searover
26.03.04, 03:27
Przez lata ścierały się dwie szkoły rozwiązania problemu ulicy Jana z Kolna.
Jedna zachowawcza, proponująca utrzymanie szerokiej arterii jako niezbędnej
dla układu komunikacyjnego miasta, druga zaś, radykalna, zakładała
zredukowanie roli tej ulicy i przywrócenia zabranych na rzecz samochodów
terenów, pieszym obywatelom. Żadna z wizji nie miała wystarczającej siły
przebicia i dlatego jest jak jest, czyli nie ma nic oprócz jezdni i
wybetonowanego bulwaru.
Cały artykuł dostępny jest na stronie stowarzyszenia Forum dla Szczecina
www.fds.px.pl/pub.php?detail=1079832714.pub