Dodaj do ulubionych

Do pośmiania sie na łykend

IP: 212.244.77.* 14.06.02, 10:38
Pamiętnik policjanta

PONIEDZIAŁEK - Siedze razem z kapralem Kluchą nad krzyżówką
WTOREK - Nadal siedzimy nad krzyżówką

ŚRODA - Przyszedł płk Żelazny i powiedział żebyśmy odwrócili krzyżówkę, bo leży
do góry nogami.

CZWARTEK - Odwróciliśmy Ale i w tej pozycji jest trudna. Siedzimy.

PIĄTEK - Zgłodniałem Kapral Klucha chyba też, bo krzyżówka zniknęła.

SOBOTA - Ponieważ zabrakło krzyżówki z nudów zabraliśmy się do łapania
bandytów. Ja złapałem jednego a kapral Klucha 38.

NIEDZIELA - Pułkownik Żelazny, osobiście złożył przeprosiny na ręce attache
ambasady Holandii za zatrzymanie autokaru z 38 pasażerami. A ja musiałem
zwolnić kierowcę - pech.

PONIEDZIAŁEK - Kieruje ruchem na skrzyżowaniu. W radiowozie jechał płk Żelazny.
Pomachałem mu ręka. Mam teraz niezły karambol.

WTOREK - Razem z kapralem Klucha bierzemy udział w pościgu za skradziona
Toyota. Musimy go jednak przerwać bo i nogawka wkręciła mi się łańcuch, a
kapralowi Klusze pęd powietrza oderwał dzwonek.

ŚRODA - Przesłuchuję zboczeńca złapanego w parku. Idzie w zaparte. Za to ja się
cholera przyznałem.

CZWARTEK - Dostaliśmy wiadomość, ze przy ulicy Sennej w mieszkaniu nr 7 niejaka
babcia Pelagia lewituje. Udaliśmy się na miejsce. Wiadomość się nie
potwierdziła Babcia Pelagia wcale nie lewitowała. Powiesiła się na żyrandolu.

PIĄTEK - Gram z kapralem Klucha w karty. Wygrałem. Piec asów na karetę Jokerów.

SOBOTA - Wczoraj wieczorem zauważyłem źle zaparkowanego "malucha". I do tego
tuz pod moim oknem. Zapisałem sobie jego numer. Dzisiaj sprawdziłem go w
kartotece. To mój "maluch", chyba wezmę urlop.

NIEDZIELA - Na spacerze pogryzłem wiewiórkę Czuje tez jakiś wstręt do wody.
Może to angina?

cdn...
Obserwuj wątek
    • Gość: mika Re: Do pośmiania sie na łykendcd IP: 212.244.77.* 14.06.02, 10:40
      PONIEDZIAŁEK - Dostaliśmy zawiadomienie o zaginięciu kotka pana ministra.
      Pędzimy na sygnale. Tuz pod domem pana ministra, kapral Klucha na cos najechał.
      Sprawdzam, co to było. Już nie szukamy kotka.

      WTOREK - W parku pojawił się ekshibicjonista. Zastawiliśmy na niego pułapkę.
      Niestety. Wymknął się. Został mi w ręku tylko jego płaszcz. Fajnie wyglądał,
      jak goły przedzierał się przez krzaki. W samej tylko koloratce.

      ŚRODA - Remontuje mieszkanie. Wstrzeliłem kolek w ścianę. Umówiłem się z
      sąsiadem, że w dziurę po kołku wstawimy drzwi. Nie protestował. Był
      nieprzytomny.

      CZWARTEK - W pracy same nudy. Przeglądam listy gończe. Jednego gościa jakbym
      skądś znal. Ale skąd?

      PIĄTEK - Dzisiaj płk Żelazny oddal mi moja ankietę personalna ze zdjęciem,
      która nie wiadomo, czemu, zaplątała się miedzy listy gończe. Teraz już wiem
      skąd znalem tego gościa!

      SOBOTA - Badania kontrolne. Oddałem mocz do analizy. Wiadro mi oddali.

      NIEDZIELA - Cala komenda idzie do kina. To podobno smutna historia o miłości
      dwóch jamników. Tak mi powiedział kapral Klucha. Zapytałem się o tytuł "Psy 2".
      Nawet się zgadza.

      PONIEDZIAŁEK - Od samego rana bolą mnie zęby. Niby sztuczne uzębienie a jednak?!

      WTOREK - Dzisiaj rano mieliśmy kurs daktyloskopii. Kapralowi Klusze tak się to
      spodobało, że zaczął wszystkim zdejmować odciski palców. Pułkownik Żelazny nie
      zgodził się jednak na zdjęcie butów i przyłożył kapralowi aktówką.

      ŚRODA - Nudzimy się w radiowozie. Grzebie w samochodowej zapalniczce. Palec mi
      się zaklinował. Przestałem się nudzić. Za to zacząłem się pocić.

      CZWARTEK - Dostaliśmy wiadomość o napadzie na bank. Pojechaliśmy tam czym
      prędzej ale nie było się po co śpieszyć. Ludzie już wszystko wyzbierali.

      PIĄTEK - Kapral Klucha ruszył w pościg za pijanym rowerzysta. Klucha ostro
      prowadzi radiowóz. Dobrze, że wcześniej wysiadłem na siusiu.

      SOBOTA - Dzisiaj łapiemy na radar. Cos nam nie idzie. Mamy dziwne wskazania.
      Dostaliśmy wiadomość z komendy aby zwrócić echosondę, która jest dowodem w
      sprawie.

      NIEDZIELA - Razem z Klucha i Paprochem pojechaliśmy na ryby. Dzien. bardzo
      udany. Szkoda tylko, ze zapomniałem zabrać wędek dla naszego zgranego zespołu.

      PONIEDZIAŁEK - Dzisiaj zaspałem do pracy. Dociskam gaz do deski
      mojego "malucha". 50km/h - urwały mi się lusterka. 60km/h - lakier zaczął się
      łuszczyć a wycieraczki przepełzły na tylnią szybę 70km/h - maska zawinęła mi
      się na dach. Przechodzę na prędkość ekonomiczna. Minął mnie rowerzysta.

      WTOREK - Kapral Klucha przyniósł na komendę swój rodzinny album. Po obejrzeniu
      pierwszej strony, płk Żelazny pobiegł do toalety. A ja niestety, zwymiotowałem
      dopiero w domu.

      ŚRODA - Dzisiaj przywieźli nam nowe umundurowanie. Ładne, ciemne kurtki.
      Widoczny napis POLICJA. Tylko te pompony na czapkach takie jakieś...dziwne.

      CZWARTEK - Mam dolegliwości żołądkowe. Cały dzień siedzę w toalecie. Papierkowa
      robota.

      PIĄTEK - Komputeryzacja policji postępuje Tak napisali w biuletynie, który
      został nam przysłany z komendy głównej. Razem z paczka dyskietek. Płk Żelazny
      złożył podanie o przydział komputera.

      SOBOTA - Przyszedł jeden taki i zaczął się awanturować, ze on płaci podatki a
      my tu tylko siedzimy i pijemy kawę. Zaprzeczyłem. Kawa skończyła nam się w
      zeszłym tygodniu.

      NIEDZIELA - Kurs udzielania pierwszej pomocy. Sztuczne oddychanie. Ćwiczy
      posterunkowy Paproch z manekinem. Coś tu jest nie tak. Nie wiem dlaczego
      posterunkowy Paproch rozebrał się do naga?! Wszedł Żelazny i wytrzaskał
      Paprocha po pysku. No i nie wiem jak to jest z tym sztucznym oddychaniem.
      Rozbierać się czy nie? A zima?

      PONIEDZIAŁEK - Dzisiaj posterunkowy Paproch powiedział, ze idzie sobie ugotować
      jajka. Zawczasu wezwaliśmy pogotowie ratunkowe. Oj, jego żona będzie znowu
      wściekła!

      WTOREK - Razem z kapralem Klucha znaleźliśmy zwłoki mężczyzny, leżące na ławce
      Klucha przytknął mu lusterko do ust i stwierdził, że mężczyzna nie oddycha.
      Kiedy próbowałem sprawdzić dokumenty denata, zwłoki zaczęły chrapać. Klucha ma
      popsute lusterko.

      ŚRODA - Zawiadomienie o gwałcie. Pojechaliśmy na miejsce zdarzenia. Kapral
      Klucha przesłuchał dziadka Edka, który był ofiarą napaści seksualnej.
      Podejrzana o dokonanie tego czynu jest niejaka babcia Wiesia. Kapral Klucha
      udał się do babci w celu jej przesłuchania. Ku memu zdziwieniu, potwierdziło
      się doniesienie dziadka Edka. Kapral Klucha wyszedł od babci Wiesi po godzinie,
      bez czapki, paska, raportówki i munduru. W samych tylko kalesonach.

      CZWARTEK - Cały czas leje deszcz. Nudzimy się. Paproch zaproponował grę w
      butelkę. Odsunęliśmy się od tego zboczeńca na znaczną odległość

      PIĄTEK - Wespół z Paprochem, eskortowałem dziś pacjenta do domu wariatów. Nie
      rozumiem dlaczego tak się nazywa ten zakład. Spotkałem tu przecież mnóstwo
      znanych wszystkim osobistości: Gagarina, Napoleona, Puszkina a nawet Elvisa.
      Król rockenrola nie chciał mi jednak zaśpiewać tylko ugryzł mnie w rękę i
      napluł na daszek czapki.

      SOBOTA - Mobilizacja sil. Dzisiaj mecz w naszym mieście. Ochraniamy stadion.
      Gdyby Klucha nie krzyczał "GOL" kiedy bramkę strzeliła drużyna przyjezdna, być
      może wyszlibyśmy z tego cało

      NIEDZIELA - Leczymy rany po meczu. Klucha leży na gastrologii bo kibice kazali
      mu zjeść krawat i pałkę. Ja leże na oddziale intensywnej opieki medycznej.
      Jakiś łysy przywalił mi ławka a drugi w szaliku poprawił metalową rurka.
      Paproch leży nadal na boisku, bo jak go rzucili to wgryzł się w murawę.



    • skuter70 Re: Do pośmiania sie na łykend 14.06.02, 10:41
      piatek

      ogladalem mecz, smialem sie tak, ze nie zauwazylem czy bylo 32 do 0 czy tylko 29:0
      dla usa


    • Gość: mika Re: Do pośmiania sie na łykend IP: 212.244.77.* 14.06.02, 10:54
      I jeszcze ogłoszenia parafialne dla koneserów:
      Ogłoszenia parafialne

      1. Cała wspólnota dziękuje chórowi młodzieżowemu który na okres wakacji
      zaprzestał swojej działalności.
      2. Za tydzień Wielkanoc. Bardzo proszę wszystkie panie składać jajka w
      przedsionku.

      3. W każdą środę spotykają się młode mamy. Na te panie, które pragną do nich
      dołączyć, czekamy w zakrystii w czwartki wieczorem.

      4. Ksiądz Kowalski został wybrany na urząd kustosza naszego kościoła i
      zaakceptował ten wybór. Nie mogliśmy znaleźć nikogo lepszego.

      5. W niedziele ksiądz rektor przewodniczył swej pożegnalnej Mszy Świętej. Chór
      odśpiewał hymn "klaskajmy wszyscy w dłonie".

      6. Na wspólnej wieczerzy było jak w niebie - brakowało wielu z tych, których
      się spodziewaliśmy.

      7. Z tablicy ogłoszeń: "Dzisiejszy temat: Czy wiesz jak jest w piekle? Przyjdź
      i posłuchaj naszego organisty".

      8. Po południu w północnym i południowym końcu kościoła odbędą się chrzty.
      Dzieci będą chrzczone z obu stron.

      9. W czwartek o 1600 wspólne lody. Panie dające mleko prosimy przyjść
      wcześniej.

      10. W środę spotkanie żeńskiego kręgu literackiego. Pani Johnson
      zaśpiewa "Połóż mnie do łóżeczka" razem z pastorem.

      11. W podziemiu panie zrzuciły wszelkiego rodzaju ubrania. Można je oglądać w
      każdy piątek po południu.

      12. W ostatnią niedzielę odbyło się poświęcenie nowych dzwonów. Najważniejsze
      osoby w wiosce - ksiądz i sołtys - bardzo pięknie mówili. Potem zostały one
      powieszone. Od tamtej pory jest we wsi o wiele przyjemniej."


      • skuter70 mika brode sobie przydepniesz (n/t) 14.06.02, 10:57
        • Gość: mika Re: nie jest śmieszne?(buuu)-(n/t) IP: 212.244.77.* 14.06.02, 11:08



          • skuter70 Re: nie jest śmieszne?(buuu)- 14.06.02, 11:09
            moze i smieszne ale stare:)
            • Gość: mika Re: nie jest śmieszne?(buuu)- IP: 212.244.77.* 14.06.02, 11:10
              Ja pierwsze słyszę.
              A może to chodzi o wiek.Wtedy jeszcze nie umiałam czytac.
    • Gość: mika Re: Dla marudy IP: 212.244.77.* 14.06.02, 11:15
      Sposób na nudę...

      Przeczytaj poniższe wyrazy głośno:

      To jest w kocie
      To jest ten kot
      To jest sposób na kota
      To jest każdy kot
      To jest głupi kot
      Ten kot ma łapy
      Kot ma pół łapy
      Za pół minuty kot
      Kot ma zajęcia jutro


      A teraz przeczytaj tylko trzeci wyraz z kazdej linijki ;-)

      • skuter70 Re: Dla marudy 14.06.02, 11:16
        Gość portalu: mika napisał(a):
        > A teraz przeczytaj tylko trzeci wyraz z kazdej linijki ;-)

        wez korektor i popraw bledy:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka