maxymus1
04.05.11, 20:54
Z całym szacunkiem, nie wiem czym Krzysztof jeździł, kocham Harlejowców, i nie kocham plastików, chociaż maam szacunek dla gościa, który bandziora pijanego złapał na plastiku.
Proszę mi się nie dziwić że tak piszę o plastikach, bo jak mi takich kilku koło ucha śmigneło w czasie jazdy, na jednym kole,to się wystraszyłem bardzo.
Sądzę że to był mądry gość Krzysztof, niestety, nie uwzględnił na swojej drodze życiowej pijaka, pijaka bandyty!
Kary niby straszne, więzienie, a co weckend tysiąc pianych bandziorów , morderców się łapie, no i con z tego? Co? Potem jest adwokat, sąd, i w oczy rodzinie się śmieje taki jeden jak ma pieniądze, choćby jak syn pana Wałęsy, to wtedy bierze się biegłego i dobrego znaczy adwokata który zna sędziów, i wszystko w dupie taki ma. Zapewniam , że jutro będzie to samo, tylko nazwiska się zmienią. To samo znaczy kolejny wypadek.