wuk4
31.03.10, 12:24
Bardzo dobry artykuł. Zgadzam się.
Dodam jeszcze, że Szczecin ma swoje legendy. Sydonię von Borck,
która jakoby rzuciła klątwę na ród Gryfitów. Szczecin ma nie tylko
Carla Loewego, ma też takiego kompozytora jak Philipp Dulichius,
zwany pomorskim Orlandem di Lasso, pochowany w szczecińskim
kościele mariackim w 1631, może gdzieś w podziemiach Zaułka
Mariackiego jeszcze spoczywają jego szczątki... Ma Elżbietę
Krystynę Braunschweig-Wolfenbüttel, o której prawie nikt nie wie, a
była to ciekawa postać, wzgardzona przez męża (króla Fryderyka
Wilhelma II Pruskiego), oskarżona o zdradę i odesłana do Szczecina,
mecenaska kultury, lubiana przez sobie współczesnych szczecinian...
Długo można by wymieniać, ale wróćmy do Starego Miasta, które
zostało potraktowane skandalicznie w Szczecinie. Jedna mała uwaga -
kamieniczki na Rynku Siennym. Odbudowano dwie barokowe kamieniczki
na wschodniej pierzei. Większość pozostałych nie jest wartych
zatrzymania się. Te dwie są dobrymi kopiami barokowych budowli.
Można by powiedzieć - no, przynajmniej ułomek tego, co w Gdańsku.
(Jak wiemy, Gdańsk po mistrzowsku odbudował / zrekonstruował/
zrewitalizował swoje kamienice, tak, że wyglądają jednocześnie jak
spod igiełki i jak wybudowane kilkaset lat temu. A Drezno to i
dzisiaj takie rzeczy robi. To jest sztuka! A tu, w Szczecinie,
ciągle słychać było stękanie typu: "Łeee... co tam.... po co stare
kamienice budować, to i tak żaden zabytek..." Ale zbudowano
przynajmniej dwie w Rynku Siennym. Bardzo ładne. Parę lat minęło i
zaczął tynk odpadać w szczytach obu kamienic. Widać już obnażone
pustaki w piętrze szczytowym. Cholera, stawiajcie rusztowania i
malujcie jeszcze raz! Co to, nie chciało się kupić farby i
pomalowali jakąś starą farbką co została po malowaniu psiej budy?!
To jest Szczecińskie Stare Miasto? Trzeba się za to wziąć proszę
państwa, bo już wstyd to, wstyd i sromota...