nedfan 11.10.06, 22:00 No właśnie, lecą żurawie, znak to, że jesień już za pasem. Zaraz się zacznie plucha, szaruga i chłód. No i cholerna depresja wywołana brakiem światła. Nie żal Wam lata? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ja_aska Re: Lecą żurawie... 11.10.06, 22:04 nie żal. ja cały czas czekam na jesień. czekam na pluche i deszcze i wiatry. ja tez chcę się cieszyć pogoda a tylko taka mnie cieszy. PROTESUJE PRZECIW LAMPIE!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nedfan Re: Lecą żurawie... 11.10.06, 22:07 No, ale jak się można cieszyć pluchą i wiatrem??? No i ta pieprzona melancholia... Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 Re: Lecą żurawie... 11.10.06, 22:07 nie żal mi sauny lipcowej,a tegoroczna jesień jest cudna, no i po dzisiejszym szczepieniu przeciwgrypowym żadnej zarazie się nie dam Odpowiedz Link Zgłoś
nedfan Re: Lecą żurawie... 11.10.06, 22:09 beatrix13 napisała: > no i po dzisiejszym szczepieniu przeciwgrypowym żadnej zarazie się nie dam Szczepienie? Nie ulegam akcji marketingowej koncernów farmaceutycznych. Szczepionka tak samo pomaga przeciw grypie, jak kadzidło umarłemu :) Odpowiedz Link Zgłoś
nedfan Re: Lecą żurawie... 11.10.06, 22:18 No, mniejsza z tym. Ale właśnie niejednemu z nas jesień kojarzy się z grypą lub przynajmniej zakatarzonym nosem. Uch, jak ja nie cierpię krótkich dni i braku słońca!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ja_aska Re: Lecą żurawie... 11.10.06, 22:13 a ja jak zwykle mam angine ropna. a przy deszczach i wiatrach nic mi nie jest Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AfrykaDzika Re: Lecą żurawie... IP: *.chello.pl 11.10.06, 22:25 ...i dzikie gęsi odlatują....... pozdrawiam miło nedfan :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Babuńka Re: Lecą żurawie... IP: *.globalconnect.pl 11.10.06, 22:38 Nie żal mi, bo znowu będę jak dziecko cieszyć się nadchodzącą wiosną i latem. Gdyby wiosna i lato trwały nieustannie, nie zachwycałabym się tym co o tych porach roku otacza nas wokoło.Na bociany patrzyłabym jak na polityków, czyli kątem oka i mimochodem. Tymczasem oczu od nich nie mogę oderwać. Podrzuciły mi już trzech wnuków, może jeszcze będą o mnie pamiętać. Przy maluchach nikomu nie grozi depresja, a i pluchy, szarugi się nie zauważa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Lecą żurawie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.06, 22:43 Byle do Bożego Narodzenia. Potem zaraz Wielkanoc, tulipany, narcyze i znowu chce się żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Lecą żurawie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.06, 00:11 A na poprawę nastroju mam Sidneya Becheta, Mortona, Armstronga i podobnych. A! tuż monopolowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bazyl Re: Lecą żurawie... IP: *.upc-j.chello.nl 11.10.06, 22:46 Jesienia zawsze marze, zeby miec kominek. Wtedy mozna sluchac miarowego bebnienia deszczu o szyby i trzasku lamanych galezi za oknem, siedziac w fotelu, z dobra ksiazka i kubkiem goracej herbaty. W lecie jednak takich klimatow nie masz - jesien to czas domowej przytulnosci. Albo ulubiony film mozna obejrzec po raz setny - ostatnio w rodzinie pod wplywem najmlodszych hitem absolutnym okazala sie "Corps Bride" (nie wiem, pod jakim tytulem byla w Polsce) - dosc rzewna historia o przypadkowym poslubieniu zmarlej dziewczyny. W zasadzie film, mozna powiedziec - typowo jesienny, ze szczegolnym wskazaniem na ogladanie w dzien Wszystkich Swietych, gdzie indziej Haloweenem zwany. Ale jak zrobiony! Animacja kukielkowa - niebywale precyzyjna, postacie troche podobne do rysunkow z ksiazki o profesorze Tutce, super muzyka. No rewelacja po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
oktomvre Re: Lecą żurawie... 11.10.06, 23:24 Postanawiam sobie: nie ulegać nastrojom jesieni! Mam gdzieś żurawie z ich tęsknym, podniebnym zawodzeniem, mieniące się kolorami drzewa, mgły podnoszące sie znad wody około południa, mdławe słońce walczące resztkami sił z upływającym czasem... Mam gdzieś i już. Zakładam ciemne okulary, włączam na full RMF Maxx i luzik. (Ciekawe, ile wytrzymam?) Odpowiedz Link Zgłoś
exman Re: Lecą żurawie... 12.10.06, 07:42 RMF Maxx kontra żurawie - ... nie lepiej RMF Classic ? Odpowiedz Link Zgłoś
nieslubne_dziecko_romana Re: Lecą żurawie... 12.10.06, 09:35 Nie ma się co smucić. Jest pięknie:-) Wychodzę "ze psem" około siódmej rano a tu: Żurawie lecące początkowo w kluczu, a chwilę później kołujące, aby go ponownie uformować. Piękny widok - kilkadziesiąt sztuk... I ten odgłos klangorem zwany...Piękne ptaki, kto widział z bliska wie o czym mówię. Chwilę później stadko siedemnastu(!) srok "złodziejek":-) Na deser para łabędzi, wróble, gołębie, sikorki bogatki oraz kaczki, łyski i "śmieszne" mewy śmieszki na wodzie.... Miodzio. I wszystko to na Bukowym.... Ludzie patrzcie w niebo, warto:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Lecą żurawie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 10:50 "Ludzie patrzcie w niebo, warto" Ty paskudny klerykale. Nie denerwuj Absztyfikanta i ski. Odpowiedz Link Zgłoś
nieslubne_dziecko_romana Re: Lecą żurawie... 12.10.06, 11:01 Właśnie, w niebo nie patrzysz i sfrustrowany jesteś:-) Odpowiedz Link Zgłoś