Gość: Karol
IP: *.atr.bydgoszcz.pl
08.02.05, 21:15
Spotkanie z dwoma pajacami! To smieszne. Dwóch facetów zapowiada, że Atlantyk
przepłyną kajakiem, a tymczasem okazuje się, ze od brzegu nie umieją
odpłynąć. Prąd był za silny, żywność im zamokła, telefony woda zalała.
Doskonale się widać przygotowali. Mieli doskonałe rozeznanie co do warunków.
Dokładnie przestudiowali locję wybrzeża (oczywiście wiedzą co to locja)
tablice pływów i prądów. Mieli też pewnie duże doświadczenie w pływaniu
kajakiem w ciężkich warunkach. Przecież przepłyneli z Mikołajek do Rucianego.
Wiatr wtedy wiał okropny i fala miała całe pół metra wysokości. Ciągle ich
jednak dziwi dlaczego te telefony zamokły. Przecież włożyli je do foliowego
woreczka.
Panowie jeszcze wiele ambitnych celów przed wami.
Mozecie ogłosić, że:
1. wejdziecie w zimie na K2 na czworakach,
2. przepłyniecie Nil wpław od żródeł do ujścia i zbadacie życie krokodyli,
3. przejedziecie małym fiatem autostradę Hamburg Monachium pod prąd.
Życzę sukcesów i sławy