Dodaj do ulubionych

Do pojednania z Niemcami daleko

02.12.05, 23:57
Niestety, to przede wszystkim (i najpierw) Niemcy wywozili chorych, starców,
kobiety i dzieci w bydlęcych wagonach. Miliony Żydów, Polaków, Cyganów,
Czechów,... Z tą różnicą, że oni nie mieli szans na przeżycie, jadąc do
obozów na śmierć. A teraz (pra)wnuki hitlerowców nie chcą siedzieć z Polakami
w jednym przedziale w komfortowych warunkach pkp czy ich bahnu...
Pewnie dlatego, że po wywołanej przez nich wojnie jakaś cząstka z nas stała
się brudasami oraz złodziejami. Ale dzięki komu jako naród zdziczeliśmy i
trafiliśmy w szpony komunizmu i CCCP? Ja obarczam za to całkowitą winą
właśnie Niemców z okresu hitlerowskiego. Gdyby nie ta ich głupia nieludzka
wojna, bylibyśmy teraz (wraz z innymi państwami bloku postkomunistycznego) na
mniej więcej tym samym poziomie, co zachodnia Europa i nie mielibyśmy
dylematów typu: co sądzić o steinbachowej i co zrobić z jej absurdalnymi,
nieetycznymi rozczeniami.
Może jednak przeczytam książkę i zoptymistycznieję w tym temacie.
Obserwuj wątek
    • swantevit Re: Do pojednania z Niemcami daleko 04.12.05, 20:02
      Niemieckim roszczeniom, chamstwu i bucie przeciwstawiamy sie zapewnienianiem
      ich o przyjacielskim sasiedztwie i ogolnie mowiac postawa co najmniej nie-
      partnerska we wzajemnych stosunkach. Wyrazem takiej postawy jest slynnym 40-
      letnim juz "wybaczamy i prosimy o wybaczenie" biskupow watykansko-polskich
      ktorzy bezprawnie w imieniu narodu dali wyraz kompletnej glupoty politycznej,
      chcac najprawdopodobniej tym oredziem zrobic Gomulce kuku na nosie..(:-
      Niemcy nie musza angazowac panstwa aby prowokowac nas roznymi akcjami
      antypolskimi; robia to wszelkiego rodzaju "einsatztruppen" w rodzaju pani
      Stainbach itp. My nie potrafiac inaczej, angazujemy najciezsza artylerie jaka
      mamy, na te male wojny podjazdowe..
      • Gość: K.F. Re: Do pojednania z Niemcami daleko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 22:11
        Swantek - biskupi katoliccy z polski napisali ów list nie dlatego by "zagrać
        Gomułce na nosie", ale dlatego ze ...hierarchowie protestacy, niemieccy napisali
        taki list pierwsi i zrobiła się chryja.
        U nas w Polsce wspomina się tylko list polskich biskupów.
        • swantevit Re: Do pojednania z Niemcami daleko 04.12.05, 22:22
          Gość portalu: K.F. napisał(a):
          Swantek - biskupi katoliccy z polski napisali ów list nie dlatego by "zagrać
          Gomułce na nosie", ale dlatego ze ...hierarchowie protestacy, niemieccy napisal
          i taki list pierwsi i zrobiła się chryja. U nas w Polsce wspomina się tylko
          list polskich biskupów.
          ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
          Uzurpowali sobie prawo do wypowiadania sie w imieniu Polakow. To ku..two.
    • felix_edmundowicz Re: Do pojednania z Niemcami daleko 04.12.05, 20:31
      Daleko, bo czy Niemcy mają nas za co cenić według własnej hierarchii cnót?
      -pracowitość
      -punktualność
      -rzetelność
      -opanowanie
      -ład i porządek
      A co do przedziału to rzeczywiście przykre, że nadal nie chcą usiąść z Polakiem.
      Być może spotykają takich jak tu opisani
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=32483935&a=32483935
      Ale my mamy też swoją hierarchię cnót.
      -ułaskawiamy wrażliwego towarzysza z partii
      -organizujemy wszystko na hurra i ostatnią chwilę,dzieki czemu nie martwimy się
      na zapas
      -mamy poczucie humoru,nieraz wisielcze,ale nie jesteśmy ponurzy jak oni
      -gościmy czym chata bogata
      -mówimy otwarcie co myślimy zwłaszcza po alkoholu
      -i nie jesteśmy skąpi w swych cnotach,bo chcemy naszym sąsiadom je
      zaszczepiać,co czynił przecież jeden młody polityk w ramach Pomerania, a
      kurde.felek może przybliży tamte dni chwały :))
      • ja_aska feluś 04.12.05, 21:03
        czyli my jesteśmy wszystkiemu winni?
        • felix_edmundowicz nie asiu! 04.12.05, 21:12
          ale może dużo się zmieni?
          i tak moim zdaniem jest lepiej jak było.
          Nie jesteśmy wszystkiemu winni,ale to nasi np jeździli na jumę.
          I do tego tyle tragicznej przeszłości...
          a z sąsiadem zawsze trzeba żyć dobrze, tak jak z sąsiadem w bloku.
          prawda asiu?
          • ja_aska Re: nie asiu! 04.12.05, 21:33
            z sąsiadem żyć dobrze? na sposób niemiecki?
            • Gość: RZ Re: nie asiu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 21:38
              Na sposób europejski.
              • ja_aska Re: nie asiu! 04.12.05, 21:59
                i ma wyjść to z niemcami?
                • Gość: RZ Re: nie asiu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 22:18
                  A dlaczego nie?
          • Gość: andreas możemy sie jeszcze poddać! IP: *.orange.pl 04.12.05, 22:27
            Podobno nie ma dokumentu z którego by wynikało,
            że Polska juz nie jest w stanie wojny z Niemcami!
            Proponuje sie poddac i przygarną nas jak DDR...
            Rura podwodna nie bedzie potrzebna, bedzie porzadek i ordnung,
            na jume nie trzeba bedzie jeździć nigdzie...
            homo niemieccy niedawno popierali polskich,
            a wiec jest platforma porozumienia...
            centrum se zrobia w Berlinie...
            beda dbali wtedy swoich obywateli czyli o nas!
            Bedziemy mieli dobre stosunki wreszcie z Rosja, jako Niemcy!
            Bedziemy mieli euro, co zalecali nam eksperci, bez problemu, bo Niemcy mają!
            Wreszcie skończy sie korupcja...
            No, poddajmy sie i już!
      • Gość: K.F. Re: Do pojednania z Niemcami daleko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 22:27
        Każde społeczeństwie, każdy naród ma swoje winy i swoje zasługi. I swoje
        grzechy z przeszłości. Ma też swoją historię. Ale życie nie czeka, żaden dzień
        się nie cofa. Rzeczywistosc wymaga, bysmy z sasiadami zyli w pokoju, bo żadna
        wojna i anatgonizmy nam jie będą służyły. Nasze największe obroty handlowe mamy
        z sąsiadami po drugiej stronie od Odry.
        Czas wykazał, że z narodu, w historii którego jest wpisane bestialstwo i
        ludobójstwo - wyrósł czlowiek, uczestnik tych zdarzeń - który dzisiaj jest
        namiestnikiem Rzymu i głową Kośioła rzymsko-katolickiego.
        Trudno obciążać zbrodniami hitlerowskimi kard. Ratzingera, mimo, że jako
        niedorostek nosił mundur Wermachtu w czasie II wojny światowej.
        Feliks - chyba najwyższy czas patrzeć na Niemcy i Europę normalnie. A
        rozrachunki z historią umieszczać w stsoownych płaszczynach, a nie zawsze i
        wszedzie.
        Przyznam, że jestem zmęczony takim typowo "polskim" myśleniu o sąsiadach
        granicznych.
        Mam też serdecznie dosyć tego typowego naszego bałaganu, życia na "hurra".
        • absztyfikant Re: Do pojednania z Niemcami daleko 05.12.05, 03:51
          NIe Wehrmachtu, ale Hitlerjugend.
          • ja_aska Re: Do pojednania z Niemcami daleko 05.12.05, 09:21
            był w jednym i drugim.
            PS felek rozumowo się z tobą zgadzam ale emocjonalnie nie bardzo:(
            • Gość: Gregor Re: Do pojednania z Niemcami daleko IP: *.utp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.05, 12:52
              Swatenvit mimo, że nie zgadzam się z twoimi poglądami na temat katolicyzmu(sam
              uważam sie za katolika) to jednak w tej kwestii przyznaję Ci pełną rację, nie
              dość, że mimo wszystko nie mieli prawa do tego typu deklaracji to jeszcze
              postawili znak równości między nami a Niemcami to tak jakby uznać, że owszem
              Niemcy stworzyli Auschwitz aly my zrobiliśmy identyczny obóz np w Greiswaldzie,
              Niemcy zrównali z ziemią Warszawę ale my im Berlin, Niemcy szukali przestrzezni
              życiowej na wschodzie ale my na zachodzie itp.
              To chore błędne myślenie i ten list pryzyczynił się do takiego horego myślenia
              a zwłaszcza wśród młodych Niemców.
              • Gość: Gosc Re: Do pojednania z Niemcami daleko IP: 195.124.114.* 05.12.05, 14:25
                jakie pojednanie ? komu ? po co ? podczas pieciu lat pracy i podrozy po
                Niemczech nikt nie podjal tematu pojednanie, to juz przeszlosc, starzy ludzie
                sa zawstydzeni swoja przeszloscia, mlodsi przeszli nad tym do porzadku
                dziennego (teraz razem jestesmy w Europie, mamy wspolne interesy), a mlodziez
                ma to zwyczajnie gdzies, dyskoteka w Krakowie, Pradze niczym sie nie rozni od
                tej w Salzburgu czy Amsterdamie. To o czym pisze autor dotyczy marginesu, jakis
                trepow z lysymi glacami lub krzykaczy w garniturach. Normalni ludzie w
                Niemczech martwia sie dniem codziennym, bezrobociem, przestepczoscia a nie
                wydarzeniami sprzed pol wieku ...
                • ja_aska Re: Do pojednania z Niemcami daleko 05.12.05, 17:51
                  a ja się nie "martwię" ale o tym myslę.
                • Gość: andreas potwierdzam IP: *.orange.pl 05.12.05, 18:05
                  Gosciu ma rację!
                  Od 15 lat z Niemcami współpracuje i sie koleguje i zawsze
                  przy takim gadaniu o Polsce i Niemciech, to pytali mnie czy choć jeden raz
                  spotkałem sie z jakims problemem...
                  zawsze do mnie przyjaźnie nastawieni - zawsze!
                  I nawet jak którego nie widziałem pare lat, to pytał o mnie,
                  a jak czasem co potrzebowałem i zaprzyjaźniony Niemiec dla mnie cos kupował
                  i powiedział, że to dla mnie to dawali w prezencie!

                  Pewnie, że obcego gdzies tam krecącego sie w polskim aucie
                  traktuja podejrzliwie, normalnie jak wszedzie obcego sie traktuje!
                  • Gość: Gregor Re: potwierdzam IP: *.utp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.05, 18:35
                    Ja spotykałem zupełnie innych Niemców, a mianowicie odnoszących się do Polaków
                    z pogardą.
                    • Gość: andreas Re: potwierdzam IP: *.orange.pl 05.12.05, 18:49
                      nie obrax się...
                      ale moze to nie problem Niemiec-Polak, a raczej człowiek-człowiek,
                      charakter-charakter....?
                      • Gość: Marian Koniuszko Re: potwierdzam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.05, 19:19
                        Faktem jest że Niemcy z zachodu są przyjażniej nastawieni do Polski
                        i do Polaków niż Niemcy z byłej NRD a najbardziej antypolscy
                        są obywatele polscy( przeważnie z okolic Opola) z paszportem niemieckim
                        odczułem to na własnej skórze w Holandii.
                        • Gość: Gregor Re: potwierdzam IP: *.utp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.05, 21:39
                          Drogi Andreasie nie chodzi o charakter, natomiast dziwię się, że ze swoją
                          zgryźliwością nie masz sam takich problemów w kontaktach to z Niemcami czy z
                          Polakami, zresztą może tylko twierdzisz, że nie masz, jak wiadomo w internecie
                          każdy może zostać kim chce :)
                          • Gość: andreas Re: potwierdzam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.05, 22:36
                            przepraszam Ciebie, naprawde nie miałem... kłopotów,
                            ba nawet przyjaźnie...
                            faktem z Niemcami raczej z okolic Hamburga czy Hanoveru
                            i z byłymi Polakami z Berlina...
                            Woiesz tak mnie odbierasz, jako zgryźliwego...
                            jestem konsliwy, ale raczej przyjazny bardzo w bezpośrednim kontakcie!

                            Przepraszam, no naprawde ja nie odczułem problemów,
                            no może z celnikami, ale tez standardowo...
                            Moze dlatego, ze gadam z nimi po angielsku!???
                            • Gość: Gregor Re: potwierdzam IP: *.utp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.05, 00:24
                              Myślisz, że znajomością angielskiego zrobisz na kimś wrażenie ? :|
                              Raczej wątpię, zaś jeżeli masz tak serdeczne stosunki z Niemcami to bardzo się
                              cieszę i życzę dalszego rozwijania i cementowania tych znajomości.
                              • Gość: andreas Re: potwierdzam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.05, 00:50
                                nie nie zrozumiałes...
                                po prostu po angielsku ani ich nie stac na kąśliwość,
                                ani ja tak dobry by im dopiec...
                                po prostu po angielsku po literacku...
                                • Gość: H56 już widzę jak garniecie się do przedziału IP: *.comnet.krakow.pl 06.12.05, 03:50
                                  w którym siedzą dresiarze spod Koszalina, Cyganie, Arabowie, Rosjanie . Nigdy
                                  nie spotkał mnie żaden afront ze strony Niemców, a widziałem na własne oczy jak
                                  w Berlinie pijani Polacy lżyli Niemców. Zawsze znajdzie sie jakaś gnida która
                                  zniweczy wizerunek tych, którzy ciężko pracuja na to, aby inaczej postrzegano
                                  nas wśród naszych zachodnich sąsiadów.
                                  • ja_aska Re: już widzę jak garniecie się do przedziału 06.12.05, 08:21
                                    a mnie prawdę mówiąc powiewa co o nas mysla.
                          • wasza.wysokosc Re: potwierdzam 06.12.05, 09:41
                            Byc moze Andreas prowadzi interesy z Niemcami, a jak Niemcy maja interes to potrafia byc bardzo mili. Jesli cie potrzebuja, wszystko jest w jak najlepszym porzadku. Spotkalam roznych Niemcow, ale przeciez wszedzie sa rozni ludzie.
                            Po pierwszych latach spedzonych w Niemczech, myslalam ze to jest bardzo mily i przyjazny narod, zawsze usmiechnieci...i pytaja sie wie geht's:). Teraz widze o wiele wiecej. I jeszcze naprawde sporo Niemcow mysli, ze jestesmy ludzmi nizszej kategorii (oczywiscie w bezposrednim kontakcie bardzo rzadko daja temu wyraz, mysla swoje, a przy tobie graja milego i kulturalnego czlowieka).
                            Ostatnio starsza Niemka do mnie z wyrzutami, ze Polacy zmarnowali ich Slask, ze to byly tereny z takim potencjalem....I za chwile mnie sie pyta czy znam takie okreslenie polnische Wirtschaft:)
                            Ciezko chory maz mojej kolezanki lezy w szpitalu i poprosil ja o podlaczenie kroplowki. Dziewczyna umie calkiem dobrze niemiecki, ale wyszlo jej z glowy jak jest kroplowka. Probuje wiec tlumaczyc opisowo, a lekarz jej przerywa i mowi: niech pani sie najpierw nauczy niemieckiego, a pozniej ze mna rozmawia.
                            Taaaa, ale serdeczni i ciepli Niemcy tez istnieja.
                            • Gość: andreas odwróćmy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.05, 11:29
                              czy Polacy są mili?
                              Dla nas czy Polacy sa mili?

                              Ja znam samych miłych i fajnych Polaków...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka