Dodaj do ulubionych

Monika Szwaja o lustracji

    • Gość: DamaKier Monika Szwaja o lustracji IP: *.tpnet.pl 07.04.07, 16:08
      Nie mam wiary, że dyskusja na argumenty kogokolwiek przekona, bo zbyt duże
      emocje w sprawie lustracji działają. Porobiło się już nawet tak, jak z aborcją -
      jeśli ktoś jest w tej kwestii przeciw poprawce konstytucji, to robi się z niego
      entuzjastę aborcji. Tak samo i tu, jeśli ktoś uważa, że lustracja jest
      potrzebna, ale nie godzi się na uwłaczający obowiązek składania oświadczeń -
      okrzykuje się go wrogiem lustracji i prawdopodobnym donosicielem.
      Mniejsza z tym. Mam propozycję do walczących o lustrację: skoro tak dążycie do
      ujawniania całej prawdy, to walczcie, aby przy każdym ujawnionym TW czy kimś
      takim było podane : Oto donosiciel, a to esbek, który go pozyskał, a to metody,
      jakimi to uczynił, a to aktualne zdjęcie tegoż esbeka, jego adres i dane, co
      obecnie robi. Jak już mamy się w to bawić, to pokazujmy prawdziwych winowajców.
      A pani Monice Szwai szczerze gratuluję postawy i życzę wszystkiego najlepszego
      na Święta
    • Gość: zjadliwy Z A M O R D Y Z M - to recepta na rządy kaczystów IP: *.chello.pl 07.04.07, 21:17
      pod pozorem "oczyszczenia" wprowadza się ZAMORDYZM
      totalny
      powszechny
      wszechogarniający

      kto nie z nami - ten przeciw nam!
      kto jest "za" - odejść od ściany!

      edukacja przy pomocy knuta
      jeden wódz 9w dwóch osobach)
      jedna władza
      jedna mysl

      ufffffffff........
      no, to jeszcze 2,5 roczku ;)

      PRZEŻYLIŚMY RZĄDY RUSKICH
      PRZEŻYJEMY I KACZUSZKI
    • pismak_logowany hm... 11.04.07, 04:01
      Ciężki temat. Załóżmy, że jest się krystalicznie czystym. I wyobraźcie sobie,
      że Państwo żąda od Was podpisania kwitu, pod tytułem: "nie jestem i nigdy nie
      byłem wielbłądem". Wiecie, że nie jesteście i nigdy nie byliście, ale cholera
      wie, czy ktoś w jakichś teczkach nie napisał sobie, że ten i ten był
      wielbłądem. Tego wiedzieć nie możecie. A jak ktoś potem taką teczkę znajdzie
      albo spreparuje albo napisze w "Dzienniku Polskim", że widział teczkę (bo
      Państwo postanowi ochlapać błotem, a błoto się przyklei i nic go już nie
      oderwie) - to potem z miną kretyna przyjdzie wyjaśniać na konferencjach
      prasowych, że napisałem w oświadczeniu prawdę. Pewne ryzyko jest, prawda? Z
      drugiej strony - też ryzyko. Bo jak oświadczenia nie złożysz, to nie masz prawa
      wykonywać zawodu, który lubisz, robisz dobrze i daje ci kasę na papu. To dość
      realne ryzyko. A dzisiaj wszyscy się tak boją Państwa, że jakiś nadgorliwy szef
      gotów jest wywalić z roboty, żeby się przypadkiem nie narazić. Poza tym, ta
      presja społeczna... Ciężki temat.

      Jestem w wieku nielustracyjnym, nie mój problem. Ale gdyby był mój, to trudna
      decyzja. Nie wiem, co bym zrobił. Być może uznałbym, że ufam temu Państwu na
      tyle, że mogę złożyć oświadczenie. W końcu prawdę piszę: "nie jestem i nigdy
      nie byłem wielbłądem". Natomiast, gdyby mnie zaprosił na rozmowę Pan z IPN z
      oglądaniem fotek, opowiastkami klubowymi i uzupełnianiem materiałów
      operacyjnych, bo są luki - to bym go spuścił po schodach. Bo wielbłądem nie
      będę. Tak bardzo już temu Państwu nie ufam.

      Z tego com napisał wnoszę, że w zasadzie z Panią Moniką Szwają się zgadzam i
      nie zgadzam. Ale nie w tym rzecz. Po co Pani Monika Szwaja opisała to na łamach
      gazety? Czy to nie jest aby prywatna sprawa? Po co robić z tego list otwarty do
      szefa? Po co te umoralniające gadki, te tłumaczenia publiczne (samokrytyka?),
      to tarabanienie w grube dzwony. Przecie, jak jest, każdy widzi. A sprawa jest
      osobista aż do bólu. A tutaj mamy naszego Pierwszego Zachodniopomorskiego
      Męczennika IV RP. Zgadzam się z tezami artykułu i rozumiem stanowisko. Ale -
      przy całym szacunku dla Pani Moniki - wyszło to trochę głupio.

      Z drugiej strony, rozumiem, że ten list otwarty miał być przyczynkiem do
      dyskusji o sprawach wyższych i ważniejszych. Żeby pochylając się nad przykładem
      Pani Moniki, rozważyć, w jakich czasach żyliśmy, żyjemy i żyć możemy oraz nad
      stanem psychicznym i poczynaniami naszych obecnych Panów u Władzy. Słusznie.
      Jest o czym prawić. Tylko, że popatrzcie co się wyprawia. Jedni dziennikarze
      piszą oświadczenia, inni szumnie temat olewają zasłaniając się sprawami
      wyższymi. To rodzi ataki jeszcze innych, posądzenia o ukrywanie współpracy i
      nieczyste sumienie, a także może się skończyć jakimiś zniesławieniami i
      sprawami w sądzie. A po co? Uważam, że dziennikarzy należy zlustrować, bo to
      nie są świete krowy. Tylko jak? Napiszą oświadczenia i po robocie? A co zrobić
      z takimi "Damięckimi"? Wszystkich równą miarą? A co zrobić z krystalicznie
      czystymi, którzy nie podpiszą? Też równą miarą, bo zachodzi podejrzenie? A kto
      o tym będzie decydował? Macierewicz albo inny bulterier Kaczyńskiego, (tego, co
      ma w teczce pewnie różne cuda, ale jego teczka akurat jest sfałszowana)? Cały
      dowcip polega na tym, że my w ogóle nie jesteśmy przygotowani do tej lustracji.
      A odpowiedzialność za swoje błędy Państwo i Panowie u Władzy zrzucają na
      zwykłych ludzi. Zamast urzędowo wszystkich sprawdzić i odtajnić - obywatelu,
      zlustruj się sam. Nic dziwnego, że ludzie zaczynają przeżywać dramaty i
      dylematy, które nas dzielą, skłócają. Nic dziwnego, że ogólnie Szanowana Pani
      Redaktor i Pisarka - bardzo sympatyczna skądinąd osoba - swój dylemat, który
      akurat na dramat nie wygląda, wywleka na publiczne łamy robiąc z tego odezwę do
      narodu w imię wyższych racji. Głupio wygląda. W głupim kraju żyjemy.

      pismak_logowany@gazeta.pl
      • orion7 Re: hm... 12.04.07, 22:06
        Zasadą działania i pisania takich jak Pan jest uznanie , że nie ma prawdy, że
        wszystko jest względne jak w teorii względności ; i jeden widział i drugi
        widział i obydwoje maja rację( podręcznik fizyki dla początkujących).Przypominam
        więc , że teoria względności obowiązuje przy prędkościach bliskich światła
        natomiast nasz świat jest trochę wolniejszy co daje nam szansę poznać prawdę w 100%.
        I nie żyjemy w głupim kraju - tylko w takim co może wolno może z błędami ale
        idzie poznać swoją prawdę nawet tak trudną jak o Jedwabnem jak i tak trudną o
        swoich autorytetach.


        • pismak_logowany Re: hm... 14.04.07, 00:28
          Drogi Orionie, faktycznie zasada rzetelności dziennikarskiej wymaga
          przedstawienia racji obu stron. Ale nie polega na założeniu, że prawda jest
          względna lub jej nie ma. Mówi raczej, że prawda leży po środku. Dziennikarz nie
          ma prawa wartościować. Twierdzić, że prawda leży po którejś ze stron.
          Relacjonuje zdarzenie z punktów widzenia wszystkich zainteresowanych stron, a
          wnioski wyciąga czytelnik. Każdy swoje. Tyle o zastosowaniu lub nie fizyki w
          pracy dziennikarskiej.

          Natomiast co do "głupiego kraju", przybliż nam nieco tę możliwość poznania 100
          procent prawdy w naszym świecie. Bo obawiam się, że w większości spraw prawdy
          możemy się jedynie domyślać.

          A odnosząc się do meritum wątku - historię piszą rządzący (zwycięzcy). Kto wie
          za co nas będą lustrować za 20-30 lat. Dlatego warto po prostu żyć w zgodzie ze
          sobą.

          Pozdrawiam,
          pismak_logowany@gazeta.pl
          • orion7 Re: hm... 14.04.07, 11:29
            Dziękuję za rzeczowy wykład o rzetelności dziennikarskiej nawet jeżeli uznamy,że
            nazywanie Macierewicza bulterierem Kaczyńskiego jest tą rzetelnością.
            W sumie Pańskie argumenty w niczym nie różnią się od argumentów przeciwników
            lustracji. Tylko , że jedni mówią nie bo nie a drudzy dążą do takiego
            zakręcenia, żeby stracić meritum sprawy. Przypomina to "owszem paliłem - ale się
            nie zaciągałem" lub z naszego podwórka były Pan Prezydent podpisał, wziął ale w
            sumie nie był.
            • Gość: Hawwa Re: hm... IP: *.chello.pl 14.04.07, 22:40
              Pani Moniko, niech się Pani zainteresuje tym,
              CO W SWOIM OśWIADCZENU LUSTRACYJNYM napisze obecny Pan Wojewoda Zachodniopomorski.
              Może niektórzy chcieliby sie podpisać pod Pani stanowiskiem, ale ze względnu na
              "stanowisko" - nie mogą?
            • pismak_logowany Re: hm... 16.04.07, 01:44
              Drogi Panie Orion7,
              nazywanie Macierewicza bulterierem Kaczyńskiego to moje prywatne zdanie. Od
              tego jest forum - od wyrażania własnych opinii. Natomiast dziennikarz w pracy
              nie ma prawa czytelnikowi nawet sugerować, co myśli o Macierewiczu, wymieniając
              go w swoim artykule. Rzetelność dziennikarska polega na tym, że poglądy
              pozostawia się przed drzwiami redakcji. Od forumowicza niech Pan jednak tego
              nie wymaga. Ja tu nie pracuję. Koniec wykładu.

              Domyślam się, że pogubił się Pan w kwestii rzetelności z powodu afektu wobec
              obecnego rządu. Z czego wnoszę? Bo osądza Pan rzetelność mojej pracy przez
              pryzmat prywatnych poglądów, a to typowe dla naszych obecnych Panów Władców i
              ich zwolenników. Każdy kto myśli inaczej, jest dyletantem. OK. Informuję tylko,
              że nie zgodziłbym się na współpracę z IPN, bez względu na to, kto nim rządzi -
              Kaczyńscy, Tusk, czerwoni, zieloni, czarni czy brunatne koszule Giertycha. Dla
              mnie oni wszyscy są tak samo niegodni zaufania. Jestem przekonany, że każdy z
              nich grałby teczkami, gdyby tylko miał okazję. Dlatego, to jest głupi kraj.

              Przy okazji: uchyla się Pan od wyjaśnienia nam, o co chodzi z tym poznaniem 100
              procent prawdy.

              Pozdrawiam,
              pismak_logowany@gazeta.pl
              • Gość: JFK Re: hm... IP: *.chello.pl 16.04.07, 09:42
                "maglowa 15.04.07, 16:15 napisała:

                Najbardziej śmieszy mnie fakt, ze młodzi ludzie, którzy są zwolennikami
                lustracji potrzebują kwitka z IPN, by ktoś był autorytetem.

                A co mają zrobić dzieci ludzi, których nazwiska znajdą sie na liście a ich
                rodzice już nie żyją?"

                Maglowa złożyła oświadczenie lustracyjne?
                Maglowa martwi się, co z ludźmi, którzy są dziećmi rodziców ,
                których nazwiska znajdują sie na liście IPN ?
                Maglowa ma kolejny życiowy problem, czy tak sie martwi na zapas?

    • kurde.felek lustracyjny obłęd 11.04.07, 16:52
      Dzisiaj rano z rąk listonoszki odebrałem pismo (nr rej. 235 z 4 kwietnia 2007
      r.) z sądu Okręgowego w Szczecinie, podpisane przez prezesa Henryka
      Sobocińskiego, z wezwaniem do złożenia ….oświadczenia lustracyjnego, jako
      wydawca dziennika lub czasopisma zarejestrowanego w tymże sądzie.
      Oświadczenie powinnam złożyć także do sądu.
      Rzecz w tym, że ...nie jestem żadnym wydawcą zarejestrowanym w sądzie. W ogóle
      nie wydaję żadnego pisma.
      Ani też nie jestem, jak pisze do mnie prezes Sobociński, "osobą fizyczną bądź
      członkiem zarządu lub rady nadzorczej wydawcy, wspólnikiem spółki osobowej
      będącej wydawcą".
      Ponieważ oświadczenia nie złożę, bo niby dlaczego mam składać, zatem ciekawi
      mnie niezmiernie, jakiej to “funkcji publicznej” mnie pan prezes pozbawi, bo
      takowych – nie pełnię.
      Pan prezes Sobociński poinformował mnie w liście, iż „zgodnie z treścią art. 57
      ust. 2 powołanej ustawy (lustracyjnej) za nie złożenie bądź nie złożenie w
      terminie oświadczenia lustracyjnego” to właśnie mnie czeka.
      • kurde.felek Re: lustracyjny obłęd 11.04.07, 17:02
        Byłbym zapomniał - sąd adresując list do mnie popełnił pewien specyficzny błąd w
        nazwisku, nb. taki sam jaki notorycznie popełnia ....rzecznik prasowy Biura
        Bezpieczeństwa Narodowego (przy prezydencie RP) przy przesyłaniu mi kwartalników
        BBN.
        Nie przypominam sobie,by ktokolwiek poza sądem okręgowym,obecnie od "lustracji"
        i BBN - taki specyficzny błąd popełniał.
        ***
        Nie dość, że mi nazwisko sąd i BBN nazwisko przekręcają, to na dodatek robią ze
        mnie wydawcę bez mała koncernu medialnego jak np. Agora.
      • Gość: wydawca pisemka Re: lustracyjny obłęd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 17:16
        Otrzymałem druk zapewne takiego samego oświadczenia, wypełniłem, wysłałem. Nie
        widze problemu jak to widzą przerażeni swoją niesławną współpracą i
        działalnością dawni polecznicy SB lub Ci, którzy nie sa pewni samych siebie.
        • kurde.felek Re: lustracyjny obłęd 11.04.07, 17:24
          Wydawco pisemka - ale ja NIE WYDAJĘ żadnego pisemka ani pisma!
          • Gość: Wydawca pisemka Re: lustracyjny obłęd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 17:28
            No to im sie popierniczyło jak często bywa w urzędach no chyba, że wietrzysz
            jakis spisek.
        • maglowa Re: lustracyjny obłęd 15.04.07, 19:06
          Gość portalu: wydawca pisemka napisał(a):

          > Otrzymałem druk zapewne takiego samego oświadczenia, wypełniłem, wysłałem. Nie
          > widze problemu jak to widzą przerażeni swoją niesławną współpracą i
          > działalnością dawni polecznicy SB lub Ci, którzy nie sa pewni samych siebie.


          Masz wtykę w IPN i wiesz, że Twój kolega Cię nie zlustruje to jesteś pewien. Ale
          do czasu. Przyjdą prawdziwi lustratorzy i jak napiszesz coś nie tak to Ci teczkę
          wyciągną.

          Zobaczysz problem jak ktoś przyjdzie do ciebie i powie mam coś na Ciebie. A może
          już do Ciebie przyszli i dlatego jesteś za?
    • Gość: gość lustracja IP: *.chello.pl 12.04.07, 21:46
      Jak czuje się pani Monika po ogłoszeniu informacji o prof. Włodarskim z UG?

      • Gość: jaro Re: lustracja IP: 81.190.127.* 12.04.07, 23:55
        A po prof. Włodarskim mogą być następni z US, PS, AR, PAM i AM, nieszkodliwi (w
        swoim mniemaniu) TW. Czy donosiciele mają uczyć dziś młodych ludzi, jak żyć?
        Wielkie Autorytety na miarę "Cudowne meliny" Orłosia, czy "Barw ochronnych"
        Zanussiego.
        • maglowa Re: lustracja 15.04.07, 16:15
          Gość portalu: jaro napisał(a):

          > A po prof. Włodarskim mogą być następni z US, PS, AR, PAM i AM, nieszkodliwi (w
          >
          > swoim mniemaniu) TW. Czy donosiciele mają uczyć dziś młodych ludzi, jak żyć?
          > Wielkie Autorytety na miarę "Cudowne meliny" Orłosia, czy "Barw ochronnych"
          > Zanussiego.

          Najbardziej śmieszy mnie fakt, ze młodzi ludzie, którzy są zwolennikami
          lustracji potrzebują kwitka z IPN, by ktoś był autorytetem.
          A co mają zrobić dzieci ludzi, których nazwiska znajdą sie na liście a ich
          rodzice już nie żyją?

      • Gość: Normalny Re: lustracja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.07, 08:04
        Myślę, że tak samo tak samo jak senat UG. W głosowaniu nad votum zaufania wobec
        pro. Włodarskiego, na 100 członków senatu, 97 wyraziło swoje poparcie dla
        Profesora, jeden był przeciwko, 2 wstrzymało się od głosów.
        Patrzą w przyszłość, doceniają dorobek naukowy i dydaktyczny, a nie epizody z
        życia sprzed 30 lat.
        • Gość: monty Re: lustracja IP: *.chello.pl 14.04.07, 09:43
          Dlaczego państwowa telewizja na którą ja musze płacic podatki, staje w kontrze
          do swojego mocodawcy i lansuje w swoim programie Lustracyjną buntowniczkę,
          która obraziła dyrektora TVPSzczecin i IPN .Dzisiaj jest emitowany kolejny
          odcinek red Szwaji "według kołakowskiego"
    • Gość: T.S Lustracja IP: *.chello.pl 15.04.07, 12:30
      Gdyby nie drobne epizody sprzed trzydziestu lat , może nie ocenialibysmy dziś
      dorobku wielu uczonych , bo by go nie było. Byliby to może emertyowani nauczyciele
      z jakichś szkółek? /wiejskich/.
    • Gość: apud Szczecin. Monika Szwaja o lustracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.07, 22:40
      PIOTR LICHOTA NOMEN OMEN
      • maglowa Re: Szczecin. Monika Szwaja o lustracji 25.04.07, 10:19
        Maglowa złożyła oświadczenie lustracyjne?
        Maglowa martwi się, co z ludźmi, którzy są dziećmi rodziców ,
        których nazwiska znajdują sie na liście IPN ?
        Maglowa ma kolejny życiowy problem, czy tak sie martwi na zapas?

        Na szczęście nie jestem człowiekiem władzy i nie muszę sie martwić jaki ubek w
        jaki sposób wykorzystał moje nazwisko i do czego.
        Osobiście jest mi żal tych wszystkich polityków, którzy pozwalają sobie na
        ustawy takie jak ta lustracyjna. Jeszcze bardziej mi żal tych, którzy to popierają.
        Podziwiam Geremka. Przekładając na język ludowy powiedział: Won parchy ode mnie.
        Więc ja mówię to samo: Won parchy ode mnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka