Pod Realem przebili mi oponę.

IP: *.pbks.pl 17.09.02, 13:56
W sobotę byłem na zakupach w Realu. Wracam do samochodu, a tu tylne koło =
kapeć.
W poniedziałek pojechałem do wulkanizatora, okazało się że opona została
przebita z boku (na szczęście dało się naprawić) jakimś grubym przedmiotem -
wg wulkanizatora np. śrubokrętem.

rsad
    • franekkk Re: Pod Realem przebili mi oponę. 17.09.02, 13:59

      chcieli żebyś u nich więcej czasu spędził = więcej wydał
      i pewnie wydałeś więcej
    • Gość: RAFek Jakieś konstruktywne wnioski??? n/t IP: *.rajsat.pl 17.09.02, 14:02
      ...
      • Gość: kishony Re: Jakieś konstruktywne wnioski??? IP: *.ipt.aol.com 17.09.02, 14:42
        Moze, "nie jedzcie na zakupy do realu, bo tam przebijaja opony..." ?
        • Gość: RAFek to ma być konstruktywny wniosek? IP: *.rajsat.pl 17.09.02, 15:02
          Gość portalu: kishony napisał(a):

          > Moze, "nie jedzcie na zakupy do realu, bo tam przebijaja opony..." ?

          Jesteś z konkurencji??? Geant, Carrefure, HIT??? ;)

          pzdr dla normalnych

          PS 2 tyg. temu ktoś wkręcił mi w oponę blachowkręta - może czas przesiąść się
          na rower - chociaż nie, też ma opony no i kradną...
    • Gość: A&Z Re: Pod Realem przebili mi oponę. IP: *.uskzo.am.pnu.com / *.pharmacia.com 17.09.02, 17:41
      Gość portalu: rsad napisał(a):

      > W sobotę byłem na zakupach w Realu. Wracam do samochodu, a tu tylne koło =
      > kapeć.
      > W poniedziałek pojechałem do wulkanizatora, okazało się że opona została
      > przebita z boku (na szczęście dało się naprawić) jakimś grubym przedmiotem -
      > wg wulkanizatora np. śrubokrętem.
      >
      > rsad
      Niesamowita historia.
      • Gość: Mikez Re: Pod Realem przebili mi oponę. IP: *.wpisz.com / 10.0.2.* 19.09.02, 04:09
        Gość portalu: A&Z napisał(a):

        > Gość portalu: rsad napisał(a):
        >
        > > W sobotę byłem na zakupach w Realu. Wracam do samochodu, a tu tylne koło =
        >
        > > kapeć.
        > > W poniedziałek pojechałem do wulkanizatora, okazało się że opona została
        > > przebita z boku (na szczęście dało się naprawić) jakimś grubym przedmiotem
        > -
        > > wg wulkanizatora np. śrubokrętem.
        > >
        > > rsad
        > Niesamowita historia.
        Ja bym dopisał, że tak złodzieje robią. Kierowca wsiada do samochodu, rusza -
        cos tu nie gra, wysiada (zostawia kluczyki w stacyjce) ...reszta wiadomo ;)
    • lupin2 Re: Pod Realem przebili mi oponę. 19.09.02, 06:56
      Gość portalu: rsad napisał(a):

      > W sobotę byłem na zakupach w Realu. Wracam do samochodu, a tu tylne koło =
      > kapeć.
      > W poniedziałek pojechałem do wulkanizatora, okazało się że opona została
      > przebita z boku (na szczęście dało się naprawić) jakimś grubym przedmiotem -
      > wg wulkanizatora np. śrubokrętem.
      >
      > rsad

      Widocznie to był (zrobił) jeden z nielicznych w Polsce niechrześcijan. Przecież
      chrześcijanin by tego nie zrobił, bo to grzech.
      Możliwe aby takie niecne czyny mają miejsce dlatego , że facet nie był jeszcze
      objęty lekcjami religii w podstawówce?
      • Gość: jerzy Re: Pod Realem przebili mu oponę. IP: *.osowo.pl 19.09.02, 11:24
        lupin2 napisał:

        >
        > Widocznie to był (zrobił) jeden z nielicznych w Polsce niechrześcijan.
        Przecież
        >
        > chrześcijanin by tego nie zrobił, bo to grzech.
        > Możliwe aby takie niecne czyny mają miejsce dlatego , że facet nie był
        jeszcze
        > objęty lekcjami religii w podstawówce?

        *****************************************************************************

        a może inaczej: nie zabiaj, nie kradnij a nie ma nic o przebijaniu opon ?!
        trzeba prawa dopasować do nowoczesności !!

        ;) pzdr ;)
        • Gość: pakuz Re: kradziez "na kolo" IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 11:38
          no coz, pare lat temu dalem sie zrobic na taki numer :((
          przebili mi opone pod bankiem (musieli obserwowac) , powietrze schodzilo sobie
          powoli , wiec zauwazylem ,ze mam kapcia dopiero kolo portu
          nieswiadomy zagrozenia wzielem sie za zmiane kola (samochodu oczywiscie nie
          zamykalem - bo po co? przeciez jestem przy nim)
          w czasie kiedy ja zmienialem kolo , z samochodu gwizdneli mi torbe z dokumentami
          sk...syny musialy jechac za mna spod banku
          wiec lepiej uwazajcie , zanim zabierzecie sie do zmiany kola , lepiej
          zamknijcie dokladnie samochod
          • bbury Re: kradziez 'na kolo' 19.09.02, 12:15
            a tak się nieśmiało spytam co robi ochrona na parkingu i po jakiego grzyba im
            kamery ???
            Komuś kiedyś udało się dotrzeć do nagrań potwierdzających np. jak wyglądał
            wyciągający radio względnie poznać rejestrację parkingowego sąsiada któremu
            wymskła się kierownica i przetarł pół lakieru ???
Pełna wersja