mozna ocenic spokojnie
                  > przyczyne i spokojnie odpowiedziec na nia.
                  > Wybuch zlosci przynosi zwykle agresja i nieprzemyslany atak ktory
                  > jest przeciwko osobie ktora stracila panowanie nad soba.


                  "Kontrolowanie siebie oznacza pozbywanie sie emocji ktore odbieraja
                  taka kontrole"

                  - Kontrola pojawia sie tam gdzie nie ma zaufania. Niektórzy ludzie ufaja swoim
                  emocjom, sobie i nie zawodza sie na tym, potrafia sluchac swoich emocjii
                  wyciagacz nich wnioski, odpowiednio reagowac na emocje.
                  Czesto pisales mask o tym by akceptowac siebie po co wiec kontrolowac? to znaczy
                  zew zrocie akceptacji siebie (wg ciebie) jest tez zawarta nieufnosc co do sfoich
                  emocji?

                  NIE MA EMOCJI KTORE ODIERAJA KONTROLE sa tylko emocje na ktore nie potrafi sie
                  reagowac lub nie rozumie sie samego siebie bo EMOCJE TO CZĘŚĆ NAS


                  "Kiedy pojawi sie zlosc to albo reagujemy na jej impuls i wtedy
                  pojawia sie wybuch albo nie reagujemy na taki impuls i wtedy po paru
                  minutach zlosc znika."

                  -KOMPLETNA BZDURA.
                  Zlosc - sa rozne sposoby reagowania na nią. Od impulsywnej do strategicznej
                  realizacji planu. Brak reakcji na emocje wprowadza czesto chaos w organizm,
                  czlowiekma problemy z rozpoznawaniem swoich stanow, potrzeb.
                  Zlosc pozostawiona sama sobie - bez reakcji, bez podjecia decyzji moze zniknac,
                  ale czesto jest takze utrzymujesie dlugo, w niktorych przypadkach stale
                  prowadzac do okresowych wybuchowzlosci- wtedy kiedysie jej nie zrealiowalo.


                  " Jesli potrafimy opanowac impuls zlosci wtedy mozna ocenic spokojnie
                  przyczyne i spokojnie odpowiedziec na nia."

                  Tu brzmi to troszke lepiej, jeszcze jakis czas temu twierdziles ze trzeba
                  calkowite odrzucic "zle" emocje w tym i zlosc okreslajac ja jako negatywnosc.
                  Jednakrze, intuicja czesto podpowiada czy reakcja impulsowa jest wlasciwa czy
                  nei, jesli ktos potrafi szybko ocenic sytuacje, agresja bywa dobrym wyjsciem,
                  czesto liczy sie szybkosc.
                  Jesli ktos zaatakuje osobe mi bliska to nie mysle zbyt dlugo co nalerzalo by
                  zroic i nie czekam niewiadomo ile czasu az "impuls zniknie" tylko wykorzystuje
                  potencjal jaki daja emocje, po to by byc skutecznym.

                  Pozdrawiam twoją byłą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka