Dodaj do ulubionych

niebezpiecznie na Jasnych Błoniach...

IP: *.acx.pl 10.03.07, 19:36
Zadziwiające - słoneczko wyjrzało a na wielkiej trawie na Jasnych Błoniach
zaczął się kolejny sezon regularnych rozgrywek piłkarskich! i nie mówię tu o
rekreacyjnym kopaniu lekkiej piłki między małymi dziećmi - a o grze drużyn -
często na oko chłopaków kolo 18tki i wyżej.
Nie wiem, czy musi dojść do tragedii, zeby ktoś sie zajął tym problemem?
Małe dzieci (i nie tylko) są narażone na niebezpieczeństwo uderzenia ciężką
piłką lecącą z dużą prędkością. Mój mąż w zeszłym roku złapał taką piłkę tuż
nad gondolą z naszym malutkim dzieckiem!
Park to chyba nie miejsce na takie rozgrywki? Jasne Błonia stały się darmowym
boiskiem? Widziałam dzisiaj chłopaków zmieniających buty na "korki" czyli już
właściwie profi ;)
Jestem załamana - mieszkam niedaleko i to jest miejsce moich codziennych
spacerów z małym dzieckiem - boję się, ze przydarzy się jakieś nieszczęście :(
Obserwuj wątek
    • Gość: DamaKier Re: niebezpiecznie na Jasnych Błoniach... IP: *.tpnet.pl 10.03.07, 20:23
      No niestety, to nikomu nie przeszkadza. Tak jak nie przeszkadzają wyrostki
      przekrzykujące się słownictwem, od którego uszy więdną i jeszcze gorsi od nich
      kibole, i menele chlający w parkach, i walające się się wszędzie śmieci, i
      samochody tarasujące w czasie meczów ulice Pogodna. Cała para idzie w ściganie
      jamnika wyprowadzonego na spacer bez kagańca.
    • krzysztofsf Re: niebezpiecznie na Jasnych Błoniach... 10.03.07, 23:04
      Powinni chodzic na smyczach i w kagancach. Kwestie chipow zostawmy na nastepna sesje.
      • dzikaafryka Re: ...za to pieknie na Błoniach:)) 11.03.07, 16:08
        ..dywany krokusów,
        słonko grzeje,
        zwierzaki i dzieciaki się cieszą,
        jest cuuudnieee...
        • beatrix13 i pyli na potęgę 11.03.07, 16:13
          APSIK!!!
    • andreas.007 musze powiedziec, ze 11.03.07, 17:05
      musze powiedziec, ze po likwidacj szkół,
      czyli takze kilku boisk szkolnych, młodzieży tam przybedzie!
      Jedyna metodą jest zbudowanie boisk,
      a nie sciganie młodziezy, która lepiej niech kopie piłke
      niz gosci na ulicy...
      • Gość: SromotnikBezwstydn Może niech trenuja wiosłowanie"na sucho"wokół IP: 83.168.124.* 11.03.07, 19:27
        wokół pomnika największego kajakarza wszechczasów....
        Wszak stadiony i boiska - spadek po PRL już zarosły chaszczami,zamieniły się w dzikie śmietniska a boiska szkolne znikają wraz ze szkołami.


        <takie to proste:"chleba i igrzysk"daj ludowi, Cezarze...>
        • Gość: spacerowicz pilkarze IP: *.dip.t-dialin.net 11.03.07, 20:13
          a gdzie maja grac ? miasto, szkoły wszyscy maja to w dupie wiec w ciągu paru
          tygodni chłopaki zaoraja błonia i wtedy jakiś dureń w urzędzie się obudzi ...
          • Gość: nanna Re: pilkarze IP: *.centertel.pl 11.03.07, 21:54
            Bez przesady Jasne Błonia to nie boisko! Rozumiem dzieciaki biegające za piłką
            ale już w tamtym roku widziałam jak sobie tam grają panowie i niektórzy to już
            grubo po 18-ce (tak!), i w korkach!!! Wyglądało to na regularny trening!
            A co na to Pan Strażnik Miejski, którego poprosiałm o interwencję? Cytuję "już
            im mówiłem..." oczywiście z pretensją w głosie, że ktoś go raczy męczyć jakimiś
            pierdołami.
            • Gość: andreas Re: pilkarze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.07, 01:26
              masz racje, ale chęc poruszania sie nie jest naganna!
              Znam młodych co jeżdżą na desce...
              niestety czesto ryzykujac własnym zyciem, bo na ulicach!
              Wynika to z braku miejsc do gry w piłke czy jezdzenia na desce!

              Powtarzam likwidacja szkół, przy których zazwyczaj było boisko,
              spowoduje, ze młodzi czy ciut starsi beda szukali innych miejs...
              chyba ze zrezygnuja z ruchu na korzyśc piwiarni!
              Ale wtedy niebezpieczniej bedzie wieczorem!

              za co ma sie ich scigac...
              za to, ze nie maja gdzie pograc w piłke?

              Moze dac im karty rabatowe do piwiarni?
              • Gość: zdeb hej andreas IP: *.bazapartner.pl 12.03.07, 12:02
                jak dostaniesz podczas spaceryu na JAsnych Błoniach w czerep rubaszny piłka strzeloną przez biednego 18 latka, ktory nie ma gdzie grac, bo nie chce mu sie posprzątac zachwaszczonego boiska to pewnie zmienisz zdanie
                • beatrix13 Re: hej andreas 12.03.07, 12:25
                  chciałbyś zakazać nastolatkom wstępu do parków?
                  • Gość: zatroskana Re: hej andreas IP: *.acx.pl 12.03.07, 13:54
                    punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.
                    Jak nie miałam dziecka to mi bylo wszystko jedno -niech sobie graja - teraz mam
                    poltoraroczne chodzace dziecko i co? nie moge z nim bezpiecznie poruszac sie po
                    parku poniewaz w każdej chwili może dostać w głowę piłką - nie lekka gumową
                    pileczka, którą bawią sie dzieci a cieżka - mocno kopnięta przez dorosłego
                    faceta piłką nożną.
                    Czy jak dziecko oberwie i nie daj Boże coś sie stanie (tragicznego) - to wtedy
                    będzie TEN CZAS? Żeby zabronić?
                    Beatrix - Ty masz dziecko? zdaje się, że niekoniecznie...
                    Jak ja chcę pograć w cośtam to wykupuję bilet wstępu - na squash'a, na tenis, na
                    basen - albo na boisko do pilki siatkowej - a jak byłam smarkata to chodziłam
                    grać w kosza na boisko szkolne.
                    Niestety rozgrywki piłkarskie na Jasnych Błoniach opanowały osoby pełnoletnie -
                    a nie dzieciaki - dzieciaków się nie czepiam.
                    • swantevit i juz jest niebotyczny problem dla 12.03.07, 14:10
                      szczecinskich katolakow..
                      Skoro szkoly sie likwiduje, a koscioly buduje, to moze narybek katolicki gralby
                      w pilke z xiendzem na plebani?
                      Jakis maly projekcik typu "mlodziez, wychowanie w trzezwosci i sprawnosci
                      fizycznej pod auspicjami milosciwie nam panujacego KK" z prosba do Uni o
                      dofinansowanie..
                    • Gość: andreas Re: hej andreas - wyjaśniam IP: *.centertel.pl 12.03.07, 14:43
                      zostałem źle zrozumiany widze...
                      oczywiscie rozumiem Wasze niepokoje, gdy graja w piłke...
                      ale powtorze, jak nie maja gdzie grac?

                      Powinno sie zrobic boiska darmowe,
                      bo młodych nie stac wykupywanie biletów na squasch czy tenis!
                      Moze nawet tam w parku wydzielic teren, ogrodzic, zabezpieczyc...

                      W Policach maja miejsce do jezdzenia na desce, a w Szczecinie nie ma...
                      jeżdżą po ulicach i chodnikach...

                      To wina włodarzy, którzy traktują miasto jak firme
                      i po prostu nie opłaca sie budowac boisk,
                      no nie sa rentowne, jak i szkoły!

                      Bardziej rentowne jest sprzedanie szkół na piwiarnie i dyskoteki...
                      • Gość: gość Re: hej andreas - wyjaśniam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.07, 15:28
                        Andreas ma rację pisząc że są potrzebne boiska i jakieś obiekty sportowe. Ale
                        trzeba spojrzeć realnie na to, że nas w ogóle na to nie stać.
                        Likwidowanie szkół, które jest podejrzane i wątpliwe patrz. Szk. Podst. 54
                        tzw. "Maciuś", w która kilka lat temu wsadzono parę milonów na remont - teraz
                        się chce ją likwidować, bo ktoś ma w tym niezły interes - a w niektórych innych
                        przypadkach jest złe min. właśnie z powodu braku miejsc do zabawy i gry w piłkę.

                        Trudno sobie wyobrazić gdzie w mieście można grać w piłkę nożną. Jasne Błonia
                        mogą być potencjalnie niebezpieczne dla przypadkowych spacerowiczów. Piłka jest
                        okrągła.
                        Poza tym to stary polski problem niemocy i braku myślenia. Władze miasta mają
                        takie problemy gdzieś tam i nie będą się wysilały w myśleniu o mieście i jego
                        przyszłości. Już to przerabialiśmy na tym forum chyba.

                        Jest jeszcze jedna możliwość stworzenia programu edukacyjno- rekraacyjnego w
                        oparciu o fundusze unijne, które akurat w takich sprawach są bardzo łaskawe i
                        szczodre. Ale to wymaga myślenia, a tego już od UM nie wymagałabym.
                        • Gość: andreas Re: hej andreas - wyjaśniam IP: *.centertel.pl 12.03.07, 15:39
                          powiadasz miasto nie stac na boiska...
                          To nie jest prawda!

                          Miasto wydaje nasze pieniadze na auta,
                          wydaje na reprezentacyjne siedziby za kilka milionów...
                          a nie stac na zrobienie boiska i likwiduje sie szkoły!

                          Mielismy boisko Pionierek - zaniedbane i zdewastowane,
                          beda tam zapewne bloki mieszkalne!!
                          A gdzie ta młodziez ma pokopac piłke czy w ogóle sie poruszac...

                          Jak włodarze wola młodych wysyłac do pubów na piwko,
                          by potem zabijali sie kuflami do piwa...
                          • Gość: gość Re: hej andreas - wyjaśniam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.07, 15:58
                            No coż. To co panowie i panie z UM robią z pieniędzmi to zupełnie inny problem.
                            Kapitał jakim dysponuje miasto nie jest duży do tego dochodza długi miasta. Ile
                            to teraz jest? Zrobienie nawet skromnego i zabezpieczonego boiska to wydatek
                            rzędu.. .. ilu milinow? Może ktoś wie?

                            Jeśli miasto stać jak twierdzisz, to niech budują, chętnie pokibicuję. to co
                            piszesz i to co napisałam nie stoi w logicznej sprzeczności. Wg mnie miasto
                            jest pozbawione wizji rozwoju, pozbawione myślących włodarzy i prezydenci oraz
                            ich świty nie interesują się niczym tak bardzo jak sobą samymi:) ... no i
                            swoimi jasnie samochodami:)))))
                            Chyba w tym jesteśmy zgodni?
                            Co do statusu materialnego miasta, to przy mądrym dysponowaniu nawet skromnymi
                            funduszami miejskimi i korzystaniu z należnych nam zasobów UE, możnaby wiele
                            zrobić. Ale jak wiem z zasobów UE i funduszy unijnych na to przenzaczonych
                            niewiele korzystamy jako miasto. Prawda? Zawalona bezmyślnie sprawa pieniedzy
                            na remont CAŁEJ Al. Jed. Narodowej to już taki klasyczny przykład na to co
                            miasto i jego "myślących inaczej" stróży stać.
                            A dalej, co do pubów i młodzieży - no na pewno infrastruktura ciekawie będzie
                            się nam rozwijała w śrómieściu jak SCR dalej będzie działał. To chyba jest
                            jakiś sąsiedni wątek o Chiefie, Duecie etc. Pokrzywdzonych przez SCR będzie nam
                            przybywało, aż ktoś się w końcu zdenerwuje i to całe towarzystwo skrzyknie
                            razem, po czym będzie już poważny spór z miastem.

                            Jak nam się niszczy to co jest dobrego w mieście i ma już jakąś tradycję i w
                            zamian daje opuszczone i zdewastowane ruiny - patrz:Admirał, albo puby, no to
                            będzie tu coraz "ciekawiej". Część centrum już wygląda jak slums po działaniach
                            SCR-u, czyli tu zaczyna być naprawdę fajnie. jeszcze do tego młodzierz bawiąca
                            się w tych ruinach i ganiająca wsród spacerowicżów i małych wóżkó dzicięcych z
                            piłką. To jak z Żeromskiego czy innej Knopnickiej. Brakuje tu tylko gruźlicy i
                            Judyma.
                            • Gość: andreas Re: hej andreas - wyjaśniam IP: *.centertel.pl 12.03.07, 16:15
                              ja wiem, ze nasze mysli nie sa w opozycji!
                              My mieszkańcy wolelibysmy by nasze`dzieci czy w ogóle młodziez
                              miała miejsce do rekreacji, bezpieczne boiska,
                              a nasi włodarze jeździli mniej wypasionymi brykami!
                              Nadto te wszystkie remonty ulic, ot skrzyzowanie na Gumieńcach,
                              przeciez niedawno było robione, a teraz znowu!
                              Wspominasz o Alei Fontann...

                              I mi nie chodzi, zeby ulic nie remontowac,
                              ale przeciez nie można tak na wariata!
                              To sa pieniadze wyrzucane po prostu...

                              Siedziba sejmiku za kilka milionów...

                              A Police stac na plac na deskorolki, stac inne miasta na aquaparki,
                              stac na inwestycje nierentowne w mieszkańców,
                              w ich komfort zycia - a w Szczecinie nie stać!

                              Cos tu nie jest w porzadku,
                              gdzies nasi włodarze poszli nie wte uliczke!!!
                      • Gość: DamaKier Re: hej andreas - wyjaśniam IP: *.tpnet.pl 12.03.07, 21:29
                        Gość portalu: andreas napisał(a):


                        > W Policach maja miejsce do jezdzenia na desce, a w Szczecinie nie ma...
                        > jeżdżą po ulicach i chodnikach...
                        Przy stadionie Pogoni jest bardzo fajny skate-park i obserwuję, że cieszy się
                        sporym powodzeniem (wejście od ul. Twardowskiego)

                    • beatrix13 Re: hej andreas 12.03.07, 15:44
                      Gość portalu: zatroskana napisał(a):

                      > punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.
                      > Jak nie miałam dziecka to mi bylo wszystko jedno -niech sobie graja - teraz
                      ma
                      > m
                      > poltoraroczne chodzace dziecko i co? nie moge z nim bezpiecznie poruszac sie
                      po
                      > parku poniewaz w każdej chwili może dostać w głowę piłką - nie lekka gumową
                      > pileczka, którą bawią sie dzieci a cieżka - mocno kopnięta przez dorosłego
                      > faceta piłką nożną.
                      > Czy jak dziecko oberwie i nie daj Boże coś sie stanie (tragicznego) - to wtedy
                      > będzie TEN CZAS? Żeby zabronić?
                      > Beatrix - Ty masz dziecko? zdaje się, że niekoniecznie...
                      > Jak ja chcę pograć w cośtam to wykupuję bilet wstępu - na squash'a, na tenis,
                      n
                      > a
                      > basen - albo na boisko do pilki siatkowej - a jak byłam smarkata to chodziłam
                      > grać w kosza na boisko szkolne.
                      > Niestety rozgrywki piłkarskie na Jasnych Błoniach opanowały osoby
                      pełnoletnie -
                      > a nie dzieciaki - dzieciaków się nie czepiam.

                      ......................

                      może byś ze swojego egoistycznego tonu spuściła,
                      nie cały świat musi dostosowywać się do ciebie i twojego dziecka,
                      młodzież gra na trawie ,nie na alejkach ,mozesz spokojnie pod platanami przejść
                      i nie byc narażana na oberwanie piłką ,nota bene nie słyszałam o takim
                      przypadku a na pewno na forum byliby o tym użalający się na dzisiejszą młodzież
                      frustraci o tym krzyczeli;

                      w Anglii parki są dla wszystkich ,ludzie piknikuja ,opalają się ,nastolatki
                      grają i nie spotykają się z agresja słowną marudzących zatroskanych;
                    • beatrix13 Re: hej andreas 12.03.07, 15:49
                      Gość portalu: zatroskana napisał(a):

                      > punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.


                      > Jak ja chcę pograć w cośtam to wykupuję bilet wstępu - na squash'a, na tenis,
                      na basen
                      > Niestety rozgrywki piłkarskie na Jasnych Błoniach opanowały osoby
                      pełnoletnie a nie dzieciaki - dzieciaków się nie czepiam.

                      ...........................
                      dokładnie zalezy od pkt siedzenia,
                      rusz głową i pomyśl,
                      może tych grających tam nie stac na bilety na squasha albo po prostu wolą kopać
                      piłkę;
                      czepiasz się czepiasz,
                      a pomyśl ,może innym wrzeszczące dzieci w Castellari przeszkadzają ,ale
                      kulturalnie uwagi nie zwracają,
                      to są miejsca publiczne ,więc dla wszystkich ,
                      trzeba umieć wśród ludzi żyć!
                      • Gość: zatroskana Re IP: *.acx.pl 12.03.07, 18:03
                        właśnie tego się po Tobie beatrix spodziewałam, chyba jakiś czuły temat
                        poruszylam...
                        ja tez uważam, ze parki sa dla ludzi - i nawet gdybys wziela pilke do siatki i
                        rekreacyjnie grala z przyjaciolmi, jesli ich posiadasz na trawniku to byloby
                        pewnie milo popatrzec- gdyby to byla rekreacja a nie rozgrywki - oczywiscie do
                        czasu... bo chcialabym widziec Twoja minę po otrzymaniu bomby w twarz od
                        "nastolatka" lat 20 - wtedy gdy się tego zupelnie nie spodziewasz - spacerując z
                        koleżanką, rowniez bezdzietna i naigrywując się z "zatroskanej", ktora boi się o
                        swoje dziecko - a nie odmawia nikomu prawa do przebywania w parku.
                        i tłumaczę Ci w dalszym ciągu - że chodzi mi tu o bezpieczeństwo a nie względy
                        estetyczne.
                        W sumie gdyby mój mąż nie złapał tej nieszczęsnej piłki nad gondolą z moim
                        malutkim dzieckiem - to byłby superprzykład - bo zdaje się, ze takie malusieńkie
                        dziecko konfrontacji z futbolowką by nie przezyło.
                        i wtedy łaskawie beatrix byś rozważyla, ze moze faktycznie regularna piłka nożna
                        w parku to nie jest najszczęśliwsze rozwiązanie.
                        a, że przykładów ewentualnych uderzeń nie ma na forum - no cóż - poza forum, też
                        jest życie - zaręczam Ci -dla niektórych to 5 min dziennie (forum) dla Ciebie
                        chyba duuuużo więcej. I musisz sobie uświadomić, że nie każdy człowiek czuje
                        potrzębę wywnętrzniania się tu, nie każdy ma internet i nie każdy umie
                        obsługiwać komputer - ba, sa ludzie, którzy nigdy nie mieli z nim styczności.
                        I tacy też chodzą po parku ...
                        Ciekawa jestem, gdyby Twoją mamę (lub kogoś innego z rodziny) starszą Panią
                        piłka dotkliwie uderzyła i połamała żebra lub coś w tym stylu - czy też byłabyś
                        taka waleczna?

                        beatrix13 napisała:


                        > to są miejsca publiczne ,więc dla wszystkich ,
                        > trzeba umieć wśród ludzi żyć!

                        Czyli dorosli faceci, ktorzy moga mi i dzieciakowi, i starszej Pani i Tobie
                        zrobić kuku są cacy a ja z moim małym dzieckiem jestem be bo się czepiam...

                        beatrix13 napisała:
                        > rusz głową i pomyśl,
                        > może tych grających tam nie stac na bilety na squasha albo po prostu wolą
                        kopać piłkę;

                        ciekawe gdyby ktoś wolał pobawić się w paintballa - też byś była wyrozumiała?
                        albo ze śrutu postrzelać?
                        albo oszczepem porzucać?
                        albo młotem?
                        to też forma aktywności żeby nie było...
                        • beatrix13 Re: Re 12.03.07, 18:15
                          bardzo ci swpółczuję zatroskana,
                          poza złośliwością ad personam nie napisałaś nic,
                          no cóż ,tacy ludzie jak ty ,pełni jadu niestety tez po parku chodzą,w końcu dla
                          wszystkich jest;
                          ja w przeciwieństwie do ciebie jestem tolerancyjna i inni korzystajacy z
                          miejsc publicznych nie zabieraja mi o2;

                          żal mi takich jak ty,kiedyś twój balon pęknie
                          • Gość: zatroskana Re: Re IP: *.acx.pl 12.03.07, 18:28
                            Twoja tolerancja objawia się szczególnie wobec matek z małymi dziećmi -
                            doprawdy, nie można być bardziej tolerancyjnym ;)
                            • Gość: sopel Re: Re IP: *.dip.t-dialin.net 12.03.07, 18:35
                              byliśmy z dzieckiem na spacerze, zona dostała w plecy (a dokładnie nieco
                              poniżej) gdyby trafili w wózek wpie..łbym pierwszemu z brzegu kopaczowi
                              (biegać nie mogę, gruby jestem :-))

                              ps. jestem tolerancyjny no i zona mnie przytrzymała
                            • korfi Czego jest więcej? 12.03.07, 18:37
                              Czy w Szczecinie jest więcej miejsc do grania w pilke czy do spacerów z
                              dziećmi?
                              Każdy chłopak wolałby kopac piłke na boisku niz w parku. Ale tam gdzie były
                              boiska teraz buduje sie domy. Z tych domów wychodzą na spacery do parku matki z
                              małymi dziećmi gdzie sa narażone na trafienie piłką przez dzieci, których domy
                              zbudowano wczesniej na innych boiskach.

                              -------------------------------------------------------
                              Każda akcja wywołuje co najmniej równy i skierowany przeciw niej krytycyzm
                            • beatrix13 Re: Re 12.03.07, 18:51
                              Gość portalu: zatroskana napisał(a):

                              > Twoja tolerancja objawia się szczególnie wobec matek z małymi dziećmi -
                              > doprawdy, nie można być bardziej tolerancyjnym ;)

                              .................
                              a nie pomyślałaś ,że twój wrzaskun może tez innym przeszkadzać ,kiedy jesteś z
                              nim w cukierni,restauracji itp?
                              a może twój dzieciak będzie wolał kiedys piłkę pokopac na trawie i co zabronisz
                              mu i zmusisz do squasha?
                              myśl kobieto,to nie boli!
                              nie jesteś pępkiem świata,zawsze ci coś przeszkadza ,jak nie kelnerka w
                              Castellarii to obsługa basenu,
                              trzeba umieć z ludźmi żyć!
                              • Gość: zatroskana Re: Re IP: *.acx.pl 12.03.07, 19:04
                                boszz...
                                beatrix - cale szczescie, że Tobie nie przeszkadza wszystko tylko kobiety z dziecmi.
                                Być może to jakiś drażliwy temat?
                                i nie unoś się - jak niestety (dla Ciebie) można zauważyć nie tylko ja
                                zauważyłam niebezpieczeństwo futbolowych rozgrywek na błoniach.

                                i masz rację nie jestem pępkiem świata, baaa, nawet nie mam ochoty Ciebie z tej
                                pozycji wysiudać.

                                strasznie Ci współczuje - mam nadzieję, że wiosna przegoni Cię sprzed komputera
                                i zobaczysz, że dzieci i ich mamy nie są takie złe a troska o dzieci to nie
                                wrzód na tyłku społeczeństwa tylko zdrowy odruch, jak najbardziej poządany.

                                no i straszną złócia strzykasz.
                                no ale to nie moja sprawa - pewnie masz powody (chociaż przecież jesteś wzorem
                                tolerancji).
                                • beatrix13 Re: Re 12.03.07, 19:23
                                  mylisz się zatroskana (sic!) nie przeszkadzają mi matki z dziećmi na spacerach ,
                                  co bezczelnie mi to imputujesz ;
                                  przeszkadzaja mi takie jak ty awanturnice ,które wylewają żółć raz na jakiś
                                  czas na forum ,a to na kelnerkę z Castellarii ,co nie chciała do nóg ci
                                  padać ,a to na właścicieli basenu na Bezrzeczu,

                                  zatroskana najbardziej powinnaś być samą sobą Agnieszko
                                  • Gość: zatroskana Re: Re IP: *.acx.pl 12.03.07, 19:33
                                    ech beatrix - do Ciebie trzeba mieć cierpliwość nieziemską -pewnie dlatego masz
                                    tyle czasu na forum.
                                    i wszystko wszystkim musi się podobac bo jak nie to etykietkę pieniacza
                                    przyklejasz -wiesz co? nie rozumiem czemu jesteś taka nabzdyczona - wygląda na
                                    to, że to Twój balon jest bliski pęknięcia.
                                    oddychaj. To pmaga :)
                                    • beatrix13 Re: Re 12.03.07, 19:47
                                      biedna zatroskana ,
                                      naprawde ci współczuję ,
                                      to smutne tak całe życie przechodzisz przez życie awanturując się ze wszystkimi,
                                      biedne to twoje dziecko bedzie ,w piłke nie pogra na trawce
                                      • Gość: zatroskana Re: Re IP: *.acx.pl 12.03.07, 19:54
                                        no nie pogra bo zamiast po tej trawce chodzic i się na niej bawić bedzie
                                        musialo zwiewac, zeby nie dostac w głowę.
                                        o to w tym wszystkim chodzi droga beatrix non stop przed kompem ;)
                                        • beatrix13 Re: Re 12.03.07, 20:08
                                          zatroskana Agnieszko ,
                                          ja myślę,że ty celowo chodzisz po trawniku z dzieckiem ,gdzie jest mecz
                                          rozgrywany ,po to,żeby dzieciak piłką dostał ,a ty mogła kolejną awanture
                                          wywołać ,
                                          z czego znana jesteś w realu bardzo,
                                          masz juz wszystkie knajpy ,sklepy i baseny poobrażane czy na Wolę juz jeździsz?

                                          a co do parku ,to naprawdę jest ogromny ,są tam 2 place zabaw ogrodzone dla
                                          dzieci ,a w piłkę grywają tylko na 1 trawniku ,ale oczywiście i to ci
                                          przeszkadza,
                                          daj innym żyć pieniaczko
                                          • Gość: zatroskana Re: Re IP: *.acx.pl 13.03.07, 07:45
                                            droga Beatrix - strasznie mi przykro, ze real myli Ci się z siecią - chciałaś
                                            udowodnić, że z Ciebie świetny detektyw - znaczy wytropiłaś!(nikt się z niczym
                                            jednak nie krył) że raptem dwie rzeczy na przestrzeni roku w moim mieście
                                            raczyły mi się nie podobać - jak ja Ci współczuje - ja 90% nicków na tym forum
                                            nawet nie kojarze - niestety - wpadam tu tylko sprawdzić czasem co się dzieje w
                                            Szczecinie no i jak coś mi leży na wątrobie to zdarzy się wywalić. A Ty tropisz...
                                            Po drugie w Castellarii znacząco poprawiła się obsługa - może do tego przyczynił
                                            się mój post - jestem tam codziennie w godzinach wczesnopopołudniowych i siedzę
                                            na zewnątrz - kiedy dziecko w wózku śpi -więc nie mam szans nikomu przeszkadzać
                                            a tym bardziej mój wrzaskun.
                                            Po trzecie - na basen chodzimy, nawet przedłużyliśmy karnet - co nie znaczy, że
                                            jest tam bez zarzutu ale dziecko ma fan i rodzic z tego powodu też.
                                            Po trzecie - dziecko ma ojca a w godzinach poźnopopołudniowo-wieczornych śpi
                                            (dziecko, nie ojciec)- a mama pracuje przy komputerze więc spokojna Twoja głowa.
                                            Po czwarte -z tego co piszesz najwłaściwsze na forum jest to co myśli beatrix -
                                            jeden słuszny i właściwy nurt w tej rzecze - reszta morda w kubeł. To już chyba
                                            kiedyś było droga towarzyszko...
                                            Po piąte - nie potrafisz merytorycznie odnieść się do tematu bez osobistych
                                            wycieczek - tu też mi Ciebie żal :)
                                            Wiosna jest, wyjdź kobieto do ludzi i nie kiś się proszę w tym swoim wirtualnym
                                            świecie - nie warto.
                                            • beatrix13 Re: Re 13.03.07, 18:21
                                              Gość portalu: zatroskana napisał(a):

                                              > w Castellarii znacząco poprawiła się obsługa - może do tego przyczynił się
                                              mój post - jestem tam codziennie w godzinach wczesnopopołudniowych i siedzę
                                              na zewnątrz - kiedy dziecko w wózku śpi -więc nie mam szans nikomu przeszkadzać
                                              > a tym bardziej mój wrzaskun.
                                              ................................................

                                              pogoda ładna jest ,może zamiast fundować dziecku knajpiane życie wybierz się na
                                              spacer dłuższy przez park na Arkonkę;
                                              uwierz ,że pozaknajpiane życie może być ciekawe,a i lepiej dotlenisz się ,co
                                              poprawi ci samopoczucie i zniweluje skłonność do pieniactwa
                                        • beatrix13 Re: Re 12.03.07, 20:11
                                          a i jeszcze jedno zatroskana agnieszko,
                                          skoro z takim przekonaniem twierdzisz ,ze ja jestem non stop przed
                                          kompem ,znaczy to ,ze ty tez przed nim ślęczysz ,zamiast zajmować się 1,5
                                          dzieckiem :)
    • Gość: graf Re: niebezpiecznie na Jasnych Błoniach... IP: *.chello.pl 12.03.07, 19:05
      Hehe, poczekaj do weekend - pojawię się na błoniach i będziesz miała okazję
      zostać trafiona bumerangiem :) Gwarantuje że boli znacznie bardziej niż piłką.
      Zapraszam...

      A tak na poważnie, oczywiście że błonia to nie miejsce na rozgrywki piłkarskie -
      ale te zdarzają się niezmiernie rzadko. Znacznie większym utrapieniem są srające
      w parku psy, których właścicielom do głowy nie przyjdzie po zwierzaku
      posprzątać. Nie mówiąc już o kawałku parku koło minigolfa który został przez
      psiarzy zawłaszczony i zmienił się w pole minowe poprzetykane wykopami.
      • Gość: zatroskana Re: niebezpiecznie na Jasnych Błoniach... IP: *.acx.pl 12.03.07, 19:09
        graf - rozgrywki są codziennie prawie (niestety) - a co do bumerangu - masz taki
        o nietypowym ksztalcie?
        swietny jest :)
        • felerynka Re: niebezpiecznie na Jasnych Błoniach... 12.03.07, 19:23
          zamiast narzekać to może zagracie z dziećmi:)
          wam nie zaszkodzi a i dzieci sie ucieszą:)
          bawiąca sie młodzież to wspaniały widok
          a że miejsca nie ma to fakt, o dzieciach myśli się na szarym końcu
          zamiast childparku' nowy hipermarket

          • fe77 Re: niebezpiecznie na Jasnych Błoniach... 12.03.07, 19:49
            ja też mam małe dziecko i na zdrowy rozsadek po prostu nie pcham się z nim tam,
            gdzie może ucierpieć tzn: tam, gdzie mogę przewidzieć ewentualne
            niebezpieczenstwo, nie ważne gdzie, matka sama musi ocenić, ale jak woli ryzyko
            tylko dlatego,że ma prawo do czegoś tam to już jej problem.
            Bo później to,że miała prawo nie zwróci jej zdrowia tegoż dziecka.
            lepiej, że grają niż piją.
            O ile sie orientuję jest to miejsce na tyle rozległe, że nie trzeba przechodzić
            w bezpośrednim sąsiedztwie.
            Czy widząc na wpół zwalony budynek wchodzisz do niego bo jest twój i masz do
            tego prawo?
            właśnie...ja z wózkiem zwiewałam gdzie sie dało, byle mniej ludzi i mniej
            ryzyka , głównym byli entuzjaści napojów wyskokowych w wieku gimnazjalnym ,co
            piłke najwyżej w telewizji widzieli.
            masz racje,że to nie jest miejsce do grania, ale też musisz sama sobie
            odpowiedziec co jest dla ciebie wazniejsze, dobro twojego dziecka i radość
            zycia innych czy tylko Twoje prawo do czegoś tam...
        • Gość: graf Re: niebezpiecznie na Jasnych Błoniach... IP: *.chello.pl 12.03.07, 19:33
          > graf - rozgrywki są codziennie prawie (niestety) -
          no, może od ostatniego lata coś się zmieniło - ale wiesz co, myślę że z im
          więcej osób bedzie zajmować się inna rekreacją na Błonich, tym mniej miejsca
          zostanie dla graczy.

          >a co do bumerangu - masz tak
          > i
          > o nietypowym ksztalcie?
          am takie klasyczne drewniane, własnoręcznej roboty, wszystkie nietypowe poszły
          "do ludzi, jako prezenty"

          > swietny jest :)
          Pewnie że tak, zapraszam na trawkę za Pomnikiem Czynu Polaków - tam gdzie kiedyś
          stała niewielka scena
          • exman Re: niebezpiecznie na Jasnych Błoniach... 12.03.07, 20:22
            No to trzeba mieć chorobę szalonych krów, żeby człapać ciągle wokół trawnika, na
            którym akurat goście kopią futbolówkę, zawsze młode mamy (i taty tyż :)
            wybierali się w okolice wielkiej piaskownicy (widziałem wczoraj, są nowe
            budowle, warto wpaść !), dalej w okolice baru, gdzie niestety wszystko
            zdezelowane ale ogrodzone
            (no, nie zła h..oza psze państwa), nawet Różanka itp... zatem młode mamy w inne
            okolice zapraszamy. Mi tam pasi jak na trawniku nie ma psich gówien a są żywi
            fajni ludzie !
          • Gość: zatroskana Re: niebezpiecznie na Jasnych Błoniach... IP: *.acx.pl 12.03.07, 20:28
            fe77 napisała:

            > masz racje,że to nie jest miejsce do grania, ale też musisz sama sobie
            > odpowiedziec co jest dla ciebie wazniejsze, dobro twojego dziecka i radość
            > zycia innych czy tylko Twoje prawo do czegoś tam...

            jasne, że dobro mojego dziecka jest dla mnie dobrem najwyzszym ale:
            po 1. to ja muszę uciekać w cien w aleje platanową i nie czerpać radości z
            pierwszego słońca bo inni czerpią radość z gry zagrażając bezpieczeństwu innych
            po 2. moje dziecko odkryło uroki chodzenia i na trawce podoba mu się najbardziej
            w związku z tym ja odpuszczam, zeby ujść ze zdrowiem i życiem - i chodzimy po
            alejce gdzie jest tłuczeń czyli nic przyjemnego.
            po 3. mam jest kilka i miło by było rozłozyć kocyki i pledy i się z dzieciakami
            pobawić - duże połacie głównego trawnika się do tego wspaniale nadają - dziecko
            może iść dosyc długo w wybranym przez siebie kierunku i nie zrobi sobie krzywdy
            - więc nie trzeba go co chwilę ukierunkowywać -co sie dzieciakom średnio podoba,
            po 4. - ja nikomu nie zagrażam, nikt się nie musi bać o swoje zdrowie i życie i
            w imię prawa do świetnej zabawy innych (zagrażającej bezpieczeństwu bo tylko o
            to mi chodzi) powinnam potulnie przemykać bocznymi alejkami - powtarzam, nie
            chodzi mi o grające dzieci tylko dorosłych.
            po 5. dlaczego ja się muszę tłumaczyć - skoro ktoś robi coś co jest
            niebezpieczne dla otoczenia - dla fanu - to chyba on się powinien wić a nie ja?
            po 6. gdyby chodziło o spuszczone ze smyczy bulteriery które radosnie aportuja
            radosnym właścicielom piłeczki - byłoby święte oburzenie - mimo tego, że możnaby
            było zjawisko ominąć a właściciele zarzekaliby się, że psy łagodne jak baranki
            -tez robiliby to dla przyjemości - i też rekreacja.
            po 7. uwielbiam życie na płycie Jasnych Błoni - trenujących capoeire,
            zonglujących i wyczyniających rózne niesamowite sztuczki cyrkowe młodych ludzi,
            szalejące dzieciaki, uczących się studentów czy opalające starsze panie ;) ale
            oni nie zagrazają innym i powodują, że park żyje i jest bardzo kolorowy.
            po 8. w sumie można by rownież łagodnym okiem spojrzeć na szał motocyklowy,
            który niedługo się zacznie - 170 km/h w centrum - to też fan - i jak się komuś
            postronnemu coś stanie - to jego problem - trzeba było nie łazić po ulicy -
            tylko trzymać sie chodnika a najlepiej blisko ściany, blisko ściany...
            • fe77 Re: niebezpiecznie na Jasnych Błoniach... 12.03.07, 20:48
              A ty dalej swoje...odrobina zdrowego rozsądku...czy myslisz,że w panstwie
              giertycha posiadanie dziecka czyni z ciebie kogoś ,kto jest tak cenny dla
              innych,ze powinno sie układać przed nim czerwony dywan jak stąpa z dziecieciem?
              Bulterier bez smyczy - nie jest człowiekiem z pilką, piłka nie ucieknie i nie
              zakleszczy swojej szczęki:)
              Pies to nie człowiek i daruj sobie, ale to porównanie jest do dupy.
              widze, że jestes tak zawzięta,że widzisz tylko siebie, aż strach pomysleć co
              wyrośnie z Twojego dzieciatka, skoro tylko to,co jego mamusia mysli jest
              słuszne i jedyne(szczegolnie proponuje zwrócić uwage na nóżki...kaczy chód...)
              Nie obrażam tu twojego dzieciatka, bo jeszcze jest niewinne, ale twoje myślenie
              powala mnie swoją arogancją.
              A mnie najbardziej podoba się moje dziecko na plaży, tam też jest szczesliwe.
              od jutra zaczynam budowac zasieki, bo tam też grają w piłkę ,prowadzają psy i
              wrzeszczą z radosci a taki wrzask jest mi obcy. No i jeszcze zabieraja nam
              słonce....
              A czy ty jestes w stanie przewidzieć wszystko?
              tu chodzi o zwykły zdrowy rozsądek, zycie jest nieprzewidywalne, ale po coś
              rozum dano aby zminimalizować ryzyko.
              Jeżeli tak się czepiasz tego,że napisalam o ocenie ryzyka to musisz chodzić w
              kasku do sklepu, bo a nuż spadnie ci na głowę jakiś słoik z burakami...
            • Gość: . Re: niebezpiecznie na Jasnych Błoniach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 21:09
              Uo rany!!!
              Zobaczyłem ile napisałaś - (tak metrycznie) i nie czytałem.
              Tu trzeba esencjonalnie.
              Pozdrawiam!
              • five_o_clock Re: niebezpiecznie na Jasnych Błoniach... 12.03.07, 21:17
                Przeczytałam te elaboraty i nadal nie rozumiem, jak to możliwe, że prosty
                argument - bezpieczeństwo ludzkie - nie trafia... <szok>

                Mnie raz o mało co nie rozjechał na Błoniach rowerzysta - poszturchnął mocno -
                jechał na full spidzie wewnętrzną alejką, lawirując wśród spacerujących.

                Rozumiem, że też miał do tego prawo, a my przeszkadzający powinniśmy się raczej
                zabrać z toru kolarskiego jaśnie pana rowerzysty?
                • Gość: andreas ku.. czy to miasto nie ma gospodarza??? IP: *.centertel.pl 12.03.07, 21:30
                  Straz miejska tylka gania kierowców, a w UM nikt nie mysli o mieszikancach!
                  Pan prezydent mysli, ze miasto to firma
                  i zamyka nierentowne szkoły...KU..

                  W Sopocie alejka wzdłuz plazy jest podzielona,
                  czytelnie i wyraźnie częśc dla rowerzystów i dla pieszych!!!
                  Czy u nas miejsca spacerów ludzi nie mozna tez po prostui OGARNĄĆ!

                  pan Krzystek zamiast relacji ze 100 minionych dni
                  robi sobie dalej kampanie wyborcza na temat dni które beda!

                  Ruszcie z magistratu dupa na miasto i pomyslcie,
                  co nalezy zrobic by mieszkancom zyło sie lepiej,
                  a nie tylko myslec jak w firmie o premiach i wypłatach i zysku!!

                  A takie proste rzeczy...
                • shp80 Re: niebezpiecznie na Jasnych Błoniach... 12.03.07, 22:39
                  > Rozumiem, że też miał do tego prawo,

                  Miał prawo jechać, bo całe Jasne Błonia oznaczone są jako ciąg pieszo-rowerowy.

                  > a my przeszkadzający powinniśmy się > raczej
                  > zabrać z toru kolarskiego jaśnie pana rowerzysty?

                  Ciepło zaczyna się robić i niektórym szajba odbija. Kisił się całą zimę w domu, więc teraz musiał sobie ulżyć... Najprawdopodobniej, gdyby miał zacząć jechać po jezdni, to narobiłby w majty.

                  Pozdro
                  Tomek
                  • Gość: TEdeTE Moj pies dostal tam pilka i... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 23:01
                    ...prowadzilem go na smyczy i w kagancu. Tak sie zjezyl i zaczal szalec, ze
                    zerwal kaganiec i mnie strasznie poszarpal. Kocham go wiec mu nie wlalem, ale
                    gdyby nie mial kaganca i nie mial smyczy, to by szarpnal tego co go pilka
                    walnal... no niestety, takie czasy.
                    • andreas.007 juz wiem o co chodzi!!!!! 12.03.07, 23:07
                      jest taka teoria rządź i dziel!!
                      Czyli trzeba podzielic ludzi, a wtedy nimi łatwiej rzadzić!!

                      Jasne teraz!

                      szczuje sie matki z dziecmi na młodzież grajaca w piłke,
                      oczywiscie wszystkich i wzajemnie szczuje sie
                      na wyprowadzajacych tam psy...
                      takze na miłosników lodow w Castelarii.
                      No, jeszcze nikt nie wspomniał o smakoszach piwka czy jaboli .....
                      • andreas.007 Re: juz wiem o co chodzi!!!!! 12.03.07, 23:08
                        ach zapomniałem juz wspomniano o rowerzystach!!!
                        Dojda jeszcze skateowcy...
    • enancjo Re: Jasne Błonia .. serce Szczecina .. 12.03.07, 23:34
      .. ma tam znajomego .. i nie tak dawno opowiadal ze zycie tam wyglada mniej
      wiecej tak ..

      .. 0600 - 0800 .. lub wczesniej mkna wlasciciele i pieski za potrzeba ..
      .. jak juz pojda do domu lub pracy to wokol parku spaceruja dystyngowani
      straznicy .. zolte kamizele i groznie lypiac oczkami ...
      .. kolo 0900 - 1000 wybiegna szkoly na wf ..
      .. kolo 1100 ruszy kurzaco dzwoniaca na wszystko ciuchcia i inne skrzypiace
      wozki na pedaly .. ktorymi mlodzi rajdowcy mkna jak na formule, ale w wesji
      extreme bo bez kaskow i jakichkolwiek zabezpieczen ..
      .. jak jest slonko to zaraz po 1000 wylegna plazowicze ..
      .. po nich kolo 1300 wypelznie inna grupa .. tzw koczownicy .. zawsze siedza w
      kolko, .. pala / pija pifko .. i gniota to i owo jak nikt nie widzi..
      .. kolo 1400/1500 przybiegna bebniarze i tacy z jakas jeczaca struna i tak beda
      jeczec i bebnic do wieczora .. i brudzic piety wyginajac sie jaka niegdys
      niewolnicy ( ciekawa ta tesknota .. nie powiem ) ..
      .. po 1500 straznicy ida do domu .. dlatego na popludniowy spacer i kupki i
      siuski rusza pieski z wlascicielami..
      .. kolo 1600 rusza liga pilkarska ( w sobote i niedziele od 0800)..
      przynajmniej 2-3 boiska i tak do 30- 40 uczetnikow orzez trawniki ..
      .. od 1500 prawie wszedzie wszyscy liza lody, albo pojawia sie ekipa lazaca
      wokol lady chlodniczej z lodami ( chyba nie maja kasy .. bo sie caly czas
      oblizuja i gapia na lade chlodnicza )..
      .. od 1500 zaparkowac .. tam to jest koszamr .. bo kazdy lizacy loda musi swoja
      fure postawic jak najblizej lady chlodniczej ..
      .. o 1900 .. lub jak sie zaczyna sciemniac pozostaja glownie lizacy ...
      ciuchcia i wozki znikaja ..
      .. o 2100 .. pojawia sie wieczorna psia horda i tak do 2300 ...
      .. od 2200 .. lada z lodami zamyka sie i ostatni lizacy zaczynaja mieszac sie z
      chlepcacymi cieple pifko i inne trunki .. czasami pojawiaja sie belkotliwe
      spiewy ..
      .. od 2400 .. czasem kto przemknie .. jakis menel sie porzyga, kto inny siusnie
      tu lub tam, albo dryfuje krzywo w swoja strone ...
      .. od 2400 .. tu lub tam zalegna czyjes zwloko .. glownie na laweczkach .. jest
      cicho .. czasem ktos glopsno chrapie .. miasto spi by znow rano zbudzic sie do
      swojego rytmu ...
      Enancjo
      • Gość: labatt W parku Kasprowicza..... IP: *.hsd1.fl.comcast.net 13.03.07, 01:12
        Enancjo - super opis:)
        To gdzie robimy boisko z prawdziwego zdarzenia,a gdzie wybieg dla psow?Dwa
        miejsca do dyspozycji - 1.za pomnikiem i 2.'patelnia' z widokiem na AR.Moja
        propozycja - boisko przy pomniku - bo pomiedzy dwoma miejscami dla dzieci -wiec
        rodzicom latwiej kontrolowac 'roznowiekowe' latorosle....MOzna nawet pokusic
        sie o kosze do...koszykowki;) i bramki - super zabezpieczone - coby pozniej nie
        pojawial sie temat o nastepnych zagrozeniach)
        Wybieg -( po drugiej stronie od seminarium) - odgrodzony od samej gory,az do
        drozki prowadzacej do Rusalki.Wieksze zroznicowanie terenu,a i miejsce najmniej
        uczeszczane przez ludzi .
        Z obu miejsc latwe dojscia bezposrednio z ulicy - wiec i ruch 'parkowy' bylby
        nieco rozladowany - gdyby ktos chcial;)

        • Gość: DamaKier Re: W parku Kasprowicza..... IP: *.tpnet.pl 13.03.07, 10:54
          No i proszę - z całej tej gadaniny zrodziła się nawet jakaś rozsądna propozycja!
          • Gość: teresa Re: W parku Kasprowicza..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.07, 13:04
            MOje dziecko jest już duże :) Dorosłe, znaczy. Przeżyło, mimo, że obok grywano w piłkę, chodziły psy, ludzie i jeździły samochody. :) Były też owady, ptaki i inne zwierzęta...

            Ale piłką tez nie lubię dostawać. Dostałam kiedyś pod własnym domem i piłka nabiła mi ogormnego siniaka, pobrudziła ubranie. Byłam wściekła, co tu dużo mówić.

            Są boiska, nie przesadzajmy. Na Książąt POmorskich ul. ks. Anastazji chyba bardzo fajne boisko do gry. Nie ma musu kopać w parku, chyba, że daleko od traktu.

            Mieszkałam kiedyś w Warszawie przy samym parku i parę lat obserwowałam zabawę piłkarzy z zielenią miejską - sadzono młode drzewka i krzewy, piłka łamała to w kilka dni, znów sadzono i tak w kółko. W końcu ktoś przegonił piłkarzy raz na zawsze, nie wiem jak, alelae skończyło się granie i w dwa lata piękne krzewy urosły.

            Nie wydaje mi się, że park miejski to dobre miejsce na takie zabawy.

            • Gość: andreas Re: W parku Kasprowicza..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.07, 13:28
              jak myslisz - ile boisk powinno byc?
              jedno to na tym osiedlu wystarczy dla wszyskich?

              Powinny byc i parki do spacerów - polecam Rózanke,
              tam sie uczyłem kiedys do matury...
              ale i boiska i skate-parki i inne...

              Prezydent powinien zrozmiec, ze miasto to nie firma
              i trzeba niestety dokładac czy raczej inwestowac w rekreacje
              i lepsze zycie mieszkańców...
              Wygodniejsze i bezpieczniejsze i bez scisku!
    • chyba_normalny Re: niebezpiecznie na Jasnych Błoniach... 13.03.07, 13:12
      o ile pamiętam to w latach siedemdziesiątych było BOISKO na Jasnych Błoniach ,
      grali tam dorośli , grała młodzież - rozgrywki między dzielnicami - i jakoś
      NIKOMU to nie przeszkadzało ( czyżby ówczesna milicja była bardziej liberalna ).
      Nagle zaczyna się problem . Nie ma gdzie pograć w piłkę - może i dobrze będą
      stali w bramach , pili jabola i zaczepiali przechodniów .
      • Gość: D Re: niebezpiecznie na Jasnych Błoniach... IP: 217.153.4.* 13.03.07, 13:37
        Jest w Szczecinie kilka boisk, jednak są zaniedbane pozarastane wiec i nikt z
        nich nie korzysta. Przykład? okolice szpitala na Uni Lubelskiej, Obok byłej
        gontynki drugie... Tam gdzie mieszkam jest boisko, były nawet kosze do
        koszykówki, niestety takie łyse dorosłe typki wolą grać mi pod oknem, gdzie
        mają płytki chodnikowe i uderzać piłą po oknach, opiłka uderza nawet w okna na
        I piętrze. Zanim policja przyjedzie ich mecz skończony a ja mam okna do mycia.
        To dopiero koszmar, przy próbie zwrócenia uwagi ... ech lepiej nie gadać.
      • Gość: stolik Re: niebezpiecznie na Jasnych Błoniach... IP: 195.124.114.* 13.03.07, 13:40
        Nagle zaczyna się problem . Nie ma gdzie pograć w piłkę - może i dobrze będą
        stali w bramach , pili jabola i zaczepiali przechodniów

        i o to chodzi, najlepiej zeby obrobili fure Krystkowi, a moze jakies male
        lubudubu wieczorowa pora i znajdzie sie kasa na boiska
        • Gość: labatt Re: niebezpiecznie na Jasnych Błoniach... IP: *.hsd1.fl.comcast.net 13.03.07, 14:02
          Nie trzeba czekac na lubudubu - mozna wychylic odrobine glowe i
          zrobic 'przewal';) z boiskiem wczesniej...Moze wykorzystac do tego pana
          Majdana,ktory - wprawdzie mial pomysl na krzewienie sportu za pieniadze -ale
          moze i za darmo wspomoze pomysly...TYlko niech one beda...te pomysly:).
          • Gość: stolik kobiety w nich przyszlosc tego miasta :-) IP: 195.124.114.* 13.03.07, 14:29
            RADZIU czuj sie wywolany :-) teraz zobaczymy na co Cie stac :-)
            • Gość: labatt Re: kobiety w nich przyszlosc tego miasta :-) IP: *.hsd1.fl.comcast.net 13.03.07, 14:35
              Trudno sobie wyobrazic -zeby takie wyzwanie - jak bezpieczny sport dla
              wszystkich - bylo do ominiecia dla radnego.Tym bardziej,ze w tym przypadku -
              chodzi o pilke nozna.Kto mialby sie tym zajac jak nie on?
              • Gość: stolik Re: kobiety w nich przyszlosc tego miasta :-) IP: 195.124.114.* 13.03.07, 14:46
                Kontakt z Radnymi Województwa

                www.sejmik-zachodniopomorskie.pl/sejmik/?xml=load_page&st=229
                tu ktos chyba brzydko pogrywa :-) czy ktos wie jak sie skontaktowac z radnym
                Majdanem ? jakis sluzbowy email czy telefon ?
                • Gość: andreas ale jaja po stronach UM teraz sejmik daje dupy! IP: *.centertel.pl 13.03.07, 15:02
                  • Gość: labatt Re: ale jaja po stronach UM teraz sejmik daje dup IP: *.hsd1.fl.comcast.net 13.03.07, 15:04
                    Kontakt poprzez sejmik,PO lub strona prywatna Majdana.
                    • Gość: stolik Re: ale jaja po stronach UM teraz sejmik daje dup IP: 195.124.114.* 13.03.07, 15:20
                      wtedy bedzie ciuciubabka tygodniami; a moze TVP3 jakis reportaz o Jasnych
                      Bloniach nakreci ? i radnego odpyta jakie sa jego propozycje w temacie ?
                      • Gość: labatt Re: ale jaja po stronach UM teraz sejmik daje dup IP: *.hsd1.fl.comcast.net 13.03.07, 15:28
                        adres znaleziony na oficjalnej stronie p.Majdana - radek.majdan@wp.pl
                        • Gość: andreas Re: ale jaja po stronach UM teraz sejmik daje dup IP: *.centertel.pl 13.03.07, 15:30
                          jezeli jest taki link - kontakt z radnymi,
                          to powinny tam byc jakies mozliwosci kontaktu!!!
                          • Gość: stolik Re: ale jaja po stronach UM teraz sejmik daje dup IP: 195.124.114.* 13.03.07, 15:39
                            znajomek zalatwil sobie w UM zeby informer podal na stronie jego maila z
                            drobnym bledem, zadne maile od interesantow nie dochodzily to sie nazywa pomysl
                            a tu takie ordynarne metody :-)
                            • Gość: labatt Re: ale jaja po stronach UM teraz sejmik daje dup IP: *.hsd1.fl.comcast.net 13.03.07, 15:50
                              W opisie radnych naszego wojewodztwa....Radoslaw Majdan -"Jego priorytety w
                              sejmiku -rozbudowa infrastruktury sportowej -nowoczesne centrum sportowe z baza
                              boisk,oraz kilka tego typu mniejszych obiektow na terenie Szczecina...".
                              • andreas.007 Re: ale jaja po stronach UM teraz sejmik daje dup 13.03.07, 15:57
                                ale pamietaj, ze jeden z podstawowych działaczy PO
                                twierdzi, że miasto to skomplikowana firma!
                                A w firmie liczy sie ZYSK!

                                Pan Radek, jak akurat nie bedzie na treningu, meczu czy w Meksyku,
                                to na pewno sie zajmie sprawa!!!

                                Wszyscy z PO to solidni goscie dumni ze Szczecina!
                                • Gość: labatt Re: ale jaja po stronach UM teraz sejmik daje dup IP: *.hsd1.fl.comcast.net 13.03.07, 16:01
                                  Alez inwestowanie w spoleczenstwo to przeciez czysty zysk!:).
                                  • Gość: andreas Re: ale jaja po stronach UM teraz sejmik daje dup IP: *.centertel.pl 13.03.07, 16:43
                                    Gość portalu: labatt napisał(a):

                                    > Alez inwestowanie w spoleczenstwo to przeciez czysty zysk!:).
                                    -------------


                                    eee no to mozemy byc spokojni,
                                    jak tylko dowie sie ktos z PO o takich potrzebach mieszkanców,
                                    to na pewno wpisza do programu PO,
                                    a wtedy prezydent miasta bedzie zobligowany do realizacji....
                                    bedzie wiec wiecej boisk i skate-park i .... bedzie wszystko!
                                    Uspokoiłas mnie!
                                    • Gość: labatt Re: ale jaja po stronach UM teraz sejmik daje dup IP: *.hsd1.fl.comcast.net 13.03.07, 16:53
                                      Ja to wiem...Ty to wiesz...pytanie tylko...czy oni to wiedza...
                                      CHociaz - sluchajac wypowiedzi - i nie tylko w tonie ' przedwyborczym' - to
                                      mysle,ze cos tam slyszeli...Te plakaty na pol budynku...A na prawie kazdym
                                      tekst o dziecku- ktoremu trzeba,ale to bardzo trzeba
                                      spokoju,zdrowia,wyksztalcenia i ogolnej pomyslnosci w zyciu zawodowym i
                                      rodzinnym;).Dzieci - to taki temat - 'samograj'...Ja widac -
                                      faktycznie 'samograj'....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka