Dodaj do ulubionych

Dzień Dziecka

01.06.09, 10:31
Jestem dziś zła, niewyspana, rozdrażniona, poddenerwowana, rozkojarzona. No,
nareszcie ubrałam to w słowa...
A skoro dzisiaj jest Dzień Dziecka, zrobię sobie prezent (tylko jeszcze nie
wiem jaki). Prezent będzie tylko mój i tylko dla mnie.
O!
Obserwuj wątek
    • figlow Re: Dzień Dziecka 01.06.09, 10:45
      skoro dzisiaj dzien dziecka, to wszyscy co maja dzieci, na dzien dziesiejszy
      wypad z forumu.

      rodzina to organizacja przestepcza, przeznaczona do zniszczenia, a panstwo ktore
      opiera sie na rodzinie to takze organizacja przestepcza przeznaczona do
      zniszczenia i chocby wszystkie panstwa oparte byly na rodzinie, wszystkie
      panstwa przeznaczone sa do zniszczenia.
      • ichnia Re: Dzień Dziecka 01.06.09, 10:50
        figlow napisał:
        > skoro dzisiaj dzien dziecka, to wszyscy co maja dzieci, na dzien dziesiejszy
        > wypad z forumu.

        Zgłoś postulat do dolora...
        • figlow Re: Dzień Dziecka 01.06.09, 10:55
          no tak z waszej krwi jest wiecej
      • lucyna_n Re: Dzień Dziecka 01.06.09, 11:48
        moje dziecko wróci do domu dopiero wieczorem na wspólne oglądanie filmu, i nie
        chce ze mną iść na żaden festyn ani na wycieczkę, to mogę zostać?
    • ichnia Re: Dzień Dziecka 01.06.09, 10:57
      "Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy:
      cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym
      i domagać się ze wszystkich sił, tego czego się pragnie."

      Paulo Coelho
      • figlow Re: Dzień Dziecka 01.06.09, 11:03
        Milosc ci wszystko wybaczy.

        Julian Tuwim
      • aurelia_aurita Re: Dzień Dziecka 01.06.09, 17:45
        > i domagać się ze wszystkich sił, tego czego się pragnie.

        ślicznie wygląda takie dziecko rzucające się na podlogę i łomoczące rękami i
        nogami i wrzeszczące z taką charakterystyczną wokalizą :)
        myślałam nawet kiedyś o podobnej formie protestu: wszyscy zbieramy się pod np.
        sejmem i na trzyy czteeeerrryyy rzucamy się na ziemię.
      • dolor Re: Dzień Dziecka 01.06.09, 19:04
        > i domagać się ze wszystkich sił, tego czego się pragnie

        Zasłyszane w radiu: w supermarkecie przy kasie jedna kilkuletnia dziewczynka do
        drugiej, mówi ocierając łzy: wystarczy popłakać.
    • kefirka.de Re: Dzień Dziecka 01.06.09, 16:34
      Zawsze robiłam sobie prezenty na dzień dziecka. Dziś zapomniałam. O dzieciach
      nie, o sobie tak. Nadrobię na pewno, tylko muszę się dobrze zastanowić co też to
      może mnie bardzo ucieszyć.
      • ellena_cyganka Re: Dzień Dziecka 01.06.09, 17:59
        A mnie jakoś smutno w ten dzień dziecka jest.
    • ichnia Re: Dzień Dziecka 01.06.09, 18:57
      Dostałam dziś moc prezentów. Bo bardzo chciałam...;)
      Piosenka w radio. Wiele piosenek lubię granych w radio, ale ta
      spowodowała, że miałam ochotę tańczyć...
      Deszcz. Tak właśnie, deszcz, ulewa której nie znoszę. I zawsze
      daję temu wyraz tym że przenigdy nie noszę parasola i moknę. Żeby
      nie wiem co, parasola nie biorę. A dzisiaj stałam sobie w tym
      deszczu, a właściwie obok, pod daszkiem. I stałam. I fajnie było
      obserwować deszcz, ludzi, samochody. I przyszedł miły pan i stanął
      obok mnie pod daszkiem. I zagadał, i wyrwał mnie z zamyślenia i
      obserwowania. Nie lubię, jak mi zakłócają moje zamyślenia. Ale nie
      byłam zła na tego pana. To był miły pan.
      Czekała mnie dość stresująca (i nielubiana) sytuacja po południu.
      W ramach prezentu od losu, nie odbyła się ona. Zatem siedzę sobie i
      jem truskawki, które kupiłam przypadkiem, zupełnie tego nie
      planując. Pierwsze w tym roku. W sam raz na mój prezent :))
      • kefirka.de Re: Dzień Dziecka 01.06.09, 19:43
        > Dostałam dziś moc prezentów. Bo bardzo chciałam...;)
        Fajnie.
        Ja też coś bardzo chciałam dla siebie. I zrobiłam pranie, usmażyłam dziecku
        placki, umyłam popaprane jogurtem drobiazgi. I autentycznie mnie to ucieszyło.
        Nie wspomnę o tym, że zjadłam 5 ptasich mleczek, który to czyn karygodny
        dodatkowo stan ucieszenia na obecną chwilę powiększył.
        • ichnia Re: Dzień Dziecka 01.06.09, 20:09
          kefirka.de napisała:
          > Nie wspomnę o tym, że zjadłam 5 ptasich mleczek, który to czyn
          karygodny
          > dodatkowo stan ucieszenia na obecną chwilę powiększył.

          Co to jest 5... dla każdej dobrej chwili to i karton nie straszny ;)
          No, przesadziłam. Ale pół kartonu, a jakże, jada (ło) się.
          Ja dzisiaj też dostałam ptasie mleczko (kolejny prezent). Ale dziś
          (wyjątkowo) nie na to mam ochotę. Zachowam je więc na czas, gdy
          rozpływająca się w ustach pyszna czekolada i puszysta, mięciutka
          pianka, sprawią mi radość. Dzisiaj nie to, dziś lepsze są truskawki.
          A truskawki z ptasim mleczkiem to średnio dobre połączenie ;)
          • lucyna_n Re: Dzień Dziecka 02.06.09, 15:19
            zasłodzilaś mnie
            i bardzo dobrze, raz chociaż nie mam ochoty na słodycze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka