andreas.007
21.02.08, 10:36
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4948055.html
"Tymczasem już w ub. roku sąd, wypuszczając lekarza z aresztu,
uznał, iż prokuratura nie zgromadziła dowodów uprawdopodobniających
zarzut zabójstwa. Wątpliwości sądu potwierdziła potem opinia
niemieckiego kardiochirurga prof. Rolanda Hetzera z Centrum Serca w
Berlinie, który nie dopatrzył się winy w postępowaniu lekarza. Teraz
okazało się, że większość tego, co CBA pokazywała na filmikach, to
nie są dowody przestępstwa.
(...)
Z kilkuset rzeczy zarekwirowanych podczas przeszukań w CBA zostanie
więc zaledwie kilka przedmiotów. - Szkatułka na cygara, butelka wina
za 40 zł, dwie butelki wódki i sygnet z czerwonym oczkiem - wylicza
pani mecenas. Rzeczniczka prokuratury Katarzyna Szeska poinformowała
nas też, że dr. G. zwrócono paszport. - 28 stycznia prokurator
uchylił zakaz opuszczania kraju, uznając za wystarczające poręczenie
majątkowe i społeczne - powiedziała. "
A gdziez sa Ci co tak ostro tu na forum pisali
o "rekach zbrukanych krwia".... o "doktorze Mengele"...