Gość: Stettiner IP: *.globalconnect.pl 29.08.07, 21:54 Z cała pewnością nie życzę sobie przyjazdu żadnego ze stękających, mlaskających i bekających kurdupli. Ich obecność ujmę dla uroczystości stanowić będzie, a nie ozdobę. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: real Banalny Sierpień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 22:00 Po raz pierwszy od dłuższego czasu zgadzam się red. Jachimem. Obchody Sierpnia w Szczecinie to smętek i ponuractwo. Ale takie obchody, jaka szczecińska Solidarność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: real Re: Banalny Sierpień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 22:00 Chamstwo komenttarza natomiast jest wodą na młyn red. Jachima? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczecin Re: Banalny Sierpień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 22:49 Już czas pożegnać Pana Przewodniczącego Solidarności, już czas! A mieszkanie do zwrotu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stoczniowiec Re: Banalny Sierpień IP: 213.155.191.* 30.08.07, 01:09 nikt cie nie zmusza do ogladania uroczystosci. Prezydent nie jest do ogladania tylko do madrego kierowania panstwem a to robi dobrze. Jak chcesz ogladac macho idz do nocnego lokalu pelno tam karkow i pustych glow. jesli obrazasz prezydenta RP nie szanujesz Polski ani sam siebie . moze ;llepuej pouczyc sie historii. Ja na te urzoczystosc sie szykuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieszy Re: Banalny Sierpień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.07, 01:21 a ja nie. a ich-wasze słowa o sierpniu popiję słoną wodą Odpowiedz Link Zgłoś
sobiepan1 Re: Szczeciński Sierpień, mało znaczący epizot 30.08.07, 07:56 Jutro, pojutrze wszyscy zapomną o tej rocznicy. w Kronice pokażą może z 5 minut relacji, w gazetach(także Wyborczej) coś napiszą i szlus. Za to wszystkie media rozpłyną się w zachwytach, jak to Gdańsk wywalczył wolność dla Polski, Europy. Lech Wałęsa do znudzenia będzie opowiadał, jaki to zniego był strateg i głównie to jemu świat zwdzięcza zmiany, jakie się wtedy dokonały. Dobrze,że telewizor mi się zepsuł a nowy kupię dopiero w sobotę. Sobiepan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Banalny Sierpień IP: 193.109.212.* 30.08.07, 08:22 Człowieku, ty nie wiesz co piszesz. Prezydent kieruje państwem dobrze? Z której strony? Co widzisz dobrego w jego kierowaniu? Szanowanie Polski i siebie nie ma nic wspólnego z szacunkiem do Prezydenta. Prezydent i cały nasz rząd wystawia się na pośmiewisko całego świata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marny specjalne działania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.07, 08:40 Masz rację. Prezydent jest głową naszego Państwa i możemy być dumni, że Prezydentem jest człowiek absolutnie etyczny, o czystych rękach. Będziemy z szacunkiem przyjmować fakt, że zaszczycił szczecińskie obchody Sierpnia. Ale faktem jest też, że rokrocznie obchody te są banalne i ponure. Zamiast cieszyć się z faktu rozpoczęcia procesu odwrotu bolszewizmu, szczecińska Solidarność srewuje nam smętną uroczystość chaotycznego składania kwiatów pod tablicą. Mam wrażenie, że szefowie szczecińskiej Solidarności specjalnie tak obniżają rangę tej uroczystości. I specjalnie zniechęcają do niej mieszkańców naszego Miasta. Należy pamiętać, że Szczecin z racji swojego położenia miał wyjątkowo silna esbecję... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szerszeń_stepowy owszem, banalny patos, nadęty balon IP: *.chello.pl 30.08.07, 08:52 Tak, jest to dla mnie banalne - to patetyczne wspominanie rocznic, podniecanie się tym, że ileś lat temu podpisano jakieś porozumienia. Można by zorganizować jakąś konferencję w IPN czy spotkanie wewnętrzne "Solidarności". Bo kogo jeszcze to obchodzi? Takich jak ja, którzy w stanie wojennym mieli po kilka lat i bawili się w piaskownicy albo chodzili do pierwszych klas podstawówki? Jesteśmy już dorosłymi ludźmi. A ja widzę, że juz młodsi ode mnie, ludzie, którzy nie pamiętają tamtych czasów - stają się politykami. I to normalne, tylko pamiętajmy, że to, co było ważnym wydarzeniem dla jednego pokolenia, dla następnego staje się już tylko datą w kalendarium historycznym. Ja cieszyłem się z tego, że komuna upada w 1989 - upadek Ceaucescu, Muru Berlińskiego i Okrągły Stół w Polsce. Wtedy zupełnie świadomie już mogłem ocenić te wydarzenia, poprzednie zdarzenia polityczne z lat 80. wydają mi się jednym wielkim mętlikiem. O historii należy pamiętać, ale nie wybórczo. Coś nie widzę, żeby obchodzono z patosem rocznicę Okrągłego Stołu. A to przeciez bardzo ważna data, tylko kaczyści nie wspominają o niej, żeby nie drażnić skrajniaków (zresztą PiS to w duzej części skrajniactwo). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portalu Szczecin przegrał Sierpień, ale wygrał magazyniera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.07, 08:57 No powiedzcie, czy to nie korzystny bilans? Odpowiedz Link Zgłoś
watra88 Banalny Sierpień 30.08.07, 11:28 jasne! Gdańsk i Wałęsa pozostaną słusznie symbolami końca zimnej wojny, rozpadu ZSRR, końcem Jałty i niech tak zostanie! Bijmy się o to by były to symbole europejskie i światowe, a nie tak jak teraz są nimi: obalenie muru berlińskiego i Gorbaczow. Szczecin nie musi się z Gdańskiem ścigać. Szczecin i w grudniu 70 i w sierpniu 80 miał swoje inne niż Gdańsk sprawy do załatwienia. szczecin wówczas, ale jeszcze troche i teraz, to było miasto przez Polskę zapomniane. Do podpisania układu Polska - RFN w grudniu 70 Szczecin najchętniej wymieniono by na Lwów - w przemysł ( poza ZCH Police ) i infrastrukturę miejską praktycznie nie inwestowano. Łatano to co zostało po Niemcach i gigantycznym szabrze sowietów. Tragicznie było w totalnie niedoinwestowanej stoczni i w innych zakładach. Jak się któryś ze Szczecinian dorobił, np. marynarze czy prywaciarze, to budował się w centralnej Polsce lub Trójmieście - nowych prywatnych domów w Szcecinie było tyle co na lekarstwo. I w grudniu 70 i sierpniu 80 rozwój Szczecina i Pomorza Zachodniego był główną troską Międzyzakładowych Komitetów Strajkowych. W Gdańsku czy Trójmieście w 1970 żadna międzyzakładowa struktura nie powstała. W Szczecinie nie tylko powstała, ale długo pilnowała realizacji postulatów i z tego wziął się specjalny program rozwoju Pom. Zach. i specjalna pula rządowych pieniędzy. O to samo skutecznie walczono w sierpniu 80. Dlatego w sierpniu 80 nie pozwolono zrobić ze stoczni salonu warszawskiego choć do Szczecina oprócz Szejnert i Zalewskiego przyjechał także R Kapuściński i A. Kijowski ( był potem doradcą MKS ). Do środka wchodził także Jacek Kamiński, ale b. wielu dziennikarzy, także z Warszawy, odbijało się od stoczniowej bramy. Druga okoliczność to zatracenie się w pamięci i w aktywnym społecznym i politycznym działaniu ludzi z pierwszego szeregu, ale także z drugiego, którzy strajki zorganizowali, zbudowali Międzyzakładową strukturę MKS i MKR ( Międzyzakładowa Komisja Robotnicza ), a potem Zarząd Regionu NSZZ Solidarność. Oprócz M. Jurczyka. Gdzie są ci, którzy np. na znak protestu przeciwko zupackim rządom M. Jurczyka z pracy w prezydium ZR w 1981 roku zrezygnowali. To byli mądrzy, twórczy, piękni ludzie! W ich miejsce weszli ci z trzecich i dalszych szeregów, odreagowujących swój wstydliwy strach, gdy chowali się za plecami odważniejszych kolegów. Bez charyzmy i bez wizji, kręcących teraz swoje lody na boku. Tych, którzy to widzieli, przeżywali i pamiętają jest coraz mniej. Umarli lub zostali wypchnięci na margines. Często brutalnie i po chamsku. W myśl wykładni strategii dziejącej się teraz rewolucji pokoleniowej i mentalnej, którą dał P. Lichota - dyrektor miejscowej telewizji publicznej – pora skończyć z myśleniem z lat 70-ych i 80- ych. Mamy XXI wiek. Jest to niestety bełkot „pijanego dziecka we mgle” ( M. Hłasko ). Nigdzie, a zwłaszcza w Szczecinie, którego polska historia liczy niespełna 60 lat, w którym do końca lat 70-ych wymieniła się 1/3 mieszkańców, burzenie, łącznie z fundamentami, by budować od nowa, zrywanie ciągłości pokoleniowej, nie przynosiło i nie przyniesie pozytywnych skutków. To prawdziwa zguba, ślepy zaułek. Dzisiaj Szczecin ma swoją kolejną szansę. Establishment trójmiejski zaatakował braci Kaczyńskich pchając się do absolutnej władzy w Polsce. Prezydent stawia więc na Szczecin, by zadośćuczynić obowiązkowi oddania hołdu i czci tym co wolną Polskę wywalczyli. Trzeba to wykorzystać. Nie po to, by w wyścigu symboli wyjść na pierwsze miejsce – szkoda czasu i atłasu. Po to, by znowu przynajmniej trochę odrobić dystansu do miast i regionów, które korzystają z pragmatyzmu swoich władz i społeczeństw. Poznań i Wrocław ani w grudniu 70, ani w sierpniu 80 o punkty się nie starały, ale na zmianie wywalczonego ustroju skorzystały dużo więcej. Nie trzeba lubić PiS-u, ale: „Paryż wart mszy” ( Ludwik IV ). Postawmy na PiS. Jeżeli coś szczególnie wyróżnia szczecińskie dramatyczne zrywy i przełomy to właśnie mądry pragmatyzm! Niech ten przełom będzie właśnie taki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pest Banalny Sierpień IP: *.adsl.inetia.pl 31.08.07, 15:53 Niedawno widziałem film o historii XX wieku na Planete (była to chyba produkcja francuska). Znalazły się tam zdjęcia z grudnia 70 ze Szczecina (nie z Gdańska). Może to przypadek, bo akurat takie mieli materiały, ale zostało to skomentowane i padła nazwa: Szczecin. Ten jeden raz, a w całym filmie prawie nie było akcentów polskich (jedynie wybuch wojny w 1939 i polski papież). Warto więc ten fakt przypominać, bo grudzień 70 i siepień 80 to jedyne momenty w histrorii najnowszej, kiedy miasto zaakcentowało swoją obecność w kontekscie światowym. Nie bójmy się tego: W KONTEKŚCIE WYDARZEŃ ŚWIATOWYCH i dlatego należy to podkreślać. Czasami do znudzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiełbaska Re: Banalny Sierpień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 16:31 Prawda zawsze jest nudna, jak kiełbaska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K.B. Banalny Sierpień IP: *.chello.pl 03.09.07, 20:32 Panie redaktorze Jachim, czy Pan się w ogóle Pana Boga nie boi? Odpowiedz Link Zgłoś