masakra_teksanska 07.02.13, 08:34 jak się daje g.wniany asfalt, nasiąkliwy jak gąbka, to później nie należy się dziwić, ze były tylko '3 przejścia przez zero' i nawierzchnię trafił szlag. Normalka Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
trawaa Setka aut uszkodzonych na dziurach. A to nie ko... 07.02.13, 08:36 Oczywiście 20 km na zachód od Szczecina trwa wieczna jesień przemieszana z wiosną. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrus1 Re: Setka aut uszkodzonych na dziurach. A to nie 07.02.13, 08:47 mi taka dziura zapewniła wymianę opony + felga... co gorsza coraz częściej mamy wybór albo wjechać w jakiś kawał asfaltu leżący na drodze albo wjechać w dziurę... Odpowiedz Link Zgłoś
hiszpan25 Setka aut uszkodzonych na dziurach. A to nie ko... 07.02.13, 08:57 chore jest tlumaczenie sie ze to przez mrozy, przejscia temperatury przez 0*C, itp, itd... chore jest to ze akceptowane sa metody napraw polegajace na "lataniu" prowizorycznym po ktorym droga zaczyna wygladac jak powierzchnia ksierzyca... nie da sie inaczej?! od poczatku do konca porzadnie? raz a dobrze? tak aby droga nie byla latana co 2 tygodnie? co odwilz? da sie! aby zobaczyc ze to mozliwe wbrew temu co belkocza "flachowcy" od drog zapraszam za granice. Nawet przygraniczne drogi w bylym NRD pokazuja ze jednak sie da. skonczmy z akceptowaniem i placeniem za partactwo!!! w efekcie naprawy beda robione raz a solidnie a nie co 2 tygodnie prowizorycznie. nam sie bedzie lepiej jezdzilo a i koszt bedzie sumarycznie nizszy! Odpowiedz Link Zgłoś
wodni.k Re: Setka aut uszkodzonych na dziurach. A to nie 07.02.13, 09:42 masakra_teksanska napisał: > jak się daje g.wniany asfalt, nasiąkliwy jak gąbka, to później nie należy się d > ziwić, ze były > tylko '3 przejścia przez zero' i nawierzchnię trafił szlag. > Normalka Bzdura jakich mało. Pani Kwiecień -Zwierzyńska nawet nie wie o czym mówi. W warunkach szczecińskich bywa tak, że przejść przez zero jest od kilku do kilkunastu dziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
cbol37 Setka aut uszkodzonych na dziurach. A to nie ko... 07.02.13, 10:01 Nie można po prostu zrobić porządnej drogi tj z właściwym odwodnieniem i prawidłowo położoną nakładką asfaltową ? Jakoś w DDR a nawet Czechach po każdej zimie drogi nie wyglądaja jak po przejściu frontu.. Odpowiedz Link Zgłoś
ansak Re: Setka aut uszkodzonych na dziurach. A to nie 07.02.13, 18:18 Nie łudźmy się: nawierzchnie wykonuje się w takiej samej jakości, jak wykonana jest "słynna" droga rowerowa na prawobrzeże. Na razie im uchodzi na sucho, bo nikt nie jest w stanie tego zweryfikować. Ale jak powstanie Samochodowy Szczecin........:) Odpowiedz Link Zgłoś
wredny_gnom Setka aut uszkodzonych na dziurach. A to nie ko... 07.02.13, 10:56 Dziur w jezdniach nie należy łatać ani naprawiać całych odcinków jezdni. Odszkodowań też nie powinno się nikomu wypłacać. Wystarczy znak ostrzegawczy lub ograniczenia prędkości do 5 km/h. Im więcej dziur - tym bezpieczniej dla pieszych. Ci wariaci kierowcy nareszcie zwalniają i o to chodzi. Jak wiadomo w niedalekiej przyszłości ruch samochodowy zostanie ze śródmieścia całkowicie wyeliminowany i dobrze, żeby się z tym ci bezczelni kierowcy-wariaci powoli zaczęli oswajać. Miasto nie jest dla samochodów, tylko wyłącznie dla pieszych i rowerzystów!!! Odpowiedz Link Zgłoś
andreas.007 Jakość masy na drogach. 07.02.13, 11:01 Jeden gość mi opowiadał, ze Niemcy masę na drogi kupują także w Polsce tylko jak jest kilka klas jakości, to biorą najlepszy i jeszcze wpada ktos od nich bez uprzedzenia, by pobrać próbki do badań... Na polskie drogi biorą kilka klas gorszy, ale tańszy asfalt... poza tym jezeli zbiera sie śnieg, a woda jest prawidłowo odprowadzana, a nie gromadzi sie na nawierzchni, gdzie zamarza rozrywając nawierzchnię, to trudno sie dziwić, ze pęka... i wszystko na ten temat! