Dodaj do ulubionych

Colleoni wraca ale...

21.03.02, 08:56
Nasz uprowadzony koleżka ma lada dzień wrócić do domu. Wszystko pięknie - ale
(jest małe ALE)...
Trzeba by go jakoś podpisać. Przydała by się jakaś pamiątkowa tablica
upamiętanijaca walkę (Waszą i Naszą) o jego zwrot, która byłaby jednocześnie
przestrogą dla tych którzy stają na drodze powrotowi dóbr Szczecińskich...
Może macie jakieś propozycje takiego podpisu ? Jeśli tak ,wpiszcie - jak nie
wymyślcie. :))
Obserwuj wątek
    • franekkk Re: Colleoni wraca ale... 21.03.02, 10:09
      może tabliczki w okolicznych punktach skupu:

      colleonich nie skupujemy :)))))
      • bbury Re: Colleoni wraca ale... 21.03.02, 11:05
        Podaję kilka rymów:

        - colleoni- pogoni
        - myjaka- warszawiaka
        - pl. lotnika - sika :)
        • jottka Re: Colleoni wraca ale... 21.03.02, 11:09
          Na transparent okolicznościowy:

          Colleoni - w śmieciach toni! eeeee
          • koala_ Re: Colleoni wraca ale... 21.03.02, 11:14
            jottka napisał(a):

            > Na transparent okolicznościowy:
            >
            > Colleoni - w śmieciach toni! eeeee


            A może taki transparent

            Cześć stary - gdzie ty się tyle lat podziewałeś zamiast pilnować Szczecina przed
            grabieżcami :)

            • jottka Re: Colleoni wraca ale... 21.03.02, 11:16
              A nie, nie, to już jest stosowny cytat:

              Powiedz, stary, gdzieś ty był?...
              • bbury Re: Colleoni wraca ale... 21.03.02, 11:32
                Colleoni zwalcz nam Glony :)
                • jottka Re: Colleoni wraca ale... 21.03.02, 11:38
                  bbury napisał(a):

                  > Colleoni zwalcz nam Glony :)

                  Och, piękne!

                  Ale może by tak samemu co nieco mury popucować, a nie zwalać całą robotę na
                  biednego chłopaka ledwo wróci do domu? ;)))
                  • franekkk Re: Colleoni wraca ale... 21.03.02, 11:50
                    poczekamy aż bartolo się w glonach utytła
                    wtedy może.....
                    • bbury Re: Colleoni wraca ale... 21.03.02, 11:56
                      franekkk napisał(a):

                      > poczekamy aż bartolo się w glonach utytła
                      > wtedy może.....

                      ALEŻ ON JEST JUZ TERA W GLONY... OBLECZONY

                      tak wygląda na zdjęciach (przynajmniej).
                      • jottka Re: Colleoni wraca ale... 21.03.02, 12:01
                        I to są właśnie skutki nadmiernej litości dla Oślizłych. Stettiner się nimi
                        przejmuje, a one żrą bez pohamowania co leci. Już czuję, że ten warszawski Glon
                        natychmiast się skuma z tym naszym, velthusenowym...

                        Szczecin - miastem zieleni :(((
                        • stettiner Re: Colleoni wraca ale... 21.03.02, 12:18
                          Coleoniego nie żre żaden Glon, to naturalny skutek zetknięcia materiału z
                          którego kondotiera na quniu uczniono z atmosferą i zieleń którą obserwujemy na
                          pomniku nie jest w żadenj mierze materią organiczno-gloniczną.
                          • jottka Re: Colleoni wraca ale... 21.03.02, 12:25
                            stettiner napisał(a):

                            > Coleoniego nie żre żaden Glon, to naturalny skutek zetknięcia materiału z
                            > którego kondotiera na quniu uczniono z atmosferą i zieleń którą obserwujemy na
                            > pomniku nie jest w żadenj mierze materią organiczno-gloniczną.

                            Uderz w glona, a stettiner się odezwie :))) Dasz słowo honoru, że Zielony Bartek
                            zzieleniał z przyczyn technicznych, a nie glonicznych? A może jednak jakiś mały
                            zielony już go liże?
                            • bbury Re: Colleoni wraca ale... 21.03.02, 12:28
                              Nie bój nic nasze gołębie i mewy go wybielą.
                              Właściwie zrobią z nim coś co świetnie koresponduje z jednym z producantów
                              żarówek :)
                              • jottka Re: Colleoni wraca ale... 21.03.02, 12:30
                                bbury napisał(a):

                                > Nie bój nic nasze gołębie i mewy go wybielą.
                                > Właściwie zrobią z nim coś co świetnie koresponduje z jednym z producantów
                                > żarówek :)

                                Plac Colleoniego Białego. To je ono.
                                • bbury Re: Colleoni wraca ale... 21.03.02, 12:37
                                  Zaytem czas na jakiś biały wiersz o koleonim :)

                                  Koleoni biały
                                  Nasz już jest cały
                                  W szczecinie stoi
                                  i już warszawy się nie boi
                                  nas obroni
                                  pijaków szabelką rozgoni
                                  miasto nam postrząta
                                  choć go stawiają do kąta.
                                  • jottka Re: Colleoni wraca ale... 21.03.02, 12:53
                                    To raczej wygląda na litanię do świętego Koleoniego ;)))
                                    • Gość: Tomik Re: Colleoni wraca ale... IP: *.ncr.com 21.03.02, 16:12
                                      Ależ to festiwal poezji lirycznej!
                                      Nie zawsze poprawnej (językowo)aleć zawsze ślicznej
                                      Konny Colleoni glona stąd pogoni
                                      Sprzątać potem będą... ach, mityczni ONI
                                      My zaś wszyscy razem zatrujem się gazem! (rozweselającym rzecz jasna!!!):)))))))
                                      Jak się nazywa święte miasto od takich rymów?? :))))))))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka