ichnia Re: Ichnia jaka diagnoza? 27.05.09, 23:07 Dziękuję Kefirko za zainteresowanie :) Diagnozy jeszcze niet, jutro robię badania krwi, a na USG muszę czekać 2 lub 3 miesiące (heh, czemu tak krótko). Ale nie spodobał mi się pan doktor ;) Nie chciał dać skierowania na wszystkie badania, jedynie na TSH "bo jak będzie w normie to reszty nie trzeba robić". Co ja się będę sprzeczać z panem doktorem, że ja niby taka mądra. Resztę więc zrobię odpłatnie oraz zmienię lekarza, do którego udam się z kompletem wyników i niechże mi w końcu postawi prawidłową diagnozę. Tyle czasu się męczyłam to i jeszcze troszkę dam radę ;) Wszędzie się trzeba użerać i dopominać swoich praw... ale ostatnio jakoś dziwnie mam do tego cierpliwość. Nigdzie mi się nie spieszy , a co się odwlecze to nie uciecze ;) Odpowiedz Link
ichnia P.S. 27.05.09, 23:10 Przyznam, że liczyłam na większą przychylność i zaangażowanie lekarza. Opowiedziałam mu szereg objawów, o których na wcześniejszych wizytach nawet nie wspominałam, bo nie sądziłam, że mogą być ważne... Niestety, pan doktor jak widać nie był zainteresowany. Trzeba mieć szczęście żeby na NFZ mógł się takowy trafić ;) Odpowiedz Link
ellena_cyganka Re: P.S. 27.05.09, 23:32 No cóż ostatnimi dniami przeżyłam bolesne zetknięcie ze służbą zdrowia, z tą odplatną zetknięcie było boleśniejsze, bo jeszcze kasę wzięli, dopiero jak nakrzyczałam na dwóch doktorów przez telefon to się jeden trochę wziął do roboty, drugiego olałam, bo jego domniemane znajomości bardziej zaszkodziły niż pomogły (te cholerne lekarsie animozje wzajemne). A wszystko dotyczyło małego chłopca, którego odsyłali wszyscy byle dalej od siebie, tylko dlatego, że nie mieli pojęcia co mu jest. Cholera tak sę myślę, że taki dr House to by się przydał, znosiłabym z pokorą nawet jego absolutne chamstwo, byleby zerknął tylko. Odpowiedz Link
kefirka.de Re: Ichnia jaka diagnoza? 28.05.09, 14:26 No tak. Trochę jeszcze czasu musi minąć abyś wiedziała czy twoja tarczyca dobrze działa. Do czasu urodzenia dzieci wiedziałam, że jest witamina C i polopiryna, sporadycznie brałam coś na ból. Na chorobach i lekarstwach się nie znałam. Moje dziecko poważnie chorowało. Dopiero wtedy zrozumiałam jak niedouczeni i leniwi są w dużej części nasi lekarze. A najgorzej wspominam kontakty z tzw. sławami. Sama dużo czytałam ( nie było internetu ), moja wiedza medyczna jako samouka na temat konkretnych przypadłości była większa niż tych sław. Gdy moje dziecko miało 3 lata postawiłam diagnozę. Oczywiście byłam wyśmiana i lekceważona. Słuszność diagnozy lekarz potwierdził gdy dziecko skończyło 16 lat. Przez cały ten czas moje dziecko było źle leczone. Odpowiedz Link
ichnia Re: Ichnia jaka diagnoza? 28.05.09, 14:32 kefirka.de napisała: > Gdy moje dziecko miało 3 lata postawiłam diagnozę. Oczywiście byłam wyśmiana i lekceważona. > Słuszność diagnozy lekarz potwierdził gdy dziecko skończyło 16 lat. Przez cały > ten czas moje dziecko było źle leczone. No właśnie. Lekarz się myli, a człowiek (dziecko) cierpi. To takie smutne... Jak potem im ufać??? We mnie jest duża doza nieufności w stosunku do lekarzy, najchętniej omijam ich z daleka. Tyle, że nie zawsze jest to możliwe... Odpowiedz Link