Dodaj do ulubionych

Wypadek w alei śmierci

14.08.07, 15:28

Najwyższa pora zrobić coś z bezpieczeństwem pieszych na ulicy Jana Pawła II w
Szczecinku. We wtorkowe popołudnie rozpędzony motocykl zmiótł z pasów kobietę.

www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070814/SZCZECINEK/70814019
Obserwuj wątek
    • 33qq Re: Wypadek w alei śmierci 14.08.07, 20:20
      To prawda, czas coś z tym zrobić, podobnie jak z tym, że pogotowie raczyło
      przyjechać po prawie 10 minutach w obsadzie sanitariusz i kierowca, podobnie
      szybko zjawili się gliniarze, żeby kobietę wnieść na nosze potrzebne są trzy
      osoby a Wielmożny Pan Policjant nie raczył pomóc, jebany skurwiel.
      • sibeliuss Re: Wypadek w alei śmierci 15.08.07, 00:08
        Przejść tam przez jezdnię to cud.
        Dlaczego w Szczecinku kierowcy widząc człowieka wchodzącego na pasy trąbią
        zamiast się zatrzymać?
        • 33qq Re: Wypadek w alei śmierci 15.08.07, 10:58
          Taki lokalny zwyczaj ;)

          A tak serio to u was we Waszawje bardziej trąbią :P
          • tuhanka Re: Wypadek w alei śmierci 16.08.07, 19:55
            Well, jak ostatnio byłam parę dni w Szczecinku, to jakoś problemów z pokonaniem
            TEJ ulicy nie miałam. Może dlatego, że wchodzę bezczelnie na pasy, boć to moje
            pierwszeństwo, ale jednocześnie mam stały kontakt wzrokowy z kierowcą :) Taki
            nawyk :)
            • tuhanka Re: Wypadek w alei śmierci 16.08.07, 19:58
              Aha, przygotowując się do wkroczenia na jezdnie bardziej opieram się na zmyśle
              słuchu niż wzroku. Taki motocykl może być niewidoczny zza sznuru aut, ale ryku
              silnika przy w miarę sprawnym i wyczulonym słuchu raczej się nie da pomylić :)
              Poszkodowanej życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
              • 33qq Re: Wypadek w alei śmierci 16.08.07, 20:35
                Nie jest tak różowo, sam po sobie mogę powiedzieć, że czasem nerw puszcza,
                jedziesz za jakąś dupą przez pół miasta, z drugiej strony ciągle coś nadjeżdża,
                w końcu widzisz lukę... ale zapominasz, że tam są pasy i nieszczęście gotowe.
                Teraz mi się takie rzeczy nie zdarzają, ale na początku kierowania miałem takie
                zdarzenie, kilka cm przed jakąś dziewczynką się zatrzymałem, myślę, że ona mniej
                się przeraziła ode mnie.
                A na JPII powinni porobić ronda, w całej Europie tak robią i ludzie jakoś mogą
                jeździć.
            • sibeliuss Re: Wypadek w alei śmierci 16.08.07, 20:16
              Mnie na Wyszyńskiego (koło Pojezierza) facet zwyzywał, że za wolno przechodzę
              przez jezdnię.
              • 33qq Re: Wypadek w alei śmierci 16.08.07, 20:35
                Czołgałeś się?
                • sibeliuss Re: Wypadek w alei śmierci 16.08.07, 23:19
                  Przechodziłem, a powinienem przebiec, bo drechu robił popisówkę świeżo umytą bryką.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka