Dodaj do ulubionych

Szyszkowska versus Giertych

04.06.05, 22:18
czerwoni kontra brunatni
podoba mi się wypowiedź kandydatki do Nobla że wystartowała po to żeby
zwyciężyć, bo zwycięstwo jest pewne.teraz rozumiem skąd u niej pewność w
sprawie eutanazji i małżeństw ludzi o orientacji homoseksualnej.
Natomiast co do Giertycha,to wyraźnie ostrożniejszy,mówi : im więcej
kandytatów tym większe szanse mam na 2 turę.
Ale pyszne postacie!
A gdyby mieli debatę?
Obserwuj wątek
    • felix_edmundowicz no,no zwracam uwagi na procenty Borowskiego ! 04.06.05, 23:52
      Peleton kandydatów na prezydenta 2005-06-04 (16:35)
      (PAP)

      Henryka Bochniarz, szefowa Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych,
      ogłosiła w sobotę, że zamierza ubiegać się o urząd prezydenta w tegorocznych
      wyborach z ramienia Partii Demokratycznej. Z kolei Ligę Polskich Rodzin
      reprezentować będzie Maciej Giertych - zdecydował sobotni Kongres Nadzwyczajny
      partii.

      W niedzielę swoją kampanię zainauguruje prof. Zbigniew Religa. Wcześniej start
      w wyborach prezydenckich 9 października, oficjalnie ogłosili Donald Tusk (PO),
      Lech Kaczyński (PiS), Andrzej Lepper (Samoobrona) oraz Marek Borowski (SdPl).
      Udział w wyborach zapowiedział Stanisław Tymiński.

      Nie został jeszcze wyłoniony oficjalny kandydat PSL. Stronnictwo rozmawia z
      Maciejem Płażyńskim, nie wyklucza też wystawienia kandydata z samej partii -
      byłby nim najprawdopodobniej szef Rady Naczelnej PSL Jarosław Kalinowski.

      Kandydata nie ma też jeszcze SLD. Trwają konsultacje co do kandydatury Jerzego
      Szmajdzińskiego. Poparcie Sojuszu uzyskałby natomiast z pewnością marszałek
      Sejmu Włodzimierz Cimoszewicz - ten jednak deklaruje, że nie chce kandydować.

      Jako pierwszy start w wyborach ogłosił prezydent Warszawy i honorowy prezes PiS
      Lech Kaczyński. 19 marca, podczas konwencji PiS w Warszawie, powiedział, że
      kandyduje, bo Polsce potrzeba "zdrowego rozsądku, przywrócenia przestrzegania
      prawa i przywrócenia sprawiedliwości". "Dlatego dla walki o te elementarne
      wartości chcę kandydować na prezydenta" - podkreślił.

      23 kwietnia decyzję o starcie w wyborach ogłosił szef Samoobrony Andrzej
      Lepper. "Na moje zwycięstwo, zwycięstwo Samoobrony czeka Polska i Polacy" -
      oświadczył. Jak ocenił, jego zwycięstwo jest potrzebne, bo sytuacja w kraju
      jest tragiczna, a Polacy są coraz biedniejsi.

      30 kwietnia chęć kandydowania zadeklarował szef SdPl Marek Borowski. "Chcę
      wygrać te wybory" - podkreślił. Oświadczył, że chce być głosem całej polskiej
      lewicy i wyborców o umiarkowanych poglądach politycznych. "Kandyduję, bo Polacy
      potrzebują umiaru, optymizmu i wiary w przyszłość. Kandyduję, by Polacy mieli
      wybór wobec radykalnej, agresywnej prawicy. Kandyduję, by edukacja stała się
      przepustką do +Polski równych szans+" - powiedział wówczas szef SdPl.

      Deklarację Borowskiego z dezaprobatą przyjęli politycy SLD, którzy uważają, że
      jego decyzja skomplikuje wybór wspólnego kandydata na lewicy.

      Dla Donalda Tuska głównym powodem kandydowania na prezydenta, jest wiara że
      prawdziwej wspólnoty narodu nie buduje się na fałszywych kompromisach, ale na
      prawdzie, wartościach i korzeniach.

      Maciej Giertych uważa z kolei, że Polska powinna mieć lepszą konstytucję i LPR
      będzie dążyć do jej zmiany, tak, aby "służyła narodowi polskiemu". Jego
      zdaniem, największą patologią w Polsce jest korupcja, krajowi należy też
      zapewnić bezpieczeństwo "w domach, w szkole i na ulicy".

      Bochniarz - jak sama mówi - chce dać Polsce i Polakom szansę skorzystania z
      możliwości, które daje demokracja i gospodarka rynkowa. Oświadczyła, że jest
      gotowa do merytorycznej debaty z jej konkurentami do fotela prezydenckiego.
      Jednak - jak podkreśliła - jest zainteresowania dialogiem, a nie walką
      polityczną z nimi.

      Ponowny udział w wyborach zapowiedział Stanisław Tymiński, który w piątek z
      żoną Mulan przyleciał do Polski z Toronto. W 1990 roku Tymiński wszedł do
      drugiej tury.

      "Ponownie kandyduję na prezydenta i wygram tegoroczne wybory. Nigdy nie
      chciałem być prezydentem dla siebie, ale dlatego, aby każdy Polak poczuł się
      jak u siebie w domu, a Polska była dla niego prawdziwą matką, a nie złośliwą
      macochą" - powiedział Tymiński dziennikarzom na lotnisku.

      Według najnowszego z sondaży wyborczych - czerwcowego sondażu Polskie Grupy
      Badawczej, największe szanse na zwycięstwo w wyborach ma Lech Kaczyński (PiS),
      na którego chce głosować 22 proc. wyborców.

      Drugie miejsce w sondażu zajmuje Borowski - 15 proc. 13 proc. badanych
      głosowałoby na Tuska (PO); 11 proc. na Leppera. Religa może liczyć na poparcie
      10 proc. ankietowanych; Maciej Giertych - na 9 proc.

      Chęć głosowania na Jerzego Szmajdzińskiego (SLD) deklaruje 7 proc. badanych. Na
      Kalinowskiego (PSL) chciało w czerwcu głosować 4 proc. wyborców. Sondaż nie
      uwzględnia kandydatury Bochniarz, na Frasyniuka chciało głosować 3 proc.
      wyborców.
    • felix_edmundowicz bezdomni i bezrobotni to szykanowana mniejszość 05.06.05, 00:20
      Szyszkowska też chce być prezydentem
      PAP 04-06-2005, ostatnia aktualizacja 04-06-2005 10:24

      Prof. Maria Szyszkowska zdecydowała, że wystartuje w wyborach prezydenckich
      jako niezależny kandydat

      "Pomysł udziału w wyborach nie wyszedł ode mnie. Do podjęcia takiej decyzji,
      skłoniły mnie sugestie przedstawiane w czasie moich spotkań w wielu miastach
      kraju i dyskusji z różnymi środowiskami" - powiedziała w rozmowie z PAP w nocy
      z piątku na sobotę senator Szyszkowska

      Wyjaśniła, że startuje z kilku powodów. "Jednym z nich jest niepokój o to, że
      narasta fanatyzm religijny, agresja, tendencje odwetowe, nacjonalizm. Należy to
      zmienić" - powiedziała

      Dodała, że drugi powód jej startu w wyborach to oburzenie z powodu istnienia w
      Polsce wielu dyskryminowanych grup m.in. bezdomnych i bezrobotnych. "Czas
      usiąść przy stole - kwadratowym, prostokątnym czy trójkątnym - obojętne, i
      przedyskutować pewne sprawy" - podkreśliła

      Motywacją do podjęcia walki o fotel prezydenta jest także, jak mówi prof.
      Szyszkowska, "zbyt mała siła wykonawcza", którą posiada jako senator

      "Prawo nie powinno podlegać moralności jednej z grup światopoglądowych.
      Tymczasem przez lata rządów lewicy nie została uchwalona ani jedna ustawa,
      która byłaby sprzeczna z określonymi wartościami religijnymi"

    • kurde.felek Re: Szyszkowska versus Giertych 05.06.05, 00:20
      Dla takiej gratki to może nawet kupię nowy telewizor!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka