Gość: Antyknajak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.04, 07:26 info.onet.pl/900716,11,item.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Ana Re: Redaktor"Gazety Polickiej" i Red. Sawka.Cieka IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.04.04, 10:26 a nie mówiłam? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XYZ To ja "a nie mówiłem?" IP: 212.14.0.* 13.04.04, 10:41 Od początku twierdziłem, że ta nagonka na Sąd, to blaga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pismak Powoli, powoli IP: 80.51.242.* 13.04.04, 13:05 Powoli. Sąd nie odnosił się do intencji autora tekstu, ale do tekstu. Intencje Marek mógł mieć "nieczyste" - jak sugeruje red. Sawka. Zresztą, wcześniej już się o tym mówiło po cichu. Ale sąd odniósł się do tego, co Marek napisał - Sąd bada materiał dowodowy. A tam zdaje się przegięcia nie było. Owszem, brać dziennikarska krzyczała w obronie nie tylko z powodu tekstu, ale chyba głównie w obronie zasady - tak ewidentnego nauruszenia wolności słowa. Warto bronić tej zasady, nawet jeśli Marek to mały cwaniaczek, który załatwiał tekstem jakiś interes własny. Szkoda tylko, że wcześniej nikt nie prześwietlił Marka. Media strzeliły sobie gola, bo nie były zbyt rzetelne. A teraz trochę wstyd. Nie z powodu walki o zasadę, ale nie sprawdzenia symbolu walki. Gratulacje dla red. Sawki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ana Re: Powoli, powoli IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.04.04, 13:12 sawce trzeba oddać,że przynajmniej przyznał się do błędu;w odróżnieniu od innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: utc Prawo dla koncernu i Prawo dla Szaraka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.04, 06:37 ..........Sawka (sprawy) NIe zauważył, choć wyrok I instancji zapadł w listopadzie 2002 roku, na długo przed całym tym medialnym cyrkiem wokół osoby Marka. Wówczas jednak niezręcznie było krytykować red.Sawce kuriozalny werdykt sędziego Jędrzejewskiego, bo ten sam sędzia zwyczajnie "poszedł" mu na rękę w jego własnym procesie (Sawka przyznaje sie do tego w swym tekście). Ponadto, naczelnik Misiło, jako szef gminnej reklamy, hojną ręką zamieszczał ogłoszenia w lokalnym dodatku GW. Byłoby czarną niewdzięcznością kąsać rękę reklamodawcy, zatem redakcja lokalnego dodatku GW wolała wyrok po prostu przemilczeć. Fakt, że dopiero warszawska centrala zajęła się sprawą i ją nagłośniła, był z pewnością policzkiem dla red. Sawki i jego oddziału. Kto choć trochę przyglądał się stosunkom panujących w AGORZE i jej terenowych terminalach, ten wie, że GW - tak jak SLD - nie jest monolitem. Wewnątrzredakcyjny "wyścig szczurów" urażonych w swej ambicji, dał i tym razem o sobie znać. Zwykle jednak, tak jak kiedyś w SLD, brudy prano "w rodzinie", a na zewnątrz prezentowano jednomyślność. Teraz pojawiła się rysa - terenowy prominentny baron "AGORY", Sawka, aby usprawiedliwić swoją ewidentną wpadkę i ocalić skórę przed gniewem Heleny Łuczywo, nie zawahał się publicznie "podtopić" swojego kolegi z Warszawy, Czuchnowskiegou, zarzucając mu nierzetelność i przekłamania. Sawka bije się w cudze piersi, choć sam ma na sumieniu sporo tekstów, którymi złamał życie wielu przyzwoitym ludziom i za które nigdy nie przeprosił. Robi to zawsze dla dobra publicznego i w imię prawdy. Prawda jest taka: póki co w Polsce, żaden Sawka ani inny prominentny redaktor (np.Najsztub, który od 10 lat, mimo wyroku, nie przeprasza Smolarka) nie pójdzie siedzieć. Natomiast Andrzej Marek, za którym żaden koncern nie stoi - owszem, odsiedzi swoje 3 miesiące. Bo nie należy do klubu. I koledzy, którzy tak dzielnie go "bronili" w klatce, nigdy do do klubu nie wpuszczą. Pomogą im w tym zaprzyjaźnieni sędziowie." Odpowiedz Link Zgłoś