suziiza
23.07.09, 10:39
Chciałbym prosić Was, abyście uczulili swoich najbliższych,
dziadków, rodziców, na fakt, że znów w Szczecinie działa szajka
oszustek. Wczoraj ich ofiarą padł mój 80 letni dziadek. Dwie
kobiety, brunetka i blondynka, około lat 40-45, podające się za
pracownice ZUS-u,
zostały wpuszczone przez mojego dziadka do mieszkania. W czasie gdy
zagadywały go w duzym pokoju, do mieszkania weszła trzecia osoba
(nie jest wiadome czy kobieta, czy mężczyzna), która bez problemów
zajęła się plądrowaniem pozostałej cześci mieszkania. Ponieważ
dziadek trzymał niewielkie oszczędności (jednak ciułane przez kilka
lat) w szafeczce zamykanej na kłódkę, z którą na miejscu nie mogli
sobie poradzić, wynieśli całą szafkę. Kiedy dziadek zorientował się,
że szafka zginęła, po owych "pracownicach" ZUS-u nie było śladu. W
trakcie składania zeznań na policji, dowiedzieliśmy się, że chwilę
później na ulicy Piastów miało miejsce identyczne zdarzenie. Piszę
to, abyście uprzedzili swoich dziadków, rodziców, przed podobną
sytuacją. Ja wiem, że takie przypadki są nie pierwszy raz, ale mam
wrażenie że dzieje się to falami. Oszuści porzucają swój proceder,
do czasu aż wszystko umilknie i ludzie staną się mniej ostrożni.
Reasumując, nie wiem jakim trzeba być człowiekiem, żeby okraść
bezbronnego staruszka, staruszkę. Poprostu brak słów.