Dodaj do ulubionych

Runął słynny zamek w Swobnicy

06.03.08, 08:58
SKANDAL!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Retor Re: Runął słynny zamek w Swobnicy IP: 217.153.136.* 06.03.08, 09:12
      Wywłaszczyć go! A potem po sądach włóczyć.
    • Gość: Gutmacher Runął słynny zamek w Swobnicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.08, 09:36
      Typowe polskie pierd....... kotka za pomocą młotka! Najlepiej caly
      kraj oddać jak to zorbiono pod koniec XVIII wieku pod opieke
      ościennych państw. Oni zajmą się robieniem porządków w Polsce.
      Wygląda to na dzialanie celowe - woczas bedzie mozna mówić o
      odwiecznej polskiej obecności na tych ziemiach. Śladów czegoś
      przeciwnego już nie będzie. I dziwić się nie należy, gdy słyszymy o
      zanikaniu zabytków polskości na Kresach Wschodnich. Oddajmy ten kraj
      cały obcym (co juz częściowo zrobiono). Wyssają, wyplują i zostanie
      nam praca na dziesiątki pokoleń, coby to naprawić. Gratulacje dla
      zbiorowej mądrosci.
      • zona.pijaka Re: Runął słynny zamek w Swobnicy 06.03.08, 12:12
        Nie znam szczegółów, a może chciał włożyć w niego milion złotych.
        Przebudować wg własnego zdroworozsądkowego widzimisię. Jak to bywa
        na zachodzie?
        Jak się dowiedział że bez zgody jakiegoś dupka konserwatora nie może
        tam ruszyć ani cegły - odeszła mu chęć. Jak się zawali wszystko to
        sobie zbuduje nowy ale tym razem bez 10-cio milionowego fufu dla
        pana konserwatora. Całkiem racjoinalnie - popieram.
        PS: Kto kupi odemnie rękodzielne cegły po 200 zł za sztukę? Czekam
        na oferty.
        • Gość: edek Re: Runął słynny zamek w Swobnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.08, 12:32
          Dobrze wiedział co kupuje, a jak nie wiedział to z niego dupa nie biznesmen.
          Oskarżyć o niszczenie dziedzictwa narodowego i wysłać list gończy do Belgii.
          • zona.pijaka Re: Runął słynny zamek w Swobnicy 06.03.08, 12:41
            > > Oskarżyć o niszczenie dziedzictwa narodowego i wysłać list
            gończy do Belgii.

            To se wysyłaj, zatrudniaj za własne pieniądze polski wymiar
            sprawiedliwości - ale nie za moje. Od moich wara - bo łapy poucinam.
            Dziedzic małorony się znalazł - no popatrz!
            • Gość: kiełbaska Re: Runął słynny zamek w Swobnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.08, 14:45
              Runął bo stary i komuna go zaniedbała. Teraz konserwator ma
              pieniądze na własność państwową, ale prywatnemu to chce rozkazywać.
              Nie rozkazywać tylko kasę dać i powiedziec: na zabytek, bo inaczej
              runie.
              I kiełbaskę dołożyć.
              • Gość: Do kiełbaski Re: Runął słynny zamek w Swobnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 10:15
                <Runął bo stary i komuna go zaniedbała>

                Dziesiątki pałaców na tetenie Pomorza Zachodniego przetrwało komunę
                i miało się dobrze. Dopiero po upadku komuny popadły w ruinę. Tak
                np stało się z pałacem w Rynowie.

                fotoforum.gazeta.pl/72,2,781,63624301.html
                • andrzej.lazowski Komu zarezerwowany jest pałac w Stolcu? 07.04.08, 11:11
                  Pałac w Stolcu stoi pusty od 4 lat!
                  • Gość: Ciekawy Re: Komu zarezerwowany jest pałac w Stolcu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 11:34
                    Pałac w Stolcu jest obecnie własnością starostwa Polickiego i tam
                    trzeba kierować wszelkie pytania dotyczące tego obiektu.
                    • Gość: Ciekawy Re: Komu zarezerwowany jest pałac w Stolcu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 11:42
                      Mało kto wie że obok pałacu w Stolcu znajduje się zabytkowy
                      spichlerz, który jest systematycznie dewastowany przez złomiarzy.
                      Jeśli nic sie w tej sprawie nie zrobi to wkrótce będzie można
                      podziwiać malowniczą ruinę spichlerza.Fotografię tego obiektu
                      zobaczyć można na Ponoramio - Fotografie Świata.
                      • andrzej.lazowski Re: Komu zarezerwowany jest pałac w Stolcu? 07.04.08, 11:50
                        No tak pilnowany jest tylko pałac.
            • Gość: zmęczony Re: Runął słynny zamek w Swobnicy IP: 195.28.182.* 06.03.08, 14:57
              Oszołom podszywający się pod żonę.pijaka przecież już wyrywa asfalt z ulicy, jako komunistyczny relikt przeszłości. Zatem i może uważać, do czego wymiar sprawiedliwości ma lub nie służyć.... równie nielogiczne jak pierwsze oszołomstwo.
    • Gość: zmęczony może przygłupy urzędnicze czyn społeczny założą? IP: 195.28.182.* 06.03.08, 14:53
      Może nikt-nic-niemogący Pan Urzędnik weźmie dupę w troki i pójdzie chociaż zabezpieczyć to co jeszcze zostało? W ramach czynu społecznego, skoro jest zbyt głupi, żeby do skutecznie załatwić na poziomie urzędniczym? Trzonek łopaty, kalosze i rękawice - i przynajmniej podeprzeć co jest do podparcia a obłożyć papą i ogrodzić... rozumiem, że zrobienie tego na koszt Belga przerasta przygłupów...
      • roman.czejarek Zamek w Swobnicy 07.03.08, 17:08
        Kiedy pierwszy raz byłem w Swobnicy zamek jeszcze stosunkowo łatwo
        dało się uratować. To było na przełomie 1989/1990. Potem z rosnącym
        smutkiem obeserwowałem jak wszystko niszczeje... Sam (jestem
        dzienikarzem) pisałem o tym wielokrotnie, najpierw w szczecińskich
        lokalnych gazetach, potem w prasie ogólnopolskiej. Po mnie wiele
        razy pisali i bronili zamku inni.
        W minionym roku wiosną napisałem ksiażkę o zamku (Swobnica-
        Wildenbruch, Wyd. Czas Przestrzeń Tożsamość, Szczecin 2007). To
        trochę taki przejaw bezsilności bo więcej nie mogę zrobić. Wtedy
        jeszcze skrzydło, które teraz sie zawaliło stało.
        Jestem ciekaw co jeszcze musi się wydarzyć by ktoś się opamietał i
        dał temu miejscu szansę!? Pisząc o turystyce i zabytkach sporo
        wędruje po Polsce. Na Śląsku, zwłaszcza w okolicach Wrocławai i
        Jeleniej Góry wyremontowano wiele podobnych obiektów. Każdy ma teraz
        opiekuna lub sensownego właściciela, są tam najczęściej hotele i
        bardzo dobrze prosperują. W okolicach szczecina jest tylko jeden
        pałac-hotel (Maciejewo) a astronomicznych, na normalną kieszeń,
        cenach. Czy nie stać nas na więcej? Czy nikt nie widzi szansy w
        zrobieniu ze Swopnicy perełki? Jeszcze nie wszystko się zawaliło!

        Roman Czejarek
        więcej o zamku i książce na mojej stronie:
        www.czejarek.pl/swobnica/

        PS zauważyłem, że na Forum jest też drugi wątek w tej samej sprawie.
        Ale chyba nie ma sensu mnożyć bytów.
        • pismak_logowany Re: Zamek w Swobnicy 07.03.08, 19:23
          Roman, no właśnie. Odwiedzałem swobnicki zamek wiele razy w
          dzieciństwie. Z Gryfina miałem stosunkowo blisko rowerem. Doskonale
          pamiętam drzewo rosnące na wieży, ryzykowne spacery po belkach
          stropowych, niszczejący zabytkowy kominek, z którego kiedyś zabrałem
          do domu na pamiątkę płytkę (sic!) i drabiny, które ustawialiśmy na
          oknach wieży, żeby wejść na samą górę. Skandal! Nie powinniśmy mieć
          możliwości nawet podejść do zabytku! Ktoś powinien dbać o ten
          myśliwski dworek! Mamienie polem golfowym to stary, zgrany chwyt. A
          dziś, to bolesne, bardzo przykre... Czy coś da się jeszcze uratować?

          pismak_logowany@gazeta.pl
          • roman.czejarek Re: Zamek w Swobnicy 10.03.08, 23:48
            Byłem tam w minioną niedzielę i widziałem na własne oczy :(((
            Zdjęcia są na mojej stronie www.czejarek.pl/swobnica
            Romek
    • krzysztofsf Re: Runął słynny zamek w Swobnicy 11.03.08, 00:44
      Kiedys czytalem, ze cwaniakowano kupujac zabytek (artykul dotyczyl zabytkowych dworkow) po cenach preferencyjnych (zabytek do renowacji) a nastepnie doprowadzano do ruiny zeby panstwo "przymusowo" odkupilo juz po cenach wynikajacych z wyceny wartosci gruntow i innych parametrow traktujacych obiekt jako budynek a nie zabytek.
      Moze tutaj wlasciciel chce doprowadzic do czegos takiego?
    • Gość: joe Re: Runął słynny zamek w Swobnicy IP: *.univ.szczecin.pl 11.03.08, 14:55
      Przepraszam ale nie runął... i skoro jest taki słynny to czemu go
      jeszcze nie odrestaurowali? znam te sprawę bo sam walczę o niego...
      • cpt_stowarzyszenie Zapraszamy Ministra!!! 28.03.08, 15:56
        www.cpt.org.pl/aktualnosci.php?subaction=showfull&id=1205826119&archive=&start_from=&ucat=1&
        • felix_macierewicz to Polacy tak zdewastowali ten zamek ? 28.03.08, 19:35
          załamka
          • cpt_stowarzyszenie Re: to Polacy tak zdewastowali ten zamek ? 31.03.08, 08:46
            Raczej właścicielem jest jakiś BELG!
            • andrzej.lazowski Czy ludzie z forum mają pomysł jak uratować zamek? 06.04.08, 22:18
              Trudne pytanie?
              • Gość: kiełbaska Re: Czy ludzie z forum mają pomysł jak uratować z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 23:20
                Ja mam! Uchwalić ustawę i rozpisać przetarg na markę zamku, a
                następnie powołać komisję i pełnomocnika ds zamku, by zaraz po tym
                uchwalic budżet potrzebny dla sfinansowania budowanej struktury. I
                wtedy pojechac na urlop na szlak zamków we Francyi.
                Resztę powiem jak wrócę.
                • andrzej.lazowski Re: Czy ludzie z forum mają pomysł jak uratować z 06.04.08, 23:38
                  tylko jeszcze jakis festyn z kielbasa trzeba zrobić
                  • Gość: kiełbaska Re: Czy ludzie z forum mają pomysł jak uratować z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 23:43
                    No, ma się rozumieć! Bal zawsze władza lubi zrobić. Jakieś nagrody
                    rozdac za przyszłe oczekiwane (lub nie) załugi.
                    • andrzej.lazowski Re: Czy ludzie z forum mają pomysł jak uratować z 07.04.08, 09:19
                      A poważnie?

              • Gość: v2 Re: Czy ludzie z forum mają pomysł jak uratować z IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.09, 23:10
                można tylko pogadać
    • Gość: Ciekawy Re: Runął słynny zamek w Swobnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 13:50
      pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Swobnica_%28js%292.jpg
      • andrzej.lazowski Re: Runął słynny zamek w Swobnicy 08.04.08, 11:09
        Szkoda, że SZCZECINIANIE nie bywają w takich miejscach jak Swobnica.
        Swobnica potrzebuje zainteresowania. A nasze Stowarzyszenie CPT
        przynajmiej będzie przypominało wszystkim o takim obiekcie.
        • swantevit Re: Runął słynny zamek w Swobnicy 08.04.08, 11:22
          a co do Swobnicy maja szczecinianie?
          Ja tam bylem a zamek i tak sie zawalil..
          Szczecinianie wola remontowac swoje kosciolki i inne przybytki Boga
          i jego zolnierzy na ziemii.
          To jest efekt polityki kulturalnej Wojewodztwa i panstwa.
          • andrzej.lazowski Re: Runął słynny zamek w Swobnicy 08.04.08, 11:34
            Latem zorganizujemy wyjazd do Swobnicy, ustalę to jeszcze z Michałem
            Rembasem. Oczywiście, że lepiej było zainteresować tym zamkiem jakąś
            fundację.
          • Gość: Gutmacher Re: Runął słynny zamek w Swobnicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.08, 09:08
            Przyłaczam się do życzeń! Za czyje pieniądze jątrzysz? Chyba nie za
            własne w godzinach pracy?!
            • andrzej.lazowski Re: Runął słynny zamek w Swobnicy 09.04.08, 12:09
              Nie za twoje!
            • andrzej.lazowski Re: Runął słynny zamek w Swobnicy 09.04.08, 12:20
              A ktoś normalny na forum ma pomysł na Swobnicę?
              • swantevit Re: Runął słynny zamek w Swobnicy 09.04.08, 12:34
                Andrzej, nie obrazaj ludzi. Tu jest wiecej normalnych ludzi jak tam..
                bioracych pieniadze za odpowiedzialnosc..
                Swobnica do stosunkowo duzy obiekt, ktorego odbudowa kosztowalaby co
                najmniej kilkanascie milionow zlotych. Zadna osoba nie wsadzi tam
                takich pieniedzy.
                Gdyby nam jako spolecznosci Pomorza zalezalo na tym obiekcie to po
                odbudowie nalezaloby zasiedlic ten obiekt, Czym/kim?
                Np lokalne instytucje publiczne,
                przedszkole/szkola/biblioteka/muzeum/komisariat policji/inna
                placowka dydaktyczno-naukowa/ czy wszystkie razem wziete..
                Obiekt nie moze stac pusty, a jedna mala instytucja nie udzwignie
                utrzymania.
                • andrzej.lazowski Re: Runął słynny zamek w Swobnicy 09.04.08, 12:51
                  Ale ja nie obrażam! Ja staram się, by obiekt był! Próbujemy
                  wszystkich normalnych metod: wydalismy książkę o zamku, zrobilismy 6
                  promocji (Szczecin, Banie, Swobnica, Chojna, Chwaszczany i gdzieś
                  pod Czaplinkiem), zaprosilismy do napisania (specjalnie)
                  dziennikarza CZejarka, który zajmuje się tym tematem od lat.
                  Czejarek mieszka w Warszawie. Obiecał, że też tym tematem się
                  zajmie, ma własną stronę na temat Swobnicy. Piszemy listy otwarte.
                  Gazeta Chojeńska nas wspomaga. Rozmawiałem z konserwatorem, władzami
                  (pomagaja i zwracają teraz uwagę). Były w Baniach spotkania. Mamy
                  świadomość, że są to wielkie pieniadze, by uratować ten obiekt. W
                  szkole podstawowej w Swobnicy w grudniu zrobilismy spotkanie z
                  dzieciakami, by uczulić je na temat tego obiektu. Dzieci wykonały
                  rysunki na temat zamku.
                  Teraz jak ściana zawaliła się, postanowiliśmy uruchomić władze
                  centralne. Może one pomogą. Wcześniej bo już w styczniu prof.
                  Białecki napisał list do Ministra.
                  Nie chcemy nikogo obrażać.
                  Też czasami się zastanwiam po co to robimy?

                  Pozdrawiam
                  Andrzej Łazowski
                  Stowarzyszenie CPT
                  • swantevit Re: Runął słynny zamek w Swobnicy 09.04.08, 12:55
                    andrzej.lazowski napisał:
                    Też czasami się zastanwiam po co to robimy?
                    '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                    Praca na rzecz kolektywu rzadko bywa doceniana, szczegolnie jezeli
                    nie przynosci spektakularnego sukcesu i nie jest prowadzona na rzecz
                    KK, lub pod jego kuratela..
                    • andrzej.lazowski Re: Runął słynny zamek w Swobnicy 09.04.08, 13:07
                      ?
                      • swantevit Re: Runął słynny zamek w Swobnicy 09.04.08, 13:09
                        !
                        • andrzej.lazowski Re: Runął słynny zamek w Swobnicy 09.04.08, 13:20
                          Aż przecierałem monitor :) i nic nie zrozumiałem :(
                          • swantevit Re: Runął słynny zamek w Swobnicy 09.04.08, 13:23
                            "Laska panska na pstrym koniu jezdzi" czy cos takiego..
                            • andrzej.lazowski Re: Runął słynny zamek w Swobnicy 09.04.08, 13:37
                              tak, tak a na okladce książki Swobnica/Wildenbruch Romana Czejarka
                              jest jeszcze widoczna ściana zamku, która zawaliła się tego roku.
    • andrzej.lazowski Zapraszamy do Swobnicy 09.04.08, 08:33
      Trzeba się spieszyć... miejscowi dowiedzieli się, że cegła leży.
      • roman.czejarek Trzeba się śpieszyć... 10.04.08, 10:40
        Miejscowi dowiedzieli się, że cegła leży... Niestety tak. Co gorsza cała
        okolica jest zryta przez poszukiwaczy skarbów. NIc tam nie ma a oni i tak
        uparcie kopią i kują. To też mnie martwi. Więc jak do tej pory to w praktyce
        taki jest efekt szumu dotyczącego zamku. Innych ruchów nie widzę. Ciekaw jestem
        kiedy oficjalnie na temat zawalenia sie skrzydła powie coś p. Konserwator.
        Romek
        www.czejarek.pl/swobnica
        • andrzej.lazowski Re: Trzeba się śpieszyć... 10.04.08, 11:33
          trzeba, tylko w ministerstwie długo się zastanawiają, czy ktoś z
          centrali wyjedzie na prowincję. Wiesz może czekają na lepszą
          pogodę ;))
          • andrzej.lazowski Re: Trzeba się śpieszyć... 11.04.08, 08:59
            www.pomorskiezamki.pl/page.php?site_p=zam&subsite=swobnica
            • cpt_stowarzyszenie Re: Trzeba się śpieszyć... 14.04.08, 09:04
              www.kroki.ps.pl/galeria/05odra/
              • Gość: H56 szkoda zamku, ale tak już jest kolej rzeczy IP: *.chello.pl 14.04.08, 09:22
                taniej jest wybudować nowy zamek, ale komu on miałby służyć i kto by
                finansował jego utrzymanie ?
                Takie przybytki łyka tylko kościół, oczywiście po odbudowaniu i
                zapewnieniu dotacji na jego utrzymanie.
    • cpt_stowarzyszenie Pan Krzystek urodził się w Swobnicy? 15.04.08, 08:44
      pl.wikipedia.org/wiki/Waldemar_Krzystek
      • roman.czejarek Re: Pan Krzystek urodził się w Swobnicy? 16.04.08, 18:27
        TAK, zbierając materiały do książki rozmawiałem z Nim o tym. Ale nie
        ma specjalnych wspomnień, bo jako młody chłopak mieszkał już w innym
        miejscu. Swobnica nie ma zbyt dużo szczęścia, z drugiejs strony to
        jest mała i biedna wioska w skromnej gminie, to czemu się dziwić.

        Pozdrawiam
        Romek
        www.czejarek.pl/swobnica

        • andrzej.lazowski Re: Pan Krzystek urodził się w Swobnicy? 17.04.08, 09:03
          Ktoś jeszcze pochodzi ze Swobnicy?
        • cpt_stowarzyszenie Re: Pan Krzystek urodził się w Swobnicy? 10.05.08, 22:48
          Takie oto zainteresowanie obiektem, postaramy się zorganizować latem
          wyjazd studyjny do Swobnicy z cyklu: Czas na podróż. Mamy nadzieję,
          że po wizycie na miejscu urodzą się pomysły.
    • cpt_stowarzyszenie Swobodnie o Swobnicy 10.03.09, 22:04
      Gazeta Chojeńska:

      Swobodnie o Swobnicy


      Na naszych łamach inicjujemy kolejną debatę. Zapraszamy do niej
      tych, którym leży na sercu los wspaniałego zamku joannitów w
      Swobnicy (gm. Banie), który na naszych oczach rozsypuje się w ruinę.
      Czy jako świadkowie tego procesu nie powinniśmy – nawet my, zwykli
      mieszkańcy naszego regionu, odczuwać odpowiedzialności za ten stan
      rzeczy? Odpowiedzialności także wobec naszych dzieci i kolejnych
      pokoleń? Bo nie potrafimy zadbać i zachować tego bogatego
      dziedzictwa, które historia przekazała w nasze ręce. Szczególną
      odpowiedzialność powinny odczuwać osoby pełniące funkcje publiczne:
      minister kultury, konserwator zabytków, wojewoda, starosta, wójt,
      sołtys, radni.
      Redakcja "Gazety Chojeńskiej"





      ---------------------------------------------------------------------
      -----------

      Swobodnie o Swobnicy
      Stowarzyszenie Czas Przestrzeń Tożsamość wspólnie z „Gazetą
      Chojeńską” podejmuje kolejne wyzwanie. Tym razem chcemy swobodnie
      porozmawiać o zamku w Swobnicy pod hasłem SWOBODNIE O SWOBNICY.
      Liczymy, że zamieszczane tu teksty zainspirują nas wszystkich do
      stworzenia dobrych rzeczy dla przyszłości tego miejsca.

      Jest rok 2040. Szczecińskie „Pływające ogrody” na zatartym już
      pograniczu polsko-niemieckim rozrastają się, dochodzą w okolice
      Cedyni. Nasze dzieci przejęły już od nas władzę w samorządzie,
      zarządzają stworzonymi przez nas mniejszymi i większymi firmami.
      Siedzimy sobie wygodnie na emeryturze lub nadal pracujemy. Od
      kilkunastu lat panuje moda na Pomorze. Z nowoczesnych
      wielkomiejskich miast, m.in. z Berlina, Szczecina, Gorzowa i
      Słubfurtu (Słubic/Frankfurtu) co tydzień wylewa się ogromna ilość
      turystów na małe miasta i wsie. Dogodna nowoczesna linia łączy
      większe ośrodki, m.in. Chojnę. Kościół Mariacki przyciąga gości
      poprzez różnorodną ilość imprez kulturalnych. Nieopodal miasta można
      zwiedzać zamek w Swobnicy. Podobnie jak kościół Mariacki,
      podźwignięty z ruiny blisko 40 lat temu…

      Czy taką przyszłość zobaczy turysta w naszym regionie? I czy w
      przyszłości jest miejsce dla zamku w Swobnicy? Czy nasze pokolenie
      jest odpowiedzialne za zaniedbania naszych rodziców i dziadków? Czy
      my mamy moralny obowiązek wspomagać lokalne społeczności i dbać o
      przejęte mienie? Czy szczecinianie nie powinni zainteresować się
      takim miejscem, jakim jest zamek w Swobnicy? Czy Szczecin – stolica
      regionu – może przyczynić się do normalności takiego miejsca? A może
      lokalna społeczność zainteresuje się swoim otoczeniem? Można
      powielać pytania, ale liczymy, że to Państwo będą zadawać trudne
      pytania i proponować pewne rozwiązania.

      Teraz, po wydaniu w 2006 roku książki o Swobnicy, spoglądamy na tę
      publikację i nachodzi nas refleksja. Jakie mieliśmy ogromne
      szczęście, że widzieliśmy zamek tuż przed zawaleniem się ściany!
      Oglądamy okładkę i rzuca nam się w oczy fragment południowej ściany
      zamku. Teraz jej już nie ma! Zawsze człowiek się zastanawia:
      dlaczego takie obiekty niszczeją przy pełnej akceptacji otoczenia?
      Dlaczego nasze społeczeństwo nie ma inicjatywy?
      Zdajemy sobie sprawę, że mimowolnie, wraz z kryzysem zamku, jego
      upadkiem, kryzys przechodzi również żyjąca w jego cieniu
      społeczność. Tak się działo już wcześniej, gdy swobnicki zamek
      przechodził różne koleje losu. Tak więc odbudowę swobnickiego zamku
      musimy zacząć od wsparcia lokalnej społeczności. Zbudowanie zespołu
      lokalnych liderów, a wokół nich grupy zapaleńców organizujących
      różnego typu imprezy – to nie tylko sposób na integrację
      mieszkańców, znalezienie zatrudnienia, ale i przyciągnięcie
      mieszkańców Szczecina i okolic. Wzrost społecznego znaczenia zamku
      może spowodować wzrost zainteresowania inwestorów jego odbudową (czy
      to prywatnych, czy to publicznych). To ważne, by przestrzeń wokół
      zamku nie była martwa. Czy to może się udać? Może. Udało się już w
      Nowym Warpnie, gdzie udało się zaktywizować lokalną społeczność,
      wyłonić lokalnych liderów, wdrożyć strategiczne planowanie działań
      oraz zbudować wioskę tematyczną w Brzózkach – wioskę dobrej energii.
      W ubiegłym roku przygotowaliśmy wniosek na sfinansowanie podobnych
      działań w Swobnicy w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki na
      wzmocnienie społeczności lokalnej wokół swobnickiego zamku –
      niestety, wtedy nie uzyskał on dofinansowania, spróbujemy złożyć go
      ponownie w tym roku. Dzięki temu projektowi chcielibyśmy wzmocnić
      lokalnych liderów, zaktywizować mieszkańców, wypracować plan
      działań, wypromować jedną z imprez lokalnych zintegrowaną ze
      swobnickim zamkiem.

      Liczymy że dzięki takim działaniom będzie można obecnie odbudować
      społeczną świadomość świetności zamku. Bo przecież zamek to nie
      tylko mury za dziurawym płotem. To przede wszystkim ludzie żyjący
      wokół niego. I liczymy na ich pomysły i twórcze działania.


      Andrzej Łazowski i Antoni Sobolewski (Czas Przestrzeń Tożsamość)

      • Gość: chojna Re: Swobodnie o Swobnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.09, 08:45
        Tutaj o tym nie można swobodnie.
        • Gość: chlop ze swobnicy Re: Swobodnie o Swobnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 09:09
          Cegła jest potrzebna całej okolicy, z tego zbudowałem pomieszczenia
          dla świń.
          • switonemsi Re: Swobodnie o Swobnicy 14.03.09, 09:11
            No już nie gadaj głupot!
            • Gość: rom Re: Swobodnie o Swobnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 21:28
              W Szczecinie jest więcej tematów niż jakaś tam Swobnica, np. na
              ulicy Św. Ducha - piękna narożna kamienica. To trzeba ratować!
              • cpt_stowarzyszenie Swobodnie o Swobnicy (4) 01.04.09, 08:47
                Kto za to zapłaci?
                Pod koniec czerwca 1945 r. na swobnickim zamku znalazło schronienie
                liczne grono wojennych rozbitków. Polacy trafiający w to miejsce z
                różnych stron świata znaleźli niezwykle atrakcyjne warunki
                zamieszkania, bowiem nie tylko umeblowany, solidny dach nad głową,
                ale i sprzęty codziennego użytku pozwoliły na szybkie
                zagospodarowanie się na tym "Dzikim Zachodzie". Z opowieści żyjących
                dziś jeszcze świadków tamtych czasów wyłania się obraz solidnego ni
                to pałacu, ni to zamku obronnego, położonego malowniczo na półwyspie
                jeziora, nieopodal dużej wsi Swobnica, otoczonego parkiem, ogrodami
                i polami uprawnymi. Mieszkać w pałacu! Takie marzenia spełni nasza
                ludowa władza!
                Jednak co do zamku Wildenbruch władza ludowa miała inne plany. Może
                to jest i zabytek, jak krzyczą jajogłowi okularnicy, ale nie nasz
                polski, tylko poniemiecki, wręcz faszystowski. Ponad 900 hektarów
                gruntów uprawnych, na których wstrętny Niemiec zmuszał do
                niewolniczej pracy również Polaków, teraz należeć będzie do ludowej
                ojczyzny, czyli do nas wszystkich. Na pałacowych pokojach ulokuje
                się urzędników Państwowego Gospodarstwa Rolnego, a pozostałe
                pomieszczenia wykorzysta na różnego rodzaju działalność. Mogą tam
                powstać warsztaty, magazyny, a nawet obora i chlewnia, a co?

                Chyba nie pomylę się, gdy stwierdzę, iż w tym właśnie czasie
                rozpoczęła się, będąca niejako do przewidzenia, agonia starego
                zamczyska.
                12 lat po wojnie urzędnicy od zabytków zauważyli w Swobnicy "mienie
                o dużej wartości" i wpisali je do odpowiedniego rejestru. Rejestr
                ten do dziś jest urzędniczym pancerzem, ochraniającym historyczne
                obiekty przed czyhającym ze wszystkich stron zagrożeniem. Tyle
                tylko, że jest to pancerz dawno już przerdzewiały. Urzędnicy zlecali
                inwentaryzacje "obiektu", historycy pisali mądre prace, PGR
                wykonywał plany "przed terminem", a zamek niszczał w cichej agonii.
                Słońce nad zamkiem zaświeciło jeden jedyny raz, "za Gierka", kiedy
                to "Polska rosła w siłę, a ludziom żyło się dostatniej". Dostatniej,
                nie dostatnio. Planowana przebudowa zamku na dom wczasowy skończyła
                się w fazie papierowego projektu, a zamek niszczał już w
                zastraszającym tempie. Nie nadawał się w tym momencie nawet na
                biura, choć od biedy jeszcze można w nim było magazynować zboże.
                Jednak już niedługo...

                Co było dalej, wszyscy wiemy. I choć od 15 września 1992 r. zamek
                swobnicki ma określonego imieniem i nazwiskiem właściciela, to tak
                naprawdę od 60 z górą lat nie ma swojego gospodarza. Żal ściska
                serce, gdy co jakiś czas odważę się odwiedzić ukochane "zamczysko na
                Dzikich Błotach". Żal ściska serce, gdy przeglądam domowe archiwum
                fotograficzne, rejestrujące "polskie" losy zamku. Cóż z tego, że tu
                i ówdzie odzywa się głos wołający o ratunek. Dziś jest to już głos
                wołającego na puszczy.

                Zapisane w urzędniczym rejestrze w roku 1957 "mienie o dużej
                wartości" zostało zdefraudowane. Do pisanej historii zamku po
                imionach rycerzy, dostojników, margrabiów i książąt trafić muszą
                także imiona i nazwiska urzędników od ochrony zabytków, dyrektorów i
                kierowników PGR, naczelników i wójtów - słowem tych wszystkich,
                którym się "nie chciało". Nie chciało się im należycie spełniać roli
                gospodarza i nadzorcy, nie chciało się im narażać urzędniczej
                kariery dla ratowania "niesłusznego ideologicznie obiektu", nie
                chciało się im z nikim zadzierać... Zawarte w tytule pytanie odnosi
                się właśnie do tych ludzi, tyle tylko, że jest to pytanie
                retoryczne, więc odpowiedzi nie będzie...
                Po zrujnowanych, pustych komnatach hula wiatr, przez oczodoły
                wyrwanych okien zacina deszczem, a zimą zawiewa śniegiem. Czarny
                kocur próbuje straszyć nieproszonych gości, którzy przeszkadzają mu
                w jego sprawkach. Niespodziewanie pojawia się i równie tajemniczo
                znika, nie reagując na żadne kici, kici. W tym zamczysku łatwo można
                poczuć się intruzem, chociażby ze względu na jego obecnego
                właściciela - przypadkowego, nieodpowiedzialnego.
                Za oknami, w koronach umierających wraz z zamkiem drzew, złowrogo
                huczy zimny wiatr, wśród ruin znowu przemyka jak duch bezszelestnie
                czarny kocur. Przystanął na chwilę, a w jego oczach pojawił się
                niemy wyrzut. Przez chwilę wydawało mi się, że błysnął w nich także
                dumny, książęcy majestat...
                Marian Anklewicz



                ---------------------------------------------------------------------

                Autor jest gryfińskim regionalistą. W ub. roku ukazały się jego
                przewodnik po Gryfinie pt. "Miejski Szlak Historyczny" oraz książka
                o organach Barnima Grüneberga w tamtejszym kościele NNMP. Na lutowym
                festiwalu "Włóczykij" z uznaniem widzów spotkała się jego gawęda o
                tajemniczych szachownicach na kamiennych kościołach
                średniowiecznych. Teraz pracuje nad serią tomików o historycznych
                wędrówkach po Ziemi Gryfińskiej.
                • cpt_stowarzyszenie Swobodnie o Swobnicy (5) 19.04.09, 23:40
                  Swobodnie o Swobnicy


                  Zmotywowany przez Andrzeja Łazowskiego ze Stowarzyszenie Czas
                  Przestrzeń Tożsamość do uczestnictwa w debacie SWOBODNIE O SWOCNICY
                  (skrót SOS!!!) na temat zamku w Swobnicy czynię to z nadzieją, że
                  wspólny głos jej uczestników przyczyni się do zachowania tej
                  niezwykłej budowli, o której dwukrotnie pisałem na łamach Kuriera
                  Szczecińskiego.

                  Uważam, że do wyjątkowego znaczenia zamku w Swobnicy nie trzeba
                  dłużej nikogo przekonywać. Dość powiedzieć, że jego historia jest
                  częścią dziejów Europy i jej kulturowego dziedzictwa. Z tego powodu
                  warto go zachować na przykład w celu przekazywania wiedzy o tym
                  dziedzictwie. Aby tak się stało, niezbędne jest nawiązanie
                  porozumienia z jego prywatnym właścicielem, zapytanie go o jego
                  plany odnośnie dalszego losu budynku, o planowane prace na rzecz
                  uchronienia go przed zniszczeniem i o to, czy jest zainteresowany
                  współpracą zmierzającą do wykorzystania jego kulturowych i
                  historycznych walorów. Wydaje się, że nie ma innej drogi oprócz
                  takiego konstruktywnego porozumienia, w którego zbudowanie winny się
                  zaangażować władze oraz instytucje odpowiedzialne za ochronę
                  zabytków, wspierane przez zainteresowane instytucje pozarządowe i
                  pasjonatów. Alternatywą w tym względzie jest partnerstwo publiczno –
                  prywatne, a takie porozumienie, taki „okrągły stół” z udziałem wyżej
                  wymienionych podmiotów, pozwoliłby nakreślić ramy i program działań
                  m.in. na rzecz pozyskania niezbędnych funduszy.

                  To długa i niełatwa droga. Warto jednak podjąć ten wysiłek, bo
                  korzyści płynące z wykorzystania kulturowych walorów zamku trudno
                  przecenić. Mógłby być przecież elementem edukacji o dziejach zakonów
                  rycerskich, o praktykach stosowanych wobec osób posądzanych o
                  kontakty z nieczystymi siłami oraz miejscem związanych z tym wystaw,
                  prezentacji, konferencji naukowych i popularyzatorskich. Faktem
                  jest, że w naszym regionie, tak mocno związanym z istnieniem zakonów
                  rycerskich, nie mamy stałej ekspozycji przedstawiającej ich dzieje i
                  dokonania na tych ziemiach. Zamek w Swobnicy ze znanych względów
                  wydaje się być idealną lokalizacją dla takich działań. Trzeba do
                  nich przystąpić jak najprędzej, ponieważ budynek wymaga niezbędnych
                  remontów, a upływający czas działa na jego niekorzyść.

                  Postuluję zwołanie „okrągłego stołu” dla zamku w Swobnicy, wokół
                  którego zasiądą wszystkie zainteresowane podmioty i wspólnie określą
                  koncepcję turystyczno – naukowego wykorzystania obiektu, potencjalne
                  koszty tej operacji i możliwości jej sfinansowania z różnych
                  źródeł. Wierzę, że właściciel nieruchomości, który jesienią
                  ubiegłego roku zabiegał o ministerialną dotację z
                  programu „Dziedzictwo kulturowe – Priorytet I Ochrona zabytków”,
                  również będzie zainteresowany udziałem w tym przedsięwzięciu.
                  Uważam, że warto to zrobić dla naszego regionu, dla naszej generacji
                  jak i dla tych, którzy będą tu żyć i pracować w przyszłości.

                  Remigiusz Rzepczak

                  Autor mieszka w Mieszkowicach, jest nauczycielem w gimnazjum,
                  dziennikarzem Kuriera Szczecińskiego i miłośnikiem dziejów regionu.

    • cpt_stowarzyszenie Re: Runął słynny zamek w Swobnicy 19.03.09, 10:19
      Swobodnie o Swobnicy (2)


      Pierwszy raz przyjechałem do Swobnicy jako młody reporter Polskiego
      Radia w Szczecinie pod koniec lat osiemdziesiątych. Było to w chwili
      gdy zamek stał już pusty, a na podwórzu walały się resztki maszyn
      dawnego PGR. Lokalne władze martwiły się co będzie dalej bo nikt nie
      miał dobrego pomysłu. Ale w Polsce zmieniał się wtedy ustrój i
      Swobnica specjalnie już nikogo zbytnio nie obchodziła. Była przecież
      ważniejsze sprawy.



      Drugi raz przyjechałem z mikrofonem w chwili sprzedaży zamku nowemu
      właścicielowi z Niemiec. Na fali kapitalistycznych przemian dawny
      PGR złapał szczęście za nogi i przekazał ruinę bogatemu inwestorowi
      z zachodu. Tak przynajmniej mówiono dziennikarzom. Nad Swobnicą
      latał helikopter z wycieczkami, na dziedzińcu pieczono kiełbaski
      oraz lano do plastykowych kufli niemieckie piwo. Łopotały
      trójkolorowe flagi i wszyscy wydawali się szczęśliwi.

      Niecały rok później czar prysł. Okazało się, że PGR nie miała prawa
      sprzedać zamku. Majątek odebrała gmina i przekazała następnej
      chętnej osobie. Znów snuto piękne plany o wielkim ośrodku
      wypoczynkowym oraz o żaglówkach pływających po oczyszczonym z
      zarośli jeziorze. Miało być kolorowo choć już nie tak szybko jak
      zapowiadano to wcześniej. Ja nagrałem kolejny ciekawy reportaż.
      Niedługo potem przeniosłem się na stałe do Warszawy i moje kontakty
      ze Swobnicą bardzo osłabły.

      Kilka lat później podróżując służbowo po Pomorzu Zachodnim
      postanowiłem odwiedzić dawne strony i zobaczyć jak wyremontowano
      zamek. Zamiast eleganckiej bramy wjazdowej już z daleka zobaczyłem
      zardzewiałą furtę, a chwilę później poznałem pachnącego tanim piwem
      nocnego stróża. W oddali straszyły zabite deskami okna zrujnowanego
      zamku. O remoncie oczywiście nikt tu nie słyszał.

      Powoli Swobnica stała się moja pasją. Pisałem do władz, namawiałem
      lokalnych działaczy, tłumaczyłem że musi działać Konserwator
      Zabytków. Bezskutecznie. Ponieważ jestem dziennikarzem jedyne co
      mogłem zrobić to publicznie pisać i mówić o zamku. W 2006 wspólnie
      ze Stowarzyszeniem Czas Przestrzeń Tożsamość oraz Andrzejem
      Łazowskim wydałem książkę „Swobnica – Wildenbruch”. Za własne
      pieniądze zrobiłem też stronę internetową. Myślałem, że to wystarczy
      by ktoś wreszcie na poważnie pomyślał o niszczejącym zabytku.
      Okazało się tylko, że jestem bardzo naiwny.

      Mija 20 lat, a w Swobnicy dalej nic się nie dzieje. W tym czasie
      kilkanaście takich samych całkowicie zrujnowanych zabytków na Śląsku
      zamieniono w przepiękne hotele. To na Śląsku, bo na Pomorzu
      Zachodnim, na dawnym zamku Wildenbruch runęło jedno skrzydło. Od
      czasu do czasu moją skrzynkę mailową zasypują kolejne listy z
      pytaniami. Nie wiem dlaczego ale właśnie do mnie wielu oburzonych
      ludzi kieruje uwagi w stylu: „Byłem tam i widziałem jak to
      niszczeje! To skandal! Dlaczego nic Pan nie robi?” A co mam robić? –
      odpowiadam. Czy ja jestem gminną władzą odpowiedzialną za zamek? Czy
      jestem wojewódzkim Konserwatorem Zabytków? Czy mam worek z
      pieniędzmi?

      Swobnica jest wyjątkowym miejscem. To perełka jakich w tej okolicy
      jest bardzo niewiele. Niby wszyscy zainteresowani to widzą ale...
      ale nic się nie dzieje. Ciekawe co napiszę za następne 20 lat? Czy
      będzie jeszcze o czym pisać?


      Roman Czejarek
      www.czejarek.pl/swobnica

      • cpt_stowarzyszenie Re: Runął słynny zamek w Swobnicy 19.03.09, 10:21
        www.kurier.szczecin.pl/Art.aspx?a=18970
        • Gość: zycie Re: Runął słynny zamek w Swobnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 13:30
          A mury runą runą!
      • cpt_stowarzyszenie Swobodnie o Swobnicy (3) 23.03.09, 09:29
        Z katalogu śmiertelnych zagrożeń dla zabytków

        Z zainteresowaniem przyjąłem zaproszenie do debaty pod tytułem:
        Swobodnie o Swobnicy. Przypadek zamku w Swobnicy, który popada w
        ruinę mimo zainteresowania wielu osób, instytucji i organizacji nie
        jest odosobniony. Od wielu lat organizuję wspólnie z partnerami z
        Polski i z Niemiec konferencję ANTIKON, poświęconą
        architektonicznemu dziedzictwu pogranicza, a szczególności
        architekturze ryglowej. W podróżach studyjnych zatrzymywaliśmy się
        niejednokrotnie przy obiektach będących w pułapce niemożności.
        Niszczejących, niszczonych, dewastowanych, umierających na naszych
        oczach. Próbowaliśmy wyjaśnić jakie są zagrożenia dla zabytków,
        jakie są przyczyny niemożności. Próbowaliśmy je nazwać i
        sklasyfikować. Poniżej prezentuję dwa śmiertelne zagrożenia dla
        zabytku.

        1. Mały zabytek na drogiej działce
        Przykładem tego śmiertelnego zagrożenia są losy zagrożenia
        pięknego, historycznego budownictwa drewnianego z przełomu XIX i XX
        wieku na tzw. Linii Otwockiej (w miejscowościach znajdujących się w
        pobliżu Otwocka wzdłuż linii kolejowej od Wawra do Śródborów.
        Budownictwo to charakteryzuje unikalny na światową skalę styl
        architektoniczny, zawierający elementy tradycyjnego budownictwa
        mazowieckiego, rosyjskiego i alpejskich schronisk. Dla stylu
        charakterystyczne są drewniane ażurowe zdobienia werand i ganków
        oraz szpiczaste zwieńczenia dachów. Styl ten został nazwany przez
        Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego -„świdermajerem”, który w
        dowcipny sposób połączył nazwę rzeki Świder z nazwą mieszczańskiego
        stylu Biedermeier.
        Co roku płonie kilka lub kilkanaście obiektów. Pożary całkowicie
        niszczą tę architekturę. Dlaczego? Obiekty są wpisane do rejestru
        zabytków, ich remont, zgodnie ze sztuką konserwatorską kosztuje
        sporo. Wyremontowane mogą pełnić funkcję mieszkaniową zaledwie dla
        kilkuosobowej rodziny, są bowiem niewielkie. Ujemna rentowność
        inwestycji odwraca uwagę potencjalnych właścicieli od budynku, ich
        uwagę przyciąga wysoka wartość działki na której stoi. Potrzebne są
        bowiem tereny pod budownictwo mieszkaniowe, szczególnie kilka
        kilometrów od Warszawy.
        2. Duży zabytek na taniej działce.
        Przykładem tego śmiertelnego zagrożenia jest zamek w Swobnicy.
        Remont obiektu może kosztować krocie. Kilkanaście milionów lub
        więcej. Położenie Swobnicy z dala od dużych aglomeracji i tras
        turystycznych, brak innych atrakcji typu: duże jezioro, wybrzeże,
        góry wymaga od potencjalnego inwestora bardzo dużych nakładów i
        unikalnego pomysłu, by w tak dużym obiekcie prowadzić działalność
        gospodarczą godną jego atrakcyjnej historii. Ponadto dodatkową
        barierą są oczywiste ograniczenia konserwatorskie.
        Dlatego właściciel cierpliwie czeka na zawalenie się obiektu.
        Prawdopodobnie naiwnie sądząc, że działka z ruiną nie nadającą się
        do odbudowy zdrożeje.
        Gdyby swobnicki zamek stał w Otwocku już dawno byłby ekskluzywnym
        hotelem „Templariusz”, a jego właściciel chlubiłby się swym wielkim
        wysiłkiem inwestycyjnym dla przywrócenia świetności. Nie jest to
        niestety możliwe.
        Jest za to możliwe przenoszenie zabytkowych „świdermajerów” do
        sąsiednich miejscowości na działki tańsze. Nikt tego jednak nie
        czyni bo pożar jest rozwiązaniem tańszym.

        Marek Sztark
      • cpt_stowarzyszenie Re: Runął słynny zamek w Swobnicy 03.09.09, 12:14
        Europejskie Dni Dziedzictwa na odsiecz zabytkom

        A Swobnica?
    • Gość: ob Re: Runął słynny zamek w Swobnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.09, 13:49
      A co na to konserwator i władze gminy?
    • saarciaa6 Re: Runął słynny zamek w Swobnicy 05.08.09, 00:04
      Witam. Chcicałabym uzyskac kontakt z osobą która zna histroie tego zamku. prosze bardzo wazne. saarciaa6@gazeta.pl
      • Gość: sedina Re: Runął słynny zamek w Swobnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.09, 06:28
        to napisz do Romana Czejarka
    • Gość: sic finis coronat opus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.09, 09:26
      I to runął w wolnej najjaśniejszej RP, bez pomocy innych obcych sił
      w dziele zniszczenia
      • swarozyc Re: finis coronat opus 05.08.09, 11:01
        W dziele niszczenia jestesmy lepsi niz w dziele tworzenia...


        Tak trzymac!
        • Gość: Pom.Zach-zawsze po Re: finis coronat opus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 10:34
          Czy ktoś pofatygował się policzyć ILE ZAMKÓW/DWORKÓW zniszczyliśmy od
          kwietnia 1945r, na Pomorzu Zachodnim?
          • Gość: niemiec Re: finis coronat opus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 22:17
            a ile kosciołów zniszczyli niemcy w czasie okupacji
    • cpt_stowarzyszenie Re: Runął słynny zamek w Swobnicy 03.09.09, 21:15
      wwwNa odsiecz zabytkom

      „Mienie dużej wartości”

      Przez sześćset lat stał w Swobnicy zamek. Stał niewzruszenie bez
      względu na dziejowe burze i kataklizmy żywiołów, ominęły go kule
      szwedzkie i bomby radzieckie. Śmiertelne ciosy otrzymał dopiero od
      polskiej administracji różnego szczebla i autoramentu. Kiedy 31
      marca 1957 roku ówczesny wojewódzki konserwator zabytków mgr Henryk
      Dziurla uznawał oficjalnie zamczysko za zabytek, było to „mienie
      dużej wartości” podlegające szczególnej ochronie. O tym jak
      ta „szczególna ochrona” wyglądała świadczy dziś stan „obiektu
      chronionego prawem”.

      Do dnia 9 lipca 1990 roku pojoannicki zamek w Swobnicy należący do
      Skarbu Państwa wykorzystywany był przez Kombinat Państwowych
      Gospodarstw Rolnych w Grzybnie. Wykorzystany został do cna, a
      jeszcze „rzutem na taśmę” dyrektor kombinatu Tadeusz Sawicki chciał
      na nim zarobić. Jak się okazało, zupełnie nielegalnie. Pegeery
      padły, a zamczysko z działką otoczoną umierającym jeziorem przejęła
      na Zasób Gruntów gmina Banie. Rada Gminy już 23 października podjęła
      uchwałę zezwalającą wójtowi Jerzemu Wiśniewskiemu na zbycie
      tego „mienia dużej wartości”. A jaka to właściwie była ta „duża
      wartość”?

      Wycena szacunkowa z dnia 29 lipca 1990 roku sporządzona przez panią
      inżynier Krystynę Żądło, biegłego z listy wojewody szczecińskiego,
      opiewała w sumie na 7 778 623 435 złotych. Kwotę tą dla jasności
      podam jeszcze słownie: siedem miliardów siedemset siedemdziesiąt
      osiem milionów sześćset dwadzieścia trzy tysiące czterysta
      trzydzieści pięć złotych. W nowych złotówkach, jeśli umiem liczyć,
      jest to 777 862 PLN. Wkrótce wyceniono też działkę, na której stoi
      zamczysko. Biegły ze Stargardu Szczecińskiego, mgr inż. Jan
      Przesmycki określił jej wartość na 6 555 000 złotych, czyli
      dzisiejsze 655 złotych i 50 groszy (!). Coś tam wart był również
      drzewostan w otoczeniu zamku. Biegły ze Szczecina, Edmund Lepak,
      wycenił go na 315 840 000 złotych (trzysta piętnaście milionów
      osiemset czterdzieści tysięcy). Było nie było, nawet po kompletnym
      wykorzystaniu (czytaj: zrujnowaniu) obiektu przez PGR nadal było
      to „mienie dużej wartości”. Wójtowi i radnym bardzo się jednak
      spieszyło. Tak bardzo, że koniec końców nieruchomość poszła w
      prywatne ręce za równowartość obecnych 50 tysięcy złotych, czyli
      jednego pokoiku bez kuchni w bloku mieszkalnym.

      Dnia 9 grudnia 1991 roku zainteresowanie nabyciem zamczyska wyraził
      przez swojego pełnomocnika obywatel Belgii Johannes Fridericus Maria
      van Leendert. Kupi i wyremontuje zamek dając pracę wielu okolicznym
      mieszkańcom pod jednym, skromnym warunkiem - gmina odsprzeda mu
      także 236,23 hektara pobliskich gruntów. Ostatniego dnia stycznia
      1992 roku Rada Gminy uchwaliła, że nabywcą zabytkowego zamku będzie
      spółka „Johann van Leendert B.V.” z siedzibą w Maastricht. 29 maja
      tego roku Leendert zawiązał jednak spółkę w Polsce „Johann van
      Leendert” sp. z o.o. z siedzibą w Baniach i 15 września kupił
      rzeczoną nieruchomość, na którą to okoliczność spisany został w
      Gryfinie stosowny akt notarialny. Zamek w Swobnicy został sprzedany.
      Co prawda nie temu podmiotowi prawnemu, o którym mówiła uchwała Rady
      Gminy, ale podobnemu. W trzecim paragrafie umowy notarialnej stoi
      zapis, iż nieruchomość kupuje pan Johann van Leendert w imieniu
      spółki z ograniczoną odpowiedzialnością „Johann van Leendert” z
      siedzibą w Baniach. Jeszcze tak przy okazji warto by było przytoczyć
      tu wszystkie pisemne porozumienia i obietnice składane wójtowi i
      radzie, ale chyba nie ma potrzeby. Integralną część umowy
      notarialnej stanowi bowiem protokół uzgodnień spisany w tym samym
      dniu 15.09.1992 roku, który unieważnia wszelkie wcześniejsze
      porozumienia. Było, minęło, zaczynamy od nowa…

      Cztery lata dostał aktem notarialnym Leendert na „zakończenie
      remontu zespołu zamkowego.” Dziś, po upływie lat siedemnastu okazuje
      się, że jeszcze go nie rozpoczął. Tango z Leendertem zaczęło
      nabierać animuszu już po paru latach. Nie miejsce tu na opowieść o
      figurach tego gorącego tańca. Interesuje nas wszak los „mienia dużej
      wartości”. W tak zwanym międzyczasie, a dokładnie zaraz po zakupie
      przez spółkę „Johann van Leendert” sp. z o.o. z siedzibą w Baniach
      zabytkowego zamczyska, 236,23 hektara gruntów wokół niego kupiła
      spółka „Dro – Dawidy Rabbits And Quaiel Ltd” z siedzibą w Dawidach
      koło Warszawy. Dnia 3 lipca 1993 roku w księdze wieczystej założonej
      na te działki jako właściciela wpisano już spółkę „Johann van
      Leendert” sp. z o.o. z siedzibą w Baniach. Za lat kilka grunty te
      obciążone zostaną hipoteką, ale co nas to obchodzi…

      Również w międzyczasie „mienie dużej wartości” zmienia właściciela.
      Zostaje nim „Johann van Leendert Poland” spółka z o.o. z siedzibą w
      Gryfinie. Pomimo to w okresie od 8 grudnia 1997 do 13 marca 1998
      toczą się rozmowy z Gminą Banie w sprawie przekazania gminie
      nieodpłatnie zamku swobnickiego w formie darowizny. Jak wynika z
      pism w tej sprawie, zamek chce oddać gminie spółka „Agro Bor” sp. z
      o.o. z siedzibą w Gryfinie(?!). Kolejna zmiana właściciela w dniu 21
      grudnia 1998 roku wiąże się na dodatek z oszałamiającym spadkiem
      wartości „mienia dużej wartości”. Cóż się takiego dzieje? Otóż przed
      notariuszem w Szczecinie staje pan Lech Kunicki działający w imieniu
      i na rzecz spółki „Johann van Leendert Poland” sp. z o.o., oraz w
      imieniu i na rzecz spółki „C.P. sp. z o.o. z siedzibą w Gryfinie i
      oświadcza, że spółka „Johann van Leendert Poland” sp. z o.o. w dniu
      31.07.1998 wniosła do spółki „C.P. sp. z o.o. własność nieruchomości
      o wartości 15 000 złotych. Słownie: piętnastu tysięcy złotych! Tą
      nieruchomością był nasz zabytkowy zamek, „mienie o dużej wartości”…

      To jest tylko mały przyczynek do historii najnowszej pojoannickiego
      zamczyska w Swobnicy. O innych działaniach i innych nazwiskach
      napiszę w innym czasie i miejscu. Nadszedł najwyższy już czas, aby
      zagrać sygnał do boju i ruszyć na odsiecz temu unikatowemu
      zabytkowi. Administracja państwowa i samorządowa jak Piłat umyła
      ręce i nie chce nawet rozmawiać na temat losów zamku, co osobiście
      potwierdził nie tak dawno w Szczecinie minister Zdrojewski. Na
      ratunek zamkowi postanowiło ruszyć grono osób z Gryfina, Stargardu
      Szczecińskiego, Bań, Widuchowej, Berlina i Warszawy. W dniu 8
      sierpnia tego roku spotkali się w Chwarszczanach, gdzie powołane
      zostało do życia Stowarzyszenie „Zamek Swobnica”. Stowarzyszenie
      liczące prawie trzydziestu członków założycieli skupia w swoich
      szeregach osoby różnych profesji i środowisk połączone wspólną pasją
      i ideą ratowania zabytkowego zamku. Tymczasową siedzibą
      Stowarzyszenia jest miasto Gryfino.

      Stowarzyszenie postawiło przed sobą liczne i odważne cele. Głównym
      kierunkiem działalności będzie jednak podejmowanie zgodnych z prawem
      działań zmierzających do uratowania zamku w Swobnicy przed
      całkowitym zniszczeniem oraz jego rewitalizacja. Wszystkie pozostałe
      wytyczne zawarte w Statucie Stowarzyszenia służyć mają temu celowi.
      Założyciele zdają sobie sprawę, że obecna sytuacja zamku i jego
      otoczenia sprawia, iż walka o jego uratowanie będzie prawdziwą
      krucjatą, lecz od wytyczonego celu nie odstąpią. Działają na rzecz
      ogółu społeczności i na pomoc tej szeroko pojętej społeczności
      liczą, wszak dobra kultury są bezcennym skarbem, którego należy
      strzec jak oka w głowie.

      Marian Anklewicz
      • cpt_stowarzyszenie Re: Runął słynny zamek w Swobnicy 08.09.09, 11:44
        czekamy na kolejne pomysły ratowania zamku.

        www.gazeta.chojna.com.pl/index.php?id=swobnica_zamek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka