Dodaj do ulubionych

napisalalbym cos

01.06.09, 23:00
ale nawet tego mi sie nie chce

ma ktos numer do Maska? chcialabym uslyszec jego głos
na forum Psychologia madrzy ludzie pisali, ze jesli chce sie zmnienic swoje
przywyczajenia, nalezy znalezc grupe, ktora osiaga cele przez nas pozadane, a
potem przebywac z nimi, stopniowo sie upodobniajac

posiedzialbym sobie z Maskiem przez najblizsze miesiace
Obserwuj wątek
    • marouder.eu I co? 02.06.09, 01:00
      Od sie.. bys od czego?
      Masek twierdzil, ze nie potrzebuje wyznawcow droga Nienill. Pewnie kazdy wie
      tutaj, ze ci ciezko..malo kto, lub nikt nie wie, jak ci ciezko..moim zadaniem
      zacznij probowac zjednywac sobie ludzi poprzez zmiane formuly opowiesci..z
      doswiadczenia (acz nie wlasnego, wiem, ze do komunikatow typu "jestem zla na
      wszystko, niech nikt mnie nie wazy sie dotknac!" malo kto ciagnie:/
      • olga_w_ogrodzie Re: I co? 02.06.09, 01:27
        Emily nie wymyśla przyjaciół...zdecydowanie woli wrogów.
        /R. Reger, Emily the Strange/

        a Mskaiq, co chyba nie jest ujawnieniem sekretu,
        ma miły głos - prawie zawsze `śmiejący się`.
        /hmm, do niedawna się mówiło - "zawsze śmiejący się"/
        • marouder.eu A ja nie mam smiejacego sie, a spokojny:) 02.06.09, 01:59
          Pewna Pani, ktora jako jedna z nielicznych osob , uzyskala moj telefon
          powiedziala po kilku minutach rozmowy.."Boze, jaki ty masz spokojny glos, nigdy
          bym nie przypuszczala:/"
          • olga_w_ogrodzie Re: A ja nie mam smiejacego sie, a spokojny:) 02.06.09, 02:44
            marouder.eu napisał:

            > Pewna Pani, ktora jako jedna z nielicznych osob , uzyskala moj
            telefon
            > powiedziala po kilku minutach rozmowy.."Boze, jaki ty masz
            spokojny glos, nigdy
            > bym nie przypuszczala:/"


            na znanym Ci forum napisałam o etykietach.
            i gdzieś tam też o tym pierwszym wrażeniu, które często w błąd
            wprowadza.

            gdyby uleć do cna chcęci pospiesznego etykietowania - dogadałbyś się
            ze mną, ja z Tobą ?
            ni cholery.
            byłoby nakręcanie jatki, a w razie najlepszym, oburzone milczenie.
            na ch...to, skoro za chwilę wszyscy zdechniemy ?

            pod "kurwa mać, nienawidzę was wszystkich durne palanty" - też coś
            jest.
            gdy ma się dość siły, można to zauważyć.

            /też mocno na głos uwagę się zwraca. i dłonie. czemu ?
            ostatnio mocną pytajką jestem - jak o historię mąki na chleb, co do
            której, uważasz, iż niewiast to zasługa.

            no tak - faceci umieją wymyślać proch i inne głupoty.
            gdyby nie było kobiet, chleba, by nie mieli, by podeżreć w trakcie
            rodzenia koncepcji jak zabić najprędzej i najwięcej/
            • indinin Re: A ja nie mam smiejacego sie, a spokojny:) 02.06.09, 09:43
              wojciech eichelberger tez ma taki spokojny
              • indinin Re: A ja nie mam smiejacego sie, a spokojny:) 02.06.09, 10:27
                na stronie tego pana sa oferty a wsrod nich :

                "Wakacje z ciałem dla kobiet"

                calkiem jak zupa z wkladka miesna
      • aurelia_aurita Re: I co? 02.06.09, 10:46
        > moim zadaniem
        > zacznij probowac zjednywac sobie ludzi poprzez zmiane formuly opowiesci..z
        > doswiadczenia (acz nie wlasnego, wiem, ze do komunikatow typu "jestem zla na
        > wszystko, niech nikt mnie nie wazy sie dotknac!" malo kto ciagnie:/

        może i mało kto, ale jednak na pewno ciągnie. i to założę się, że ciągną ludzie
        mądrzy.
        bo pod taką formułą może się kryć naprawdę fajny i inteligentny przekaz. i wiesz
        jaką frajdą może być odkrywanie go? 'fajność' przefiltrowana przez taką
        formułe jest nieco innej natury niż 'fajność' narzucająca się uśmieszkami i
        pitoleniem o bzdurach na przykład.
        może tylko w sytuacji kiedy człowiek nie ma nic do powiedzenia, lepiej jest,
        kiedy się do wszystkich uśmiecha i nie odstrasza. ale tu chyba nie mamy takiej
        sytuacji.
        • kefirka.de Re: I co? 02.06.09, 18:20
          Nienill napisała:
          na forum Psychologia madrzy ludzie pisali, ze jesli chce sie zmnienic swoje
          przywyczajenia, nalezy znalezc grupe, ktora osiaga cele przez nas pozadane, a
          potem przebywac z nimi, stopniowo sie upodobniajac posiedzialbym sobie z Maskiem
          przez najblizsze miesiace
          aurelia_aurita napisała:
          >wiem, ze do komunikatow typu "jestem zla na
          >wszystko, niech nikt mnie nie wazy sie dotknac!" malo kto ciagnie:/
          może i mało kto, ale jednak na pewno ciągnie. i to założę się, że ciągną
          ludzie> mądrzy. bo pod taką formułą może się kryć naprawdę fajny i inteligentny
          przekaz. i wiesz jaką frajdą może być odkrywanie go? 'fajność' przefiltrowana
          przez taką formułe jest nieco innej natury niż 'fajność' narzucająca się
          uśmieszkami i pitoleniem o bzdurach na przykład. może tylko w sytuacji kiedy
          człowiek nie ma nic do powiedzenia, lepiej jest, kiedy się do wszystkich
          uśmiecha i nie odstrasza. ale tu chyba nie mamy takiej sytuacji.

          Dobre pitolenie o bzdurach nie jest złe. Wszystko to kwestia potrzeb i wyborów.
          Jesteśmy różni, nie znaczy lepsi albo gorsi, głupsi czy mądrzejsi. Fajny i
          inteligentny przekaz obroni się sam, dziubaskowo się obroni, pisanie Pana Maska
          też się obroni, i oszołomstwo i zadymiarstwo. Jeśli ktoś chce, bez trudu będzie
          uprawiał tu swoje poletko a jeśli dodatkowo potrafi wziąć udział w
          bezgotówkowej wymianie dóbr, u b o g a c i się na pewno. Nie upodabniajmy się do
          siebie bo będzie jak w tym dowcipie.

          W jednym przedziale siedzą dwaj rabini (czy tam inni mędrcy żydowscy, nie znam
          się) i pospolity człowieczyna. Po długim czasie ciszy człowieczyna wyraża żal,
          że jedzie z mędrcami a zamiast fascynującej dyskusji panuje głucha cisza. Na to
          odzywa się jeden z rabinów: ja wiem wszystko, on wie wszystko, to o czym mamy
          dyskutować?

          • aurelia_aurita Re: I co? 02.06.09, 18:31
            no i właśnie mnie wkurza jak estrawertycy w y m a g a j ą od innych
            ekstrawersji. albo jak introwertycy uważają że ekstra- są powierzchowni. albo
            mało impulsywni twierdzą że impusywni sa mało inteligentni. a niskoemocjonalni
            twierdzą to samo o wysokoemocjonalnych.
            i tak dalej.
            "siła w róznorodności". to nawet niegłupie jakieś :)
            • kefirka.de Re: I co? 02.06.09, 22:36
              > "siła w róznorodności". to nawet niegłupie jakieś :)
              Ładnie podsumowane.
      • nienill Re: I co? 02.06.09, 21:49
        marouder.eu napisał:

        moim zadaniem
        > zacznij (...) poprzez zmiane formuly opowiesci..
        nie opłaca mi sie, Maruderku :)
    • ichnia Re: napisalalbym cos 02.06.09, 09:02
      nienill napisała:
      > potem przebywac z nimi, stopniowo sie upodobniajac

      Z kim przestajesz, takim się stajesz...
      • indinin Re: napisalalbym cos 02.06.09, 10:32
        kruk krukowi oka nie wykole
        • ellena_cyganka Re: napisalalbym cos 02.06.09, 10:44
          kruk krukowi oka nie wykruczy
    • mskaiq Re: napisalalbym cos 02.06.09, 12:23
      To nie takie trudne Nienill. Jesli masz skype, podaj namiary
      wysylajac maila na priva. Skontaktuje sie z Toba. Jesli nie masz
      skype to sciagnij i zainstaluj. Latwo to zrobic.
      Serdeczne pozdrowienia.

      • nienill Re: napisalalbym cos 02.06.09, 21:47
        dzieki
        zawsze dobrze wiedziec, ze istnieje taka mozliwosc
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka