Dodaj do ulubionych

Prokuratura nie może znaleźć biegłych od promów

15.10.03, 09:43
A moze by tak zapytac producenta o zdanie na temat parametrow
tego promu.. dziwne ze wysoka fala mu szkodzi.. australijska
marynarka uzywa takich samych promow do transportu ciezkiego
sprzetu.. a oni by chyba kajaka nie kupili.. ja sam montuje
katamarany motorowe 8 metrowe i fala im jakos nie przeszkadza..
ostatnio jeden z klientow australijska sluzba celna sprawdzala
nowo zakupiony od firmy w ktorej pracuje i okazalo sie ze
rozwijal predkosc 45 wezlow.. i przy lekko sztormowej pogodzie
dotychczas uzywane przez nich pontony RIB nie byly go wstanie
dogonic na Morzu Tasmanskim.. wiec jezeli katamatan jest
wiekszy.. spodziewac by sie mozna ze powinien lepiej sobie
radzic z falami niz taki maly..
Obserwuj wątek
    • Gość: \_____/ to śmieszne IP: *.greenet.pl 15.10.03, 19:09
      to smieszne, ze prokuratura nie moze znalezc bieglych...

      dowodzi to paru rzeczy...

      - nieruchawosci (braku zaangazowania w sprawy zawodowe) i
      niekompetencji prokuratury

      - blednych zalozen, ze bieglym musi byc jakis "specjalista od
      zeglugi promowej"...
      jesli chodzi o takiego specjaliste stricte, to rzeczywiscie moze
      nie byc...
      bo po pierwsze nawet dyrektorzy firm promowych obecni nie
      wszyscy sa dobrymi specjalistami od rynku promowego (sa po
      prostu managerami - "dyrektotrami w ogole", a nie koniecznie
      dobrymi graczami na rynku promowym), a poza tym nawet jesli by
      byli dobrymi fachowcami w branzy promowej - nie chcieliby z
      powodow "politycznych" czy "dyplomatycznych" znalezc sie w roli
      bieglych, bo to oznaczaloby pograzenie przez nich tego
      oskarzonego bylego zarzadu PZB...
      w firmach promowych moze nie byc dobrych analitykow rynku, bo
      nasze firmy promowe dzialaja na bardzo ograniczonym rynku, nie
      maja szerokich planow strategicznych, zyja "z dnia na dzien" i
      maja specjalistow (byc moze dobrych fachowcow - zeglugowcow) od
      biezacej, codziennej EKSPLOATACJI promow, ale NIE MAJA
      ekspertow - zeglugowcow - analitykow rynku...
      po prostu taka "rasa" zeglugowcow - analitykow rynku (promowego)
      sie nie wyksztalcila, bo nie bylo na takowa zapotrzebowania...
      predzej mamy ludzi znajacych sie na swiatowym rynku przewozow
      masowych, bo mamy duza firme, liczaca sie na swiecie, dzialajaca
      na rynku globalnym (PZM) - tam moga sie znalezc EXPERCI -
      analitycy rynku zeglugowego, zwlaszcza wsrod brokerow PZM-u...
      ale w polskich firmach promowych NIE ma dobrych analitykow rynku
      promowego, bo nie ma zapotrzebowania na takowych...

      ale to szukanie eksperta - bieglego od rynku zeglugowego
      (promowego) jest smieszne - to jest w ogole blad w zalozeniach...

      taki biegly (ekspert konkretnie "od promow") nie jest
      potrzebny...

      pewnie nie spelniam wymogow formalnych, by zostac bieglym, ale
      LATWO moge dostarczyc materialy i dowody o stanie rynku, wtedy,
      gdy zamawiano Boomeranga...
      nie potrzebny zaden biegly - zeglugowiec - specjalista od
      promow...

      wystaczy nawet zaangazowany amator (interesujacy sie promami)

      wystarczy wskazanie publikacji fachowych z tamtego okresu
      i ewentualne ich opracowanie w postaci jakiegos raportu...

      wystarczy do tego np. jakis lepszy dziennikarz zajmujacy sie
      zegluga (jest takich w Polsce BAAAAARDZO malo, ale sa)
      albo nawet zaangazowany (interesujacy sie rynkiem promowym)
      amator...

      wystarczy zeby przedstawil materialy - prokuratura juz bedzie w
      stanie ocenic ich przydatnosc i wiarygodnosc...

      nie potrzeba tu zadnych "ekspertow od promow"...

      sa dowody na to, ze PZB w oficjalnych wypowiedziach KLAMALA
      (gdy postanowili kupic Boomeranga w wypowiedizach oficjalnych
      twierdzili, ze to jest staek ZAMOWIONY przez nich w Australii,
      tymczasem to bylo "lapanie" - jak im sie wydawalo - "okazji"...
      statek nie byl budowany od poczatku dla PZB.. byl budowany
      SPEKULACYJNIE przez stocznie...

      tych dowodow nie trzeba szukac w czyichs szufladach czy
      prywatnych domach - wystarczy "bialy wywiad" - analiza prasy
      polskiej - "ogolnej" i zagranicznej - fachowej

      poza tym od poczatkubylo wiadomo, ze w Europie polnocnej z
      takimi szybkimi promami sa klopoty - techniczne, eksploatacyjne,
      ktore przekladaja sie na klopoty finansowe...

      np. w chwili gdy podejmowano decyzje o kupnie Boomeranga juz
      bylo wiadomo, ze jego niemal blizniak (z tej samej stoczni) -
      DELFIN - mial juz okresy "stania na sznurku"

      poza tym wszystkie linie, na ktorych eksploatowano podobne
      szybkie promy w Europie (na niektorych liniach i tak juz z
      niepowodzeniami) byly ZNACZNIE KROTSZE niz linia, na ktora mial
      wejsc Boomerang

      decyzja o zakupie Boomeranga, to byly:
      - megalomanstwo topowej dyrekcji
      - brak profesjonalizmu topowej dyrekcji, dla ktorej wazniejsze
      byly wzgledy ambicjonalne i prestizowe ("odgryzc sie"
      Boomerangiem za Polonie Unity Line) niz realia i analizy
      ekonomiczne...
      - megalomanstwo i hurra-optymizm (zapal w krotkich spodenkach)
      oraz "podjaranie sie" mozliwoscia dostepu do nowoczensej
      techniki okretowej przez dyrekcje na ciut nizszym poziomie (dyr
      ds. technicznych)
      - kpina z realiow ekonomicznych
      - nie zwracanie uwagi na nienajlpsze doswiadczenia innych
      armatorow z podobnymi promami w Europie polnocnej
      - byc moze jakies inne wzgledy "pod-stolne" / zwiazane z
      kreatywna ksiegowoscia, etc.

      jest jeszcze taka ciekawostka...

      konkurent PZB - Unity Line TEZ rozwazalo wprowadzenie szybkiego
      promu na te linie (mniejszego, tanszego, tylko pasazerskiego, a
      nie pasazersko-samochodowego, jak Boomerang)
      byla juz wstepnie wybrana stocznia i projekt statku
      i w Unity Line liczyli, liczyli, zlecali firmom konsultingowym
      feasibility studies i WYSZLO, ze sie NIE oplaci...

      a PZB uznalo ("z ksiezyca") ze sie oplaci...

      no i widac, jak sie oplacilo..
    • Gość: \_____/ Re: Prokuratura nie może znaleźć biegłych od prom IP: *.greenet.pl 15.10.03, 19:31
      > A moze by tak zapytac producenta o zdanie na temat parametrow
      > tego promu..

      wystarczy zapytac eksploatujacych takie promy przed Boomerangiem
      w Europie polnocnej i na Baltyku
      przed Boomerangiem byly tu DWA takie DELFIN i FELIX (prawie
      blizniaki Boomeranga, z tej samej stoczni)

      dosawiadczenia nie byly dobre

      promy te nie kursowaly od pozniej jesieni do wczesnej wiosny

      przy drogim paliwie (te szybkie promy "żrą" strasznie duzo)
      i przy (o czym wiadomo bylo) NIE oszalamiajacych prognozach
      wzrostu ruchu pasazerskiego na linii oraz przy wylaczeniu promu
      z eksploatacji w zimie, WIADOMO BYLO BEZ SZCZEGOLOWYCH
      kalkulacji (wystarczyly takie zgrubne, na paierowej serwetce na
      stoliku w restauracji) ze to sie NIE OPLACI


      > dziwne ze wysoka fala mu szkodzi.. australijska
      > marynarka uzywa takich samych promow do transportu ciezkiego
      > sprzetu..


      nie takich samych

      marynarka Australijska i Amerykanska uzywa katamaranow INNEGO
      typu, ktore rzeczywiscie moga byc mnie wrazliwe na fale...

      marynarka uzywa tzw. wave-piercing catamarans z firmy InCat
      to jest INNA konstrukcja i wlasciwosci (dzielnosc morska) niz
      promy AutoExpress ze stoczni Austal (takie jak Boomerang)

      > a oni by chyba kajaka nie kupili.. ja sam montuje
      > katamarany motorowe 8 metrowe i fala im jakos nie
      przeszkadza..

      nie zapominaj o wytrzymalosci zarowno ogolnej, jak i MIEJSCOWEJ
      (lokalnej)...

      w takim malym katamaranie, jak Twoj, ktory jest relatywnie
      sztywny, wytrzymalosc lokalna praktycznie nie gra roli..

      w duzych katamaranach juz ma znaczenie i to duze...

      poza tym dziennikarze jak zwykle troche poprzeinaczali albo nie
      dopowiedzieli...

      owszem, czasem nawet w srodku lata, przy gorszych pogodach, jak
      sie jakis sztorm trafil - czasem Boomerang przez pogode i fale
      nie kursowal (odwolane rejsy)

      ale chodzi glownie o to, ze w zimie przez pare miesiecy stal
      bezczynnie i nie zarabial na siebie...

      zreszta w lecie tez specjalnie popularny nie byl i dobrego
      oblozenia nie mial...
      tu wyszly bledne, albo zadne (nie przeprowadzone na seruio)
      analizy ekonomiczne i rynkowe...
      po prostu armator i jego dyrekacja zachowali sie
      NIEPROFESJONALNIE

      jesli chodzi o unieruchomienie w zimie - oczywiscie chodzilo o
      czeste sztormy... i wsyoka fale...
      ale chodzilo tez o to, ze kasza lodowa (Baltyk nie musi byc "na
      twardo" skuty lodem, ale w portach i po drodze czesto wystepuje
      czesciowe zalodzenie i "kasza lodowa"..
      no wiec kasz lodowa jest po prostu "NIE STRAWNA" dla pednikow,
      jakie maja te szybkie promy (pedniki strugowodne - water-jets)
      po prostu sie zapychaja i uszkadzaja lodem...

      > ostatnio jeden z klientow australijska sluzba celna sprawdzala
      > nowo zakupiony od firmy w ktorej pracuje i okazalo sie ze
      > rozwijal predkosc 45 wezlow.. i przy lekko sztormowej pogodzie

      wave piercer albo SWATH.. nie taki, jak Boomerang..

      > dotychczas uzywane przez nich pontony RIB nie byly go wstanie
      > dogonic na Morzu Tasmanskim.. wiec jezeli katamatan jest
      > wiekszy.. spodziewac by sie mozna ze powinien lepiej sobie
      > radzic z falami niz taki maly..

      wlasnie nie koniecznie... pamietaj o wytrzymalosci lokalnej...

      to, ze caly katamaran sie "ogolnie" nie polamie na fali, to
      jeszcze nie koniec problemow...

      jest jeszcze problem wytrzymalosci lokalnej, slammingu, etc...

      wave-piercers lepiej to znasza i moga prawdopodobnie plywac przy
      nieco wiekszej fali niz AutoExpressy z Austala (takie jak
      Boomerang)...

      Boomerang jest teraz eksploatowany nadal na Baltyku, ale:
      - w zimie oczywiscie NIE kursuje
      - jest na krotszej linii
      - jest na linii ZE ZNACZNIE WIEKSZYM RUCHEM PASAZERSKIM
      wiec moze byc oplacalny
      poza tym zostal okazyjnie, TANIO kupiony od PZB...
    • enancjo Re: Prokuratura nie może znaleźć biegłych od prom 16.10.03, 08:29
      .. a może warto pogadać z tym co powiedział, że fala na Bałtyku
      mu przeszkadza. Mialem przyjemnosc przejechac sie tym cudem dwa
      razy i nie bylo,a raz pogoda byla super a raz taka sobie.
      .. fakt ze fale mórz płtykich, a takim jest Baltyk, są przykre,
      ale to było do przewidzenia przed zakupem, dlatego moim zdaniem
      nie jest wazna opinia nowych ekspertów, ale merytoryczna opinia
      tego który stwierdzil ze prom sie nie nadaje na Baltyk i ktora
      byla podstawa odsprzedazy za 1/3 ceny .. dlatego widac ze ktos
      komus probuje chronic D, a nie merytorycznie ocenic prawidlowosc
      dzialania zarzadu ..
      .. co do oceny pracy kadluba to mamy caly kierunek na uczelniach
      i czyzby nie ma tam ludzi co potrafia to ocenic ??? WSTYD!!!!!!
      .. co do mechanizmow ekonomicznych oceny to wystarczy umiec
      dodawac odejmowac i mnozyc .... i tez mamy na uczelniach
      wyspecjalizwoane kierunki w tym zakresie .. WSTYD !!!!!!
      Enancjo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka