Dodaj do ulubionych

Straż nie jest od łapania małych palaczy [LIST]

26.10.11, 08:11
Straż nie jest potrzebna nikomu , to miejsce pracy dla "ambitnych" którzy nie wiedzą co zrobić ze sobą. Płacimy za to wszyscy chociaż tego nie chcemy. POwoli stajemy się krajem policyjnym , wszędzie jesteśmy kontrolowani i sprawdzani. Niedługo na jednego obywatela będzie przypadało kilku funkcjonariuszy i kontrolerów. Straż powinna np. zająć się sprzątaniem psich kup, zamiataniem liści, odśnieżaniem, pilnowaniem samochodów na parkingu. To są moje sugestie za co skłonny jestem jako obywatel zapłacić. Natomiast jestem przeciwny wydawaniu moich pieniędzy ściąganych ode mnie prawem kaduka w formie podatków, na utrzymywanie darmozjadów niepotrzebnej formacji jaką jest straż miejska. Od czego w końcu jest policja?
Obserwuj wątek
    • mouse_m Straż nie jest od łapania małych palaczy [LIST] 26.10.11, 08:50
      W czasach PRL, gdy byłam małolatem i chadzałam do szkoły czyli "Szczerskiej" (od podstawówki) milicja czy nauczyciel miał prawo i obowiązek reagować na mnie w miejscach publicznych - a więc na palenie papierosów, przebywanie bez opieki na ulicy po 20-tej, bycie w niestosownych dla wieku lokalach i miejscach, na przeklinanie czy zbyt głośne zachowywanie się, nawet w obecności rodziców czy opiekunów, na nie kulturalne zachowanie się w miejscu publicznym, ect.
      Małolat był "znakowany" też tarczą na ramieniu odzienia zwierzchniego - kurtki czy płaszcza.
      Ten reżim szkolny w niczym mi nie zaszkodził.
      Innym chyba też.
      Młody człowiek musi mieć wyraźnie zaznaczone granice w przestrzeni publicznej za przekraczanie których grożą nieuchronnie konsekwencje.
      Po prostu to stary, ale sprawdzony sposób uczenia młodych, od pierwszej klasy szkoły podstawowej porządku, dyscypliny i poszanowania prawa.
      Dzisiaj do stróżów prawa, poza policja mamy też straż miejską. I nic nie stoi na przeszkodzie, by ona także egzekwowała ów "reżim" szkolny - czyli należyte zachowanie się młodych w miejscach publicznych, nie palenie papierosów przez dzieci i młodzież, nie szwendanie się po ulicach późnym wieczorem czy nocą bez opiekunów i tak dalej.
      Wystarczy do tego porozumienie na poziomie miasta z odpowiednim wydziałem w Urzędzie miasta a na poziomie województwa - kuratorium.
      Chyba nic trudnego by te granice dla młodych jednoznacznie określić.
      Np. młodzi z podstawówki - na ulicach bez opiekuna do godz. 20, z gimnazjów - do godz. 21, z liceum do godz. 22. Policja i straż miejska może takiego małolata "po godzinach" wylegitymować, odstawić na posterunek lub do domu, zawiadomić szkołę.
      Każdy uczeń ma przy sobie legitymacje szkolną. Młodzieży do lat 18-tu palić nie wolno, zwłaszcza w miejscach publicznych.
      Młodym klnącym na ulicy, zachowującym się niekulturalnie, łażącym po trawnikach ect. policjant i strażnik miejski może zwrócić uwagę, wylegitymować oraz nawet zabrać na posterunek, skąd go odbierze opiekun czy rodzic.
      O wydarzeniu zawiadamiana jest szkoła. Jak młody zachowuje się nie tak jak trzeba w obecności rodzica lub opiekuna - mandat dla dorosłych.Nie ma tych zakazów i nakazów zbyt wiele i nie są one dyskryminujących młodych w życiu publicznym.
      Po prostu - wychowanie to nasz wspólny obowiązek, bo jak sobie wychowamy, takie będzie potem nasze państwo, miasto, nasza ulica.

      • Gość: asia Re: Straż nie jest od łapania małych palaczy [LIS IP: *.dynamic.chello.pl 26.10.11, 09:01
        Zgadzam się z Panią w 100% (bez żadnych podtekstów).
        Mam podobne doświadczenia z dzieciństwa i nie uważam, żeby mój charakter, moje dzieciństwo i moje przeżycia były przez to uszczuplone.
        Uważam jednak, że bez pracy rodziców nad własnymi dziećmi, nad ich wychowaniem, kazde podjęte kroki są działaniem jałowym i niepotrzebnym.
        Proponuję przywrócic porządki tak jak w Singapurze, gdzie nawet za żucie gumy w miejscu publicznym można być ukaranym.
        Karać należy zbydlonych (nie wszyscy tacy są, ale chyba większość) rodziców.
        I to trójetapowo: wezwanie, upomnienie, wysoka kara pieniężna.
        Bydło puszczone samopas rozpiechrznie się po pastwisku.
        Bydłu należy więc narzucić pewne ograniczenia.
        • Gość: Bar Extra Re: Straż nie jest od łapania małych palaczy [LIS IP: *.dynamic.chello.pl 26.10.11, 09:28
          Może straż miejska przypomni sobie o ściganiu chamów plących Mocne na przystankach , bo o tym już wszyscy zapomnieli. Dla jaraczy, linie i odległości już przestały obowiązywać.
          • Gość: a. Angażowanie SM zaczęło się od ... IP: *.play-internet.pl 26.10.11, 14:44
            wzmianki, że smarkateria pali po klatkach schodowych.
            A kto ma interweniować w takich sytuacjach jak nie SM właśnie?
            Zgadzam się z opinią, że dzieciom korona z głowy nie spadnie jak ktoś będzie miał prawo ich upomnieć (skoro rodziców pod ręką nie ma).
    • aysy.1 ktoś tę straż tam wysłał. jakiś dureń! 26.10.11, 15:47
      nasza (poświęcona) straż miejska nie jest od ryzykownych przedsięwzięć. oni mogą właśnie złapać gimnazjaliste na paleniu ale łusola z dziłkami amfy w srebrnym audi nie ruszą. jak wiemy mogą zmandatować babcie z ratlerkiem, faceta, który żle zaparkował ale w krawacie bo kierowca w krawacie jest mniej awanturujący się. nożownicy, bandyci, złodzieje mogą czuć się bezpiecznie w szczecinie. niech se (ktos tak tu napisał) sklepikarze sami zatrudnia ochronę bo to ich biznes.
      • Gość: kiełbaska Straż miejska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.11, 20:32
        to szczyt osięgnięć dla bardziej ambitnych. Nikt ich nie rozumie i muszą bez czapek, z rozpiętymi kieszeniami, bez blachy ale z rozpiętym mundurem wykazywać swą wyzszość nad kierowcą.
        A co na to kierowcy?
        To jest głupie pytanie.
        • Gość: czy-telniczka Re: Straż miejska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.11, 21:32
          Nie chętnie dorośli ludzie lubią przebywać w miejscach publicznych tam ,
          gdzie "służby porządkowe" stają się towarzystwem danego miejsca.
          Ja chyba wolę "niewidoczną" - w razie potrzeby reagującą poprawnie - straż miasta.

          pl.wikipedia.org/wiki/Stra%C5%BC_gminna
          Uprawnienia strażników miejskich (gminnych) w Polsce

          Gdy widzę małoletnie dzieci i "swobodnie" palące papierosy, obecnie nie wiem,
          co "Oni" oczekują - i jak osoba dorosła powinna zachować się mijając grupę ?

          Zgoda na słowne upominanie i pouczanie młodzieży łamiącej obowiązujące zasady przez Straż miasta.
          • Gość: kiełbaska Re: Straż miejska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.11, 23:21
            ale strażnik miejski ma to ... wiadomo gdzie, w głowie, a to co robi to polowanie na kierowców i utrudnianie zycia w i tak trudnym terenie.

            Ile czasu potrzeba władzy by się wykazała?
            P. Krzystek jak liczę już 9 lat temu zamościł się w UM, a od 5 ma władzę absolutną.
            • Gość: czy-telniczka Re: Straż miejska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.11, 14:00
              > ale strażnik miejski ma to ... wiadomo gdzie, w głowie,

              :))))) ..."może co nie który nie może".... ponieważ będąc nieletnim podobnie czynił.
              :)) tu zgoda w "własnym sumieniem" nie pozwala inaczej działać.

              Pamiętam, że pierwszy i ostatni papieros w niedozwolonym wieku - to wakacyjne
              moje doświadczenie w terenie niezabudowanym :)))))) nad rzeką :)))
              Kolejne "szkolne grupowe wypady" to pobyt i towarzystwo koleżanek tp. podobnie palących papierosy.
              Nigdy nie paliłam, może dlatego, że w domu nie było zwyczaju dla towarzyskiego obcowania z papierosem - było "...wino, muzyka własna i śpiew..."

              > a to co robi to polowanie na kierowców i utrudnianie zycia w i tak trudnym
              > terenie.

              Może straż - TAK zarabia na swoje pensje lub premie ?? - nie wiem.
    • switonemsi Straż nie jest od łapania małych palaczy [LIST] 27.10.11, 08:59
      Straż Miejska w ogóle nie jest od niczego.

      Najlepiej niech sobie w autach siedzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka