zona.pijaka
18.10.06, 15:49
Niestety ani Jurczykopodobni ani rozwiązana Odnowopodobna, ani ulubieni
Lepperopodobni, ani mój ukochany Giertychopodobny, ani ukochane Kaczorlandy -
tylko tego, kto chce zbliżenia Szczecina z Wielkim Berlinem. Marzy mi sie
Szczecin jako centrum wypoczynkowo-rekreacyjne, czerwonych latarń,
mieszkaniowe, zaplecze dla 5-cio milionowej aglomeracji Berlina, jako stolica
Pomerani -poddzielnica Berlina Odpuszczam sobie mrzonki, że centrala, gdzieś
tam w Warszawie - będze dbała o miasto na rubieży Rzeczypospolite. Oni tam
zawsze dbają tylko o swoich. A różnice w języku? Jaki to problem - wszczepię
implant językowy w krtań. Wybacz Paździoch.