hiphiper
24.01.06, 08:57
wczoraj PR Szczecin podało, że Jurczyk dał swoim zastępcom samochody SŁUŻBOWE
do stałej dyspozycji.
Taka pani Nowak w radio mówiła nawet, że jest to jej niezbędne do wykonywania
swoich obowiązków służbowych, a tym bardziej do dojazdu do pracy. Bo mieszka
daleko.
Tak więc autko ma do stałej dyspozycji przez 24h na dobę. Nie powiedziała,
czy Jurczyk do auta dołożył kierowców... (musiałoby być ich co najmniej
TRZECH, jeśli mieliby zapewnić pani vice fullservice).
Liczyłem, że dziś na stronce internetowej PRSz-n znajdą się dalsze informacje
na ten temat i... kicha! Nic. Cisza.
Przestraszyli się? Już cenzura?
A ciekaw byłem odpowiedzi na kilka pytań:
1. ILE samochodów jest tak wykorzystywanych, od jak dawna i konkretnie przez
kogo?
2. ILE TO KOSZTUJE NAS, PODATNIKÓW???
3. Na podstawie jakich przepisów są one wykorzystywane do celów - także -
prywatnych?
4. ILE MY, SZCZECINIANIE, JUŻ ZA TO ZAPŁACILIŚMY???
5. Czy wszystkie koszty związane z tymi samochodami ponoszą Szczecinianie,
tj. czy za wszystko płaci Urząd Miejski (pieniędzmi podatnika)?
6. JAKIE TO SĄ KOSZTY???
7. Czy zastępcy Jurczyka prowadzą sami, czy też mają kierowców?
8. CZY ONI MAJĄ ZA MAŁE PENSJE, BY JEŹDZIĆ SWOIMI AUTAMI LUB KOMUNIKACJĄ
MIEJSKĄ, JAK RESZTA LUDU PRACUJĄCEGO???
9. Czy Szczecin stać na taki luksus, by każdemu urzędnikowi dać auto do
stałej dyspozycji? Do wyjazdów na zakupy, na weekend, na wakacje i jeszcze za
to bulić?
10. ILE NAS TO KOSZTUJE???
11. A może państwo zastępcostwo płacą za wykorzystanie tych pojazdów po
godzina pracy z włąsnej kieszeni? Jeśli tak to na jakich zasadach i ILE? I
jaki jest to procentowy udział w kosztach obsługi tych samochdoów???
12. Czy pan Mirosław Czesny też miał taki samochodzik? A może ma go nadal???
13. Czy wartość tych lukratywnych bonusów dla lokalnych VIPów wliczane są
państwu zastępcostwu do dochodów? Czy wykazują je w dochodach rocznych? Płącą
od nich podtaki?
14. CO NA TO RADNI???
15. CO NA TO NAJWYŻSZA IZBA KONTROLI???
16. CO NA TO REGIONALNA IZBA OBRACHOUNKOWA???
17. CO NA TO SZCZECINIANIE?????????????
Cholera! Takich pytań można mnożyć bez liku!
Szczecin tonie w długach.
Nie ma kasy dla bezrobotnych.
Nie ma kasy dla ubogich rodzin.
Nie ma kasy na szkolnictwo.
Nie ma kasy.....
Nie ma kasy.......
Nie ma kasy.........
Nie ma dla ludzi.
Jest natomiast dla urzędników, których miesięcznie zarabiają co najmniej
10.000zł.
co najmniej DZISIĘC TYSIĘCY ZŁOTYCH MIESIĘCZNIE!!!!!
Mało im??????
A ILE JESZCZE TAKICH UKRYTYCH BONUSÓW CI PAŃSTWO MAJĄ i SOBIE ROZDAJĄ???
I W ILU JESZCZE URZĘDACH TAKIE LUKSUSY DAJĄ???
Ciekawe też, jak zakończyła się sprawa pani Nowak, która we wrześniu 2005r.
skasowała już jedno autko?
serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,2924440.html
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=29270622&v=2&s=0
Ktoś to wyjaśnił?
Pewnie i za tamto też MY, PODATNICY, ZAPŁACILIŚMY.
ehhhhh...
ludzie!
ręce opadają.....
i szlag trafia!
co nas, do jasnej cholery, ma interesować to, że taki 10-tysięczny (i to co
najmniej 10-tysięczny!) urzędnik nie ma czym do pracy przyjechać???
Bo mieszka "daleko"???
Sieciówkę mu kupić, jeśli pozwalają na to przepisy!!!
A ilu z nas, pracujących w Szczecinie, co rano dojeżdża ZA WŁASNĄ kasę ze
Stargardu, Goleniowa, Pyrzyc, Gryfina itd.???
Pójdźmy do Jurczyka po autko!
TEŻ MAMY DALEKO
a takich pensji nie mamy.....
LUDZKA PAZERNOŚĆ BUDZI ODRAZĘ
BUDZI ODRAZĘ
ODRAZĘ WRĘCZ ZWIERZĘCĄ
i szlag trafia!!!