Gość: Kostia
IP: *.xtra.pl
28.05.02, 19:04
Pisałem jakiś czas temu (nie tylko ja!), że Stoczni nie jest potrzebny Minister
ale Prokurator.
Także, że zasadniczą przyczyną kryzysu nie jest dekoniunktura w światowej
gospodarce morskiej jak pisywali w "Wyborczej" panowie ekonomiści, ale zwykłe
złodziejstwo.
Zakrzyczano mnie nie przebierając w słowach. Ale jak się pisze , że 2+2 = 4 to
tak zawsze jest.
Mija jakiś czas. Wiele gazet, tygodników powoli dostrzega ten fakt, mimo że
stocznia budowała piękne statki, co cały czas podkreśla Mike.Nie przeczę.
Dzisiejszy Super Express (Ja też przepiszę trochę z Gazet, ale mało) :
"Ze stoczni Szczecińskiej przelano miliony złotych na prywatne konta tak
podejrzewa Prokuratura" dalej opisany jest mechanizm gdy grupa kapitałowa
sprzedawała aktywa pomiędzy poszczególnymi Spółkami Holdingu, do każdej
transakcji dodając po jednym milionie zł zysku.
Teraz Bank PKO BP oskarżył zwykłych Stoczniowców o oszustwa (pobrali
wynagrodzenia bezposrednio w kasie). Natomiast Super Cwaniaki jak to zwykle
bywa w "Państwie Prawa" w wydaniu tych co uważają , że 2+2=5 - chodzą po
wolności.
Poczekam jeszcze trochę i zaproponuję rozmowę podsumowującą na Forum z tymi,
którzy bronili poglądu (nie wiem na jakiej podstawie), że przyczyną kłopotów w
stoczni są :
- błędy w zarządzaniu
- dekoniunktura w Gospodarce Morskiej
- niska wydajność pracy itd itd
Sądzę, że po opublikowaniu przez Prokuraturę historii złodziejstwa
stoczniowego moi (nie tylko moi) adwersarze w tym temacie (!)zmienia swoje
nicki na Forum.To zresztą byłoby honorowe wyjście.
Czekam na wyniki śledztwa.Również podatnicy (przynajmniej niektórzy) , którzy
finansują tę prawdopodobnie gigantyczną kradzież i nieudacznictwo.
A kto widzi w tej sprawie jakieś pozytywy? Chętnie dam się przekonać.Słowo.