kefirka.de
05.04.09, 13:42
Byłam znów wczoraj w miejscu trochę podobnym do TEGO. I znów ziarenko piasku w
klepsydrze równowagi i depresji przesunęło się na właściwe miejsce. Tylko
jedno ziarenko, aż jedno ziarenko. Dziś też chcę tam iść. Mam taką wielką
ochotę poszukać tego co głęboko schowane we mnie siedzi i wyrwać, wyciągnąć na
wierzch i obejrzeć i zrozumieć i zrealizować pragnienia. Ale czy ona mi na to
pozwoli.
(A)Ale to depresyjne, chore wizje cudownego uzdrowienia poprzez nadzieje na
gruntowną przemianę.Życie ma być smutne i trudne.
(ja)Dwa razy się tak zadziało jednak. I było weselej i łatwiej.
(A)Ale teraz stracha masz olbrzymiego. Ile razy można gruntownie się zmieniać.
No ile. A tym razem bez żadnej asekuracji, taki skok w przepaść. A wiesz
kefirko, że rozważna jesteś, dlatego tylko jeszcze trwasz. Rozbijesz się.
Szkoda twojego życia kefirko.
(ja) To co mam zostać w tym smrodliwym bagienku zaleczyć marzenia i znowu
wegetować w plebejskim luksusie do następnej depresji. Szkoda mojego życia.
Szkoda.