Gość: Piotruś
IP: 80.48.19.*
03.03.04, 09:37
Gdy do Szczecina w ub. tygodniu zjechała delegacja Europejskiego Banku
Inwestycyjnego, zamiast rozmawiać o preferencyjnym kredycie dla miasta,
wiceprezydent Mirosław Czesny, który jest odpowiedzialny za pozyskiwanie
funduszy, pojechał do Warszawy. Władze Szczecina reprezentował więc nowy
skarbnik miasta, który oficjalnie rozpoczął pracę dopiero przedwczoraj, oraz
wiceprezydent Marcin Gdakowicz, który odpowiada tylko za część omawianych
zagadnień.
Według oficjalnej strony internetowej urzędu, wśród zastępców Mariana
Jurczyka, wiceprezydent Mirosław Czesny odpowiedzialny jest za m.in. "sprawy
rozwoju, inwestycji, pozyskiwania środków pozabudżetowych". EBI należy do
tych instytucji Unii Europejskiej, których głównym zadaniem jest wspieranie
inwestycji samorządowych i państwowych. Z misją banku, która gościła w
Szczecinie wiceprezydent się nie spotkał.
Moją rolą jest rozmawianie z bankami na temat konkretnych przedsięwzięć
twierdzi Mirosław Czesny. Oceniam ich opłacalność i efektywność. My zaś
dopiero jesteśmy w trakcie budowy programu realizacyjnego rozwoju miasta do
2007 roku. Dopiero po jego przyjęciu, zatwierdzimy realizację poszczególnych
inwestycji. Do tego czasu prowadzimy różne symulacje i różne rozmowy na temat
wsparcia finansowego.
Miasto jednak zabiegało o 20 mln zł na konkretne przedsięwzięcia. Pierwotnie
EBI miało uczestniczyć w sfinansowaniu budowy oczyszczalni
ścieków "Pomorzany". Późniejsza koncepcja zakładała zakończenie przebudowy
ul. Mieszka I, budowę mostów przez Regalicę i modernizację drogi nr 10 w
granicach gminy. Wszystkie te inwestycje są odpowiednio zdokumentowane i w
większości na ukończeniu. Wiceprezydent Czesny ocenia je inaczej.
To są tylko wstępne projekty zapewnia. Były przeprowadzone tylko rozmowy i
żadnych podpisanych umów.
Według wiceprezydenta rola skarbnika na etapie wyboru kredytobiorcy jest
bardziej istotna. I faktycznie, Stanisław Lipiński choć dopiero od wczoraj
oficjalnie przejął funkcję skarbnika miasta w spotkaniach z EBI uczestniczył.
Zapewniał, że przejął wszelkie dokumenty od swego poprzednika i chciał się
przede wszystkim zapoznać z propozycjami banku. Wiceprezydent Czesny
zasugerował także, że ranga spotkania była zbyt niska. Marcin Gdakowicz,
także zastępca prezydenta, który spotkał się z delegacją EBI uważa, że ranga
była odpowiednia, a wizyta była okazją do pokazania Szczecina jako miasta,
które nie tylko zabiega o środki pomocowe, ale również potrafi je wydawać.
* * *
Wiceprezydent Czesny ma czas ogłaszać plany "funduszu promocyjnego", z
którego za pieniądze miasta i firm w Szczecinie inwestujących pokrywano by
m.in. koszty funkcjonowania Pogoni. Nie ma czasu na dyskusje o tanim kredycie
dla miasta na budowę dróg...
WIECIE CO? TO MI TYCI PRZYPOMINA ZASADE NIKT ZA NIC NIE ODPOWIADA, NIKT NIC
NIEWIE!!! TRZY MAŁPKI!
pozdrawiam