Dodaj do ulubionych

przeczytane

13.05.09, 19:58
se właśnie przeczytałam takie coś:
----------------------------------
mam problem , a raczej problemy.

pierwszy :
po moim psie chodzimy kleszcze bo wpad w gniazdo kleszczy, wiec mu
wyciagalam. a teraz cala sie trzese i czuje jak one po mnie lazą .
juz tak od dwoch dni. to strszne:(((( .
co robic??? proszee o pomoc. !!:((((


drugi :
ten kogo kocham , robil sobie nalesniki ze swoją nowa dziewczyna. a
ze mna nigdy .:(( . i chcial z niej dzem zliywac. :(( . to boli .
prosze o pomoc/ . !!:(


trzeci:

moja mama sie czepia, że siedze po 21 na komputrze i kaza mi zawsze
wylaczac.


czwaty:

mam krotka linie zycia. juz mi sie skonczyla. nieldugo umree ;((( a
ja sie odchudzam/. po co ?? jak i tak umre juz nie dlugo . co
robic. ?? odrazu sie zabic? jak ?? prosze o pomoc. !!! :((

Obserwuj wątek
    • decadent.moth Re: przeczytane 13.05.09, 20:07
      z kolei osobiście się miało taki dziś problem,
      że jedni tacy chcieli koniecznie trupami zwierząt
      nakarmić.
      się ni stąd ni z owąd zrobiła przez to cała afera,
      bo ile razy można spokojnie i grzecznie mówić, że się niegłodnym.
      Mskaiq ! jak długo można ?
      no nie wieki całe przeciez i w końcu się włączyła
      "negatywność i emocjonalność".
      się pokłóciłam i drzwi, niestety, zatrzasnęłam z hukiem.
      teraz wszystko innym opowiedzą i spiszą mnie oni na straty.

      • azulete zapytanie praktyczne 13.05.09, 21:01
        czy kiedy bywałaś w szpitalu
        to niejedzenie trupów zwierząt
        traktowano jako objaw choroby
        i wykręcanie się od jedzenia w ogóle
        a nie cywilizowany sposób odżywiania?
        • olga_w_ogrodzie Re: zapytanie praktyczne 13.05.09, 21:06
          jako wykręcanie od jedzenia.
          ale całą prawdę raz tylko
          w Wolskim jedna pielęgniarka wyczuła.
          gdy ona była na dyżurze,
          się miało przekichane.
          teraz, przynajmniej w Bródnowskim, jest dieta wegetariańska.
          jak w innych -
          się nie wie.
          • azulete Re: zapytanie praktyczne 13.05.09, 21:14
            ja rozumiem, że oni mnie będą naprawiać
            ale czy koniecznie muszą karmić?
            toż to tylko parę godzin
            a mi się wreszcie układa trochę lepiej
            i z jedzeniem, i z wagą

            rozpierdolą to

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka