Gość: Gryf
IP: *.nitka.net.pl
09.08.04, 00:15
Zaczne od tego, ze nie chcial bym miec nic wspolenego z ludzmi pokroju
Michaela Moora.Takimi ludzmi gardze. Michaele Moor majacy dosc pieniedzy,
zyjacy w bogatym kraju ma fanaberie na robienie filmow.Niektore z tych fimow
nawet sa dobre. Ale jak to w zyciu przemijaja i slawa tez.Wiec co robi M.M.?
Robi film aby popularnosc powrocila.Obejrzalem ten pozal sie Boze
pseudodokument.Tendencyjny, falszywy, obrzydliwy paszkwil.Panie Michaele
Moore my Polacy przerabialasmy to co pan smie nazywac dokumentem.Propaganda
faszystowskich Niemiec, komunistycznego CCCP , czy innych totalitarnych
systemow stworzyla setki badz tysiace takich jak pan pseudo-dokumentalistow.
To co pan przedstwalil w swoim filmie skresla pana , moim zdaniem z grona
filmowcow.
Nastepny film powinien pan zatytulowac "Moorenheit" oczywiscie ze soba w roli
glownej.
Najbardzej oobrzydliwe jest zakonczenie w ktorym wyrwal pan z kontekstu slowa
prezydenta.
*"Tace nebulo" - Milcz blaznie.
Sumienie i slowo czynia czlowieka krolem ziemi.