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Radio Erewań Radio Erewań informuje zaniepokojonych słuchaczy: IP: *.ias.bredband.telia.com 07.02.13, 11:12 Jak informuje rzeczniczka ZDiTM Maria Styczeń-Ciecińska, powodem powstawania dziur i ubytków masy na drogach są procedury organizacyjno-technologiczne: Przetargi na remonty i budowę dróg w lipcu z terminem realizacji styczeń, luty. Temperatura powietrza i nawierzchni ma też decydujący wpływ na końcową jakość ułożonej masy. nie wyobrażamy sobie aby mogło być odwrotnie. Zwrócimy się do prezydenta miasta o wyasygnowanie wiekszych sum na bieżące utrzymanie dróg, względnie przesunięcie środków budżetowych z TSR 2013, sprzedaż fontann miejskich, itp., na naszą działalność statutową. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hiszpan25 Re: Jakość masy na drogach. IP: *.briteline.de 07.02.13, 12:48 znowu zaprosil bym "specow" od drogownictwa zaledwie kilkanascie km za zachodnia granice celem zapoznania sie z roznicami miedzy tym co kladzie sie u nas na drogi a tym co kladzie sie w cywilizowanych krajach. u nas "asfalt" to zlepek grudek bitumicznych ze spora iloscia wolnej przestrzeni miedzy nimi - tam gdzie drogi jakos nie pekaja i nie robia sie koleiny jest to zazwyczaj cos na ksztalt mieszanki kruszywa i bitumicznego lepiszcza co powoduje ze pod wplywem ciepla nie mieknie to tak jak nasze drogi i nie robia sie koleiny a woda nie mam mozliwosci "wsiakac" pomiedzy grudki bitumiczne wiec jak przychodzi mroz nie moze rozsadzac (klania sie fizyka ale to chyba dla inzyniera drogownictwa nie jest czarna magia?). Do tego system odwodnienia drogi powodujacy ze woda zcieka z jezdni do studzienek o co trudno u nas ze wzgledu na to ze dla drogowcow niewykonalne jest wypoziomowanie drogi (ze spadami kilku? procentowymi w kierunku pobocza) i ulozenie studzienek na poziomie jezdni (zawsze jakims cudem sa wyzej lub nizej niz powierzchnia drogi). To wszystko zapewne jest w projekcie o ile zostal on zrobiony przez inzyniera a nie przez "szwagra kogos z samorzadu". Drogowcy tez pewnie mogli by wykonac droge zgodnie z projektem gdyby nie fakt ze wygrac moze tylko firma "swagra kogos z samorzadu". Odbior techniczny moglby to latwo zweryfikowac gdyby nie fakt ze przeprowadza go... tak znowu "swagier kogos z samorzadu". w ten sposob gowniana technologia z gownianym wykonaniem z gownianych materialow zawsze bedzie wybierana wykonywana odbierana i oplacana z naszych podatkow... zawsze tak bedzie jesli GLOWNYM kryterium jest nie jakosc nie cena a to ile w lape dostanie ktos z samorzadu... Odpowiedz Link Zgłoś
ktos210 Setka aut uszkodzonych na dziurach. A to nie ko... 07.02.13, 15:47 W grudniu i styczniu 18 kierowców już otrzymało odszkodowania. Jak na 100 uszkodzeń to rzeczywiście 18 odszkodowań robi wrażenie! Tylko tak dalej. I kto kogo okrada w ubezpieczeniach? Odpowiedz Link Zgłoś
marek12345-6 Setka aut uszkodzonych na dziurach. A to nie ko... 07.02.13, 16:54 tak jak sam powiedział pracownik ZDtiM, że łatają wszystkimi sposobami. Przez takie łatania a ostatnio widziałem jak to robią mamy coraz więcej dziur. Łatanie u nas wygląda tak: oczyszczenie dziury szczotką, wlanie jakiejś mazi i przydeptanie..... Gwarantuje, że taka naprawa przetrwa parę dni ale oczywiście miasto stać na takie łatanie co parę dni. Firmom wykonującym w taki sposób i na takie zlecenie : załatajcie "byle było byle się świeciło" nie będzie zależeć na dobrym wykonaniu a zrobią najgorzej jak to możliwe bo a nuż za parę dni przyjadą jeszcze raz w to miejsce i będą powtarzać za co oczywiście wezmą kasę. Tak marnuje się pieniądze podatników na korzyść pewnie znajomych z firm łatających... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franek Re: Setka aut uszkodzonych na dziurach. A to nie IP: 79.162.133.* 07.02.13, 18:04 podobnie łatano dziury na ul. Tama Pomorzańska, to łatanie przetrwało kilkanaście godzin i po cholerę taka robota? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pan buk Najważniejsze że... IP: *.ias.bredband.telia.com 07.02.13, 18:13 xiendzu nic się nie stało, a majątek Kościoła kat nie doznał uszczerbku... Tak trzymać, katopofajdańcy! Odpowiedz Link Zgłoś