bernabeu17 01.04.10, 19:55 Nie zgadzam się z tym tekstem. Nie można patrzeć na rzeczywistość przez różowe okulary. Fajnie, że coś się czasem w Szczecinie dzieje, ale to dalej za mało. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: mm5 Re: Szczecinianin - to brzmi dumnie (polemika z p IP: *.chello.pl 01.04.10, 20:04 Ja też nie, prof. Piskorski nie twierdził, że żaden szczecinianin nie zrobił kariery (no, synowi Pana Czejarka było łatwiej, powiedzmy sobie szczerze) tylko, że miasto jest od dawna źle zarządzane a jego mieszkańcy nie wiedzą jak sobie z tym dać radę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Szczecinianin - to brzmi dumnie (polemika z p IP: *.chello.pl 01.04.10, 20:16 Boję się, że p. Czejarek tekstu profesora Piskorskiego nie przeczytał. Więc zachęcam go do lektury. Odpowiedz Link Zgłoś
zoltalodzpodwodna Re: Szczecinianin - to brzmi dumnie (polemika z p 03.04.10, 12:36 zależy który Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wszystko drukują? Re: Szczecinianin - to brzmi dumnie (polemika z p IP: *.aircity.pl 01.04.10, 21:19 Co to jest? Takie... nic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: twarda wazelina A ja sie pytam ! IP: *.chello.pl 01.04.10, 21:41 A ja się pytam dlaczego wy oponenci lub ludzie , którzy juz kiedyś rządziliście Szczecinem . Ci co przyjechali tu w latach 70 tych , 80 i ci co przyjechali tu na studia w latach 90 i później. Co was gnało do tego miasta , po co tu przyjechaliście Do tej "wioski z t". Można było wybrać Gdańsk, Koszalin ,Poznań , a wy wybraliście Szczecin.? Przecież nawet po drodze nie był. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chyba normalny odpowiadam IP: *.szczecin.mm.pl 01.04.10, 22:17 bo tylko to miasto przygarnelo taka miernote ktora nie dosc ze sama nic nie potrafi rozwinac, to jeszcze niszczy dorobek innych. w wymienionych wyzej miastach jest selekcja i takie ludzkie odpady nie mialby tam szans zycia. niestety bledem szczecina bylo ze bral kazde gowno. i one nam teraz rozkwitlo w pelnej krasie (elity, politycy, mieszkancy) Odpowiedz Link Zgłoś
decolberg Re: A ja sie pytam ! 02.04.10, 00:07 Bo to stolica naszego kraju ;) i trzeba pomóc jej się rozwinąć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm5 Re: A ja sie pytam ! IP: *.chello.pl 02.04.10, 00:12 Ja nie zgadzam się z tekstem Pana Czejarka Starszego, bo nijak się ma do tekstu prof. Piskorskiego. W tym sensie jestem być może oponentem autora tekstu. Ale Cię nie rozumiem, twarda wazelino, bo ani nie rządziłam Szczecinem, ani tu nie przyjechałam. Urodziłam się tu, a moi rodzice a i dziadkowie z jednej strony to tzw. inteligencja pracująca. I jak tylko próbuję być dumna z czegokolwiek to dostaję plombę od takich, co tu przyjechali, ale "rzondzom" i "chcom rzondzić" dalej. A jak rzondzom to widać, słychać i czuć... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: historyk Re: Szczecinianin - to brzmi dumnie (polemika z p IP: *.chello.pl 01.04.10, 23:41 Zabawny tekst, szczególnie ta Cedynia i to w kontekście Piskorskiego, który podważał w ogóle jej istnienie. Teraz tym śaldem idzie wielu. Ha, ha... Odpowiedz Link Zgłoś
decolberg Re: Szczecinianin - to brzmi dumnie (polemika z p 02.04.10, 00:08 Fakt.. Mieszko pewnie pod Lubuszem gdzieś walczył, ale władza potrzebowała wydzwieku propagandowego.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZED Re: Szczecinianin - to brzmi dumnie (polemika z p IP: *.ipspace.xilinx.com 01.04.10, 21:38 nie mozna tez jednak patrzec przez pryzmat wiecznej depresji i pesymizmu. a trzeba przyznac, ze takie spojrzenie pojawia sie dosc czesto. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 zadowolenie powoduje zastój 02.04.10, 09:34 Żaden zawodnik sportowy - nawiązując do przykładu, jakiego w swoim tekście użył profesor Piskorski, nie osiagnalby wiecej, gdyby w pewnym momencie uznał, ze jest zadowolony i jest dobrze! Własnie stały niedosyt i świadomość, ze można lepiej popycha sportowców do treningow i walki o lepszy wynik! Ci sportowcy którzy uznają, ze są dobrzy... biją się po nocnych knajpach i występują jako maskotki na billboardach z napisem Dumny Szczecin. Sportowiec musi czuć niedosyt i być niezadowolony, by trenować i dążyć do lepszych wyników. Zdajemy sobie sprawę z naszych możliwości, stad nasze niezadowolenie z tego co nas otacza - to nie jest czarnowidztwo i pesymizm, ale świadomość ze stać nas na wiecej! Każdy trener zawidnikowi mówi, ze to nie to, wytyka błędy, ustala plany trningowe, ale nie dlatego, ze nie wierzy w możliwości jego, ale własnie dlatego, ze wierzy ze może osiągnąć wiecej! Odpowiedz Link Zgłoś
patu Szczecinianin - to brzmi dumnie (polemika z pro... 01.04.10, 21:48 A ja się zgadzam. Może nie wszystko jest ok i zawsze może być lepiej ale trzeba być dumnym z osiągnięć i zauważać pozytywy. Ciekawe czy ktoś z forumowiczów oglądał zdjęcia zniszczonego Szczecina po wojnie? Czy widać różnice z dniem dzisiejszym? Jeżeli żal przedwojennych "kamieniczek" z toaletami w podwórzu to może należy zobaczyć jak sami Niemcy odbudowali swój Frankfurt nad Menem, czy nastąpiła tam pełna rekonstrukcja starej zabudowy, czy dawny Berlin Zachodni odtworzył historyczną zabudowę nie wspominając o Wschodnim? Uważam, że powinniśmy skupiać się na pozytywach oczywiście cały czas pamiętając ile jest jeszcze do zrobienia a nie jak prof. Piskorski siać czarne wizje i szerzyć beznadzieje. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
edda7 Szczecinianin - to brzmi dumnie (polemika z pro... 01.04.10, 21:56 Słabiutkie wypracowanie Pana Czejarka. Bełkot, ogólniki, bełkot.Mowa trawa partyjnego działacza. Przykład < szczecinady>. Kompleksy pióra. Odpowiedz Link Zgłoś
tateti Szczecinianin - to brzmi dumnie!!!!! 01.04.10, 22:00 i z tytułem się zgadzam! Odpowiedz Link Zgłoś
goldnet Szczecinianin - to brzmi dumnie (polemika z pro... 01.04.10, 22:07 Tak a ile ludzi wiąże koniec końcem w tym mieście - czy to powód do dumy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chyba normalny Re: Szczecinianin - to brzmi dumnie (polemika z p IP: *.szczecin.mm.pl 01.04.10, 22:13 goldnet napisał: > Tak a ile ludzi wiąże koniec końcem w tym mieście - czy to powód do > dumy? czy tylko w szczecinie ludzie wiaza koniec z koncem czy w calym tym smiesznym kraju? Odpowiedz Link Zgłoś
pauldz Szczecinianin - to brzmi dumnie (polemika z pro... 02.04.10, 08:54 Niestety Panie Profesorze sam Pan sobie przeczy.Tak Szczecin to wspaniałe miasto, i Szczecinianie są z niego dumni. Ja też. Ale jak sam Pan Zauważył, ci dumni Szczecinianie robią karierę poza SZczecinem. Bo w Szczecinie dla ludzi ambitnych , wykształconych ale bez układów politycznych nie ma miejsca. Władze Naszego Miasta są nastawione na szybki zysk kosztem tych którzy chcą tu inwestować lub cokolwiek stworzyć. Dlatego miejsca pracy sa w gminach Ościennych takich jak Police(patrz Mierzyn) Stargard czy Goleniów. Tam jest nastawienie na mały zysk ale za to stały. W Szczecinie na duży i szybko. Poza tym bezwład władz miasta doprowadzil do tego że z miasta portowego, o silnej tradycji morskiej stalismy się "wioską z tramwajami" leżącą nad rzeką, gdzie związki z morzem widać raz, góra dwa razy do roku - na dni morza i ewentualnym zlocie żaglowców. Z przemysłu morskiego zostala tak naprawdę Stocznia Gryfia, która też ma czarne perspektywy przy coraz płytszym z roku na rok kanale przez Zalew Szczeciński.Nie jest powodem do satysfakcji i uzasadnionej dumy to, że "Szczecinianie robią kariery - polityczne, naukowe, artystyczne w kraju i za granicą." zamiast w Swoim Mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 tekst profesora trochę traci myszka 02.04.10, 09:20 tekst pana profesora trochę traci myszką, niegdysiejsza komuna tez uważa, ze musimy być jej wdzięczni, bo odbudowali ze zniszczeń i wyksztalcili, ale nikt nie patrzy jak budowali i jak ksztalcili... tak ze jesteśmy sto lat za Europa. Wszystko zależy od tego kto zarządza - zapewne znane są z historii przykłady, gdy mniej liczbę armie strategia wygrywaly bitwy! Szczecin niestety przegrywa! Ale przecież jak jeszcze kilka, kilkanaście kat temu Szczecin liczony był w czołówce dynamicznie rozwijających się miast, to równie dobrze możemy znowu nabrać tempa, ale potrzeba nam dobrego zarządcy! Zgadzam się z panem profesorem, ze w Szczecinie rodzą się, ksztalceni są ludzie zdolni i mądrzy, ale niestety, jak syn pana profesora - wyjeżdżają ze Szczecina, choć czują się bardzo ze Szczecinem związani i kochają to miasto! Jednak nie zostają tu... Zapewne nie można za to winic rodziców, ze ambitni i zdolni wyjeżdżają, ale władze tego miasta, które nie potrafią stworzyć warunki do życia, do rozwoju zawodowego i intelektualnego na poziomie, jaki oferują inne miasta. Jeszcze Szczecin będzie brzmiał dumnie - wierze w to! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lekarz Re: tekst profesora trochę traci myszka IP: *.adsl.inetia.pl 02.04.10, 09:56 już trochę lepiej,udało ci się zebrać myśli i napisać jeden tekst a nie kilka wpisów jeden po drugim.Widać że bierzesz tabletki,tak trzymaj Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: tekst profesora trochę traci myszka 02.04.10, 10:11 Otóż panie "Lekarzu" musi pan zdawać sobie sprawę z pewnych zasad powiedzmy socjotechniki... Proszę zauważyć, ze chętniej forowicze zagladaja do wątków, które są "u góry" a nadto w których często pojawiają się wypowiedzi. Nadto chętniej są czytane posty przy których "toczy się dyskusja", czyli jest dużo postów... nawet tego samego autora, bobto zwraca uwagę - czego przykładem jest pan własnie, który zwraca większa uwagę na moje posty niż na innych! Wypowiadamy się tu i najgorsze co mogłoby nas spotkać, to niezauwazenie naszej wypowiedzi - można oczywiście wybrać inny sposób... ale wulgaryzmy mnie nie bawią. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e.beata Re: tekst profesora trochę traci myszka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.10, 12:33 to ty piszesz tak kilka tekstów jeden po drugim tylko po to aby cię zauwazono? Aby nabić ilosc postów w watku??? Czyl igeneralnie oszukujesz i cwaniaczysz. Dużo straciłes w moich oczach. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: tekst profesora trochę traci myszka 02.04.10, 20:15 Wybacz mi proszę, ale planując stronę w gazecie coś daje się na czoło, coś idzie na podwal, musza być jakieś drobiazgi... Kupując w markecie zapewne nie wiesz, ze regaly przy kasie są szczególnie narażone na wykupywanie - tak wiec by jakis towar tam wylozono, to musi producent czy hurtownik przekonać market. Nie zawsze to mną powoduje, ale jeżeli coś chce dopisać to nie krepuje się, bo wiem ze to tak dziala! Wybacz, ale jeżeli decyduje się swoją myśl tu wystukac, to nie po to by jej nikt nie zauważył - bo to nie miałoby sensu! Dobieram stosowny tytuł i staram się tak umieścić, by był post czy wątek zauwazony. Przepraszam, jeżeli czujesz się dotknieta, może to skrzywienie zawodowe - w zawodzie wyuczonym i zawodzie wykonywanym. Prowadząc firmę robiłem tak by każdy wiedział, nazwa mojej firmy znana jest w Szczecinie! Choć była to malutka firemka. Mam pisać na forum tak by nikt tego nie zauważył? To lepiej iść na spacer... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lekarz Re: tekst profesora trochę traci myszka IP: *.adsl.inetia.pl 03.04.10, 19:59 Powyższy tekst świadczy o tym że niestety ale leki ci nie pomagają.Cały czas masz schizofreniczny ciąg myśli. Powiedz jakie środki bierzesz to może pomogę ci zmienić terapię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e.beata Re: tekst profesora trochę traci myszka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.10, 11:18 oj, widzę, że nie zrozumiałeś... Naprawdę nie widzisz różnicy miedzy forum a marketingiem??? Dodą forumową chcesz zostać ;-) ? Aż takie masz parcie na szkło monitora? Andreas dopisać zawsze coś można, sama tak robię gdy o czyms zapomnę, albo myśl nadejdzie spóźniona. Ale ty specjalnie rozbijasz wypowiedź na kilka postów. W rozmowie towarzystkiej też się tak puszysz i MUSISZ KONIECZNIE być zauwazonym?? Tak robią dzieci i politycy. Pzreciez na forum nie chodzi o piórko w d... tylko o wymianę myśli. Jak będziesz madrze pisał toi tak bedą ciebie czytać. A do czytania własnie zniechęcają dłużyzny, powtórki i rozbijanie postu. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: tekst profesora trochę traci myszka 06.04.10, 11:55 Wybacz, ale możesz napisać nsjmodrzejszy post, którego nikt nie zauważy... będziesz miała satysfakcję? Otóż oprócz tego co się mówi czy przekazuje ważna także jest forma... Naprawdę muszę pisać takie banaly... Trochę sobie przeczysz - masz racje dluzyzny zniechęcają, ale stosowanie akapitow, znaków interpunkcji znacznie ułatwia czytanie i po to to wymyslono! Rozbijanie na posty to także forma unikania dluzyzn. Oczywiście popelniam błędy zarówno logiczne, jak i co do formy - zbyt często powtarzam myśl. Jednak czytelnosc naszych postów to ważna rzecz, bo żaden z forowiczow nie czyta wnikliwie analizując forum to szybki i konkretny przekaz. Tego trzeba się trzymać. Wybacz, ale pisze tu z myślą ze ktoś to przeczyta, a może nawet się udtodunkuje do moich opinii nie zależy mi na aprobacie, a bardziej na dyskusji. Wiedząc ze to szybkie medium muszę krótko przekazać to co chce, by intrlokutor mógł złapać moja myśl. Być może robię błąd rozbijajac na poszczególne myśli, ale traktuje je często jak akapity, gdyż wiem ze czyta się to tu nie ciurkiem i analizując! Jak nie będzie mi zależało na opinii innych, to będę pisał byle jak, a mądry czy wnikliwy sobie odszuka co "autor chciał przekazać"... Nie gram o "złote myśli", ale trzeba dbać o formę - zreszta to także nakazują zasady pisowni! Nie rozumiem wiec Teojego "świętego oburzenia" szanuje czytajacego i nie chce mu utrudnić odbioru mojego przekazu, a wręcz przeciwnie! Tym bardziej, ze chodzi o to, jak powiedział pan Jacek Kleyff, żebyśmy byli dobrze zrozumiani! A w krótkim wpisie w formie postu to trudne jest przekazanie czasami naprawdę nie prostych myśli... Co było do udowodnienia... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: tekst profesora trochę traci myszka 06.04.10, 12:17 Na pewno także zauwazylas - zapomniałem wspomnieć, o szczególnej postaci moich postów. Także stosuje to po to by ułatwić czytanie. Zdaje sobie sprawę bowiem, ze moje opinie mogą być kontrowersyjne, a nawet często niezrozumiałe - tak wiec forma ma uczynić tekst lepiej strawnym. Zaś posty traktuje jak rozdziały w książce - być może mylę się, być może to nie ułatwia... Odpowiedz Link Zgłoś
wuk4 Bardzo słaby artykuł 02.04.10, 10:57 Nie do końca się zgadzam z czarnowidztwem artykułu prof. Piskorskiego, ale trzeba przyznać, że wnosi parę ważnych uwag. Najbardziej konkretny jest artykuł p. Owczarskiego. Natomiast artykuł p. Czejarka nic nie wnosi. W pewnym miejscu mam wrażenie, że próbuje udowodnić, że Szczecin jest miastem historycznie polskim, co jest nieprawdą. Szczecin jest miastem obecnie polskim i w którego historii znajdują się (choć nieliczne) wątki polskie. I te wątki powinniśmy podkreślać, ale nie przerysowywać, bo to byłoby fałszowanie historii. Pisanie, jak to pisze p. Czejarek, że Zamek Książąt Pomorskich jest polski jest nieprawdą, jeśli chcemy ogarnąć całą jego historię. Owszem, jeśliby z Zamku został fragment słowiańskiej palisady z X wieku, to można by mówić o słowiańskości Zamku (czy o polskości, to też dyskusyjne). Ale o polonikach z dawnego Szczecina się nic nie mówi! A można by coś powiedzieć o Wyszaku, Domisławie, o pobycie króla Polski Stanisława Leszczyńskiego na Zamku w Szczecinie. Można by nawet królowi Leszczyńskiemu postawić tu jedyny w Polsce pomnik - to nie jest niemożliwe, Wrocław postawił w ostatnich latach pomnik konny Chrobrego (który bywał we W-wiu i na Śląsku). Więc skoro Leszczyński był w Szczecinie, to jego historycznie uzasadniony pomnik byłby promocją Szczecina i atrakcją dla turystów i mieszkańców. Mówienie o polskości dawnego Szczecina jest sprawą trudną. Bo jeśli zaczniemy mówić, że to miasto "piastowskie", jak to robiono za PRL- u, to wyjdą bzdury. Bzdury takie już się trafiały - mam w domu po cioci metalowe podstawki do szklanek z lat 60-tych, gdzie Brama Berlińska vel Portowa, zbudowana z nakazu Króla-Sierżanta, czyli Fryderyka Wilhelma I Pruskiego została nazwana... Bramą Piastowską (i jest to wygrawerowane na stalowej podstawce obok wizerunku Bramy). Jeśli natomiast zaczniemy, jak woli p. Czejarek, wykrzykiwać nazwiska szczecińskich chłopców którzy lubią kopać piłkę, to zabraknie nam miejsca dla postaci historycznie ważnych, tych polskich i tych niepolskich, a tylko narazimy się, że po jakimś ważnym dla kogoś meczu uderzy nas w głowę albo trafi w okno mieszkania lecąca ruchem obrotowym butelka po piwie. A trzeba by jeszcze coś więcej powiedzieć o Gryfitach, Sydonii, Carlu Loewem czy Dietrichu Bonhoefferze. I o tym co było tu niemieckiego, polskiego, żydowskiego, francuskiego, szwedzkiego, duńskiego itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: don żulan z jednym się zgodzę IP: *.szczecin.mm.pl 02.04.10, 20:04 jestem paprykarzem i jestem z tego dumny. zawsze byłem. nawet przywiozłem sobie żonę z srakowa i ona pokochała nasze miasto, choć była anty na początku. dla zwykłego śmiertelnika jak ja czy ty forumowiczu, nie ważne gdzie się urodzisz ale jaki masz plan na życie. i uwierzcie mi bracia i siostry zaprawdę powiadam wam im w większym gównie mieszkacie a macie tą iskrę bożą łatwiej coś osiągnąć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: erotoman Re: Szczecinianin - to brzmi dumnie (polemika z p IP: 62.69.221.* 04.04.10, 15:50 Kiedyś to kurwów było tu sporo. To były profesjonalistki, a teraz tylko cichodajki z gimnazjów i liceów, żadnej satysfakcji i strach tego dotykać. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Re: Szczecinianin - to brzmi dumnie (polemika z p 04.04.10, 19:16 ale teraz za to przybywa nam z woli prezydenta i radnych obiektów pod kuratela kościelna... mamy społeczeństwo katolickie - teraz bedzie wiecej obiektów kościelnych. Wypleni się całe to zło i szatana ze Szczecina! Odpowiedz Link Zgłoś
swarozyc Re: Szczecinianin - to brzmi dumnie (polemika z p 04.04.10, 21:14 Gość portalu: erotoman napisał(a): Kiedyś to kurwów było tu sporo. To były profesjonalistki.[...] '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''' Kurwy sa, tylko teraz zapisane sa do partii politycznych, a ich uslugii znacznie podrozaly... Odpowiedz Link Zgłoś