Dodaj do ulubionych

instynkt stadny

20.05.09, 16:19
Tak się zadziało w moim życiu, że Ci kochani, lubiani, potrzebni z różnych
życiowych, niezależnych przyczyn znikali z niegoż. Mam poczucie autonomii,
lubię bywać sama, mieć swoje nienaruszalne granice ale mam też bardzo silny
instynkt stadny. I nie mam na myśli symbiotycznego uzależnienia ale takie
bycie partnerskie.
Lubię bywać w grupie, dawać i brać, spędzać razem czas, pracować i bawić się
wspólnie. Gdy jest ktoś obok mam więcej chęci do działania i jestem
skuteczniejsza. Gdy za długo jestem sama otwiera się rana nieadekwatnego
poczucia osamotnienia nabyta we wczesnym dzieciństwie. Mam wrażenie, że
większość czy to chorych czy zdrowych (a są tacy?) wybiera opcję każdy sobie
rzepkę skrobie, im dalej, im wyższy mur tym lepiej. Dotyczy to nie tylko
samotnych ale i takich żyjących w rodzinach. Jak wy macie?
Obserwuj wątek
    • dolor Re: instynkt stadny 20.05.09, 16:27
      Też mi wyszło, że stado jest niezbędne. Tylko takie starannie wybrane, które
      mnie zainteresuje i zniesie. Choć odruchowo wolałbym na bezludnej zamieszkać.
    • lucyna_n Re: instynkt stadny 20.05.09, 17:03
      ja nie zrozumiałam pytania
      • kefirka.de Re: instynkt stadny 20.05.09, 18:35
        Lucynka nie rozumiem czego nie rozumiesz.

        • lucyna_n Re: instynkt stadny 20.05.09, 22:25
          w zasadzie to ja Ciebie wogóle nie rozumiem
          • kefirka.de Re: instynkt stadny 20.05.09, 23:04
            I nie masz takiego obowiązku aby mnie rozumieć. Po cichu Ci powiem, że ja też
            nie zawsze siebie rozumiem.
            • lucyna_n Re: instynkt stadny 21.05.09, 11:02
              no rękawów sobie nie powyrywałam na próbach zrozumienia, więc nie ma co gadać o
              obowiązku.
    • poszerzenie-pola-walki Re: instynkt stadny 20.05.09, 17:44
      oni nie znikają tylko olewają
      • kefirka.de Re: instynkt stadny 20.05.09, 18:23
        Czy chodzi o to,że Ciebie ludzie olewają?
        Albo jesteś ciekawy ( on, ona, ono?) a boisz się spytać dlaczego odchodzą? W tym
        wypadku odpowiem: głównie umierają, wyjeżdżają też za tzw. chlebem albo za
        miłością daleko, na długo. Zmieniają cele życiowe albo ja zmieniam swoje cele i
        przestajemy do siebie pasować.
        • poszerzenie-pola-walki Re: instynkt stadny 20.05.09, 19:22
          nikt nie umarł nikt nie wyjechał ze zmianą celów się nie zgadzam
          • kefirka.de Re: instynkt stadny 20.05.09, 19:26
            A cha. No i teraz jasne.
    • jednokonczynowybanita Re: instynkt stadny 20.05.09, 20:26
      jak dajesz cytaty z forum kobieta to linki wklejaj, bo to plagiat
      • kefirka.de Re: instynkt stadny 20.05.09, 21:57
        Jeśli to do mnie było Banito to proszę daj ten link.
    • ichnia Re: instynkt stadny 21.05.09, 08:44
      kefirka.de napisała:
      > Jak wy macie?

      Tak samo.
      W ogóle to mam wrażenie, że ja nie muszę wiele pisać, bo wszystko to co moje,
      ładnie z Twojej klawiaturki wychodzi :)

      U mnie poznikali raczej z mojego osobistego wyboru (rzadziej z powodu fizycznego
      wyjazdu), a właściwie to moja depresja chyba tak wybrała... Ale ona i ja to
      jedno, więc co za różnica ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka