Dodaj do ulubionych

Profesor Edward Rymar przepisał pracę studenta UJ

    • Gość: as31 No, dobra, raz - odwrotnie... IP: 217.17.37.* 17.02.05, 14:33
    • Gość: Michal Re: Profesor Edward Rymar przepisał pracę student IP: 149.156.137.* 17.02.05, 14:38
      To sie zdarza. Znany krakowski pisarz ksiazek o Katyniu w jednej ze swoich
      ksiazek wykorzystal prace magisterska mojej zony. Wprawdzie nie przepisal jej
      doslownie, ale wykorzystal jej pomysl na uklad ksiazki. Formalnie wiec sie nie
      mozna przyczepic. Tylko ze zona gdy czytala ta ksiazke to miala wrazenie ze
      czyta swoja prace magisterska. Wspomne tylko ze swoja prace mgr. zona mu
      pozyczyla w dobrej wierze, a nawet slownego podziekowania nie uslyszala, a
      nawet miala drobne problemy z jej odzyskaniem. Pozdrawiam wszystkich uczciwych
      cieko pracujacych naukowcow
    • vigla patologie akademickie 17.02.05, 14:39
      O plagiatach i patologii na Niezaleznym Forum Akademikckim
      www.nauka-edukacja.p4u.pl/
    • Gość: zxc Plus Ratio quam Vis... IP: *.ksiazat.v.pl 17.02.05, 14:39
      • Gość: alex.4 Re: Plus Ratio quam Vis... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 15:09
        Uwaga:
        Nie odpisuj na posty łamiące regulamin! Lepiej zgłoś je klikając czerwony kosz.
        Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do jednej minuty.
    • Gość: DC Re: Profesor Edward Rymar przepisał pracę student IP: 216.233.76.* 17.02.05, 15:08
      Brawdopodobnie ten profesorek z nadania SLD!!!
      • pyrzyce Re: Profesor Edward Rymar przepisał pracę student 18.02.05, 00:36
        Z tego co wiem to Profesor był twórcą i liderem Unii Wolności w Pyrzycach.
    • Gość: lech X Re: Profesor Edward Rymar przepisał pracę student IP: 195.117.200.* 17.02.05, 15:13
      J. wieczorek ma rację spektakularne kradzieże to tylko ułamek w porównaniu z
      kradzieżami "inteligentnymi", dublowaniem prac przy niewielkiej zmianie tematu,
      scalaniem kilku prac magisterskich, przerabianiem prac stricte naukowych na
      popularne etc. Na uczelniach nie toleruje się już asystentów i adiunktów (bo co
      z takich ludzi ma profesor) a kadra profesorska musi pchać w jakiś sposób swoje
      kariery naukowe.
    • Gość: Kuna Re: Profesor Edward Rymar przepisał pracę student IP: *.net.autocom.pl 17.02.05, 15:13
      Moją pracę (z błedami o ktorych tyko ja wiem) opublikował mój profesor w
      Wiadomościach Chemicznych. Nie mam do niego pretensji, tylko ubawiłem się, że
      nie kapnął się gdzie interpolacje podałem jako wyniki, a inerpolowanych
      warunków nie da się osiągnąć :D
    • Gość: gadzik Re: Profesor Edward Rymar przepisał pracę student IP: *.nrockv01.md.comcast.net 17.02.05, 15:36
      Aż się zdziwiłam czytając artykuł, że to taka bulwersująca sprawa. Na takim
      warszawskich SGH to standard i się nawet nikt nie dziwi. Profesorzy wręcz
      żądają by przynosić prace na dyskietkach - nie chce im się nawet wklepać tego
      fragmentu kradzionego tekstu. I nie wierzę, że prof. z artykułu zrobił to
      niechcący. Nie bez kozery skrytykował pracę wcześniej - przecież znany w
      środowisku tekst trudniej byłoby mu umieścić w książce jako swój. On działał z
      premedytacją!
      • ebenezum Jestem wykładowcą UJ. Również zachęcam 17.02.05, 16:37
        studentów, aby prace proseminaryjne oraz licencjackie (bez habilitacji nie mogę
        jeszcze prowadzić prac magisterskich) przysyłali mi bądź przynosili w wersji
        cyfrowej. Nie znaczy to jednak, że kiedykolwiek skorzystałem z jednej choćby
        linijki tekstu nienależącego do mnie. Proszę nie uogólniać, krzywdzi to bowiem
        uczciwych ludzi. Niektórzy uważają po prostu, że łatwiej jest im nanieść
        poprawki na czerwono w pliku tekstowym, niż na papierze. Poza tym ile razy
        student ma drukować kolejne wersje pracy? Wreszcie: o ile dostęp do komputerów
        jest obecnie powszechny wsród studentów, o tyle posiadanie drukarki już nie.
        Zapomniałbym: przy okazji studenci nadsyłają mi części pracy poczta
        elektroniczną, co pozwala nam na bieżącą weryfikację.
        Polecam Panu stary dowcip o góralu-bimbrowniku, ktory został skazany za
        posiadanie aparatury do pędzenia "księżycówki" - na wieść o wyroku zażądał on
        od sedziego, by skazał go również za gwałt, do tego bowiem również posiadał
        stosowna aparaturę...
    • feliks-50 Profesorek z "nominacji" partyjnej zapewne !! 17.02.05, 15:46
      Ci zawsze na kimś jechali, po co sie wysilać, a jak się nic nie umie to trzeba
      kopiować innych !!!
      I brać odpowiednią kasę a i "dorobek" naukowy rośnie !! he,he
      • Gość: jw Re: Profesorek z "nominacji" partyjnej zapewne !! IP: *.autocom.pl 17.02.05, 15:53
        Dorobek naukowy w Polsce jest tajny -patrz akcja na rzecz ujawniania dorobku na www.nauka-edukacja.p4u.pl/
        jak do tej pory bezskuteczna. Nowe prawo nie ma zamiaru tego zmienic !!!
    • Gość: nslaw Re: Profesor Edward Rymar przepisał pracę student IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 17.02.05, 15:48
      Jaki jest poziom Uniwersytetu Szczecińskiego, że profesor przepisuje prace
      studenta. Jedyne pocieszenie że był to student "Jagiellonki".
    • Gość: monte83 Re: Profesor Edward Rymar przepisał pracę student IP: *.akademiki.uni.torun.pl 17.02.05, 15:52
      wstyd,chocczy profesor przeprosil z tego powodu,ze ma wyrzutyczy ze zwyklej
      kalkulacji?
    • Gość: lech X Re: Profesor Edward Rymar przepisał pracę student IP: 195.117.200.* 17.02.05, 16:08
      To wszystko jest zasługą i niekwestionowanym sukcesem Siły Spokoju i jego
      grubej kreski. Gdy w 1989 r. proponowałem zmiany na uczelni wyśmiano mnie od
      oszołomów, a opracowanie statutu uczelni zlecono szefowi komitetu uczelnianego
      PZPR. Teraz są efekty.
    • chicago_098 Polskie Universytety 17.02.05, 16:08
      Jesli takie pozadki panuja w Polsce to nie mozna sie pozniej dziwic ze polskie
      universytety zajmuja miejsce w piatek setce swiatowych uczelni.
      Amerykanskie sa oczywiscie na poczatku tej listy
      • Gość: precz_z_preczem Re: Polskie Universytety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.05, 16:28
        No oczywiscie, że amerykańskie są na początku. Gdyby miały tyle pieniędzy, co
        polskie nie byłoby ich na tej liście zupełnie... Dziwie się, że te wspaniałe
        amerykańskie "universytety" ściągają tyle miernot z całego świata i jeszcze im
        za to płacą...

        Pozdrawiam,
        • ebenezum Amerykanie nie kształcą elit naukowych, a jedynie 17.02.05, 16:44
          importują je. Wyjąwszy Uniwersytet Kalifornijski i kilka dziwnych, ale
          nadspodziewanie skutecznych uczelni w NY, Stany Zjednoczone nie mogą
          siępochwalić sukcesami edukacyjnymi. Rankingi oparte są głównie na liczbue
          zatrudnionych noblistów (głównie z importu) oraz tzw. "Liście Filadelfijskiej",
          prowadzonej w sposób arbitralny i nie uwzględniającej publikacji nie-
          anglojęzycznych. Stąd wielu wybitnych uczonych z CERN-u, publikujących w języku
          francuskim, niemiecki, czy rosyjskim, nigdy nie trafia na indeks cytowań.
        • chicago_098 Re: Polskie Universytety 17.02.05, 16:53
          Czy to jakies znaczenie ze sciagna jakiegos naukowca z zagranicy a nie z innego
          stanu.Wazne jest to ze pracuja I wykladaja na tym uniwersytecie.Wydaje mi sie
          tez ze studenci dzieki temu maja tez szanse na lepsza edukacje. Chcialem tylko
          zworocic uwage ze poziom polskich uczelni jest wedlug opini swiatowej dosyc
          niski.
          oczywiscie moge sie mylic
          pozdrawiam
          • ebenezum Z pewnością polskie uniwersytety wymagają reformy 17.02.05, 17:10
            Na przykład system punktowy i większy wachlarz kursów do wyboru. Wreszcie
            weryfikacja kadr pod kątem "wydajności" dydaktycznej i ocena przez studentów.
            Na boku dorabiam sobie w pewnej prywatnej uczelni wyższej w Krakowie (WSZiB).
            Co semestr studenci sporządzają szczegółową ocenę wykładowców w kilkudziesięciu
            kategoriach. Następnie anonomowe i obrobione już przez uczelnię wyniki
            udostepnienie są na naszych kontach internetowych w systemie szkoły. Jeżeli
            ocena (w skali od 2 do 5) nie przekracza 3.5, jesteśmy proszeni o wypełnienie
            formularza samooceny i pojawienie się u Rektora z propozycją zmian w sposobie
            prowadzenia kursu. W ten sposób rozwiązuje się klasyczny dylemat: "czy
            tabakiera dla nosa, czy nos dla tabakiery...". Nadmieniam, że w trakcie kilku
            lat pracy pożegnalismy się juz z kilkoma kolegami i koleżankami, którzy czasem
            nawet byli niezłymi fachowcami, ale wątek dydaktyczny wyraźnie im "nie leżał"...
            W moim rodzimym instytucie na uczelni państwowej urządzono w ubiegłym roku
            po raz pierwszy badanie opinii studentów na temat wykładowców. Niektórzy
            koledzy wręcz byli oburzeni na składające się na ankietę kategorie - czyli np.
            ocenę kultury osobistej i stosunku do studentów. Cóz z tego, kiedy wyniki zna
            jedynie dyrektor instytutu, którego wpływ na politykę kadrowa i sposób
            prowadzenia zajęć jest ograniczony wieloma (często nietrafionymi) przepisami
            odgórnymi oraz sami zainteresowani.
    • Gość: andi Prawdziwym gosciem z klasa jest ...student . IP: 195.136.246.* 17.02.05, 16:11
      Mysle ,ze nie mozna "kasowac" czlowieka .Profesor popelnil cos ,czego nie
      powinien zrobic.Przyznal sie do tego ,przeprosil .Moze by tak pozwolic
      Profesorowi ,aby wszystko naprawil ? Juz chyba najadl sie duuuzo wstydu .Trudno
      oceniac przyznanie sie profesora do czynu i przeproszenie studenta.Dla mnie to w
      takiej sytuacji byl wrecz obowiazek - o ile profesor czcial jeszcze byc
      profesorem .Prawdziwym gosciem z klasa jest z cala pewnoscia student .
    • Gość: misiaczek_wieliczk Czyzby "kasa" odebrala Profesorowi rozum ? IP: 195.136.246.* 17.02.05, 16:25
      Jestem pelen podejrzen.Gdyby to chodzilo o zwykly plagiat? Dlaczego Profesor
      wydal niekorzystna recenzje? Niby przewidywal ,ze sam sie pod dzielo podlozy ?
      Czyzby kasa odebrala rozum ?
    • Gość: Lan Profesor Edward Rymar przepisał pracę student IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 17.02.05, 16:35
      Najpierw up.......ć autora, by następnie okraść go, jakże charakterystyczne dla
      szczecińskiego smrodowiska akademickiego.
      • Gość: be Re: Profesor Edward Rymar przepisał pracę student IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.05, 21:38
        bez przesady-parę przykładów to nie charakterystyka...
      • Gość: mikromaly Re: Profesor Edward Rymar przepisał pracę student IP: 69.156.151.* 26.02.05, 02:04
        bylem studentem prof. Rymara, poza tym na U.S wykladaja najczesciej
        profesorowie z innych uczelni (poznan, torun, gdansk, warszawa) wiec
        twierdzenie ze tak jest tylko na Szczecinskiej uczelni moze byc
        krotkowidzace.Przyznam sie ze egzaminu z historii sredniowiecznej nie zdawalem
        u prof. Rymara tylko zdalem go u prof. Kwiatkowskiego gdyz podejscie do tego
        okresu przez profesora Rymara wydawalo mi sie troszke dziwne:)
    • Gość: Znajacy ZNAM GORSZY PRZYPADEK IP: *.block.alestra.net.mx 17.02.05, 16:42
      Pewien profesor z L. wstep recenzowanej przez siebie pracy doktorskiej
      opublikowal pod wlasnym nazwiskiem! To sie nazywa poczucie bezkarnosci!!!
      • Gość: Zbulwersowany To jest po prostu bulwersujace IP: 212.182.14.* 17.02.05, 21:25
        I nikt o tym przypadku nie zostal poinformowany? Przeciez za cos takiego
        powinien byc wyrzucony z wilczym biletem z uczelni!
    • Gość: jol Re: Profesor Edward Rymar przepisał pracę student IP: *.krak.gazeta.pl 17.02.05, 16:45
      to juz jest przesada, jestem oburzona, a z drugiej strony wykladowcy akademiccy
      to jedna wielka elita, za ktora tez trzeba sie wziac. Tam tez dzieja sie dziwne
      rzeczy, zdawanie jednego egzaminu wiele razy - doswiadczylam tego na wlasnej
      skorze. Wykladowcy czuja sie bezkarnie, bo nikt a nich tak naprawde nidgy nie
      poskarzyl.
      • ebenezum Proszę nie mieszać kilku rzeczy - nieuczciwość 17.02.05, 16:52
        naukowa to jedno, a zdawanie egzaminów po kilka razy to drugie. Zdarzało mi się
        odsyłać studentów na powtórny termin egzaminu - a potem następny; z tej prostej
        przyczyny, że nie byli do niego przygotowani. Samo zdawanie egzaminu po kilka
        razy może świadczyć również o studencie...
      • Gość: WK Re: Profesor Edward Rymar przepisał pracę student IP: *.ig.pwr.wroc.pl 17.02.05, 17:06
        A w jakim to celu wykładowca miałby bez uzasadnienia odsyłać studenta na
        następny termin egzaminu? Żeby sobie roboty dołożyć? Myślę, że była Pani po
        prostu nieprzygotowana i dlatego musiała Pani zdawać kilka razy.
        Dla wykładowcy najlepiej jest wtedy, gdy dobrze przygotowani studenci zdają
        egzaminy od razu - szybko i sprawnie.
        Z wielu postów powyżej można wnioskować, że najczęstszym plagiatem na
        uczelniach jest przepisywanie przez wykładowców prac swoich dyplomantów.
        Obawiam się jednak, że znacznie częściej studenci przepisują różne prace od
        kolegów lub nawet kupują gotowe prace dyplomowe i podkładają jako własne.
        Zresztą wspomniany w artykule student był zdziwiony nie samym faktem
        przywłaszczenia cudzego tekstu tylko tym, że zrobił to profesor.
