Gość: andreas
IP: *.orange.pl
09.02.06, 19:27
Jazda samochodem na "pełnym gazie” po osiedlowych uliczkach i chodniku,
włączony kogut i trzech strażników otaczających bezbronnego człowieka - tak,
zdaniem świadków, wyglądała akcja... ukarania mandatem właściciela psa
przeprowadzona przez Straż Miejską.
Do zdarzenia doszło 2 lutego przy ul. Zakole w Szczecinie. Otoczony mężczyzna
to pan Zdzisław Lelit, emeryt, który rano wyszedł na spacer ze swoim psem -
łagodnym, dwuletnim bernardynem.
- Otoczyli mnie jak jakiegoś przestępcę - opowiada pan Zdzisław. - Aż się
przestraszyłem. Chcieli, żebym zapłacił mandat, ale nie bardzo potrafili
wytłumaczyć za co. Ostatecznie wypisali 20 zł za brak kagańca.
(Głos Szczeciński)
===================================
A może bysmy tak zarzucili nasza Straż informacjami
o psach, pijakach, brudzie ... na miescie,
to poczuliby sie jak Straznicy porzadku,
a nie "gliny z Maiami"!!!!