zaczepialski
11.05.05, 15:16
Przeprosiny choć spóźnione jako mieszkaniec Szczecina przyjmuję jednak pojawia się kolejne pytanie:
Dlaczego zamiast oddać pieniądze do kasy miejskiej pan radny Dzikowski bedzie robił za doboczyńcę?
za Polskim Radiem Szczecin
"Przeprasza za wyjazd do Rzymu
2005-05-11 godz. 13:40, Anna Arabska
Szczeciński radny Władysław Dzikowski, który razem z 5 innymi radnymi pojechał na koszt miasta na pogrzeb papieża do Rzymu, po niemal miesiącu - przeprasza i tłumaczy się w specjalnym oświadczeniu. "Działałem pod wpływem emocji i nastroju. Z perspektywy czasu dostrzegłem, że zabrakło mi wówczas wyczucia i dbałości o zachowanie standardów życia publicznego, które odpowiadałyby nauce Jana Pawła II" - napisał. Przypomnijmy do Rzymu pojechało 8 osób: sześcioro radnych: Władysław Dzikowski, Mirosława Masłowska, Grzegorz Durski, Beata Tokarzewska, Andrzej Mickiewicz i Henryk Jerzyk. W delegacji był także prezydent Marian Jurczyk oraz jego tłumaczka. Wyjazd kosztował 18 tysięcy złotych. Na tę sumę składały się: cena biletów, dwa noclegi oraz po 100 euro kieszonkowego. Radny Dzikowski przyznaje, że usprawiedliwianie się nie naprawi błędu i dodaje, że mógł okazać więcej skromności. Radny napisał też, że równowartość wydatków, jakie Miasto poniosło w związku z wyjazdem do Rzymu - przekaże na cele charytatywne."