    • Gość: kiko Re: Profesor Edward Rymar przepisał pracę student IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.02.05, 16:48
      A od czego są studenci?.Pan profesor po to ich uczy żeby mieć z tego jakąś
      korzyść.Przecież to normalne i logiczne.Jakby ich wykorzystywał seksualnie no
      to wtedy...chyba też byłoby to normalne.
    • Gość: k Re: IP: *.pap / 217.153.186.* 17.02.05, 17:08
      "W zeszłym tygodniu prof. Rymar pisemnie przeprosił studenta i zaproponował mu
      współpracę przy pisaniu następnej książki."

      Żeby przepisywać juz bez obaw?
      • ebenezum Otóż to: jeżeli artykuł był tak zły, że nie 17.02.05, 17:25
        nadawał się do druku (przypominam o dobrym obyczaju sugerowania poprawek), to
        skąd ta niespodziewana oferta współpracy? Z "tandeciarzem"?
        Poza tym akurat orientuje się nieco w obyczajach panujących w Instytucie
        Historii UJ i wiem, że promotorzy na seminariach omawiają również referaty i
        artykuły, przygotowywane przez studentów. Co więcej, podsyłają sobie wzajemnie
        studentów na seminaria! Nie sądzę, by ktoś przepuścił "gniota".
    • Gość: colbart Re: Profesor Edward Rymar przepisał pracę student IP: 210.23.177.* 17.02.05, 17:20
      Co wolno wojewodzie,to nie tobie smrodzie.A tu wyszlo cos na odwrot.
      • wojciech.stylski Ludzie opanujcie się z tymi inwektywami!!!!!!!!!!1 17.02.05, 17:36
        "Partyjny profesorek", "docent marcowy", "zweryfikować dorobek"........tak może
        mówić ktoś, kto nigdy nie miał do czynienia z profesorem Rymarem i nie miał
        okazji przekonac się jak kompetentnym i umiejącym doskonale przekazywać wiedzę
        jest on badaczem. Umiejętność nieprawdopodobnego wręcz łączenia różnych wątków,
        znajomość faktów, osób, powiązań genealogicznych osadzonych na tle dziejów
        regionu, kraju, kontynentu - wszystko to stawia Profesora w gronie
        najwybitniejszych mediewistów. Przy tym jest człowiekiem niezwykle otwartym,
        życzliwym, skromnym, umiejącym słuchać innych. Nie robił nigdy żadnej kariery
        partyjnej na uniwersytecie, zajmując sie pracą badawczą w chwilach wolnych od
        pracy w bibliotece w domowym zaciszu i wieloletnią, mrówczą pracą, z dala od
        uczelnianych i politycznych salonów pisał, pozwalając innym poznac dzieje
        Pomorza i Nowej Marchii. Przekreślanie tego wszystkiego jest NADUŻYCIEM. Żeby
        było jasne : nie jestem pracownikiem naukowym US ani innej uczelni ani znajomym
        profesora i uważam, że niewątpliwie przypadek jaki miał miejsce nie powinien
        się zdarzyć.
        • Gość: LA VITA Re: Ludzie opanujcie się z tymi inwektywami!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.02.05, 18:00
          Miałeś do czynienia z profesorem a nie jesteś jego znajomym?.Cały twój wywód
          jest nowomomową rodem z"epoki Gierka".
        • Gość: mikromaly Re: Ludzie opanujcie się z tymi inwektywami!!!!!! IP: 69.156.151.* 26.02.05, 02:06
          zgadzam sie z przedmowca
    • Gość: ssss Re: Profesor Edward Rymar przepisał pracę student IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 17:57
      a pamiętacie niejakkiego A.Sosnowskiego?
    • Gość: Kot Behemot Cztery strony w półtora roku?! :) IP: *.client.comcast.net 17.02.05, 18:22
      "- Zobaczyłem w niej swoje słowa! - mówi student. - Byłem, delikatnie mówiąc,
      zdziwiony. Nie spodziewałem się czegoś podobnego po profesorze z takim dorobkiem
      naukowym. Wykorzystał bez pytania półtora roku mojej pracy!

      W dwustustronicowej książce Rymara znalazły się obszerne fragmenty (w sumie
      cztery strony)(...)"

      Plagiat niewątpliwy, ale podejrzewam, że profesor po prostu zapomniał o
      przypisie. Bo NIC go nie kosztuje takowy zamieścić.

    • Gość: ira etcce naukowcy US IP: *.idea.pl 17.02.05, 18:31
      • Gość: Po UJ Dlaczego stuacja odwrotna nie jest możliwa? IP: *.ksiazat.v.pl 17.02.05, 18:58
        Dlaczego zaden profesor z UJ nie kopiuje prac studenta US? Nawet żaden student
        UJ nie kradnie prac profesora US? Odpowiedź jest jasna US to prowincjonalna
        szkółka, której większość wykładowców jest w tym zawodzie przypadkowo...
        • ebenezum Nie "przeginaj", kolego. Sam pracuję na UJ, ale 17.02.05, 19:07
          znam przykłady, oględnie mówiąc, średniej jakości tak studentów, jak i
          pracowników naukowych. Nie znam realiów Szczecina, ale po sąsiedzku mamy
          całkiem nowy Uniwersytet Rzeszowski, którego dynamika rozwoju oraz jakość
          kształcenia oraz pracy naukowej na wielu kierunkach budzi szacunek. Zapewne,
          statystycznie rzecz ujmując, tam również spotkać można ludzi przypadkowych, ale
          fakt ukończenia Uniwersytetu Jagiellońskiego nie nobilituje sam w sobie -
          podobnie, jak mosiężna plakietka na drzwiach z napisem: "mgr UJ" lub białe
          skarpety frotte do czarnego garnituru i czarnych butów.
          Trochę dystansu wobec samego siebie i szacunku dla uczelni, o których kolega
          nie ma pojęcia, życzę...
        • Gość: mix Re: Dlaczego stuacja odwrotna nie jest możliwa? IP: 83.168.104.* 17.02.05, 19:55
          Skonczyłem US, pracuję z ludźmi z dyplomami renomowanych uczelni i nie mam
          żadnych kompleksów. Zapewniam, że nie wynika to ze zbyt wysokiego poczucia
          własnej wartości, uczestniczę też w konferencjach naukowych, gdzie mam mozliwość
          skonfrontowania swojej wiedzy i umiejętności z wiedzą ludzi, którzy skończyli UJ
          czy UAM. Także wielu moch znajomych po US znalazło uznanie jako dobrze
          przygotowani fachowcy, oczywiscie są wyjątki. Studeci idioci i ograniczeni
          profesorwie są wszędzie, nie tylko na US. Poza tym większość kadry naukowej
          naszej uczelni to ludzie, którzy skończyli uczelnie w Krakowie, Warszawie czy
          Poznaniu, więc nie są tępymi miernotami, po prostu tu zdecydowali się pracować.
          • Gość: Feertsyk Re: Dlaczego stuacja odwrotna nie jest możliwa? IP: *.chello.pl 18.02.05, 01:23
            Gość portalu: mix napisał(a):
            > Skonczyłem US, pracuję z ludźmi z dyplomami renomowanych uczelni i nie mam
            > żadnych kompleksów.
            ...
            >Poza tym większość kadry naukowej
            > naszej uczelni to ludzie, którzy skończyli uczelnie w Krakowie, Warszawie czy
            > Poznaniu, więc nie są tępymi miernotami,

            To ostatnie zdanie świadczy o tym, że jakieś kompleksy jednak są. Zupełnie
            niepotrzebnie...
    • student1 Re: Profesor Edward Rymar przepisał pracę student 17.02.05, 19:23
      czy pan profesor Rymar nie jest czasem głównym moralizatorem partii która
      nazywa się Unia Wolności i serdecznym przyjacielem pana Bartnika i pana Puzyny
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka