Dodaj do ulubionych

Oryl dyrektorem Filharmonii

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.06, 15:35
I stało się. Oryl został nowym dyr. Filharmonii Szczecińskiej. Słusznie i
naukowo. Kto w końcu w trakcie obchodów sierpniowych najgłośniej - poza
scenariuszem imprezy - krzyczał do słyszanego w telewizji mikrofonu: oto
kwiaty składa legenda Sierpnia Pan Marian Jurczyk. Taka lojalność musiała
zostać nagrodzona. A tak na marginesie, przecież już w latach osiemdziesiątych
nie popierał bojkotu desek teatralnych (dla młodszych info. forma strajku
przeciwko komunie i jej powszechnej cenzurze. To był Jego najlepszy czas.
Wielka kariera. W tym samym czasie jakiś tam Roman Wilhelmi pracował jako
taksówkarz a Oryl grał, grał, grał i gadał na oficjalnych komuszych imprezach.
Obserwuj wątek
    • Gość: muzyk Re: Oryl uhu uhu uhu uhu uhu uhu oryl goryl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 16:27
      a co to oryl?
    • galoty Re: Oryl dyrektorem Filharmonii 07.09.06, 17:16
      Czy Oryl czy jakiś inny absztyfikant to w tej dziedzinie, taki awans nie jest
      wyjątek. Boję się tylko, że na takim stołku może popełnić samobójstwo z nudów.
    • Gość: Rex Re: Oryl dyrektorem Filharmonii IP: *.chello.pl 07.09.06, 18:18
      No to może specjaliści powiecie, który z pozostałych kandydatów był lepszy?
      Młodziutki muzyk bez doświadczenia, czy profesorowie muzyki, którzy pojęcia o
      menedżerstwie raczej nie mają?

      Nie to żebym jakimś fanem Oryla był, ale wybór był jaki był, więc po owocach go
      będziemy osądzać. Bieżący sezon artystyczny już zaprogramowany, więc trudno
      będzie w najbliższym czasie ocenić nowego dyrektora.
      • eryk2 Re: Oryl dyrektorem Filharmonii 07.09.06, 19:26
        No to może specjaliści powiecie, który z pozostałych kandydatów był lepszy?
        > Młodziutki muzyk bez doświadczenia, czy profesorowie muzyki, którzy pojęcia o
        > menedżerstwie raczej nie mają?

        To może podzielisz się z nami wstrząsającą informacją o doświadczeniu i
        menedzerstwie pana Andrzeja? Bo aktorem był raczej średnim, w tv wystepował
        głównie jako prezenter (niewiele miał do powiedzenia od siebie, przyznajmy - to
        nie dziennikarz), a jako urzędnik najczęściej pokazuje się w roli...
        konfereansjera, obsługując różne imprezki (ostatnio: kaczowizytę w grodzie
        Gryfa) - więc może powrót do korzeni (aktorstwa) nie byłby najgorszym wyjściem?
        A i szczecińscy melomani odetchneliby z ulgą, bo teraz wstrzymali dech i
        jeszcze się poduszą - co też nasz piękniś wymyśli nowego?
        • Gość: marian paździoch Re: Oryl dyrektorem Filharmonii? niewiedziałem IP: *.chello.pl 07.09.06, 19:32
          to wspaniała wiadomość.
          lubię pana Oryla,za profesjonalizm i kulturę.

          mp
        • Gość: pyzek Re: Oryl dyrektorem Filharmonii IP: *.szczecin.mm.pl 07.09.06, 19:34
          He,he ciekawa kombinacja. Rozumiem, że teraz na stanowisko dyr. wydziału
          kultury wróci Szafrański :) A dyerktorem podległej mu instytucji będzie ten,
          który wygryzł go ze stołka. Będzie ciekawie.
        • Gość: Rex Re: Oryl dyrektorem Filharmonii IP: *.chello.pl 07.09.06, 20:09
          Powtarzam - nie jestem fanem Oryla.
          Powtarzam - który z pozostałych kandydatów był lepszy?
    • exman Re: Oryl dyrektorem Filharmonii 07.09.06, 19:39
      Fajnie, fajnie, dyr. artystycznym filharmonii w Krakowie jest Nigel Keneddy a w
      Szczecinie dyrektoruje Oryl (ciekawym czy też artystyczny czy tylko
      administracyjny....). Takie male porównanie na co nas tu stać. No comments.
      • eryk2 Re: Oryl dyrektorem Filharmonii 07.09.06, 19:52
        Och, w Krakowie dyrektorem artystycznym opery był jakis tam Ryszard
        Karczykowski, a w Szczecinie jest to sam Sztark!
        • Gość: meloman Re: Oryl dyrektorem Filharmonii IP: *.chello.pl 08.09.06, 00:44
          eryk2 napisał:

          > Och, w Krakowie dyrektorem artystycznym opery był jakis tam Ryszard
          > Karczykowski, a w Szczecinie jest to sam Sztark!

          W Szczecinie dyrektorem artystycznym opery jest Jacek Kraszewski, a Sztark jest
          dyrektorem naczelnym. Inna rzecz, że różnica pomiędzy Karczykowskim a
          Kraszewskim dokładnie odpowiada różnicy pomiędzy Kennedym a Rychertem. Ale
          dlaczego zawsze Szczecin ma być tym najgorszym? W Krakowie nie mają większych
          tradycji operowych niż np. w Berlinie, ale stać ich było na ściągnięcie
          Kennedy'ego, tak jak berlińczyków było stać na Barenboima albo Nagano. Więc do
          Szczecina też można by zaprosić kogoś z lepszych twórców, ew. wziąć kogoś kto
          się zna na menedżerstwie w kulturze (pan Oryl to jednak nie ta bajka).
          • Gość: Rex Re: Oryl dyrektorem Filharmonii IP: *.chello.pl 08.09.06, 01:30
            Tak gwoli ścisłości, to Kennedy ma w Krakowie jedno z trzech europejskich
            mieszkań. I nie został w żaden sposób "ściągnięty", tylko "wciągnięty" pod..
            pantofel!

            Cytat:
            Początkowo nikt nie wiedział, dlaczego brytyjski skrzypek jest coraz częstszym
            gościem w Krakowie. Tutaj spędzał sylwestrową noc 2000/2001; dzień później
            niespodziewanie dołączył do Vadima Brodskiego podczas noworocznego koncertu,
            zapowiadając jednocześnie, że niebawem powróci. Już w marcu zagrał „Koncert”
            Elgara, następnie Bacha, „Cztery pory roku” Vivaldiego, „Koncert” Beethovena. A
            powód był – i jest – bardzo prosty: miłość. Miłość do miasta, ale przede
            wszystkim do pewnej młodej dziewczyny, Agnieszki.
            W lutym tego roku odbył się w Krakowie cichy i skromny ślub, a już w czerwcu
            podczas spotkania z dziennikarzami przy nadwiślańskich wałach Kennedy powiedział
            łamaną polszczyzną: „jestem pantoflarzem”.
            • Gość: meloman Re: Oryl dyrektorem Filharmonii IP: *.chello.pl 08.09.06, 02:28
              Gość portalu: Rex napisał(a):

              > Tak gwoli ścisłości, to Kennedy ma w Krakowie jedno z trzech europejskich
              > mieszkań. I nie został w żaden sposób "ściągnięty", tylko "wciągnięty" pod..
              > pantofel!


              Taaa - i jeszcze powiedz, że tę robotę dostał z łaski, bo nigdzie poza Polską
              nie mógł znaleźć zajęcia i klepał biedę... Już krakusy zrobiły wszystko, żeby
              nie wyjechał z bogdanką (czyli Agnieszką)...
              • Gość: Rex Re: Oryl dyrektorem Filharmonii IP: *.chello.pl 08.09.06, 10:58
                Wyjechał i nie wyjechał, de facto jest obywatelem świata. W Krakowie ma jedno z
                trzech europejskich mieszkań, czasem jest w Krakowie, ale większość czasu poza nim.

                Jednak faktem jest, że kiedy tylko ma ochotę, to robią mu w Krakowie ekstra
                koncert i zawsze jest komplet. Tymczasem jak występował w Szczecinie na WDSie,
                to ludzi nie było za dużo. Fakt, że repertuar był akurat jazzowy, ale zawsze.
          • Gość: ..... Re: Oryl dyrektorem Filharmonii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.06, 11:07
            > dyrektorem naczelnym. Inna rzecz, że różnica pomiędzy Karczykowskim a
            > Kraszewskim dokładnie odpowiada różnicy pomiędzy Kennedym a Rychertem.

            Tacy z was melomani, jak z koziej dupy trąba. Rychert to znakomity dyrygent.
            • Gość: meloman Re: Oryl dyrektorem Filharmonii IP: *.chello.pl 08.09.06, 15:58
              Gość portalu: ..... napisał(a):

              > > dyrektorem naczelnym. Inna rzecz, że różnica pomiędzy Karczykowskim a
              > > Kraszewskim dokładnie odpowiada różnicy pomiędzy Kennedym a Rychertem.
              >
              > Tacy z was melomani, jak z koziej dupy trąba. Rychert to znakomity dyrygent.

              A słyszał ty, jak ta sama orkiestra gra pod innymi dyrygentami? Aż się wierzyć
              nie chce, że można z nich coś wydobyć - Osuchowski, Diadura, Łuciw, w jednym
              sezonie tylko wystarczyło się przysłuchać i porównać. A co tydzień pan Zyga
              odwala chałturę, że uszy puchną...
              • Gość: Rex Re: Oryl dyrektorem Filharmonii IP: *.chello.pl 08.09.06, 16:13
                Do powyższej listy dodałbym jeszcze Agnieszkę Duczmal - do dziś słyszę ten
                koncert...
              • Gość: zx Re: Oryl dyrektorem Filharmonii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.06, 21:44
                A fe, Pawełku, nie wypada tak o sobie pisać i jeszcze się stawiać w jednym rzędzie z dsyrygentami
          • Gość: kwinto Re: Oryl dyrektorem Filharmonii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.06, 11:09
            >
            > dyrektorem naczelnym. Inna rzecz, że różnica pomiędzy Karczykowskim a
            > Kraszewskim dokładnie odpowiada różnicy pomiędzy Kennedym a Rychertem

            Co to za porównania?? Śpiewak i dyrygent. Skrzypek i dyrygent. Muzyka to nie jest wymierna rzecz. Nie da się zważyć, zmierzyć, policzyć. To nie tony przerzuconego węgla.
      • Gość: Rex Re: Oryl dyrektorem Filharmonii IP: *.chello.pl 07.09.06, 20:13
        Szczecin to jednak nie Kraków!

        A co masz do zarzucenia naszemu dyrektorowi artystycznemu?
        Wg mnie, jak na prowincję jaką jest Szczecin, to program był rewelacyjny.
        • Gość: pyzek Re: Oryl dyrektorem Filharmonii IP: *.szczecin.mm.pl 07.09.06, 20:57
          Dyrektorem artystycznym Filharmonii Szczecińskiej jest pan Rychert, Oryl został
          zapewne naczelnym.
          • Gość: monty Re: Oryl dyrektorem Filharmonii IP: *.chello.pl 07.09.06, 21:25
            Brawo Panie Andrzeju to wielka kariera, poszedł Pan dobrą drogą , choć niepewną.
            Pana dawni koledzy wycierają próchniejące deski na scenie i siorbia herbatkę w
            zimnym teatrze ( może juz grzeją) a Pan ogląda projekty swojego nowego gabinetu
            w nowej filharmonii.
            A i konferansjerkę może Pan poprowadzić , bo nikt lepiej tego nie robi.
            Powodzenia!
            • eryk2 Re: Oryl dyrektorem Filharmonii 08.09.06, 00:15
              > A i konferansjerkę może Pan poprowadzić , bo nikt lepiej tego nie robi.

              To od razu wiadomo, żeś go nigdy nie słuchał. Brak lotności, własnej inwencji,
              zero wiedzy muzycznej na poziomie zapowiadacza (zabawna anegdotka z życia
              kompozytora, ciekawostka nt. melodii, kalambur z tytułu dzieła itd.). Ogólnie -
              przyciężkawe, bez polotu, wysilone, odrąbane z kartki (nie uczy się nawet na
              pamięć, a kto by tam odróżnił Schuberta od Schumanna, Ryszarda Straussa od
              Johannesa Straussa albo Bacha od Offenbacha).
              • mamoniowa303 Re: Oryl dyrektorem Filharmonii 08.09.06, 00:25
                taki z niego konferansjer jak i aktor he he
    • mamoniowa303 Re: Oryl dyrektorem Filharmonii 07.09.06, 21:13
      Aktorzyna zostal dyrektorem z zawodu...
      • januszcz Re: Oryl dyrektorem Filharmonii 07.09.06, 21:30
        Czy to ten gość, który walczył o odebranie dzieciom willi Lenza?
        Jeśli tak, to wyjatkowa szuja.

        J.
      • Gość: monty Re: Oryl dyrektorem Filharmonii IP: *.chello.pl 07.09.06, 21:31
        Regan i Arnold zaczynali jako aktorzy jak i większośc popularnych redaktorów
        w TV to byli aktorzy.
        • mamoniowa303 Re: Oryl dyrektorem Filharmonii 07.09.06, 21:40
          w takim razie zapytaj pierwszego lepszego mieszkanca LA czy wie kto to Andrzej
          Oryl !
          • Gość: monty Re: Oryl dyrektorem Filharmonii IP: *.chello.pl 07.09.06, 23:53
            Pierwszy lepszy mieszkaniec niezna żadnego dyrektora administracyjnego
            jakiegokolwiek przybytku kultury.
            • mamoniowa303 Re: Oryl dyrektorem Filharmonii 08.09.06, 00:23
              Gość portalu: monty napisał(a):
              Regan i Arnold zaczynali jako aktorzy jak i większośc popularnych redaktorów
              w TV to byli aktorzy.

              Oryl tez zaczynal jako aktor. Skoro porownujesz nowego dyrektora filharmonii do
              tak wybitnych postaci, musi byc jakis powod, domyslam sie, ze to imponujacy
              dorobek aktorski ? Moze o to warto zapytac ?
              • Gość: marian paździoch Re: Oryl dyrektorem Filharmonii IP: *.chello.pl 08.09.06, 08:17
                nie zazdrość mu.
                przyjdź nad Paj.
                wybierzemy Cie na dyrektora Paja.
                postawisz wino albo nalewkę i jesteś.

                mp
                • Gość: pyzek Re: Oryl dyrektorem Filharmonii IP: *.stargard.mm.pl 08.09.06, 10:13
                  Pan Oryl podjął się kandydowania w momencie zatwierdzenia budowy nowej
                  filharmonii. Zapewne chce się zapisać złotymi zgłoskami w historii miasta. Już
                  zawsze będzie tym, który "zbudował" nowy gmach filharmonii. Cóż za hipokryzja.
                  • Gość: beryl Re: Oryl dyrektorem Filharmonii IP: *.dyn.optonline.net 11.09.06, 04:13
                    A wlasciwie dlaczego taka ambicja ma byc hipokryzja? Po pierwsze jest
                    chwaleban, po drugie trzeba jeszcze zbudowac. Jesli zbuduje, to chwala ma za to.
    • Gość: Rex Re: Oryl dyrektorem Filharmonii IP: *.chello.pl 08.09.06, 11:02
      Jak władza ma "dać" 40 mln na budowę nowej siedziby, to szefem musi być jej
      pupilek, aby to zdyskontować.
      Pewnie to obżydliwe, ale tak już w "życiu" jest...

      Jeśli faktycznie to zbudują, to warto i Oryla ścierpieć, no nie? ;)
      • Gość: mr.sting Re: Oryl dyrektorem Filharmonii IP: *.bazapartner.pl 11.09.06, 11:42
        tere fere kuku - zobaczycie nowy KOnzerthaus jak gole siedzenie kaczora

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka