Dodaj do ulubionych

cesarka w Zdrojach??

11.03.09, 17:39
mam pytanko o cesarkę w Zdrojach? jakie robią znieczulenie:
podpajęczynówkowe czy zewnatrzoponowe? Pytam bo prawdopodobnie będę
miala cesarkę a naczytałam sie dziś na innym forum jak to zdarza
się , że kobiety czuja ból w czasie znieczulenia
podpajeczynówkowego, a podobno w zewnątrzoponowym nie zdarzyło sie
to żadnej. Przestraszyłam się bo byłam przekonana , że nic sie nie
czuje zawsze... :(
Obserwuj wątek
    • slonko1335 Re: cesarka w Zdrojach?? 11.03.09, 19:29
      Podpajęczynówkowe, miałam dwukrotnie (w Zdrojach raz we wrześniu), nie czułam
      żadnego bólu, oczywiście podczas cc bo potem masakra...jedyny bardzo
      nieprzyjemny moment to wyciąganie dziecka, czujesz porządne szarpnięcie ale to
      nie boli.
      • magdashero Re: cesarka w Zdrojach?? 11.03.09, 22:32
        do cesarki nie robi się innego znieczulenia jak podpajęczynówkowe, oprócz
        oczywiście ogólnego w razie potrzeby, o zewnątrzoponowym może być mowa podczas
        porodu sn i nie ma możliwości aby czuć ból, owszem można czuć ze "coś tam robią"
        ale nie ból, to trochę jak znieczulenie u dentysty, czujesz ze wierci, ale nie
        czujesz bólu:)
        • nikaa818 Re: cesarka w Zdrojach?? 12.03.09, 10:23
          hmmm...
          w takim razie troche sie pocieszyłam. miałam juz cesarke ale na unii
          i podczas zabiegu nic nie czułam.teraz chce rodzic w zdrojach
          dlatego sie zaniepokoilam a sie na tym nie znam :)

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=92496244
          a opisy na w.w. forum są mocno niepokojące. dzięki za odpowiedź!
        • nikaa818 Re: cesarka w Zdrojach?? 12.03.09, 10:27
          magdashero napisała:

          > do cesarki nie robi się innego znieczulenia jak podpajęczynówkowe,
          oprócz
          > oczywiście ogólnego w razie potrzeby

          ciekawa jestem jaka moze być przyczyna znieczulenia ogólnego? czy
          mozna źle znieczulić do cesarki?
      • nikaa818 Re: cesarka w Zdrojach?? 12.03.09, 10:31
        mam pytanko jeszcze: ja pierwszy poród też miałam przez cc z
        przyczyn -brak postępu w porodzie. czy jedna cesarka warunkuje
        drugą? (czy tak było w Twoim przypadku? ) szczerze mówiąc chciałabym
        mieć znów cesarke :)
        • slonko1335 Re: cesarka w Zdrojach?? 12.03.09, 12:47
          Nie jedna cc nie warunkuje drugiej o ile powody pierwszej nie powtórzyły się w
          czasie drugiej ciąży, jednak prawdopodobieństwo porodu sn po pierwszym cc jest
          niższe o 50 procent.
          U mnie nałożyło się kilka różnych przyczyn i stąd drugie cc. Pierwsze było ze
          względu na pośladkowe ułożenie płodu, za drugim razem dziecko było ułożone
          prawidłowo, miałam rodzić normalnie, jednak okazało się, ze wyciekły mi wody,
          szyjka jest bardzo długa a szew się rozchodzić zaczął, więc od razu robili cc.
          Pytałaś wyżej o znieczulenie ogólne, czasami nie da się podać znieczulenia a w
          kręgosłup albo gdy ważny jest czas wtedy znieczulają ogólnie.
          • nat_tat Re: cesarka w Zdrojach?? 12.03.09, 22:09
            Teraz są takie zalecenia w położnictwie, że kobieta po cesarskim cięciu przy
            kolejnym porodzie musi wyrazić zgodę na poród siłami natury. Jeżeli tego nie
            zrobi, to automatycznie ma cesarskie cięcie.

            Aaa, znieczulenie ogólne przy cesarce robi się w nagłych przypadkach, kiedy nie
            można czekać ani minuty - proces przygotowawczy do zabiegu krócej trwa z narkozą
            niż z podpajęczynówkowym.
            • nikaa818 Re: cesarka w Zdrojach?? 13.03.09, 11:56
              naprawde?! musze koniecznie gina o to spytać. jesli naprawde tak
              jest to wielki kamień spadł mi z serca. boje sie porodu sn jak nie
              wiem co! skąd masz takie wiadomości jeśli można wiedzieć?
              • nat_tat Re: cesarka w Zdrojach?? 15.03.09, 14:54
                Przeczytałam w jakiejś gazecie wywiad z ginekologiem - szychą w polskim
                towarzystwie ginekologicznym, czy coś w ten deseń.
                Następnie szybko potwierdziłam u znajomej pani ginekolog.
                • patysia00 Re: cesarka w Zdrojach?? 16.03.09, 13:12
                  ja nie chodziłam do szkoły rodzenia i szczerze mówiąc cieszę się, że
                  nie wyrzuciłam kasy w błoto. W moim przypadku nie była potrzebna. Do
                  szpitala trafiłam z 7cm rozwarciem i po 25 minutach było już po
                  wszystkim:) Nie potrzebowałam "specjalnego" oddychania. Później jak
                  już miałam parte (aż 3:P) to położna mi powiedziała tylko jak mam
                  przeć i tyle:)

                  Ojejku:) Piszę tylko, że jak ja byłam w szpitalu to leżałam właśnie
                  w pokoju z łazienką bez światła:P I płaciłam 100zł za dobę, czyli
                  tyle ile się płaci za pokój bez łazienki:P A leżałam 13-21 grudzień
                  i wątpie żeby coś się zmieniło w tym pokoju bo musieli by skuwać
                  całe ściany żeby to naprawić:P Ten pokój był naprzeciwko dyżurki nr
                  10:P Trzeba się przyzwyczaić, bo niektóre położne strasznie głośno w
                  nocy gadają:P

                  A co do pań rozwożących jedzenie to prawda, że są bardzo miłe:) Jak
                  sprzątają to też są miłe:) Ogólnie bałam się iść do szpitala, a
                  pobyt wspominam baardzo miło (chociaż już chciałam iść do domu:P)
                  • ewcik66 Re: cesarka w Zdrojach?? 16.03.09, 14:35
                    Patysia to z tego wynika, ze leżałyśmy w tym samym czasie ja 17-21
                    grudzień w tym pokoju z łazienką:)
                    • patysia00 Re: cesarka w Zdrojach?? 16.03.09, 15:06
                      hehe to pewnie nie raz sie widziałyśmy:) Ja leżałam w 10, a ten
                      drugi pokój jaki miał nr?
                      • ewcik66 Re: cesarka w Zdrojach?? 16.03.09, 15:44
                        Mój pokój miał nr 11
                        • patysia00 Re: cesarka w Zdrojach?? 16.03.09, 16:52
                          czy Ty przypadkiem nie byłaś po cesarce i nie masz czarnych włosów?
                          • ewcik66 Re: cesarka w Zdrojach?? 16.03.09, 18:09
                            Miałam cesarkę, ale czarnych włosów nie mam. Mam jasne blond
                            pasenka:)
                • nikaa818 Re: cesarka w Zdrojach?? 16.03.09, 21:09
                  och mam nadzieję , że te nowinki dotarły do szpitala w Zdrojach ! :)
                  dzieki za te newsy ! jestem dużo spokojniejsza :)
                  • patysia00 Re: cesarka w Zdrojach?? 16.03.09, 22:10
                    a to Cię nie kojarzę:P Może dlatego, że praktycznie siedziałam cały
                    czas w pokoju:P
                    • ewcik66 Re: cesarka w Zdrojach?? 17.03.09, 09:56
                      To tak jak ja:)
    • ewcik66 Re: cesarka w Zdrojach?? 12.03.09, 23:08
      Ja miałam cesarkę w Zdrojach w grudniu. Nie czułam żadnego bólu i
      bardzo mi się podobało to, że po zabiegu jak już puszcza
      znieczulenie dbają o to żeby nie bolało. Panie położne cały czas
      pytają czy zaczyna boleć i odrazu podają środki przeciwbólowe które
      zlecił wcześniej anestezjolog. Nie dopuszczają do tego aby ból się
      rozkręcił. Ja po 8 godzinach wstałam, wykąpałam się i nosiłam małą:)
      • nikaa818 Re: cesarka w Zdrojach?? 13.03.09, 11:57
        o to naprawdę pocieszające :) ja pierwszą cesarke miałam na unii i
        chwalę sobie , zastanawiałam sie jak jest w zdrojach w tym temacie.
        a jak szybko wyszłas do domu? po 5 dobach?
        • ewcik66 Re: cesarka w Zdrojach?? 13.03.09, 12:19
          W środę rano miałam cięcie, a w niedzielę byłam w domku:) Mogłam już
          wyjśc w sobotę, bo dobrze się czułam i było wszystko ok, ale małą
          chcieli poobserwować bo miała żółtaczkę.
          • nikaa818 Re: cesarka w Zdrojach?? 13.03.09, 12:24
            popytam Cie jeszcze :) napisz prosze ilu osobowe sa sale w których
            sie leży po porodzie? oraz jaki jest szef na cięciu? na unii miałam
            taki , który wyciaga się szybkim szarpnięciem po paru dniach a moja
            jedna znajoma miała rozpuszczalny. jak jest w zdrojach?
            • ewcik66 Re: cesarka w Zdrojach?? 13.03.09, 14:46
              Cięcie cesarskie robią na porodówce w sali cięć, potem odrazu
              przewożą Was z maluszkiem do góryna oddział położniczo-noworodkowy.
              Maluszka biorą na badania i szczepienie, a Ciebie kładą na salę po
              cięciową na 8 godzin. To jest sala 2-osobowa.Oczywiście można cię
              odwiedzać i tata może być cały czas jak również babcie itd... Tam
              sobie odpoczywasz,i przez osiem godzin monitorują Twoje parametry
              życiowe, położne zmieniają podkłady i podają leki przeciwbólowe.
              Oczywiście jak tylko maluszka zaszczepią to dostajesz go do piersi i
              moze być z Tobą cały czas.Jak minie 8 godzin to Panie pomagają Ci
              się spionizować bardzo powolutku i wtedy przechodzisz na normalną
              salkę dla położnicy. Salki są 2-osobowe.Zdroje mają również dwa tzw.
              apartamenty. Są to sale płatne i możesz je sobie wykupić. Jedna jest
              z łazienką druga bez.Ta z łazienką 200 zł doba, a bez łazienki 100
              zł. W tym apartamencie masz wszystko czego potrzebujesz. Jest
              lodówka, telewizor, łóżeczko drewniane dla maluszka, rozkładana
              kanapa na której może spać tata i być tam z Tobą cały czas. W sali z
              łazienką jest kabina prysznicowa, umywalka, bidet, wanienka dla
              maluszka stolik do przewijania i ogólnie bardzo przyjemny pokoik. Te
              normalne sale też są przyjemne. Są tam wanienki gdzie położne kąpią
              dzieciaczki przy Tobie. Jeśli chcesz się przespać to prosisz panie
              żeby zabrały dziecko. Jeśli chodzi o szew to jest on oczywiście
              kosmetyczny, czyli wyciąga się jadną nitkę tak jak na unii
              miałaś.Poza tym ci lepsi lekarze przeszli z Unii do
              Zdroji.Ordynatorem jest prof. Z. Celewicz. Ja miałam też cesarkę na
              unii trzy lata temu co prawda w 23 tyg. i dziecko nie przeżyło, więc
              trochę inaczej patrzyłam na to wszystko, ale szczerze powiedziawszy
              polecam zdecydowanie ZDROJE. Chociażby ze względu na czystość, a nie
              ukrywajmy że Unia ti skupisko bakterii i mnóstwo zakażeń
              wewnątrzszpitalnych.Jeśli nasuną ci się jeszcze jakieś pytania to
              służę pomocą. Przeleżałam w tym szpitalu 5 miesięcy w ciąży i znam
              go jak własną kieszeń:)
              • nikaa818 Re: cesarka w Zdrojach?? 13.03.09, 20:30
                ojej 5 miesięcy w szpitalu... nie zazdroszczę! zawsze podziwiałam
                kobiety które musialy duzą część ciąży spędzić w szpitalu i zawsze
                zastanawiaam sie : jak one to wytrzymuja???? no ale dla zdrowia
                dzidzi zrobi sie wszystko.
                a pytanko jeszcze mam :) - kto prowadził Twą ciążę? ja biegam do
                P.Uzara, który również pracuje w Zdrojach. A skoro spedzilaś tam
                tyle czasu moze miałas okazje poobserwowac Pana doktora w pracy? Bo
                ja oceniam go dobrze no ale to tylko wizyty raz na miesiąc w
                prywatnym gabinecie.Interesuje mnie jego stosunek do pacjentek w
                szpitalu.
                • patysia00 Re: cesarka w Zdrojach?? 13.03.09, 20:45
                  co prawda ja rodziłam sn, ale muszę napisać, że położne są bardzo
                  miłe i codziennie rano i wieczorem pytały się czy chcę coś przeciw
                  bólowego. Leżałam 8 dni, i przez całe 8 dni pytały się czy coś
                  podać:) A co do "apartamentów" to są dwa z łazienką, ale jeden
                  kosztuje 100zł za dobę, bo nie ma światła w łazience (w niczym to
                  nie przeszkadza) mi się właśnie taki trafił:)
                  • ewcik66 Re: cesarka w Zdrojach?? 13.03.09, 22:22
                    Oj nie wiedziałam ze nie mam światła w łazience:) Widziałam ten z
                    łazienką a Położne mówiły że drugi jest bez:) Moją ciążę prowadził
                    prof. Zbigniew Celewicz. Jeśli chodzi o Piotra Uzara to szczerze
                    polecam. Jest dobrym fachowcym, kompetentny, ma podejście do
                    pacjentki i dużą wiedzę medyczną. Mi zawsze wyczerpująco odpowiadał
                    na każde pytanie. Poza tym to pupilek ordynatora i dobry jego uczeń:)
                    • kalamutka Re: cesarka w Zdrojach?? 14.03.09, 08:53
                      jak najbardziej polecam Zdroje!Miałam rodzić w wojskowym, ale na 3 dni wylądowałam w Zdrojach na patologii i jestem zachwycona:)Jeszcze nie urodziłam,ale już 3 dni po terminie i w środe jade do Zdroji na wywołanie.Lekarze super kompetentni, życzliwi:)Położne pomagają we wszystkim, nawet miłe Panie sprzątające i Pani co jedzenie rozwozi:)Naprawde tam człowiek czuje się jak w domu, mnie najbardziej zdziwiło że sam Ordynator potrafił przyjść na sale pogłaskać po główce i powiedzieć, że wszystko będzie ok.:)
                      • nikaa818 Re: cesarka w Zdrojach?? 14.03.09, 18:15
                        o to naprawde bardzo pocieszające, zwłaszcza jak sie baaaaardzo nie
                        lubi szpitali :)
                        cieszę sie , że obstawiłam zdroje :)
                        a czy któras z Was chodziła może do szkoły rodzenia tamtejszej albo
                        w ogóle do jakiejs? jak bardzo zajęcia tam się przydaja w realu ?
                        • kalamutka Re: cesarka w Zdrojach?? 14.03.09, 19:35
                          Ja sama nie chodziłam, ale w czwartek byłam w Zdrojach na KTG i widziałam "obchód" po oddziale ludzi ze szkoły rodzenia, było ich naprawde dużo więc przypuszczam, że dość ciekawe to musi być:)
    • landrynka103 Re: cesarka w Zdrojach?? 18.03.09, 18:01
      Ja rodziłam w lutym przez CC - znieczulenie podpajęczynkowe i
      niestety źle zrobione przez anestezjologa - myślałam że umieram na
      stole operacyjnym bowiem nie byłam znieczulona do końca. W
      konsekwencji podano mi narkozę, cała noc na morfinie po operacji,
      znieczulenie nie chciało odpuścić nóg bowiem nastąpił obrzęk
      kręgosłupa po złym kłuciu. Miałam pecha - byłam 10 w kolejce tego
      dnia i chyba zespół byl zmęczony. Tak więc dla mnie cc to była
      trauma. Jeśli chodzi o szpital to polecam serdecznie - miłe położne,
      warunki całkiem, całkiem i fachowi lekarze. Pozostał żal do
      anestezjologa... :(
      • nikaa818 Re: cesarka w Zdrojach?? 18.03.09, 22:09
        o nie!!!!! jednak to możliwe!!!!!! to musiało być straszne
        przeżycie!!!! współczuję!! znów mam stracha :((
    • goniamm Re: cesarka w Zdrojach?? 31.03.09, 12:51
      Urodziłam synka przez cc 12 marca. Nie była to planowana cesarka
      tylko bardzo trafna decyzja lekarzy dyżurujących. Wszystko było ok.
      Znieczulenie podpajęczynówkowe, cały czas była przy mnie pani
      anestezjolog,zabieg wykonywało dwóch lekarzy. Po czterech godzinach
      wróciło czucie w nogach, po 6 h wstałam z łóżka.wszystkie położne i
      cały personel bardzo pomocne. Dziecko w każdej chwili mogłam mieć
      albo przy sobie albo oddaćna oddział noworodków. Ponadto od drugiej
      doby lezałam sama w pokoju bo wbrew wszystkim opiniom nie było tak
      duzo porodów.
      Pozdrawiam i zyczępowodzenia.
      • nikaa818 Re: cesarka w Zdrojach?? 01.04.09, 13:50
        o to bardzo dobre wieści :) troche sie nasłuchałam o przepełnieniu
        szpitala przez ciężarówki ;)

        a jeszcze teraz nawiążę do wypowiedzi
        nat_tat z 12.03.09 w tym wątku , iż:

        "Teraz są takie zalecenia w położnictwie, że kobieta po cesarskim
        cięciu przy
        kolejnym porodzie musi wyrazić zgodę na poród siłami natury. Jeżeli
        tego nie
        zrobi, to automatycznie ma cesarskie cięcie"

        wczoraj spytałam o to mojego gina i jakoś nie potwierdził :(
        powiedzial tylko, że owszem czesto powtarzaja się okoliczności ,
        które spowodowały poprzednia cesarkę-więc wtedy robią, ale nie
        zawsze i jak sie nie powtarzają to nie ma cesarki , i rodząca nie ma
        tu nic do gadania :(
        a ja sie tak boję porodu sn!!!!!!
      • nikaa818 Re: cesarka w Zdrojach?? 01.04.09, 13:56
        no i jeszcze chciałam napisać , że zazdroszczę Ci , że jestes juz po
        i że jak patrze na te piekną pogode za oknem to naprawde dobrze Ci
        się złożył termin porodu! akurat możesz z dzidzią na spacerki
        chadzać no i jeszcze całe lato przed wami! ja mam termin na koniec
        sierpnia i obawiam sie , że jak lato będzie gorące to się troche
        namęczę!
        a jak tam ciężko dochodzisz do siebie po cesarce? masz dolegliwości
        jakieś jeszcze? pewnie tak! zapomniałam juz ile to się dochodzi do
        siebie po cc.
        pozdrawiam i Ciebie i dzidzię! :)
        • goniamm Re: cesarka w Zdrojach?? 01.04.09, 17:54
          Niestety rana po cc jeszcze ciągnie no i brzych w tym miejscu jest
          taki "nie mój", ale co się dziwić to dopiero 3 tyg.Wszystko
          oczywiście do zniesienia. Po wyjściu ze szpitala nie potrzebowałam
          juz środków przeciwbólowych, najgorszy 1 dzień a potem już z górki.
          pozdr
          • patrischa co zabrac do szpitala dla dziecka? 22.04.09, 21:48
            czy ubrabka pieluchy chustki sa szpitakle czy trzeba zabrac swoje
            • gabi683 Re: co zabrac do szpitala dla dziecka? 29.04.09, 08:38
              No moja kolezanka w czoraj urodziła przez cc w Zdrojach ,juz chodzi
              8 godzin po porodzie .Mowi ze piluszki i ubrana sa w tym szpitalu
              dla dzieci,ale mamy i tak przywoza swoje.
            • patysia00 Re: co zabrac do szpitala dla dziecka? 10.05.09, 17:32
              w szpitalu nie ma ubranek, owijają w kocyki i pieluchy. Chusteczek
              nawilżanych też nie ma.
    • nikaa818 Re: cesarka w Zdrojach?? 25.08.09, 14:18
      No ja tez juz jestem po cesarce.W zeszłym tyg urodziłam w ten sposób
      córeczkę. Jestem bardzo zadowolona ze szpitala i opieki połoznych ,
      które same proponują środki przeciwbólowe i do tego są miłe.Jakie to
      inne od cesarki na Unii którą kiepsko wspominam.Chodziłam bez
      środków przeciwbólowych zgięta w pół.No ale to było 6 lat temu,może
      coś sie zmieniło od tego czasu.
      W każdym razie Zdroje polecam i polecam mojego gina,który prowadził
      moją ciąże i robił cc - dr Uzara.Jestem bardzo zadowolona.
      • iskierka40 Re: cesarka w Zdrojach?? 30.08.09, 16:08
        ja będę maiała cc na koniec marca ,mam nadzieje ze bedę je
        wspominała równie dobrze jak to ktore miałam wkwietniu
        2006,porodówkę polecam ale już odział noworodków nie,ale to już inna
        historia...
        mnie ciął Ira i Pękał
        • nikaa818 Re: cesarka w Zdrojach?? 30.08.09, 20:08
          a owszem. oddział noworodków to już inna bajka.nie będę sie wdawac w
          szczegóły ale nie będę mile wspominać.
          ale ogólnie rzecz biorąc jestem na "tak" :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka