Dodaj do ulubionych

Jak poderwać dziewczynę w autobusie?

03.10.02, 16:53
Spodobała mi się jedna dziewczyna, ale problem w tym, że widuję ją tylko w
autobusie i nic o niej nie wiem co ogranicza
pole manewru. Proszę was drodzy forumowicze o oryginalne, lecz najchętniej
sprawdzone metody rozpoczęcia nowej znajomości w
środkach komunikacji miejskiej.
Obserwuj wątek
    • gregus Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 03.10.02, 17:21
      odczep się od mojej żony!!! ;)))

      ale tak na mało poważnie: możesz poprosić ją o bilecik do
      kontroli, wtedy rozmowa potoczy się sama, lub też przy
      hamowaniu pojazdu wpadnij na nią i kiedy ona powie "o ho
      ho" ty możesz odpowiedzieć "to nie żadno <o ho ho> tylko
      klucze od mieszkania!"... :)
      • rabarbarian Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 03.10.02, 17:56
        ... gregus - doswiadczenie przez ciebie przemawia:)
        a jaki to autobus? o ktorej jezdzi? gdzie siada w autobusie?:)
        • gregus Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 03.10.02, 18:01
          dżentelmeni nie piszą o takich sprawach... :)
        • mepps Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 03.10.02, 20:00
          rabarbarian napisał:

          > ... gregus - doswiadczenie przez ciebie przemawia:)
          > a jaki to autobus? o ktorej jezdzi? gdzie siada w autobusie?:)

          Jaki autobus to chyba nie ma większego znaczenia, ale mogę powiedzieć, że jest
          to między innymi 107.
          Na numer z kontrolą biletów raczej nie liczyłbym zbytnio, bo raczej nie
          przypominam kanara.
          • Gość: JACEK Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? IP: 64.9.159.* 04.10.02, 00:31
            mepps napisał:

            > rabarbarian napisał:
            >
            > > ... gregus - doswiadczenie przez ciebie przemawia:)
            > > a jaki to autobus? o ktorej jezdzi? gdzie siada w autobusie?:)
            >
            > Jaki autobus to chyba nie ma większego znaczenia, ale mogę powiedzieć, że jest
            > to między innymi 107.
            > Na numer z kontrolą biletów raczej nie liczyłbym zbytnio, bo raczej nie
            > przypominam kanara.


            Podejdz do niej i powiedz :
            Sluchaj, przepraszam najmocniej , czuje sie jak idiota ale zgubilem twoj numer telefonu !!!!!

            I wtedy nawiaze sie rozmowa wyjasniajaco -poznawcza i jak dziewcze jest z "jajem" to chwyci przynente i wtedy
            wszystko juz od Ciebie zalezy ;-) powodzenia !!!!!
            • Gość: naim Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? IP: *.telan.pl 04.10.02, 08:45
              Kobiet się nie podrywa, kobiety się bierze. Jak tak będziesz dalej marudził,to
              prędzej zaliczysz ospę. Albo przesiądz sie do pociagu relacji Szczecin -
              Przemyśl.Przez 14 godzin można nawet rząd obalić
              Przemyśl to.
              • Gość: blondyn Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.10.02, 09:42
                on- ladna masz noge
                ona- druga tez mam ladna
                on- to spotkajmy sie miedzy pierwsza a druga

                wersja w/g blondyna
                on- ladna masz noge
                ona- druga tez mam ladna
                on- to spotkajmy sie miedzy trzecia a czwarta
                ona- miedzy trzecia a czwarta to sie mozesz z krowa spotkac
            • mepps Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 04.10.02, 12:18
              Gość portalu: JACEK napisał(a):


              > Podejdz do niej i powiedz :
              > Sluchaj, przepraszam najmocniej , czuje sie jak idiota ale zgubilem twoj
              numer
              > telefonu !!!!!
              >
              > I wtedy nawiaze sie rozmowa wyjasniajaco -poznawcza i jak dziewcze jest
              z "jaje
              > m" to chwyci przynente i wtedy
              > wszystko juz od Ciebie zalezy ;-) powodzenia !!!!!


              Bardzo ciekawe ,o czymś takim jeszcze nie słyszałem i może taki pomysł warto
              wykorzystać (o ile rzeczywiście ma poczucie humoru)
              • Gość: JACEK Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? IP: 64.9.159.* 04.10.02, 15:04
                mepps napisał:

                > Gość portalu: JACEK napisał(a):
                >
                >
                > > Podejdz do niej i powiedz :
                > > Sluchaj, przepraszam najmocniej , czuje sie jak idiota ale zgubilem twoj
                > numer
                > > telefonu !!!!!
                > >
                > > I wtedy nawiaze sie rozmowa wyjasniajaco -poznawcza i jak dziewcze jest
                > z "jaje
                > > m" to chwyci przynente i wtedy
                > > wszystko juz od Ciebie zalezy ;-) powodzenia !!!!!
                >
                >
                > Bardzo ciekawe ,o czymś takim jeszcze nie słyszałem i może taki pomysł warto
                > wykorzystać (o ile rzeczywiście ma poczucie humoru)
                Jak dziewcze nie ma poczucia humoru to ...................sam wiesz, szkoda tracic czas ;-)
    • mike102 Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 04.10.02, 12:34
      mepps napisał:

      > Spodobała mi się jedna dziewczyna, ale problem w tym, że widuję ją tylko w
      > autobusie i nic o niej nie wiem co ogranicza
      > pole manewru. Proszę was drodzy forumowicze o oryginalne, lecz najchętniej
      > sprawdzone metody rozpoczęcia nowej znajomości w
      > środkach komunikacji miejskiej.

      A czy ona Cie zauwaza? Bo jesli tak i codziennie jezdzicie ta sama linia to po
      prostu zacznij sie z nia wiatac. Po takim "czesc" zawsze latwiej zaczac jakas
      pogawedke o tym skad, dakad albo po co sie jedzie. Albo cokolwiek...
      Ja tak poznalem swego czasu bardzo sympatyczna kolezanke na przystanku
      tramwajowym - jak jezdzilem na wyklady.
      • mepps Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 04.10.02, 15:57
        mike102 napisał:

        > A czy ona Cie zauwaza? Bo jesli tak i codziennie jezdzicie ta sama linia to
        po
        > prostu zacznij sie z nia wiatac. Po takim "czesc" zawsze latwiej zaczac jakas
        > pogawedke o tym skad, dakad albo po co sie jedzie. Albo cokolwiek...
        > Ja tak poznalem swego czasu bardzo sympatyczna kolezanke na przystanku
        > tramwajowym - jak jezdzilem na wyklady.

        O to też chodzi, że widuję ją naprawdę żadko, ale jest to typ urody "jedna na
        milion". Dziwne jest także to, że dojeżdża do tej samej miejscowości co ja
        (tylko 3 tys. mieszkńców) a widuję ją od niedawna
        • mike102 Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 04.10.02, 16:11
          mepps napisał:

          > mike102 napisał:
          >
          > > A czy ona Cie zauwaza? Bo jesli tak i codziennie jezdzicie ta sama linia t
          > o
          > po
          > > prostu zacznij sie z nia wiatac. Po takim "czesc" zawsze latwiej zaczac ja
          > kas
          > > pogawedke o tym skad, dakad albo po co sie jedzie. Albo cokolwiek...
          > > Ja tak poznalem swego czasu bardzo sympatyczna kolezanke na przystanku
          > > tramwajowym - jak jezdzilem na wyklady.
          >
          > O to też chodzi, że widuję ją naprawdę żadko, ale jest to typ urody "jedna na
          > milion".


          > Dziwne jest także to, że dojeżdża do tej samej miejscowości co ja
          > (tylko 3 tys. mieszkńców) a widuję ją od niedawna

          No to to jest wysmienity temat na poczatek! Powodzenia!
          • Gość: Mrowa Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? IP: 24.157.198.* 06.10.02, 20:36
            > O to też chodzi, że widuję ją naprawdę żadko

            żadkie twe szanse, daj se pokój
            • Gość: naim Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? IP: *.telan.pl 06.10.02, 21:17
              Jak się będziesz ślimaczył, to skończysz jak Pan Bogdan:
              Zacząłem to robic, kiedy mialem moze 18 lat.
              W szkole zawsze bylem zamkniety w sobie. Przyjaciól praktycznie zadnych. Nie
              podchodzilem do kobiet, balem sie ich. Juz nie pamietam nawet, jak to sie
              zaczelo. To mial byc tylko jeden raz. Nie wiedzialem, ze tak trudno z tym
              skonczyc. Upatruje sobie kogos. Podchodze. I wyciagam.Wiem, ze to, co robie,
              jest chore. Wstydze sie. Niektórzy mówia, ze to zboczenie. Zdaje sobie sprawe,
              ze potrzebuje pomocy. Ale to jest silniejsze ode mnie. To mnie po prostu
              podnieca. W tej jednej chwili czuje sie w pelni wladzy, jakby wszystko zalezalo
              wylacznie ode mnie. Nie jestem z tych, co robia to tylko kobietom czy malym
              dziewczynkom. To moze wydawac sie dziwne, ale lubie dzialac w autobusach i
              tramwajach. Patrze na ludzi, którzy uciekaja w kierunku drzwi. Czuje wtedy, jak
              adrenalina uderza mi do glowy. Moze gdybym na tym poprzestal, nie byloby tak
              zle. Ale na tym nigdy sie nie konczy. Napawam sie widokiem... tego, no
              wiecie... Ogladam,macam. Wstydze sie, ale jak juz zaczne, to nie moge sie
              powstrzymac... Wtedy siagam zenitu,jestem w ekstazie. Niestety, nie na kazdej
              trasie bywa tak dobrze. Najciekawiej jest w okolicach Starówki. Jak sie trafi
              turysta,to moge sobie pozwolic na wszystko. Ide na calosc. Wiem, ze pozniej
              bede tego zalowal, ale teraz dzialam pod wplywem impulsu. Jak w transie. Musze
              jednak byc ostrozny. Czesto zmieniam wyglad. Gdyby ktos mnie rozpoznal,
              wszystko stracone. Raz mam wasy, raz okulary. Zawsze jestem czujny.
              > Mam na imie Bodgan. Mam 42 lata. Jestem kanarem...




            • Gość: Bartek mepps, niesluchaj "mrowa", IP: *.tnt1.anchorage.ak.da.uu.net 07.10.02, 07:57
              Gość portalu: Mrowa napisał(a):

              > > O to też chodzi, że widuję ją naprawdę żadko
              >
              > żadkie twe szanse, daj se pokój

              Chlopie wcale niesluchaj "mrowa", do boju. Zobaczysz ze cos z tego wyjdzie. To
              ze ja widujesz rzadko, to jeszcze niepowod do rezygnacji. Jezeli to nie jest
              mieszanie sie w twoje prywatne zycie, to daj nam znac jak ci poszlo. Ja tobie
              kibicuje.
              • bbury Re: mepps, niesluchaj 'mrowa', 07.10.02, 09:37
                jedna na milion - fiu fiu :)))

                Też taką znam :))) więc się da :)

                I jeszcze jedno - spróbować warto, bo czasem jak się taka piękna pani odezwie
                to jak obuchem w głowę... i się dalszej znajomości odechciewa. Ale jeśli nie
                spróbijesz to się nie dowiesz...
                • mepps Re: mepps, niesluchaj 'mrowa', 07.10.02, 18:12
                  bbury napisał:

                  > jedna na milion - fiu fiu :)))
                  >
                  > Też taką znam :))) więc się da :)
                  >
                  > I jeszcze jedno - spróbować warto, bo czasem jak się taka piękna pani odezwie
                  > to jak obuchem w głowę... i się dalszej znajomości odechciewa. Ale jeśli nie
                  > spróbijesz to się nie dowiesz...


                  Jeśli powiadasz, że się da to wstępuje we mnie coraz więcej nadziei, a co do
                  tego, że mogę zawieść się na tym co ma w sobie, to raczej nie obawiam się o to.
                  Mam raczej dobry gust i zapewniam, że ona raczej do tzw. "plastików" się nie
                  zalicza.
        • Gość: ZetKa Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? IP: *.wel.tuniv.szczecin.pl 07.10.02, 15:01
          > O to też chodzi, że widuję ją naprawdę żadko, ale jest to typ urody "jedna na
          > milion". Dziwne jest także to, że dojeżdża do tej samej miejscowości co ja
          > (tylko 3 tys. mieszkńców) a widuję ją od niedawna
          Trzebiez, czy Przesocin (czy jak sie zwie ta wyodrebniona wioska pomiedzy
          Policami a Szczecinem)? Bo tak wnioskujac po autobusach ktorymi jezdzisz, to
          ktores z tych dwoch, ale raczej to drugie ;>

          A jesli chodzi o to, ze mala miejscowosc, a jej na oczy wczesniej nie
          widziales - to moze by ja wypytac o to? ;> A moze znajomych wypytaj, w
          tak "wielkich" miejscowosciach, wszyscy sie znaja (zreszta co ja ci bede
          tlumaczyl) wiec ktos cos powinien wiedziec.\

          A teraz cytaty z wielkich, na pocieszenie i na odwage:
          Nie badz jednym z tych, ktorzy ze strachu przed niepowodzeniem, nigdy niczego
          nie ryzykuja (Tomasz Merton)

          Zabawane, ale jesli w zyciu zadasz wszystkiego, co najlepsze, czesto to
          dostajesz (Somerset w. Maugham).

          PS. Nie pytaj co to za wielcy, znalazlem w kalendarzu. Ale upchnieci zostali
          miedzy innymi wielkimi, jak Tuwim, Mickiewicz itp., wiec widac nie byle kto.
          • mepps Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 07.10.02, 18:16
            Gość portalu: ZetKa napisał(a):

            > > O to też chodzi, że widuję ją naprawdę żadko, ale jest to typ urody "jedna
            > na
            > > milion". Dziwne jest także to, że dojeżdża do tej samej miejscowości co ja
            >
            > > (tylko 3 tys. mieszkńców) a widuję ją od niedawna
            > Trzebiez, czy Przesocin (czy jak sie zwie ta wyodrebniona wioska pomiedzy
            > Policami a Szczecinem)? Bo tak wnioskujac po autobusach ktorymi jezdzisz, to
            > ktores z tych dwoch, ale raczej to drugie ;>
            >
            > A jesli chodzi o to, ze mala miejscowosc, a jej na oczy wczesniej nie
            > widziales - to moze by ja wypytac o to? ;> A moze znajomych wypytaj, w
            > tak "wielkich" miejscowosciach, wszyscy sie znaja (zreszta co ja ci bede
            > tlumaczyl) wiec ktos cos powinien wiedziec.\

            Twój typ na miejscowość był chybiony, ale jednak chodzi o Trzebież. Co do
            znajomych to rzeczywiście nikt nic o niej nie wie. Myślisz, że to dobry punkt
            wyjścia?


            • Gość: ZetKa Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.02, 22:23
              > Co do
              > znajomych to rzeczywiście nikt nic o niej nie wie.
              Znaczy, zaden z twoich znajomych z nia nie chodzi - to juz dobrze ;>

              > Myślisz, że to dobry punkt wyjścia?
              Zawsze mozna zagadac, ze skad sie tu wziela (no, moze nie tak chamsko i
              ordynarnie, jak tu napisalem, ale ...), gdzie mieszka, bo zdaje ci sie, ze
              nigdy jej tu nie widziales. Potem mozna ja pooprowadzac po miejscowosci (juz
              chcialem napisac "miescie" ;>, pokazac co ciekawsze miejsca, itp. - na pewno
              nie zna jeszcze zbyt dobrze okolic :>>>
              Zycze szczescia!
              • germanus Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 07.10.02, 23:29
                A ja Ci mówię, że nic z tego. Mogę nawet dać Ci to wierszem. Np. coś z mojego
                cyklu pt. Intymności.
                A na razie taki odnośnik, co by nie było, że się wymądrzam. Miłej lektury.

                www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=70&w=2058664&a=2618779
                • mepps Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 08.10.02, 07:17
                  germanus napisał:

                  > A ja Ci mówię, że nic z tego. Mogę nawet dać Ci to wierszem. Np. coś z mojego
                  > cyklu pt. Intymności.
                  > A na razie taki odnośnik, co by nie było, że się wymądrzam. Miłej lektury.

                  Bardzo fajne. Sam to napisałeś? Ale raczej nijak odnosi się to do mojej
                  sytuacji.
                  • germanus Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 08.10.02, 07:24
                    dzięki, jasne, że sam, na tyle godności, to jeszcze mam
                    nie mówię, że się odnosi, mówię, że jak mi nie wierzysz, to dam Ci to wierszem,
                    a na dowód, że potrafię napisać, dałem link do już napisanego wiersza
                    • Gość: do boju Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 08.10.02, 10:13
                      Mepps, mam dla ciebie inna propozycje
                      Dopoki sie nie odwazysz jej zagadnac , powtarzaj sobie wierszyk innego wieszcza
                      "noc spedzilem nadaremnie
                      byla dupa .... ale ze mnie"
                      i niech cie to motywuje do dzialania :))
            • _skuter_ Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 09.10.02, 12:27
              meps nie sluchaj zetki!
              zetka w autobusie to najwyzej w trabe potrafi dostac
              :)
              • bbury Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 09.10.02, 15:08
                _skuter_ napisał:

                > meps nie sluchaj zetki!
                > zetka w autobusie to najwyzej w trabe potrafi dostac
                > :)

                Widocznie też skinom starał się dawać dobre rady :)))
                A jak widać ma pewne detektywistyczne zacięcie i już chce mepsa wyprzedzić :)
                więc może i podobnie było z nieowłosionym ?
    • Gość: Jazzek Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? IP: *.it.volvo.se / 172.20.6.* 09.10.02, 15:48
      Teraz to już możesz ją zaintrygować, opowiadając, że na forum Szczecin toczy
      się dyskusja jak ją poderwać ;)
      • Gość: JACEK Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? IP: 64.9.159.* 09.10.02, 16:08
        Gość portalu: Jazzek napisał(a):

        > Teraz to już możesz ją zaintrygować, opowiadając, że na forum Szczecin toczy
        > się dyskusja jak ją poderwać ;)


        Taaak , zapros ja do domu , powiedz ze masz kompuuuuuuter i by napisala jak ja wlasciwie poderwac co by nam
        zetka sie nie przegrzal ;-))))
      • mepps Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 09.10.02, 17:27
        Gość portalu: Jazzek napisał(a):

        > Teraz to już możesz ją zaintrygować, opowiadając, że na forum Szczecin toczy
        > się dyskusja jak ją poderwać ;)

        Hehe. Ciekawe, czy by się ucieszyła :). Ale jak na razie to ostatnio widziałem
        ją tydzień temu i na tym się skończyło. Co po teorii jeśli nie mogę zastosować
        jej w praktyce :((
        • Gość: Bartek Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? IP: *.tnt1.anchorage.ak.da.uu.net 10.10.02, 04:18
          Czyzby przestala jezdzic "twoim" autobusem?
          • germanus Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 10.10.02, 05:43
            Z cyklu: Rzeczywistości wbrew

            Dziewczyna w autobusie

            A to poszło o dziewczynę,
            co to piękna i nadobna,
            problem zoczyć ją, bo krzynę
            znika coraz, taka lotna.
            W autobusie Mopps ją spotkał,
            zląkł się nieco tej piękności,
            by nie uszła mu więc cnotka,
            forumowej chciał mądrości.

            Odpisali ludzie zgodnie
            Jacek, Mrówa, Mike i Gregus
            rady były niepodobne,
            inny sposób jest każdemu.
            Już się chłopiec brał za czyny,
            już, już sposób miał do rzeczy,
            ale nie ma już dziewczyny
            w autobusie do Trzebieży.

            Nie podobna to tak skończyć,
            tyle troski, rad, sposobów,
            więc ci trzeba radzić w końcu,
            byś nie słuchał innych osób.
            Lecz jedynie serca swego
            mówiącego pełnią wiersza,
            tego ognia wewnętrznego,
            który uczuć nie pomiesza.

            To co zrobisz, gdy ją spotkasz?
            Nic, bo serca nie oszukasz,
            jeśli taka serca mowa,
            zmilcz i nie rób z siebie głupa.
            Jeśli serce jest gotowe,
            jeśli płonie chociaż trochę
            ono samo ci podpowie,
            jak poderwać dziewczę płoche.

            • mepps Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 10.10.02, 08:26
              germanus napisał:

              > Z cyklu: Rzeczywistości wbrew
              >
              > Dziewczyna w autobusie
              >
              > A to poszło o dziewczynę,
              > co to piękna i nadobna,
              > problem zoczyć ją, bo krzynę
              > znika coraz, taka lotna.
              > W autobusie Mopps ją spotkał,
              > zląkł się nieco tej piękności,
              > by nie uszła mu więc cnotka,
              > forumowej chciał mądrości.
              >
              > Odpisali ludzie zgodnie
              > Jacek, Mrówa, Mike i Gregus
              > rady były niepodobne,
              > inny sposób jest każdemu.
              > Już się chłopiec brał za czyny,
              > już, już sposób miał do rzeczy,
              > ale nie ma już dziewczyny
              > w autobusie do Trzebieży.
              >
              > Nie podobna to tak skończyć,
              > tyle troski, rad, sposobów,
              > więc ci trzeba radzić w końcu,
              > byś nie słuchał innych osób.
              > Lecz jedynie serca swego
              > mówiącego pełnią wiersza,
              > tego ognia wewnętrznego,
              > który uczuć nie pomiesza.
              >
              > To co zrobisz, gdy ją spotkasz?
              > Nic, bo serca nie oszukasz,
              > jeśli taka serca mowa,
              > zmilcz i nie rób z siebie głupa.
              > Jeśli serce jest gotowe,
              > jeśli płonie chociaż trochę
              > ono samo ci podpowie,
              > jak poderwać dziewczę płoche.
              >

              Wow! Chyba to wytnę i oprawię w ramki. Ty rzeczywiście masz talent.
              • Gość: Myszka-M Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? IP: *.pbks.pl 10.10.02, 12:13
                Tiaa.... A ładna, inteligentna, sympatyczna, z poczuciem humoru dziewczyna
                zastanawia się w tym czasie dlaczego jakiś fajny facet nie chce jej zaprosić na
                randkę.... No dlaczego...????? Smutne. BĄDŹ FACETEM! WOJOWNIKIEM, KTÓRY IDZIE
                NA POLOWANIE. Tylko nie zapomnij o cywilizowanych manierach. Powodzenia :-)
                • franekkk Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 10.10.02, 12:30

                  z dyskusji z przedstawicielkami twojej płci :)) zarówno przed jak i po wyszedł
                  mi podobny wniosek
                  cały problem polega na tym że oni są już zamerykanizowani czyli już się boją a
                  one jeszcze w poprzedniej epoce czyli jeszcze się boją
    • Gość: Mietek Re: mepps IP: *.ih.utb.hb.se 10.10.02, 12:25
      Najlepiej poderwac ja "na palec"
      Kiedy dziewczyna bedzie siadac, szybko nalezy polozyc reke na siedzeniu z
      wyprostowanym palcem. Z pewnoscia zwroci na ciebie uwage...
      • bbury Re: mepps 10.10.02, 12:39
        Gość portalu: Mietek napisał(a):

        > Najlepiej poderwac ja "na palec"
        > Kiedy dziewczyna bedzie siadac, szybko nalezy polozyc reke na siedzeniu z
        > wyprostowanym palcem. Z pewnoscia zwroci na ciebie uwage...

        A tyle było powyżej o dobrych manierach :(

        Meps
        A może skoro nie możesz się zdecydowac na zdecydowane działnie zacznij od
        drobnych gestów np. ustąp miejsca siedzącego albo zaproponuj otwarcie/
        zamknięcie okna bo jest zimni / ciepło lub coś równie banalnego. Może rozmowa
        dalej potoczy się sama i obejdzie się bez rad WujaDobraRada które tylko mogą ci
        zaszkodzić :)
        Zawsze byłby to mały krok, nawet jeśli nie przyniesie od razu porządanego
        efektu.
        • franekkk Re: mepps 10.10.02, 12:46

          :)))))))))

          a potem nas zaprosi na pierwsze no przynajmniej pół forumowe wesele
          a może ona też na forum :)))
          • bbury Re: mepps 10.10.02, 12:48
            franekkk napisał:

            >
            > :)))))))))
            >
            > a potem nas zaprosi na pierwsze no przynajmniej pół forumowe wesele
            > a może ona też na forum :)))

            Czy to zanyczy że jak będę robił wesele to będzie ono pół-forumowe ???
            • franekkk Re: mepps 10.10.02, 12:53

              a to zależy z kim :))))

              ale jakoś nie zauważyłem nicka:

              piekniejszapolowabburego@gazeta.pl

              rany boskie pod obcas???
              kiedy???
              • bbury Re: mepps 10.10.02, 14:12
                ależ ja jestem piękny :)
                • franekkk Re: mepps 10.10.02, 14:22

                  wszyscy wiedzą że jesteś

                  ale nikt nie wie od kiedy jeszcze bardziej wypiękniejesz
                  • bbury Re: mepps 10.10.02, 14:35
                    franekkk napisał:

                    >
                    > wszyscy wiedzą że jesteś
                    Tylko mils :)))

                    > ale nikt nie wie od kiedy jeszcze bardziej wypiękniejesz
                    Tego to ja też nie wiem :)))

                    Widzę że ktoś tu poluje na darmową wyżerkę :)
                    • franekkk Re: mepps 11.10.02, 07:15

                      nie musi być darmowa
                      przyjdę z własnym miodem i winem
                      :))
                      to kiedy???
                      :)
                      no dobra bez konkretów

                      jeszcze w tej dziesięciolatce??
    • mepps Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 10.10.02, 19:07
      Zasięgnąłem trochę języka i wiem już trochę więcej tzn, że prawdopodobnie
      wprowadziła się jakiś rok temu i że prawdopodobnie studiuje.
      Trzebież się rozrasta! Teraz czekam na konfrontację.
      • jottka że zapytam 10.10.02, 19:18
        a jak długo będziesz nam relacjonował przebieg wydarzeń? :))

        sam widzisz, ilu tu chętnych do pomocy się zgłosiło, to możemy dalej doradzać,
        jakbyś miał i później jakieś problemy
        • mepps Re: że zapytam 10.10.02, 20:43
          jottka napisała:

          > a jak długo będziesz nam relacjonował przebieg wydarzeń? :))
          >
          > sam widzisz, ilu tu chętnych do pomocy się zgłosiło, to możemy dalej
          doradzać,
          > jakbyś miał i później jakieś problemy

          Widzę, że wywołałem niemałą dyskusję na temat relacji m-k. Może to i lepiej. Z
          waszych cennych rad skorzystać może więcej nieśmiałych romantyków.
          • jottka Re: że zapytam 10.10.02, 20:52
            ale nas ciekawi ta konkretna lawstory, najlepiej z hepi-endem :))
      • Gość: JACEK Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? IP: 64.9.159.* 10.10.02, 19:25
        Stary , podejdz i zapytaj , ktora godzina bo od momentu jak ja zobaczyles to tak jakby czas sie zatrzymal !!!!
        Bedziesz mial przechlapane jak ona sie facetem okaze !!! Powodzenia !!! ;-))))

        ps no to bbury sie weseli czy nie????
        • jottka Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 10.10.02, 19:30
          ale przecież w czasie, kiedy on się tu rady dopraszał, to ona zniknęła z tego
          autobusu, to jak ma ją zapytać???

          a po drugie - jak na forum pojawi się bbura, to będziemy mieli pewność co do
          poczynań bburego :))
          • Gość: JACEK PPani BBura !!!!! IP: 64.9.159.* 10.10.02, 19:43
            jottka napisała:

            > ale przecież w czasie, kiedy on się tu rady dopraszał, to ona zniknęła z tego
            > autobusu, to jak ma ją zapytać???
            >
            > a po drugie - jak na forum pojawi się bbura, to będziemy mieli pewność co do
            > poczynań bburego :))


            Zaloze sie ze ta pani Bbura ma na imie EWA !!!! A jak sie myle to znaczy ze bbury jest niewierny !!!!
            ps bbury ma jakies takie dziwne slabosci do bbetonu ;-))))))))))
            • jottka Re: PPani BBura !!!!! 10.10.02, 20:06
              jak by tu powiedzieć - jeżeli tak, to ja nie wiem, czy on sprosta jej wysokim
              wymaganiom :)))
              • Gość: JACEK Re: PPani BBura !!!!! IP: 64.9.159.* 10.10.02, 20:22
                jottka napisała:

                > jak by tu powiedzieć - jeżeli tak, to ja nie wiem, czy on sprosta jej wysokim
                > wymaganiom :)))

                I di tego ..szerokim tez .....jak najbardziej ;-))))))))))))))
                • Gość: naim Re: Weż ją w końcu, choćby na dowcip IP: *.telan.pl 10.10.02, 23:23
                  Bandyta dostał się do piekła. W sumie nie jest tam tak źle, dobre żarcie,
                  pełno alkoholu, wszyscy się świetnie bawią, chodzi pełno lasek. Bandzior chciał
                  se jedną taka podebrać, więc pyta się Lucyfera, czy może.
                  Lucyfer nie ma nic przeciwko temu. Facet więc bierze jedną laskę i za krzaki.
                  Po minucie wyskakuje spanikowany i bierze drugą. Po następnej minucie wraca do
                  Lucyfera mocno zdenerwowany i mówi:
                  - Lucyferze, ale one nie maja dziurek!
                  - I na tym właśnie polega piekło!
                  • bbury Re: Weż ją w końcu, choćby na dowcip 11.10.02, 10:16
                    Ale ciekawscy...
                    Holender :)

                    Ale co do EWY to się mylicie, to miłość czysto platoniczna. Dzieli nas
                    nieprzebyta Odra. Zresztą jak dla mnie jest zbyt szara i zimna (o sporej
                    nadwadzei sporej różnicy wieku nie wspomnę ).
                    Słowem, ewa to ta która można co najwyżej oglądać ale do życia się nie nadaje.
                    Zresztą jak dla mnie jest zbyt ukierunkowana na zbieranie :)))
                    • jottka platonik :( 11.10.02, 11:09
                      bbury, co to za fałszywy szczebiot o uczuciu, skoro ideał tak bezczelnie
                      oplotkowujesz???

                      nadwaga i inne takie mu się nie podobają, idź sobie barbi szukaj :((
                      • _skuter_ Re: platonik :( 11.10.02, 11:17
                        kiedys to rycerz przemierzl 7 morz, 7 rzek, 7 gor, pokonywal smoka

                        a temu odra przeszkadza

                        tam AUTOBUS JEZDZI
                        • jottka Re: platonik :( 11.10.02, 11:21
                          mam nadzieję, że ona, jak każda porządna ewa, nawet nie spojrzy na takiego, co
                          po nią autobusem przyjechał :))
                        • bbury Re: plattonik :) 11.10.02, 11:24

                          jottka_ napisał:

                          > bbury, co to za fałszywy szczebiot o uczuciu, skoro ideał tak bezczelnie
                          oplotkowujesz???
                          - to nie szczebiot ale bburczenie,

                          > nadwaga i inne takie mu się nie podobają, idź sobie barbi szukaj :((
                          ciągle mam szukać ??? a jak się barbi przytyje to co ? - zmenić ???

                          _skuter_ napisał:

                          > kiedys to rycerz przemierzl 7 morz, 7 rzek, 7 gor, pokonywal smoka
                          > a temu odra przeszkadza
                          Wtedy rzeki były czystsze

                          > tam AUTOBUS JEZDZI
                          taaaaak ???? A jaki ???
                          • _skuter_ Re: plattonik :) 11.10.02, 11:29
                            bbury napisał:

                            >
                            > > tam AUTOBUS JEZDZI
                            > taaaaak ???? A jaki ???

                            76

                            moze jeszcze bilecik kupic?:)
                            • jottka Re: plattonik :) 11.10.02, 11:36
                              nie, najpierw masz zrobić ewie nowy makijaż, a potem potrzymać bburego za
                              rączkę, jak będzie patrzył i oceniał

                              w razie czego to ty dostaniesz po pysku :))
                              • bbury Re: Czy jottka to Ewa ??? 11.10.02, 11:40
                                Tak tak
                                poproszę i bilecik i makijaż :)

                                Jottka a Tobie jak na imię ? Nie Ewa czasem ??? :)
                                • _skuter_ Re: Czy jottka to Ewa ??? 11.10.02, 11:42

                                  > Jottka a Tobie jak na imię ? Nie Ewa czasem ??? :)

                                  bbury ladnie bys sie komponowal jako Adam
                                • jottka nazywam się 11.10.02, 11:45
                                  siem jottka, tak - jottka :))

                                  a uprzedzając drugie pytanie - rozmiarami twojej ewy nie przypominam!!!
                                  • franekkk kiedy ślup?? 11.10.02, 12:08

                                    bbury gadasz czy nie
                                    bo tutaj nie można wyrobić z ciekawości
                                    • jottka Re: kiedy ślup?? 11.10.02, 12:38
                                      on wyraźnie nie chce nas zaprosić na tę imprezę na szczycie :((
                                      • franekkk Re: kiedy ślup?? 11.10.02, 12:41

                                        ciekawe dlaczego
                                        może ją poderwał w autobusie
                                        tą ewę
                                        • jottka Re: kiedy ślup?? 11.10.02, 12:46
                                          i ciekawe, czy skuter mu w tym pomagał? numery zna, jak z powyższych postów
                                          wynika
                                          • _skuter_ Re: kiedy ślup?? 11.10.02, 12:53
                                            przestancie marudzic
                                            nie widzicie, ze bury poszedl na autobus?
                                          • bbury Re: Handel wymienny 11.10.02, 12:58
                                            Ciekawość to pierwszy krok do piekła :)

                                            A co do jottki to jak poda imię to ja się też odwdzięczę jakimi newsami :)))

                                            A wymiary to ja se moge na zdjęciu pomierzyć :))) więc się nie pytam. Zresztą
                                            zbyt kulturalny na to jestem...
    • _jazzek_ Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 11.10.02, 12:56
      Skoro bbury takie wieści ślubne rozgłasza, to niech opowie, jak poderwał tą Ewę
      czy jottkę w autobusie czy tramwaju. Nie żebym był ciekawski, ale ogólnie lubię
      lawstory ;)
      • franekkk Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 11.10.02, 13:05

        słuchaj bbury
        czy ty nie widzisz jak nas skręca???
        lubisz się znęcać czy co??

        GADAJ NATYCHMIAST KIEDY WESELE

        bo bo bo zostaniesz karnie pozbawiony głosu
        albo jeszcze coś innego strasznego
        • jottka Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 11.10.02, 13:15
          noo, będziemy wszędzie pisac, jak masz na imię :)))

          • franekkk Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 11.10.02, 13:17

            a może nawet jak na nazwisko
            • jottka Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 11.10.02, 13:20
              i podamy adres mailowy
              • franekkk Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 11.10.02, 13:31

                i domowy a może nawet pracowy

                i napiszemy gdzie przyjmował świętą komunię
              • Gość: JACEK Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? IP: 64.9.159.* 11.10.02, 13:33
                Na wesele bburego to ja bym przyjechal!!!! ;-))))
              • bbury Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 11.10.02, 13:34
                ? Ślub - jaki ślub ?
                toż ja tylko hoipotamiczną :) możliwość przedstawiłem a wy mnie zaraz do USC
                wypychacie.

                Ja siem nie dam
                bedem siem bronił
                i nie dam sobie zabrać głosu
                i wygram
                bo słuszność jest po mojej stronie

                A wogóle to
                nie moge się za bardzo odannonimować bo i tak mam wiernych czytelników
                (wyborczej papierowej - forum) wśród współpracowników. Więcej fanów i fanek mi
                nie trzeba. Jeszcze tylko brakuje by nieznajome blondynki mnie zaczaczepiały na
                ulicy.

                Dopiero by mi się dostało :)
                • Gość: Jazzek Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? IP: *.it.volvo.se / 172.20.6.* 11.10.02, 15:05
                  A od kogo by Ci się niby dostało, że tak hipopotamicznie spytam? ;)
                  • bbury Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 11.10.02, 15:10
                    :-)
    • Gość: magda Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? IP: *.starnet.pl / 192.168.0.* / *.org 12.10.02, 11:53
      Okazuje się, więc że najlepszy okres na podryw zaczyna sie po 40. Podobno wtedy
      i kobieta, i mężczyzna zaczynają mocniej bać się śmierci. Dlatego chcą po
      prostu kochać i być z tą druga osobą. Ona gruba. On łysawy.
      Też boję się podrywać:)
      • mepps Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 12.10.02, 12:42
        Gość portalu: magda napisał(a):

        > Okazuje się, więc że najlepszy okres na podryw zaczyna sie po 40. Podobno
        wtedy
        >
        > i kobieta, i mężczyzna zaczynają mocniej bać się śmierci. Dlatego chcą po
        > prostu kochać i być z tą druga osobą. Ona gruba. On łysawy.
        > Też boję się podrywać:)

        Ale chyba nie jesteś po 40? Ja nie mam aż takich oporów przed podrywaniem, ale
        kiedy widzę akurat tę dziewczynę to zapominam jak się nazywam, puls wzrasta o
        50 uderzeń na minutę; to chyba oznacza zadurzenie. Wiesz o co mi chodzi?
        • Gość: magda Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? IP: *.starnet.pl / 192.168.0.* / *.org 12.10.02, 12:55
          Wiem, wiem.
          Przez kilka miesięcy zachowywałam się jak pensjonarka wobec jednego
          chłopaka.Właśnie zapychało mnie i serce, i takie tam. A on próbował i dowcipem
          i intelektem. A ja się strasznie bałam ,że ...się zakocham. Idiotyczne.
          A teraz żałuję.
          • mepps Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 12.10.02, 14:11
            Gość portalu: magda napisał(a):

            > Wiem, wiem.
            > Przez kilka miesięcy zachowywałam się jak pensjonarka wobec jednego
            > chłopaka.Właśnie zapychało mnie i serce, i takie tam. A on próbował i
            dowcipem
            > i intelektem. A ja się strasznie bałam ,że ...się zakocham. Idiotyczne.
            > A teraz żałuję.

            No tak, ale wiedziałaś na pewno, że mu się podobasz. Czy jest coś takiego co
            robią dziewczyny, żeby dać do zrozumienia chłopakowi że im się podoba?
            • Gość: magda Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? IP: *.starnet.pl / 192.168.0.* / *.org 12.10.02, 14:34
              mepps napisał:

              > Gość portalu: magda napisał(a):
              >
              > > Wiem, wiem.
              > > Przez kilka miesięcy zachowywałam się jak pensjonarka wobec jednego
              > > chłopaka.Właśnie zapychało mnie i serce, i takie tam. A on próbował i
              > dowcipem
              > > i intelektem. A ja się strasznie bałam ,że ...się zakocham. Idiotyczne.
              > > A teraz żałuję.
              >
              > No tak, ale wiedziałaś na pewno, że mu się podobasz. Czy jest coś takiego co
              > robią dziewczyny, żeby dać do zrozumienia chłopakowi że im się podoba?

              Właśnie, że nie wiedziałam. Jak już się zdecydowałam dowiedzieć, powiedziałam
              raz kozie śmierć i zadzwoniłam do niego. Okazało się, że jednak mu się nie
              podobam. Choć wcześniej powiedział, że jest zainteresowany.Nie rozumiem.
              Czy dziewczyny dają do zrozumienia chłopakowi, że im się podoba? Myślę, że też
              mają z tym problem. No może nie za pierwszym razem. Ale z wiekiem, mysli sie
              jednak poważniej i szkoda "inwestować" uczucia, jesli istnieje ryzyko, że
              zostaną żle ulokowane. Ja w takiej sytuacji wolę na drutach porobić, niż iśc na
              randkę z kimś, kto jednak nie jest ciekawa osobą. Żartuję z tymi drutami.
              Oznaką u mnie, że sie podoba jest straszna trema. Nic mądrego nie potrafię
              wydukać. Zaczynam się chować. Uciekać.I chciałabym i boje się;) Natomiast jeśli
              nie jestem zainteresowana " w tym sensie" facetem, a jest to np. dobry
              przyjaciel, żadnej tremy. Gadamy, o ho! Nawet z niektórymi koleżankami tak nie
              gadam.
              • mepps Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 12.10.02, 14:56
                Gość portalu: magda napisał(a):

                > Właśnie, że nie wiedziałam. Jak już się zdecydowałam dowiedzieć, powiedziałam
                > raz kozie śmierć i zadzwoniłam do niego. Okazało się, że jednak mu się nie
                > podobam. Choć wcześniej powiedział, że jest zainteresowany.Nie rozumiem.
                > Czy dziewczyny dają do zrozumienia chłopakowi, że im się podoba? Myślę, że
                też
                > mają z tym problem. No może nie za pierwszym razem. Ale z wiekiem, mysli sie
                > jednak poważniej i szkoda "inwestować" uczucia, jesli istnieje ryzyko, że
                > zostaną żle ulokowane. Ja w takiej sytuacji wolę na drutach porobić, niż iśc
                na

                > randkę z kimś, kto jednak nie jest ciekawa osobą. Żartuję z tymi drutami.
                > Oznaką u mnie, że sie podoba jest straszna trema. Nic mądrego nie potrafię
                > wydukać. Zaczynam się chować. Uciekać.I chciałabym i boje się;) Natomiast
                jeśli
                >
                > nie jestem zainteresowana " w tym sensie" facetem, a jest to np. dobry
                > przyjaciel, żadnej tremy. Gadamy, o ho! Nawet z niektórymi koleżankami tak
                nie
                > gadam.

                Wiem dokładnie o co ci chodzi! Mnie też zżera trema jeśli ktoś mi się podoba.
                Wtedy nie potrafię się wyluzować, ale jeśli już przełamie się pierwsze lody
                można zacząć poznawać drugą osobę i dowiedzieć się jaka jest naprawdę. Pomimo
                wszystko, że wciąż pokutuje stereotyp, że to do chłopaka należy pierwszy ruch
                to uważam, że w tym względzie dziewczyny mają więcej odwagi.
                • Gość: magda Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? IP: *.starnet.pl / 192.168.0.* / *.org 12.10.02, 15:13
                  Sterotyp. Próbowałam go przełamać i podrywać.Raz. Cały czas mówię o tym samym
                  przypadku.Ale dostałam po uszach. Zadzwoniłam do niego. A ona najpierw się
                  odezwał, potem się wycofał. Zupełnie jakbym go poprosiła: wiesz chcę mieć z
                  toba czwórkę dzieci.A chciałam jedynie zaspokoić ciekawość jego osobą. Na
                  początek Potem rozsądni ludzie decydują czy to jest "to" albo sie wycofują.
                  Po fakcie rozmawialiśmy o tym z przyjacielem. On dziwił się - Zadzwoiniłaś?
                  Zrobiłaś to? Wiesz, gdybym był na jego miejscu też poczułbym się dziwnie.
                  Zgłupiałam. Podrywać czy nie o to jest pytanie.
                  Ten sam przyjaciel mówi, że on jednak będzie chciał drugi raz wejśc do tej
                  samej rzeki. I może stało się coś, co by na to wskazywało. Ale ja juz drugi raz
                  nie zadzwonię. Trudno. Poza tym już się nie widujemy.
                  I tak na tym świecie jest faceci nie rozumieja kobiet, kobiety facetów.
                  Uważam, mimo wszystko, że facet powinien zrobić pierwszy krok. Ale kobieta
                  powinna mu dać jakiś znak, że powinien go zrobić.A potem ten krok zaakceptować.
                  Pasuje?
    • Gość: magda Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? IP: *.starnet.pl / 192.168.0.* / *.org 12.10.02, 15:29
      A propos podrwyaniaw autobusie. Jakieś dwa tygodnie temu jechałam autobusem
      linii 75. Na przeciwko usiadł jegomość, ktory najwyraźniej mnie podrywał.
      Zwyczajnie wpatrywał się we mnie i uśmiechał. Byłam strasznie zła. Nie na niego
      oczywiście, ale coś tam w robocie było stresowego. Nie pamiętam. Minę miałam
      nasrożoną. Ale chłopak patrzył i śmiał się. Więc i ja buchnęłam śmiechem. Po
      chwili śmialiśsmy sie razem.choć starałam się zachowac pozory powagi.
      Nieudolnie.
      W końcu musiałam wysiąść. Więc powiedziałam mu cześć. Ot tak. Nie dlatego, że
      chciałam z nim rozmawiać czy poznawać. Nie był w moim typie. Więc powiedziałam
      cześć i wysiadłam z autobusu. Doszłam do przejścia dla pieszych, patrzę a on
      obok. I znowu razem w śmiech. W końcu jednak poszliśmy każde w swoją stronę.I
      choć zapomniałam o tym zdazreniu, wszystko było miłe. Wyglądało, że dla niego
      też. Więc może nie ma się co tak strachać Mepps w tym autobusie. Zawsze
      przecież może być miło i wesoło.
      • mepps Dzięki Madzia! 12.10.02, 16:47
        I znowu masz rację. A co do tego chłopaka, do którego zadzwoniłaś to wydaje mi
        się, że po prostu nie jesteś w jego typie, bo normalny facet,
        któremu byś się podobała nie czułby się obrażony ani zakłopotany. Dzięki za
        wszystkie przemyślenia.
        Ja obawiam się najbardziej czy jej się podobam, a
        nie znam nikogo poza nią kto mógłby to stwierdzić.
        • Gość: JACEK Re: Dzięki Madzia! IP: 64.9.159.* 12.10.02, 17:00
          mepps napisał:

          > I znowu masz rację. A co do tego chłopaka, do którego zadzwoniłaś to wydaje mi
          > się, że po prostu nie jesteś w jego typie, bo normalny facet,
          > któremu byś się podobała nie czułby się obrażony ani zakłopotany. Dzięki za
          > wszystkie przemyślenia.
          > Ja obawiam się najbardziej czy jej się podobam, a
          > nie znam nikogo poza nią kto mógłby to stwierdzić.
          Pamietaj o zasadzie: Jak dlugo nie placzesz przed lustrem tak dlugo jestes przystojny jak cholera !!!! ;-)))))
        • Gość: magda Meppsiu! IP: *.starnet.pl / 192.168.0.* / *.org 12.10.02, 17:02
          Nie znoszę, gdy ktoś do mnie mówi Madzia. Może chce byc miły, ale Madzia do
          mnie nie pasuje.
          Podobanie się. Otóż ten chłopak też mi się nie podobał. Nie ten z autobusu,
          tylko ten, którego próbowałam podrywać. Nie był w moim typie. Dopiero jak
          zaczął mnie zaczepiać, to stwierdziałam, że jest w moim typie.
          "Twoja" dziewczyna z autobusu, tez może od razu nie wiedzieć czy jej sie
          podbasz, czy nie.
          Zresztą na to podobanie się u kobiet mają wpływ różne rzeczy. Na pewno nie
          chodzi o twarz czy ... buty faceta. Wszystko jakos tak się komponuje w całość,
          że facet sie podba lub nie. Nie potrafię tego wytlumaczyć. Ale kto potrafi? Czy
          ktoś w ogóle widział miłość? Wie jak wygląda?
          Wydaje mi się, że kobieta, której byś chciał, na pewno da sobie czas i zachce
          się zastanowić, czy jej się podobasz. Jeśli nie, po Ci taka?
          • mepps Re: Meppsiu! 12.10.02, 17:29
            Sorki za to zdrobnienie, tak mi się wyrwało i to się więcej nie powtórzy.
            Musisz przyznać, że kobiety też patrzą na wygląd mężczyzny, bo u facetów
            (przynajmniej u mnie) pierwsze wrażenie ma większość, lecz jeśli nie spodoba mi
            się "wnętrze" to nawet wygląd Afrodyty nic tu nie zmieni. Jeszcze inna sytuacja-
            przez 4 klasy ogólniaka siedziałem w ławce z jedną dziewczyną, ale dopiero pod
            koniec 3 klasy zdałem sobie sprawę, że jednak ta dziewczyna byłaby dla mnie
            idealne. Niestety, ona nie przejawiała "takiego" zainteresowania, więc
            postanowiłem, że nic jej nie powiem ze względu na naszą przjaźń.
            Chciałem tylko dać przykład, że uroda przemija, a czasami prawdziwa miłość
            może być kwestią lat.
    • Gość: magda Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? IP: *.starnet.pl / 192.168.0.* / *.org 12.10.02, 17:27
      I jeszcze jedno. Zagadaj do tej dziewczyny. Może nie sil się na oryginalność,
      bo może być barokowo i śmiesznie. Słowa zwalające z nóg przy pierwszym poznaniu
      to tylko w filmach. Zacznij od czegoś banalnego,zwyczajnego. Najpierw nie wiem
      czy ma bilet sprzedać albo czy autobus juz jechał. Potem coś w stylu: widuje
      cię tu często, mieszkamy na tym samym osiedlu.., uczymy się na tej samej
      uczelni... Proste rzeczy mów, na początku, to pozwoli ci się odstresować.
      Zresztą ona pewnie też nie jest zbyt przeintelektualiwoana. Przecież nikt nie
      każe Ci Szymborskiej podrywać. Jesli zagadasz tak po prostu, dla niej też nie
      będzie to onieśmielające. Rozmowa będzie sie toczyc swoim torem. Po pierwszych
      kotach za płoty przyjdzie czas na oryginalność.
      Nie wiem jak wszystkie kobiety, ale mnie denerwuje pewna rzecz u facetów.
      Właśnie to, że zaczynają od czegoś oryginalnego, "nadmuchaneg" i sztucznego w
      stylu : Co sądzisz o poezji Rilkego? I mimo, że coś sądzę o tej poezji, to nie
      chce mi sie z takim gadać. Po pierwsze dlatego, że boje się, że wyjdę na
      głupią. O rany myślę to pewnie jakiś nadintelektualista nie człowiek. Po
      drugie, po chwili zastanowienia wiem, że to niemożliwe by był
      nadintelektualistą. Zastanwaim się czy nie jest bufonem, który sili sie na
      orginalne "wejścia". Po co to wszystko. Najlepiej zacząc po prostu, potem jak
      juz sie uda, zacząc sie wysilać. Zresztą takim sposobem nie ryzykujesz, że
      zostaniesz wysmiany.
      • germanus Chłopak w autobusie 13.10.02, 06:34
        Z cyklu: Rzeczywistości wbrew

        Chłopak w autobusie

        Autobusem dziewczę jeździ
        ze Szczecina do Trzebieży,
        a w podróży czas nie cieszy,
        więc przygląda się młodzieży.
        A szczególnie fajnym chłopcom,
        co to urok mają w sobie,
        mniej zajmuje się urodą,
        bardziej myśli o osobie.

        Twarz odwraca na to chłopak,
        powód tego niewiadomy,
        choć dziewczyna się podoba,
        nie zaczyna on rozmowy.
        Czy się lęka sprostać cieniom,
        z dziewczęcego notatnika,
        czy brakuje mu natchnienia,
        lub gra rolę samotnika.

        Nie zagada, nie poderwie,
        choć dziewczyna schnie samotna,
        nie odpowie na westchnienie,
        choć uczucie mógłby spotkać.
        I tak wszędzie i tak zawsze,
        w każdym kraju, mieście, wiosce,
        więc chłopaki nie zwlekajcie,
        i sprostajcie dziewcząt trosce.

        • mepps Re: Chłopak w autobusie 13.10.02, 09:14
          No no! Ten jeszcze chyba lepszy od poprzedniego. Nie myślałeś, żeby te wiersze
          komuś podesłać? A jak będe chciał jej wysłać liścik miłosny to już wiem, do
          kogo się zwrócę :)
          • bbury Re: Chłopak w autobusie 14.10.02, 09:25
            Magdo i meppsie

            jak zerknąłem w wasz (aktualnie) wątek to przypomiała mi się scena z Misia w
            której S. Paluch rozmawia z jakimś menelem przy piwku:

            Paluch: Tak sobie czasem myślę, czy miłość to w ogóle w życiu jest możliwa. Czy
            to w ogóle jest takie coś.
            Kolega z baru: Miłość?
            Paluch: No miłość... Czy to w ogóle jest możliwe...
            Kolega z baru: Noo... w telewizji to często pokazują miłość, jak jacyś tam się
            kochają albo mówią.
            Paluch: No. Ja też tak myślę, w życiu to jest nie możliwe.

            Skąd u was tyle czarnowidztwa ?
            • franekkk Re: Chłopak w autobusie 14.10.02, 09:50
              bbury napisał:

              > Magdo i meppsie....


              te!! żonkoś się odezwał
    • _skuter_ Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 14.10.02, 09:53
      mepsiu a rzuciles okiem na lapke panienki
      moze ona ma tam obraczke
      i do kompletu dwoje uroczych bobaskow
      • jottka Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 14.10.02, 12:13
        skuti, a jak nie ma obrączki, to co, gwarancja wolnego dostępu???

        i co ci bobaski przeszkadzają? może meppsio lubi :)
        • franekkk Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 14.10.02, 12:28

          apropos

          na której ręce i paluszku nosi się obrączki
          i czy coś co wygląda jak obrączka zawsze jest obrączką???

          nie, nie w autobusie :)))
          • Gość: Jazzek Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? IP: *.it.volvo.se / 172.20.6.* 14.10.02, 12:32
            Ja nie noszę na serdecznym palcu prawej ręki. Teraz spytasz pewnie, który to
            serdeczny? ;)
            I nie wszystko złoto co się świeci...
            • franekkk Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 14.10.02, 12:37

              dobra nie spytam ale wolałbym podawanie numerkami :))) (ten czwarty?:)
              pytałem gdzie się nosi a nie gdzie jazzek nie nosi
              to gdzie w kieszeni??
          • jottka Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 14.10.02, 12:36
            ojezu, kolejny nieuświadomiony..
            • franekkk Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 14.10.02, 12:38

              co nieuświadomiony
              ślub jest mi generalnie kulturowo obcy
              to nie wiem
              • Gość: Jazzek Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? IP: *.it.volvo.se / 172.20.6.* 14.10.02, 13:57
                Czwarty, jeśli liczyć od kciuka.
                Musze nadmienic, ze w lecie nosi się niewygodnie, bo palce puchną i uwiera.
                Fizycznie, bo psychicznie cały rok ;)
                • bbury Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 14.10.02, 14:59
                  Ktoś ma coś przeciwko mnie ???
                  :)
                  • mepps Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 14.10.02, 16:58
                    Jej, a także mi jeszcze do ślubu chyba daleko, ale nie wiem czy nie ma
                    chłopaka. Takie dziewczyny zbyt długo nie zostają same.
                    • germanus Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 14.10.02, 17:31
                      Meppsiu, całkiem odwrotnie. Uważają się cudy, których tylko książęta mogą
                      dotknąć, a chłopaki boją się startować. Nie namawiam, ale... bez startu nici.
                      To tak jak z tym biedakiem, co modlił się o milion. Za którymś razem Bóg mu
                      wreszcie powiedział, by chociaż los kupił.
                      • mepps Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 14.10.02, 19:43
                        germanus napisał:

                        > Meppsiu, całkiem odwrotnie. Uważają się cudy, których tylko książęta mogą
                        > dotknąć, a chłopaki boją się startować. Nie namawiam, ale... bez startu nici.
                        > To tak jak z tym biedakiem, co modlił się o milion. Za którymś razem Bóg mu
                        > wreszcie powiedział, by chociaż los kupił.

                        Wiesz co? Coś w tym jest. Im ładniejsza dziewczyna tym bardziej przeraża
                        chłopaków sama ewentualność konfrontacji. A poza tym wciąż brakuje mi okazji:(
                        • Gość: JACEK Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? IP: 64.9.159.* 14.10.02, 19:50
                          Zapros ja do ZOO i powiedz jej ze chcesz razem z nia porobic glupie miny do tygrysa !!!! A jak wiesz najblizsze zoo
                          jest w Poznaniu !!! ;-)))))
    • Gość: magda Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? IP: core.LKSnet:* / 192.168.0.* 14.10.02, 19:48
      bbury jakie czrnowidztwo masz na myśli we mnie i w meppsie?
      Pierwszy raz mówię to publicznie, muszę to powiedzieć publicznie. Nie znoszę,
      gdy faceci opowiadają sceny z Misia.
      Ale niestety jestem niekonsekwentna w tym "nieznoszeniu" i kilku takich, co
      opowiadaja bardzo lubię. Więc nie bierz tego bbury zbyt osobiście. Z drugiej
      strony, nie znoszę.
      Mepps, Germanus ma rację. Mój dobry przyjaciel wykradł swą żonę innemu.Żona
      również nie nalezy do tych, co to osobno długo wytrzymują.
      Zresztą nie zawsze to kobiece chadzanie z kimś oznacza cos wielkiego. Większość
      kobiet pewnie nie bylaby z tym, z kim jest, ale nie chcą być społecznymi
      pariasami. Jakoś tak mężczyźni ( nie?) sprawili, że samotne kobiety są w tym
      kraju traktowane jak czarownice.
      I jeszcze ostanio słowo o chadzaniu. Sporo mam koleżanek, które tkwią w
      związakach, ale przyznają, że to nie "TO". Sama kiedś w takim byłam.
      • mepps Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 14.10.02, 20:29
        Może zaczęły chodzić z tymi "pięknymi" chłopcami, a po paru miechach okazało
        się, że to pomyłka ich życia. Właśnie dlatego ślepe zauroczenie jest tak
        niebezpieczne. Nigdy nie wiesz jak to się skończy.
      • _skuter_ Re: Jak poderwać dziewczynę w autobusie? 15.10.02, 08:30
        >Sporo mam koleżanek, które tkwią w
        > związakach, ale przyznają, że to nie "TO". Sama kiedś w takim byłam.

        widzisz mepsiu , Twoja wybranaka moze nawet bedzie z toba chodzic "ale to nie
        bedzie to" i bedzie sobie szukac kogos innego
    • _skuter_ APEL DO OBSA 15.10.02, 08:34
      Az sie prosi o tekst na 1 stronie weekendowej wyborczej.
      "Wielka milosc z autobusu"

      moze dziewczyna przeczyta i wezmie sprawy w swoje lapki bo innego wyjscia nie
      widze:(
      2 pieczenie przy jednym ogniu
      - szczesliwy mepsiu
      - cos wzruszajacego w wyborczej
      • franekkk Re: APEL DO ŁOBUZA 15.10.02, 08:37

        albo prosi się o kolejny wielki napis sprayem na kładce nad wilczą
        tylko co z imieniem
        • _skuter_ Re: APEL DO ŁOBUZA 15.10.02, 08:53
          franekkk napisał:

          >
          > albo prosi się o kolejny wielki napis sprayem na kładce nad wilczą

          a co tam jest nabazgrolone?

          zwykle nie czytam reklam
          • franekkk Re: APEL DO ŁOBUZA 15.10.02, 09:00

            reklama brzmiała (nie wiem czy jeszcze) kasiu kocham ciebie lub coś
            • bbury Re: Buuuu !!! 15.10.02, 09:55
              Czemu w tym wątku wszyscy mnie nie lubią:
              że "żopkiś"
              że cytuję Miśka

              Buuuuuu !!!!

              chciałem dobrze :(

              • Gość: magda Re: Buuuu !!! IP: *.dial.teleton.pl 15.10.02, 10:00
                Lubię Cię. Na razie troszkę, bo tyle Cię znam.
                Skutter. Ten, z którym to nie było "To" ma już inna i chyba jest mu lepiej.
                Czułam, że tak będzie, dlatego zerwałam. Nie chciałam oszukiwać.Może to nie
                najlepsze zasady, ale takie mam.
                • _skuter_ Re: Buuuu !!! 15.10.02, 10:24

                  > Skutter.

                  magda. do moich postow sie utomatycznie dodaje takie znaczek na koncu " :)"
                  • Gość: magda Re: Buuuu !!! IP: *.dial.teleton.pl 15.10.02, 10:52
                    Dzięki, bałam się, że mnie nie zrozumiałeś. Będę automatyczna.
                    • Gość: Zgred Re: Buuuu !!! IP: *.ih.utb.hb.se 15.10.02, 12:40
                      Jak pralka?
      • mepps Re: APEL DO OBSA 15.10.02, 18:04
        Jeszcze brakuje mi artykułu. Wtedy chyba z chaty przez miesiąc nie wyjdę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka