Dodaj do ulubionych

Panie Litwiński...

20.09.06, 10:31
Zaangażował był się Pan niegdyś w sprawę odbudowy, jak to nazwę, pomnika
Sediny. I co? I nic. Tych obietnic nie potrzeba realizować? Dlaczego uznał
Pan, że należy realizować obietnice przodków sprzed z górą 200 lat? Nie mógł
Pan dorzucić dwie bańki na Sedinę? Co za różnica, czy idzie na Pomnik Pychy
Polskiego Kleru, czy na cycatą Sedinę? Może jednak jest? Może z kilku
milionów, które przegłosował Pan na katolickie uczelnie, wydłubałby Pan kilka
setek tysięcy na Sedinę. Niech stracę! Niech ją Calbud odbuduje! Za publiczne
środki! Przecież Seduina to autentyczny zabytek, nie warszawska piramida.
Forsa z budżetu się należy. Co Pan na to? Przecież mógł Pan wytargować szmal
na Sedinę. Co ważniejsze, lizanie rowów purpuratom, czy nam, Pańskim wyborcom?
Obserwuj wątek
    • zona.pijaka Re: Panie Litwiński... 20.09.06, 12:40
      Nie mógł
      > Pan dorzucić dwie bańki na Sedinę?

      A co, to jego bańki żeby se rzucał? Jak masz, sam se rzuć. (se=sobie)
    • swantevit Re: Panie Litwiński... 20.09.06, 13:23
      odpier.dolcie sie od Arusia-czarusia. On jest przeciez na diecie!!
      poselskiej..
    • arkadiusz_litwinski Re: Panie Litwiński... 20.09.06, 16:59
      zilbeer napisał:

      > Zaangażował był się Pan niegdyś w sprawę odbudowy, jak to nazwę, pomnika
      > Sediny. I co? I nic. Tych obietnic nie potrzeba realizować? Dlaczego uznał
      > Pan, że należy realizować obietnice przodków sprzed z górą 200 lat? Nie mógł
      > Pan dorzucić dwie bańki na Sedinę? Co za różnica, czy idzie na Pomnik Pychy
      > Polskiego Kleru, czy na cycatą Sedinę? Może jednak jest? Może z kilku
      > milionów, które przegłosował Pan na katolickie uczelnie, wydłubałby Pan kilka
      > setek tysięcy na Sedinę. Niech stracę! Niech ją Calbud odbuduje! Za publiczne
      > środki! Przecież Seduina to autentyczny zabytek, nie warszawska piramida.
      > Forsa z budżetu się należy. Co Pan na to? Przecież mógł Pan wytargować szmal
      > na Sedinę. Co ważniejsze, lizanie rowów purpuratom, czy nam, Pańskim wyborcom?


      Nie bacząc naz formę Twojej wypowiedzi - może zbytecznie - po raz kolejny
      odpowiem.Do formy wrócę zresztą na końcu w pewnej anegdocie, kto wie może to co
      dla mnie wydaje się przekroczeniem pewnych norm niezbędnego dobrego smaku dla
      Ciebie jest normą.
      Ad rem: Sejm Wielki, najwyższa władza Rzeczypospolitej podjął wobec tak
      Stwórcy, jak i przeszłych i przyszłych pokoleń zobowiązanie. Tak się złożyło,
      że przez niemal 200 lat nie można było myśleć o realizacj tego zobowiązania.
      Skoro kwestia staneła na porządku dziennym - nie ja ją wywołałem- to licząc się
      z podobnymi jak Twoja opiniami postanowiłem zgodnie ze swoim sumieniem, co nie
      znaczy że kierowałem się własnymi przekonaniami religijnymi.

      Co do Sediny: faktycznie wiele starań poświęciłem konsolidacji wszelkich
      środowisk i ludzi dobrej woli zainteresowanych odtworzeniem pomnika Sediny.
      Pierwsze kroki zdarzyło mi się podjąć jeszcze w roku 1995 i 1996. Ostatnio,
      kilka miesięcy temu- ku mojej satysfakcji - w sprawę zaaggażowali się niektórzy
      szczecińscy przedsiębiorcy budowlani i handlowi. Sedina w dacie jej powstania
      była symbolem rozwoju gospodarczego miasta. Być może dziś nie czas na pomniki,
      najpierw przywróćmy Szczecin do sytuacji gospodarczej relatywnie analogicznej
      jak ta z końca XIX w. Pamiętajmy , że Sedina nie niszczeje.Ją trzeba wykonać od
      podstaw ( nie licząc postumentu i baseny, które nie niszczeją bez zwieńczenia
      posągiem). Gdybym był Prezydentem i nie znalazł realnego wsparcia tej
      inicjatywy u lokalnych darczyńców, poddałbym pod rozwagę Rady Miasta i opinii
      publicznej sfinansowanie odbudowy ze środkó publicznych.Nie miałbym jednak
      pretensji, gdyby Rada podzieliłą moje wątpliwości co do "kolejności potrzeb"
      Myślę , że nie mniej ważny dla Szczecina i wzmacniania naszej lokalnej
      tożsamości byłoby upiększenia naszych ulic rzeźbą/bami jeśli nie kogoś takiego
      jak Mitoraj, to naszych szczecińskich twórców, zwłaszcza młodszego pokolenia.

      A teraz anegdota :

      Prof. Bartoszewski kilka tygodni temu odbierając akt nadania honorowego
      obywatelstwa Naszego Miasta wygłosił wykład o relacjach polsko-niemieckich, a
      zwłaszcza oststnich publikacji w niemieckim brukowcu w sprawie tzw. kartofla.
      Profesor powiedział między innymi , że próbował zainteresowanemu tak o to
      wytłumaczyć brak potrzeby tak wielkiej obrazy jaka nastąpiła po
      publikacji.Powiedział wtedy : " Jeśli jedzie Pan autobusem i ktoś pijany pana
      obrzyga, to czy czuje się Pan obrażony? Nie! najwyżej pobrudzony " :)
      • swantevit Re: Panie Litwiński... 20.09.06, 20:58
        Sluchaj czarujacy cherubinku. Gebe masz naoliwiona jak tutejszy forumowy
        komuch, xyz, ale to co prezentujesz to tylko belkot..
        twoje historiozoficzne rozwazania, pomine zawstydzony ich poziomem..
        • Gość: bazyl Re: Panie Litwiński... IP: *.upc-i.chello.nl 20.09.06, 22:13
          Wiesz co, Svantevit, moglabym Ci napisac "gebe masz naoliwiona, ale to co
          prezentujesz, to najczesciej faszyzujacy i cyniczny belkot. Twoje erotomanskie
          rozwazania pomine, zawstydzona ich poziomem" - ale tego nie zrobie.

          Zaproponuje za to obtarcie Twojego ekranu z plwociny i jadu z oproznionych
          gruczolow jadowych, i pisanie na temat watku, a nie znizanie sie do obrzucania
          epitetami.
          -----
          Arek - pozdro i trzymaj sie.
          • Gość: marian paździoch Re: fajny ten Litwiński IP: *.chello.pl 20.09.06, 22:19
            ma gadane:)

            mp
          • zona.pijaka Re: Panie Litwiński... 20.09.06, 22:51
            Gość portalu: bazyl napisał(a):
            > Arek - pozdro i trzymaj sie.

            A u mnie masz najbardziej wymyslne interaktywne algorytmy w php i aplikacji
            bazodanowych za friko. ALe nie więcej niż na 3 godziny roboty bo dłużej mi się
            nie chce.
        • xyz-xyz Re: Panie Litwiński... 21.09.06, 08:39
          Gebe masz naoliwiona jak tutejszy forumowy
          > komuch, xyz

          Wiedziałem! Jesteś gejem:)) Lecisz na mnie:)
      • xyz-xyz To polecam wyborcom pana Arka:)))) 21.09.06, 08:41
        Ad rem: Sejm Wielki, najwyższa władza Rzeczypospolitej podjął wobec tak
        > Stwórcy, jak i przeszłych i przyszłych pokoleń zobowiązanie. Tak się złożyło,
        > że przez niemal 200 lat nie można było myśleć o realizacj tego zobowiązania.
        > Skoro kwestia staneła na porządku dziennym - nie ja ją wywołałem- to licząc się
        >
        > z podobnymi jak Twoja opiniami postanowiłem zgodnie ze swoim sumieniem, co nie
        > znaczy że kierowałem się własnymi przekonaniami religijnymi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka