Gość: polka
IP: *.ums.gov.pl
28.06.02, 07:48
wczoraj w banku byłam swiadkiem jak młody facet przepraszał urzędniczkę w banku
za to że i w tym miesiącu nie ma na ratę kredytu bo jest stoczniowcem i
obiecano mu ale nie dano..itd.w banku zrobiło się cicho i słychać było tylko
jego słowa, scena jak z filmu, a mi zrobiło się tak potwornie głupio,później
byłam wściekła ale nie przez to że stoję w korku bo stoczniowcy maszerują,
tylko na ten parszywy świat - dzieńki Bogu mam pracę