orion7
09.09.06, 12:22
Spotyka Anna Walentynowicz Andrzeja Barcikowskiego i mówi: "Obaliliśmy
komunizm". Na to Barcikowski: "Bardzo ślicznie Pani dziękuję! Do 1989 roku
byłem tylko członkiem KC PZPR i synem członka Biura Politycznego PZPR. Teraz
jak już byłem dyrektorem kilku banków i szefem Agencji Bezpieczeństwa
Wenętrznego w rządzie SLD, oszczędziłem trochę szmalu, mam samolocik, kilka
Mercedesów i Porsche, dwie wille w Polsce i sześć za granicą. Moja emerytura
jest w wyoskości 60 tys PLN miesięcznie. Bardzo, bardzo Pani dziękuję, Kochana
Pani Anno. Dodam jeszcze, że Gazeta Wyborcza, ten organ założycieli opozycji
demokratycznej, KORu i Solidarności ciągle mnie drukuje, a Pani nie wydrukuje
nawet listu do redakcji".